Pokazywanie postów oznaczonych etykietą covid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą covid. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 maja 2021

Dalsze ubezwłasnowolnianie Chińczyków - teraz zakaz nadmiernego spożywania potraw!

Chiny stały się w ostatnich dziesięcioleciach prekursorem zniewalania swoich obywateli i sprowadzania ich niemalże do poziomu "psów Pawłowa", gdzie podczas eksperymentu Iwan Pietrowicz Pawłow ustalił, iż czworonogi mogą reagować warunkowo na określone i wcześniej wtłoczone im bodźce zewnętrzne [1]. 

Tak też tresuje się dziś Chińczyków i co gorsza: dla wielu lewackich elit w Unii Europejskiej Chiny stały się pewnego rodzaju wzorem rozwiązań, które chcieliby wprowadzić w tejże Unii jako obowiązujące. 

Tak jest np. ze słynnym już systemem oceniania przydatności społecznej chińskich obywateli. 

"System ten przyznaje każdemu obywatelowi ustaloną odgórnie liczbę punktów, w przypadku programu pilotażowego było to 1000 punktów. W budowanym od 2015 roku systemie Sezam przyznaje się do 350 do 950 punktów. Obywatel może stracić lub zyskać punkty w zależności od podejmowanych przez niego aktywności.

Zgodnie z założeniami programu punkty przyznaje się między innymi za segregowanie śmieci, płacenie rachunków w terminie, działalność charytatywną. Odejmuje za: wykroczenia, przestępstwa, mandaty, nadmierne używanie gier komputerowych i posiadanie znajomych z niskim rankingiem. Algorytmy systemu SCS decydują o przyznaniu lub odebraniu punktów oraz umożliwieniu obywatelowi korzystania (lub nie) z kredytów, pożyczek, zakupu nieruchomości, wynajmu mieszkań i samochodów, latania samolotem, rezerwacji pokoi w prestiżowych hotelach lub kształcenia w prestiżowych szkołach.

System podzielił obywateli na cztery główne grupy (A, B, C, D). Niektóre aktywności, np. uzyskanie tytułu naukowego lub otrzymanie kredytu, nie są możliwe dla obywateli niższej grupy. Obywatele posiadający najwyższą punktację otrzymują profity, np. zniżki na energię elektryczną oraz pierwszeństwo w przyjęciu do szpitala. Należący do niższych grup nie mogą uzyskać paszportu ani zajmować kierowniczych stanowisk.

Wszystkie dane obywateli, zebrane w ramach projektu, są zgromadzone na rządowych serwerach. Do oceny obywateli używa się również treści opublikowane przez nich w internecie, w tym w serwisach społecznościowych oraz analizy historii ich aktywności w sieci i dokonywanych przez internet zakupów. Istotnym źródłem danych zasilających system SCS są również kamery przemysłowe, rozpoznające twarze obywateli. Zdaniem portalu Comparitech w 2020 roku w Chinach będzie zamontowanych 2,29 mld kamer przemysłowych (prawie dwie kamery na jednego mieszkańca). W ramach projektu gromadzone są ponadto odciski palców i inne dane biometryczne" [2].

Czyż więc np. wprowadzany w UE tzw. "paszport covidowy" to nie jest początek drogi w kierunku tegoż samego co w Chinach ubezwłasnowolniania obywateli unijnych? Takie paszporty są wprowadzane lub zapowiadane już we Włoszech, Francji, w Holandii, Grecji, na Litwie. A w Polsce też się co jakiś czas pojawiają takie sondujące wzmianki o tych "paszportach". Tyle tylko, że prawdopodobnie nie będziemy mieli wyjścia, bo na nieformalnym szczycie w Porto szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiedziała, że "Możemy realistycznie przyjmować, że porozumienie polityczne (dotyczące paszportów szczepień - red.) będzie osiągnięte do końca tego miesiąca (maja - red.). Pozwoli to na uruchomienie systemu, tak by ludzie mogli dysponować niepodrabialnym dowodem zaszczepienia lub negatywnego wyniku testu (...) lub obecności przeciwciał" [3]. Najpewniej i Polska wprowadzi takie dokumenty. 

