sobota, 9 października 2021

"Tygrysek" posłusznie dał głos!

""Klub parlamentarny Koalicji Polskiej złoży wniosek o skrócenie kadencji parlamentu – przekazał w sobotę (dziś) szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił podczas konferencji w Poznaniu, "ten rząd nie może trwać dłużej"" [1]. 

Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka

Chyba najgorszą rzeczą, którą niektórzy politycy mogą sprawiać, to to, że traktują swoich wyborców jak niepełnosprawnych intelektualnie. Owszem jest kilka procent ludzi, którzy mają psychiatryczne problemy i im trzeba pomagać. To jest nasz ludzki obowiązek. Ale większość to ludzie normalni - no może z wyjątkiem jakichś fanatyków - i właśnie drażni mnie, że to Oni są odbiorcami propagandy i poglądów, które w jakiejś mierze można uznać za zdradę narodową. 

Obecna sytuacja w Polsce jest bowiem taka: 

1) wrócił D. Tusk zapewne na wyraźne zlecenie A. Merkel, która jakoś go dziwnie "pokochała" a ten powrót od samego początku miał na celu maksymalne skłócenie Polaków i ostatecznie pozbawienie władzy ZP (PiS),
2) takie posunięcie Niemiec świadczy, że USA J. Bidena już przekazały Niemcom naszą część Europy a jeżeli Niemcom to dał im wolna rękę na kolejny podział europejskich wpływów pomiędzy Niemcy i Rosję, 
3) polski TK stwierdził, iż polska Konstytucja jest najważniejszym aktem prawnym w Polsce i prawo unijne nie może mieć nadrzędnego znaczenia. Takie identyczne wyroki już zapadały i to m.in. w Niemczech, ale to właśnie polska decyzja stała się dla niemieckiej IV Rzeszy (UE) jakimś problemem, który D. Tusk ocenił, iż prowadzi do Polexitu,
4) tenże sam, zapewne niemiecki przedstawiciel na Polskę, ogłosił na jutro jakąś demonstrację na Placu Zamkowym w Warszawie i to w obronie naszego członkostwa w UE, którego podobno już nie chce PiS, choć żaden z polityków partii rządzącej nigdy takiego postulatu nie wypowiedział. Nasz Sanepid - ze względów epidemiologicznych (Cowvid) - wydał negatywną opinię  na możliwość przeprowadzenia takiej demonstracji,
5) "tygrysek" chce złożyć w Parlamencie wniosek o samorozwiązanie Sejmu, co ma doprowadzić do obalenia obecnych władz,
6) na polskiej granicy z Białorusią padają już strzały z broni palnej. Co prawda niby białoruscy wojskowi strzelają ślepymi nabojami, ale tych przypadków może być jeszcze więcej i kto wie czy w końcu nie skończy się tym, że zaatakują polskich pograniczników z broni ostrej. Oczywiście takie ruchy nie mogły się odbyć bez akceptacji (zlecenia?) Rosji, 
7) gazociąg Nord Stream 2 już jest na ukończeniu i wreszcie po setkach lat Niemcy i Rosja są prawie "sąsiadami" a biorąc pod uwagę lewacką administrację USA, to jak na razie nie możemy liczyć na ich pomoc,
8) nie ustają żądania międzynarodowych organizacji żydowskich do zapłacenie przez Polskę mitycznych i bezprawnych reparacji wojennych za tzw. mienie bezspadkowe, które Żydzi utracili w czasie II WŚ i okresie komunizmu.

Współczuję Polakom, którzy nie widzą korelacji pomiędzy tymi wydarzeniami, czyli swoistej wojnie hybrydowej przeciw Polsce. A tak naprawdę one powodują konieczność walki o naszą suwerenność i niepodległość. O tę resztkę, która nam jeszcze pozostała i takie gesty i słowa, które wypowiada dziś szef PSL są naprawdę niemal zdradą naszego państwa. Nie słuchajmy go i miejmy w sercu nadal Polskę i Polaków!


