Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piesiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piesiewicz. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2009

KRÓTKIE PYTANIE!

Witam

Strofowany przez niektórych przyjaciół za mnogość i obszerność moich ostatnio tekstów (co wynikało i wynika z mojej przeszło 1, 5 miesięcznej przerwy w blogowaniu) pragnę dzisiaj zadać tylko krótkie pytanie poprzedzone kilkoma stwierdzeniami:

Senator Piesiewicz według jego kolegów z PO musi odejść. I słusznie! Bo chyba jest to powszechna opinia Polaków. Tym bardziej że uległ naciskom szantażystek-prostytutek a więc słusznym wydaje się zastanawianie się, jakby postąpił w przypadku, gdyby nie były to kurwy a np. agenci obcych wywiadów i nie żądaliby wcale pieniędzy.

Tylko dlaczego powrócili w wielkiej chwale do Parlamentu, albo dalej funkcjonują w instytucjach państwowych tacy np.: Zbychy, Rychy i Miry, którzy po cmentarzach kolaborowali z prawdopodobnie światem przestępczyo-mafijnym oraz usłużnie informowali, że wykonują powierzone im zadania i cały czas nad nimi pracują..., a sami przez przedstawicieli tego prawdopodobnie świata traktowani są w rozmowach jak "chłopcy na posyłki", niczym zwykli "mafijni żołnierze"? I to pomimo tego, że sprawa jest w toku?

Tak ku zastawieniu

Pozdrawiam

P.S. Taka dodatkowa dygresja - zapytanie: Czy ktoś wie coś na temat złożenia przez Zbychów czy tez innych Rychów wniosku o uchylenie immunitetu?

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...

sobota, 12 grudnia 2009

PILNIE POTRZEBNI W PO NOWI PSYCHIATRZY!

Witam

Minister Obrony RP, lekarz psychiatra, już nie wystarczy. Nie wiem ilu jeszcze psychiatrów jest w PO, ale razem wzięci są nieskuteczni i chyba mało ich.

Kondycja psychiczna partyjnych kolegów Klicha jest zatrważająca i groźna dla żywotnych interesów już nie tylko PO, ale i państwa polskiego.

Dorośli ludzie, funkcjonariusze publiczni (którymi nigdy nie powinni zostać) swobodnie i bezrefleksyjnie zachowują się w swoim życiu publiczno-prywatnym jak pozbawieni wszelkich zasad etyczno-moralnych najzwyklejsi nikczemnicy. Jedynego czego się boją to ewentualnego ujawnienia ich niegodziwości. I ten strach wydaje się jest uzasadniony bo tak naprawdę owi duzi chłopcy boją się po prostu odpowiedzialności. Mentalnie nigdy nie dorośli, ich dojrzałość społeczna i emocjonalna jest na poziomie przedszkolaka, może jedynie co niektórzy osiągnęli jakiś tam poziom dojrzałości intelektualnej.

Są tak słabi i nieodporni psychicznie, że konieczność poniesienia jakiejkolwiek odpowiedzialności i konsekwencji za swoje własne przewinienia wywołuje u nich... myśli samobójcze. Oj, biedaczyska... właśnie dowiedzieliśmy się z ust pożałowania godnego senatora Piesiewicza, że był bliski samobójstwa. Niedawno zatrważająco informował nas a takiej samej sytuacji i zamiarach Chlebowski, gdy wyszły na jaw jego kontakty z mafijnym światem hazardu. Doprawdy... Plaga jakaś z tymi myślami samobójczymi w tym PO, czy co?.

Pozdrawiam

P.S. Podobno, nie jestem lekarzem, ktoś kto chce popełnić samobójstwo po prostu dokonuje takiej próby. Nieraz zostaje odratowany a nieraz nie. A gdyby nawet tylko myślał o popełnieniu samobójstwa to przyznanie się do tych myśli jest dla niego bardzo trudne (a co dopiero na forum publicznym). Lekarze psychiatrzy słysząc od delikwentów, że chcieli a nie popełnili samobójstwa (lub nie podjęli próby samobójczej) a'priori podejrzewają świadomą konfabulację, której cel może być różny: np. wzbudzenie współczucia lub wymuszanie na lekarzach stwierdzenia, w celach rentowych, choroby psychicznej u takiego delikwenta.  Może jakiś lekarz psychiatra lub psycholog to potwierdzić?



ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...

DZIWKARZ AUTORYTETEM III RP?

Witam
Tylko kilka słów o senatorze

Nie przesadzając o tym czy całe wydarzenie jest prowokacją wykorzystującą skłonności i słabości senatora. Czy należy je traktować ironicznie czy też ze śmiertelną powagą . Jedno jest pewne: Są rzeczy, które nie przystoją w działalności publicznej. Nikt nie zmuszał Pana Piesiewicza do bycia senatorem. Taką decyzję podął on sam i przekonywał swoich wyborców o swoim wielkim morale i etyce, którą kieruje się w życiu. Na tej podstawie został przez ludzi wybrany. Oszukał więc swoich wyborców i w niesławie winien zniknąć ze sceny publicznej.

Bycie osobą publiczną a w tym wypadku Senatorem Rzeczpospolitej Polskiej zobowiązuje do pewnych zachować i standardów. Ludzie, których wybieramy powinny być autorytetami, w tym także dla młodych ludzi.
Już Zamojski zauważył: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"...
Nie chcę aby dziwkarstwo, kurwiarstwo i narkomania była przykładem dla moich dzieci. Protestuję gdy takie zachowania się broni i relatywizuje stwierdzając, że w życiu prywatnym można być szubrawcą i amoralnym nikczemnikiem, ale i tak można pozostać autorytetem byleby ładnie mówić a nie żyć i znaleźć "godnych" obrońców. Nie zgadzam się żeby korzystanie z usług prostytutek, zachowania seksualne z pogranicza dewiacji oraz leczenie się poprzez wciąganie białego proszku przez nos stawało się normą dla młodych ludzi, usprawiedliwiało ich podobne zachowania.... "bo przecież nawet senator, więc ja tym bardziej".

Gardzę ludźmi biorącymi w obronę zachowanie senatora i jego samego, tak samo jak gardzę tymi, którzy bronili i bronią Romana Polańskiego.
Stanowczo żądam, bez czekania na wyniki prokuratorskiego postępowania i wyrok sądu, o złożenie przez senatora Piesiewicza mandatu Senatora Rzeczpospolitej Polskiej!... i jako osoba prywatna niech nawet założy sobie własny burdel w którym z lubością może sobie przymierzać kolejną parę damskich stringów!
Pozdrawiam



ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...