Wracając jednak do Chin. 

"Rząd Chin wprowadził nowe prawo - od teraz obywatele Państwa Środka muszą zamawiać "odpowiednią ilość jedzenia" w restauracjach. Ma to chronić przed obżarstwem oraz marnowaniem pokarmu. Co ciekawe jednym z modnych zachowań wśród chińskiej młodzieży było ostatnio nagrywanie filmików, na których się obżerają.

Wprowadzone w minionym tygodniu prawo zabrania zamawiania w restauracji ilości posiłku większej, niż klient może zjeść, chociaż nie tłumaczy jak wyliczyć, ile komu potrzeba. 

Nowa legislacja powstała po zakrojonej na szeroką skalę kampanii, którą rozpoczęło wystąpienie prezydenta Xi Jinpinga około rok temu. Zaznaczył on, że marnowanie jedzenia jest poważnym problemem w Chinach, który ma wpływ na bezpieczeństwo państwa. 

W ostatnich miesiącach i latach popularne stało się tam nagrywanie i udostępnianie filmów zwanych mukbangami, na których prowadzący relację obżera się, rozmawiając z publicznością. Trend pojawił się w 2010 roku w Korei Południowej, ale przyjął się szybko także wśród młodych Chińczyków. Teraz za nagrywanie takich filmów grozić będzie kara.

Karane mogą być także restauracje, które wprowadzać będą w błąd klientów, prowadząc do zamówienia zbyt dużej porcji. Kara taka wynieść ma w przeliczeniu około 6 tysięcy złotych. Bardziej dotkliwe sankcje czekają na stacje telewizyjne i platformy medialne - publikacja materiału zawierającego obżarstwo to już około 60 tysięcy złotych kary.

Co roku około 35 milionów ton jedzenia marnuje się w Chinach. Jak porównuje Departament Rolnictwa USA - w Stanach ilość zmarnowanego pokarmu jest jeszcze większa i wynosi rocznie minimum 66 milionów ton. 

Pierwsza ukarana osoba zgodnie z nowym prawem, to właściciel piekarni z Nankinu, który we wtorek został przyłapany na wyrzucaniu źle uformowanych ciastek. Piekarz obiecał przekazać resztki klientom, bądź wystawić je jako darmowe próbki" [4].

Doprawdy już większego absurdu nie można było wymyśleć. To już jest całkowite zniewolenie ludzi i pełna ich indoktrynacja. Za nim pójdą i następne. A jakie? W głowach komunistycznych władców Chin może tych absurdów powstać więcej. Powoli mówią już o terminie ważności pieniędzy gotówkowych. Może i przyjdzie czas na określenie np. długości trwania stosunku seksualnego, bo przecież energię winni spożytkować w pracy a nie w domowej alkowie. 

Warto natomiast obserwować rozwiązania chińskie, bo komunistyczni liderzy UE też o takich rozwiązaniach po prostu marzą i najpewniej też chcieliby je wprowadzać w życie.  


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

sobota, 23 stycznia 2021

Jak unikać opętania? - powtórzenie

14 kwietnia 2014 roku opublikowałem swój post pt. "Jak unikać opętania? [1]". Do dzisiaj jest jednym z moich tekstów, który nie traci na popularności i osiągnął około 6,5 tys. odsłon na moim prywatnym blogu na bloggerze. To dużo zważywszy, że jest to tylko własny blog, który dociera tylko do tych, którzy mnie obserwują bez możliwości swobodnej dyskusji charakteryzujących portale publiczne. Na nich poczytność tego tekstu była większa. 

Nie wiem dlaczego, ale ostatnio otrzymałem dość dużo prywatnych wiadomości, w których proszono mnie o opublikowanie tego tekstu powtórnie i to na różnych forach. Być może jest to spowodowane obecną covidową sytuacją, która dla zwykłych ludzi rodzi strach i niepewność o jutro. Być może właśnie to powoduje, że chcemy zachować człowieczeństwo w jedności z Bogiem. 

Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do istnienia Boga i Zła, który jest Boga przeciwieństwem Dobra. Jestem katolikiem i z tej mojej wiary wynika moje podejście do bliźnich. Dlatego też postanowiłem opublikować mój tekst jeszcze raz i to w całości, chociaż z pominięciem jednego filmu, który został w międzyczasie usunięty z YouTuba. 

Tekst poniżej przerywanej i zakończony taką samą linią.

-------------------------------------------------------------

W ostatnich dniach przez mainstreamowe media wszelkiego rządowego nurtu przewinęła się sarkastyczna i ironiczna ocena egzorcyzmów odprawionych w Warszawie przez ks. S. Małkowskiego. No cóż... musiały one mocno zaboleć ludzi z gruntu złych i tych, którzy dobrowolnie poddali się działaniom demonów i szatana.

U mnie w parafii po każdej mszy świętej jest odprawiana Modlitwa do św. Michała Archanioła i przez wiernych jest ona traktowana całkiem poważnie, bez cienia zdziwienia czy też ironii... 

Musimy bowiem zdawać sobie sprawę z faktu, że jeżeli istnieje Dobro, to istnieje też zło, a dla człowieka wierzącego owym złem są: złe duchy i szatan, które mogą człowieka nękać, zniewalać i go opętać. Każdy Chrześcijanin wierząc w Boga musi również wierzyć w ich istnienie. Ponoć właśnie największym zwycięstwem szatana jest to, że ludzie przestali w niego obecnie wierzyć... 

Pierwsze wzmianki o opętaniu czerpiemy z Biblii. Sam Jezus Chrystus wypędzał złe duchy, choćby z mężczyzny, który mieszkał na cmentarzu i był przykuwany łańcuchami, a mimo to je zrywał. Ten człowiek był opętany i zawładnięty przez demona...

Warto wiedzieć, że człowiek nie może zostać opętany i zniewolony wbrew własnej woli. Musi się zgodzić. Może natomiast być nękany i dręczony. Ponadto, demon nie zabije ani osoby opętanej, ani nikogo innego. Zły duch, szatan pragnie, aby człowiek zatracił się sam w sobie, by się potępił na wieki. Będzie katował taką osobę, nawiedzał ją, aż w końcu sama, całkowicie dobrowolnie, może popełnić np. samobójstwo lub inny straszny grzech śmiertelny, a jej najbliżsi mogą przez to stracić wiarę we wszechmoc Zbawiciela. Odejście ludzi od Boga jest głównym celem szatana...

Jeśli demon ujawni się poprzez dręczenie i opętanie to jest to już znak, że trzeba pójść z tym do egzorcysty. Każdy egzorcysta - po wcześniejszych badaniach psychiatrycznych - ocenia czy dana osoba jest pod wpływem dręczenia lub opętania przez szatana i złe duchy a gdy stwierdzi, że tak jest zaczyna swoje działania. Ich efektem jest najczęściej wyzwolenie takiej osoby spod mocy szatana i najpewniej jej szczere nawrócenie. Ponadto Jezus Chrystus powiedział, że niektóre demony można wypędzić tylko modlitwą i postem. 

Jak można zwrócić na siebie uwagę demona i być przez niego dręczonym, zniewolonym lub opętanym?  Jest kilka powodów.

Po pierwsze - klątwa. Jeśli ktoś nie jest blisko Boga, złe słowo może odcisnąć piętno na tej osobie. Mało tego - egzorcyści napotykają na przypadki, gdy demon dręczy jakąś osobę, bo wiele lat (czasem i wieków) temu ktoś rzucił klątwę na przodka i ciągnie się ona przez pokolenia.  