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 4 października 2021

Prof. Z. Krysiak: "Jeżeli Polska się podda to Europa popłynie"

Ostatnio profesor Zbigniew Krysiak [1] zasłynął jako współautor raportu, który podważył jakiekolwiek finansowe korzyści z przynależności Polski do zniemczonej Unii Europejskiej [2]. Wcześniej tak pisał T. Cukiernik, z tym, że raport Z. Krysiaka jest jeszcze bardziej szczegółowy - i jak pisałem - trudno go podważyć. 

Oczywiście wyniki jego raportu wzbudziły wiele kontrowersji i ataków na niego współczesnych piewców UE. Nawet tej reakcji zbytnio nie śledziłem, bowiem każdy kto podważa naszą przynależność do UE jest dziś automatycznie okrzyknięty zwolennikiem Polexitu, ale przecież nie o to chodzi. 

Profesor po prostu - jako Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana, który promuje i wdraża do życia społecznego jego idee jako już Sługi Bożego - chce po prostu Europy Ojczyzn opartej na Dekalogu a nie jednego Państwa Europa. Tylko tyle i aż tyle. Ale to wystarczy do prowadzenia ataku na niego. Z tym, że totalni krytycy nie mają żadnych argumentów, żeby go obśmiać, merytorycznie i ludzko zanegować i nazwać "oszołomem", bowiem Oni nie dorastają mu do pięt. 

Nie jestem w stanie ukryć, że niemal całkowicie zgadzam się z profesorem, choć bywam nieraz bardziej radyklany, ale ja nie muszę - choć też jestem ekonomistą - jednak aż tak dbać o cały swój dorobek i karierę jak On. Tym bardziej jestem pełny podziwu, że jednak stać go na mówienie prawdy, choć faktycznie może się spotkać - nawet na swojej macierzystej uczelni - z ostracyzmem rodzimego środowiska. 

Pan profesor był ostatnio gościem M. Roli w telewizji internetowej wRealu24. Już sam fakt pojawienia się w tej telewizji może powodować wykreowanie nad nim "czarnych chmur" i jego negacji przez jakichś pseudonaukowców. A to, co w tym wywiadzie powiedział na pewno burzy prounijną narrację wszelkich neomarksistów i zwolenników kulturowego komunisty Altiera Spinellego (Manifest z Ventotene [3]), czy też podobnego mu Antonio Gramsciego, promotora komunistycznego "marszu przez instytucje" [4]. 

Zresztą polecam ten wywiad:


Warto go wysłuchać z wielką uwagą. Profesor wskazuje, że obecna UE odeszła od chrześcijańskich korzeni europejskiej integracji i wskazuje, że tak naprawdę to Polska jest ostatnim bastionem starych wartości europejskich i jeżeli się podda to Europa "popłynie" w kierunku jakiegoś komunistycznego Jednego Państwa Europa. Według niego to właśnie nasz kraj - jako największy z krajów, które później weszły do UE - jest największą przeszkodą dla realizacji chorych idei towarzyszących dziś elitom unijnym. W takich strukturach jak V4 czy Trójmorze jesteśmy postrzegani przez inne, zaprzyjaźnione kraje, jako lider i jeżeli my "padniemy" to skończy się Europa, którą znamy od niepamiętnych czasów.

Warto takich głosów słuchać, bowiem Polska naprawdę może po raz kolejny uratować normalną Europę - i mimo wtłaczanej nam przez lata "polityki wstydu" - to właśnie my jesteśmy "języczkiem u wagi", co widać po zmasowanym i wielokierunkowym ataku na nasz kraj: Od UE, Niemiec, USA aż po Białoruś i Rosję. 

Wierzę - choć coraz mniej - że jednak nasz naród nigdy się nie podda i będzie walczył nie tylko o naszą wolność. Ale teraz to nie może być dla nas bezproduktywne. Jeżeli wygramy to dziś - pomni przeszłości - musimy wymagać od innych podziękowań, w tym też materialnych, jak choćby reparacje wojenne od Niemiec, których gorącym zwolennikiem był np. Kanclerz Niemiec Konrad Adenauer.