Po drugie -  metody tzw. „naturalnego” leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi tajemniczymi mocami czy energiami. Może być to np. bioenergoterapia, różdżkarstwo, biotronika, homeopatia okultystyczna, hipnoza poza gabinetami lekarskimi, wizyty u szamanów i nakładaczy rąk, otwieranie kanałów energetycznych (np. czakramów), przekazywanie jakiejś energii bezpośrednio lub na odległość, zakładanie odpromienników, spożywanie dziwnych mikstur itp.

Po trzecie - spirytyzm i wywoływanie duchów – nekromancja w różnych formach, gusła, mediumizm, parapsychologia, tabliczki lub karty mające przekazywać wieści z zaświatów, UFO, podróże astralne, channeling (kanałowanie) i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być aniołowie czy święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki spirytystyczne,  korzystanie z usług świeckich wyklinaczy-egzorcystów.

Po czwarte - magia, wróżbiarstwo – magia istnieje i KRK wypowiada się o niej jasno. Bóg w Starym Testamencie już zabronił używania magii. Człowiek nie jest w stanie nagiąć woli Boga czy aniołów. Demon jest upadłym aniołem silniejszym, inteligentniejszym i potężniejszym od człowieka, lecz niektórym pozwala na używanie swojej mocy. A skoro człowiek używa mocy demona, ten zdobywa wpływ na taką osobę. Każda magia tzn. tzw. biała i czarna tak samo szkodzi!. Podobnie otwieramy się na szatana i demony poprzez uczęszczanie do magów i wróżek oraz wierzenie i praktykowanie: wicca, makumba, voodoo, czarów, uroków i przekleństw, numerologii, kabały, horoskopów, tarota, kart anielskich i innych form wróżenia a także noszenie talizmanów, amuletów (np. pierścień Atlantów, pentagram, pseudo-krzyż ankh, czerwone wstążki i inne). Należy też przestać wierzyć w zabobony i przestać być przesądnym. W żaden sposób nie należy też: oglądać i  korzystać czasem z porad wróżbitów występujących dziś w różnych programach telewizyjnych.

Po piąte - okultyzm – poszukiwanie rzekomo zakrytej wiedzy, posługiwanie się tajemnymi mocami, ezoteryzm, gnoza, jasnowidztwo, telepatia, rozwijanie tzw. świadomości transcedentalnej poprzez medytacje (np. w jodze i praktykach new age).

Po szóste - sekty – satanizm w różnych postaciach, kult diabła lub ciemnych mocy, świadome i celowe oddanie się przez daną osobę panowaniu nad nią przez szatana i złe duchy, tzw. "zaprzedanie duszy diabłu", podpisywanie cyrografów (paktowanie z diabłem), uczestnictwo w czarnych mszach, bałwochwalstwo, czczenie starożytnych bóstw oraz ludzi (Sai Baba i inni przywódcy sekt), posługiwanie się remediamii figurkami bóstw, fang shui.

Po siódme - zmiany świadomości – zmienianie stanów świadomości, manipulacje poprzez hipnozę, wyjścia poza ciało, słuchanie hipnotyzującej muzyki, muzyka sataniczna, techno oraz z przekazem podprogowym, mantrowanie, śpiewanie pieśni do jakichś bóstw (Hare Krisna, śpiewy capoeira, wielbienie Sai Baby, czczenie szatana w piosenkach), popadanie w nałogi i rozwiązłość (narkotyki, alkohol, pornografia, zboczenia i perwersje seksualne).

Są też i inne powody, o których jednak wiem zbyt mało, aby się wypowiadać.

Jak tedy można się przed szatanem i demonami bronić aby zmniejszyć ryzyko, że zrobią coś w naszym kierunku?

Na początek należy unikać wszystkiego co może nas otworzyć na działanie szatańskich mocy a co zostało w siedmiu punktach przedstawione powyżej. Tak naprawdę należy unikać wszystkiego, co jest pogwałceniem Pierwszego Przykazania Bożego: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".  