[1] Profesor Z. Krysiak jest profesorem finansów w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie i autorem ponad 140 publikacji oraz ponad 100 recenzji naukowych. Jest profesorem wizytującym na uczelniach w USA i Indiach. Posiada ponad 25 letnie doświadczenie w praktyce życia gospodarczego pełniąc między innymi takie funkcje jak: wiceprezes i p.o. prezesa zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, wiceprezes Inteligo Bank, doradca prezesa PKO BP, wiceprezes AIG Bank Polska. Był ekspertem ds. ekonomicznych w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. Jest ekspertem w dziedzinie ekonomii dla Biura Analiz Sejmowych. Był członkiem grupy ekspertów Mortgage Funding Expert Group (MFEG) przy Komisji Europejskiej. Jest członkiem kapituł przyznających nagrody za innowacyjne projekty w różnych branżach min. w bankowości, ubezpieczeniach i energetyce. Jest komentatorem życia gospodarczego i społecznego w Polsce i na świecie między innymi dla takich mediów jak: TVP, TV Polsat, TVP3, Polskie Radio, PR24, TV Republika, TV Trwam, Radio Warszawa, Radio Wnet, Radio Poznań, Radio Opole, Nasz Dziennik, Parkiet, Rzeczpospolita, Gazeta Prawna, Finansowanie Nieruchomości, Sieci, TV wPolsce.pl, wPolityce.pl, Tysol.pl, Tygodnik Solidarność. Jest prelegentem na licznych konferencjach naukowych i gospodarczych, między innymi na Kongres590, Forum Ekonomiczne w Krynicy, Europa Karpat, Forum Biznesowe Szczytu Trójmorza oraz Forum Wizja Rozwoju. Jest Przewodniczącym Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana, który promuje i wdraża do życia społecznego idee Sługi Bożego Roberta Schumana. Instytut Myśli Schumana prowadzi takie dzieła jak: Powszechny Uniwersytet Nauczania Chrześcijańsko-Społecznego Jana Pawła II i Roberta Schumana, Pan-Europejska Grupa Schumana, Parlamentarne Grupy Schumana, Wigilia Bez Granic, Wspólnoty Serca, Wielkanoc Bez Granic, Europejski Festiwal Schumana, Modlitwa Bez Granic, Model integracji branżowej w rozwoju handlu i inwestycji Polski z Indiami w sektorze rolno-spożywczym, Branżowe Centra Wdrożeniowe. (Zob: https://puncs.pl/prof-zbigniew-krysiak/)

piątek, 1 października 2021

Czy powinniśmy wiedzieć kto w Polsce jest Żydem?

Słowo "Żyd" przez samych Żydów bywa odbierane jako obraźliwe i "antysemickie". Mimo, iż tego do końca nie rozumiem, to jednak tak jest, że bardzo mocno bronią się przed takim określeniem, nawet wtedy, gdy okazuje się to prawdą. Jedynym wytłumaczeniem jest ich talmudyczne a tym samym  rasistowskie pojmowanie świata, gdzie Żydzi szowinistycznie stawiani są przez nich - kosztem innych - na pierwszym miejscu a Goje (nie-Żydzi) są traktowani jako niczym "podludzie" i "bydło". 

Tak wiem, że jest to trudne do zrozumienia przez naszą cywilizację łacińską, ale tak jest i tego nie jesteśmy w stanie zmienić. Oni już tak są wychowywani od małego, gdzie wtłaczane jest im przeświadczenie, że są niby "narodem wybranym przez Boga". Czekają cały czas na swojego Mesjasza, gdy tymczasem on się już pojawił w postaci Jezusa Chrystusa, ale tego Oni nie są w stanie ścierpieć i dlatego to właśnie Chrześcijanie są ich największym wrogiem. A wśród narodów chrześcijańskich to Polska - jako duży naród w większości katolicki - stał się obecnie celem ich ataku. 

A ten atak jest ze wszystkich stron. Ale zawsze można oddzielić ziarno od plew. Właśnie takie przełomowe historie ukazują nam kto naprawdę jest kim. Nieraz pisałem, że w niektórych przypadkach warto czerpać ze wzorców żydowskich. Oczywiście bez ich szowinizmu (niemal rasizmu), ale w ramach zdrowego nacjonalizmu, który stawia polski naród na pierwszym miejscu, ale nie kosztem innych. Warto po prostu dbać o to, żeby władzę w Polsce sprawowali rodowici Polacy, co najmniej od trzeciego pokolenia. 