Kolejną rzeczą jest odmawianie modlitwy różańcowej. Według wielu objawień prywatnych Maryja jest tą, która przynosi ukojenie cierpiącym duszom. Ponoć podczas egzorcyzmu gdy odmawia się różaniec demon tylko wyje.

Warto też odmawiać egzorcyzm prywatny, czyli modlitwę do św. Michała Archanioła. To ten Archanioł, który pokonał szatana.

Korzystnie też jest zmawiać modlitwę z medalika Niepokalanej przygniatającej stopami szatańskiego węża. 

Na klątwę i rzucanie uroków można (gdy, egzorcysta uzna to za konieczne) dokonać tzw. "spowiedzi furtkowej" obejmującej zamknięcie "furtek" dla demonów.

Warto też uczestniczyć (w stanie łaski uświęcającej) w mszach prowadzonych przez uprawnionych egzorcystów, tzw. mszach za uzdrowienie i uwolnienie (podczas nich dokonuje się nieraz odpowiedniego poświęcenia olejów czy wody służących później do ochrony przed demonami; ponadto można też prosić o uzdrowienie i uwolnienie swoich bliskich).

Należy też korzystać z sakramentów i uczestniczyć w niedzielnej oraz świątecznej Eucharystii. Eucharystia to konieczny fundament chroniący przed demonami i opętaniem przez nie.

No i oczywiście koniecznie trzeba czynić Codzienny Znak Krzyża (przeżegnanie się).

Ważnym jest też dokonanie aktu poświęcenia Miłosierdziu Bożemu, Sercu Jezusowemu i zawierzenie Matce Bożej. 

Ponadto warto modlić się o nawrócenie i powrót do Boga ludzi złych i własnych ciemiężycieli (zło dobrem zwyciężaj, nigdy tożsamym złem, czyli: zemstą, zawiścią, pogardą, pychą).


Pamiętajmy też, że szatan działa przede wszystkim poprzez lęk, strach, pychę, nienawiść, złość oraz zmuszając ludzi do popełniania grzechów ciężkich i śmiertelnych (np. właśnie samobójstwa). Ufność i wiara w Boga Ojca, Jego Syna i Ducha Świętego daje spokój ducha i radość życia. I ważne: Bóg zawsze czeka na nas, nawet, gdy upadamy...Czeka na nasz powrót do niego, czeka na naszą wiarę, szczerą modlitwę i nasze nawrócenie...

Nie jestem duchownym, ale jedynie wierzącym w Boga w Trójcy Jedynego skromnym człowiekiem. Przedstawiłem tylko to, co usłyszałem i przeczytałem o szatanie i demonach a co wydaje się mi się najważniejsze w tym obszarze.

Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej, to polecam lekturę miesięcznika "Egzorcysta" (http://www.miesiecznikegzorcysta.pl/) oraz strony internetowe:
- http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/egzorcyzmy-i-pomoc/egzorcyzmy-i-egzorcysta 
- http://www.egzorcysta.org/Egzorcysta_i_egzorcyzm/Start.html

Osobiście staram się każdego dnia nawracać i czynić dobro oraz dawać innym miłość, choć nie zawsze mi to wychodzi. Niemniej każdy dzień witam i kończę znakiem krzyża oraz modlitwą, w tym modlitwą - egzorcyzmem do św. Michała Archanioła. Różaniec, znak krzyża i owa modlitwa to najprostsze osobiste egzorcyzmy, które zwykli ludzie mogą czynić każdego dnia... broniąc się przed czystym złem, czyli nękaniem, zniewoleniem i opętaniem przez złe duchy i szatana.


[1] https://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/04/jak-unikac-opetania.html

P.S.

 
-------------------------------------------------------------

To tyle. Mam nadzieję, że spełniłem wolę tych, którzy mnie namawiali do ponownej publikacji. Mamy ciężkie czasy. To czasy, kiedy Zło może zatriumfować. Musimy się przed nim bronić. Może więc ta ponowna publikacja pomoże nam w walce z tym Złem. Mam nadzieję, że tak. I pozdrawiam wszystkich.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com