Nie ufam też informacjom które są zawarte w Wikipedii, jeżeli - w odniesieniu do życiorysów -  nie są podane co najmniej nazwiska rodowe matki lub nawet babki lub też nie są szczegółowo omówione lata młodzieńcze. Kiedyś było na porządku dziennym podawanie na nagrobkach właśnie nazwisk rodowych, co najmniej matki, ale dziś poszło to w żydowskie zapomnienie. A szkoda. Z tym, że warto wiedzieć, że prawdziwym Żydem - wedle ich nomenklatury - można być jedynie po matce, bo wtedy Żydzi są pewni, że urodziła niemowlę żydowskie a nie bydlęce gojowskie. I nie ma dla nich znaczenia kto jest ojcem jak w przypadku byłego prezydenta USA B.H. Obamy, który jest dzieckiem białej Żydówki a ojciec był czarnym Gojem. 

Uważam też, że Polacy mają prawo wiedzieć, kto jest w Polsce Żydem. Tym bardziej jest to potrzebne, im sami Żydzi coraz brutalniej nas atakują i chcą nas po prostu okraść z naszego majątku a być może także dokonać na Polsce kolejnego, tym razem żydowskiego, rozbioru. I to nie jest żadna "antysemicka" postawa, bo cóż jest zdrożnego w wiedzy o przodkach? No chyba, że część rodowitych Żydów wstydzi się swojego pochodzenia, bo wie jakie tak naprawdę mają zamiary i starają się wobec tego ukrywać pod fałszywymi, spolszczonymi nazwiskami. 

Bardzo ważnym - w tym przypadku, czyli poszukiwaniu żydowskich "korzeni - jest jednak  zachowywanie  szczególnej ostrożności. Przemiany w strukturze komunistycznego aparatu terroru, walka miedzy "chamami" i "Żydami" w centrum władzy (która miała też swe odniesienie do bezpieki cywilnej i wojskowej) doprowadziły do stanu, w którym "chamy" oskarżały publicznie o "wypaczenia socjalizmu", dokonane szczególnie w pierwszej dekadzie istnienia PRL, funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego, czyli "Żydów". Jednak nie zawsze "Żyd" był Żydem prawdziwym, tak jak nie zawsze "cham" musiał być Polakiem.

Komintern, czyli Międzynarodówka Komunistyczna (z siedziba oczywiście w Moskwie), zalecała oficjalnie towarzyszom żydowskim zmianę danych personalnych, w tym nazwisk, na słowiańskie. Wspominała to działaczka KPP, Ester Rozental-Szneiderman po przybyciu do Moskwy w 1926 r.: "Któż może pojąć i opisać święty dreszcz, jaki mnie przejął, gdy weszłam do gmachu Kominternu, znajdującego się nie opodal Kremla... Wątpię, czy młody czytelnik naszych czasów potrafi to sobie uprzytomnić".

Przedstawiciel Komunistycznej Partii Polski (KPP) w Kominternie natychmiast zaproponował jej zmianę nazwiska: "Wybierzcie sobie słowiańskie, dobrze brzmiące". Nie zgodziła się ona jednak na taki zabieg, ale jak wspomina: "Mało kto z moich nowo przybyłych towarzyszy oparł się tej pokusie. Lea Kantorowicz przeobraziła się w Jelene Kamińską; jej mąż Icchak Gordon - w Aleksandra Leonowicza; Nechama i Jozef Feigenbaum stali się Natalią i Osipem Krawczyńskimi; Chana Milsztajn stała się  Hanną Turską; Motke Hajman to teraz Mikołaj Wojnarowicz; z jednego Rapaporta zrodził się Krawiecki, z drugiego, częstochowskiego - Józef Karpiński".

Cześć z tych "politycznych emigrantów" przybywała w 1944 r. z Moskwy do Polski, obejmując eksponowane funkcje, już z nowym życiorysem i zmienionymi personaliami. Np. Natan Grunspan-Kikiel w MBP był wiceministrem i generałem brygady, ale znany jest jako Roman Romkowski. Mojżesz Bobrowicki, tez wiceminister MBP i też generał, stał się Mieczysławem Mietkowskim. Nachym Alster, I z-ca przewodniczącego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego i wiceminister MSW został Antonim Alsterem. Lajb-Wolf Ajzen, z-ca komendanta szkoły służby bezpieczeństwa w Kujbyszewie, z-ca dyrektora Biura Personalnego MBP, dyrektor gabinetu ministra MBP, z-ca Komendanta Centrum Wyszkolenia MBP, wicedyrektor IV, następnie III Departamentu, przybrał nazwisko Leon Andrzejewski. Julia Brustiger, dyrektor Departamentu Politycznego MBP, została Julią Brystygier. Jozef Goldberg, dyrektor Departamentu Śledczego MBP, nazwał się Józefem Różańskim. I tak dalej... Tak by można wyliczać w nieskończoność i po dziś dzień tak naprawdę pochodzenie żydowskie przez wielu Żydów jest ukrywane.  

Z drugiej strony, przedstawiciele społeczności żydowskiej negują role Żydów w powojennym aparacie terroru komunistycznego w Polsce. Np. prof. Chone Shmerik, przewodniczący Ośrodka Kultury Żydów Polskich na Hebrajskim Uniwersytecie w Jerozolimie, w wypowiedzi dla "Tygodnika Powszechnego" w 1990 r. stwierdził: "Berman nie funkcjonował jako Żyd, on funkcjonował jako członek partii. A partia nie była żydowska, była polska. On się nie uważał za Żyda, za kogoś, kto występuje w imieniu Żydów. I żaden Żyd nie widział w nim przedstawiciela narodu żydowskiego. Czułby się obrażony, gdyby ktoś mu to powiedział. Berman funkcjonował jako Berman i jego można obwiniać, czynić mu zarzuty. Ale jako Żyd? To samo mógłby robić Polak. Gdyby nie on, byłby Polak na jego miejscu".

Z tym już nie można się zgodzić. Gdyby byli Polacy, odpowiedni na te stanowiska, to Stalin (którego trudno uznać za tak szczególnego filosemitę), z pewnością nimi właśnie, a nie Żydami, bądź osobami pochodzenia żydowskiego obsadzałby stanowiska kierownicze w bezpiece, Informacji Wojskowej, aparacie politycznym w wojsku, w komitetach partii i administracji. Stalin posługiwał się tymi kadrami komunistycznymi, które miał i którym ufał (przynajmniej początkowo, w okresie "utrwalania władzy ludowej"). Nie wyszukiwał specjalnie towarzyszy pochodzenia żydowskiego, aby wysyłać ich do Mongolii, Chin, Korei Północnej czy np. do Albanii. Natomiast wiedział, że wysyłając żydowskich komunistów do Polski może być pewny, iż ich antypolskość będzie wystarczająca do podporządkowania sobie Polski. I niestety w tym przypadku miał w dużej części rację. 

Żeby nie było wątpliwości. Nie szukam Żydów "na siłę" ani też nie próbuję ich stygmatyzować. Natomiast mogę chcieć poznać wiedzę na temat życiorysów i pochodzeniu ludzi, którym powierzamy przeróżne funkcje publiczne i prywatne. Dotyczy to szczególnie polityków, ale nie tylko. Warto przecież by było poznać kto jest kim w mediach lub w korporacjach prywatnych albo w służbach specjalnych. I taka wiedza należy się polskiemu narodowi, szczególnie dziś, kiedy tak naprawdę stoimy na krawędzi utrzymania naszych resztek suwerenności i naszego majątku narodowego a niestety duża grupa Żydów do tego się przyczynia i może nawet chce dla siebie pozyskać nasz kraj. W. Sumliński w swojej ostatniej książce "Powrót do Jedwabnego 3 - To tylko Polin" publikuje spisane przez polskich i amerykańskich Żydów ustalenia dotyczące tak naprawdę rozbioru Polski. Tym bardziej więc musimy naciskać na to, aby szczególnie "polscy" politycy byli naprawdę polskimi i dbali o nasz kraj i Polaków. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com