Już kiedyś na ten temat pisałem. Warto tedy przytoczyć z rozszerzeniem jego treść, bo pamięć bywa zawodna a ponadto ponownie na YouTube odnalazłem film "Harrison Bergeron", który onegdaj został "zdjęty" z tej platformy. Może się więc zdarzyć, że znów zostanie usunięty, więc warto go obejrzeć jak najszybciej, bo warto, szczególne teraz, gdy niedługo wszyscy będziemy mieli wszczepione chipy (RIF).
CELE I EFEKTY
I. ANTYDEPRSANTY
Cel: Aby ludzie byli szczęśliwsi, radośniejsi i euforyczni oraz chciało im się żyć, biorą antydepresanty
Efekt: A, że stają się ludźmi bardziej radosnymi, szczęśliwszymi i mocniej chce im się żyć, biorą dalej antydepresanty, co by być jeszcze bardziej chętnymi do życia.
II. GMO
Cel: Aby ludzie wierzyli, że odżywiają się smaczniej i zdrowiej.
Efekt: A że są szczęśliwsi wierząc, że odżywiają się smaczniej i zdrowiej, biorąc dalej antydepresanty, są jeszcze bardziej szczęśliwi konsumując kolejne GMO
III. Dodatki GMO - aby ludzie byli szczęśliwsi ciągle pragnąc GMO,
IV. OPERACJE PLASTYCZNE
Cel: Aby ludzie byli szczęśliwsi myśląc, że są piękniejsi i atrakcyjniejsi.
Efekt: A, że są atrakcyjniejsi i piękniejsi z powodu dalszego odżywiania się zdrowszą i smaczniejszą żywnością GMO oraz dalej biorąc antydepresanty, chcą być jeszcze piękniejsi i atrakcyjniejsi robiąc kolejną operację plastyczną
V. NAPOJE ENERGETYZUJĄCE
Cel: Aby ludzie byli szczęśliwsi wiedząc, że są wydajniejsi i efektywniejsi.
Efekt: A, że są szczęśliwsi i efektywniejsi jedząc dalej GMO, biorąc dalej antydepresanty, robiąc kolejne operacje plastyczne to są jeszcze bardziej efektywni i wydajni wypijając kolejne napoje energetyzujące
VI. WSPOMAGACZE UMYSŁU I PAMIĘCI
Cel: Aby ludzie byli szczęśliwsi wiedząc, że są mądrzejsi.
Efekt: A, że są szczęśliwsi dalej jadając GMO, biorąc antydepresanty i pijąc napoje energetyczne to będą jeszcze mądrzejsi biorąc wspomagacze umysłu. A wierząc, że są mądrzejsi bo są szczęśliwsi jedząc dalej GMO, biorąc antydepresanty, pijąc napoje energetyczne, robiąc operacje plastyczne dalej biorą wspomagacze umysłu
VII. SPEEDY
Cel: aby ludzie byli szczęśliwsi wierząc, że są radośniejsi....
Cel: A, że są szczęśliwsi biorąc dalej antydepresanty, robiąc operacje plastyczne, jedząc GMO, pijąc napoje energetyczne będą jeszcze szczęśliwsi i radośniejsi dalej biorąc speedy
Dygresyjnie. Wiele leków (szczególnie na choroby przewlekłe) generuje wiele skutków ubocznych, które też wymagają leczenia innymi lekami, które też generują skutki uboczne więc znów kujemy inne leki na te skutki uboczne. Te inne leki również przynoszą skutki uboczne, które należy leczyć innymi lekami, które też generują skutki, więc leczymy je innymi lekami przynoszącymi znów skutki uboczne... I tak w kółko. Istna kołomyja, ale dająca konkretne i duże zyski koncernom farmaceutycznym, które często same produkują takie leki, które jedynie zaleczają a nie leczą źródeł choroby. Jest to celowe, bowiem długotrwałe leczenie implikuje ciągły zakup leków a to dla koncernów jest najważniejsze. Nie jest więc przypadkiem, że na spotkania Grupy Bilderberg zapraszanych jest wielu prezesów koncernów farmaceutycznych...
I to dzieje się w różnych sektorach. Można byłoby produkować żarówki, które świeciłyby prawie w nieskończoność (najstarsza świecąca ciągle żarówka ma już 108 lat i dalej świeci), ale firmy wymyśliły sobie, że będą produkowali żarówki świecące tylko 1000 godzin a potem... znów musimy kupić nową. Podobnie jest w przypadku rajstop. Na początku mogły służyć jako lina holownicza a dziś bardzo szybko się zużywają. Można też by było stworzyć samochody napędzane wodorem, ale znów koncerny produkujące silniki czy ropę naftową nie dopuszczają tego rozwiązania, bo straciliby ogromne zyski.
Dużo się też mówi o chipach, które kiedyś z pewnością będą obowiązkowe. Czysty totalitaryzm, ale co niektórzy mieliby frajdę będąc "sterowniczymi" i chyba do tego dążą.
Poniżej prototyp chipów.
Szczerze polecam cały film. Implikuje do wielu przemyśleń i powstał na kanwie opowiadania Kurta Vonneguta o tym samym tytule.. Czy tak ma wyglądać Nowy Porządek Świata (NWO)?
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Posty mogą być kopiowane w całości lub w części jedynie z podaniem ich źródła na bloggerze: https://krzysztofjaw.blogspot.com/. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych.
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan zniewolenia ludzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan zniewolenia ludzi. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 czerwca 2019
sobota, 10 grudnia 2011
UE i Moskwa - nic nie dzieje sie przypadkiem...
Witam
Tak sobie obserwuję wydarzenia ostatnich dni w UE oraz Rosji. I tak naprawdę jestem pełny podziwu za perfekcyjny realny i propagandowo-medialny sposób realizacji chyba od dawna zakładanych celów...
W przypadku Unii Europejskiej jest to wykreowanie kryzysu zadłużeniowego, czyli swoiste wywołanie pożaru a następnie przystąpienie do walki z kryzysem, czyli gaszenia pożaru... środkami i metodami przyjętymi już w styczniu 2011 roku! Stratedzy wyznaczający cele, podpalacze i strażacy są oczywiście Ci sami. Został przyjęty cel a metodą jego przyspieszonej realizacji było wywołanie kryzysu, zagrożenia upadku poszczególnych krajów, jak i całej UE a następnie wzbudzenie histerii wskazaniem kasandrycznych skutków rozpadu UE i... osiągnięcie przyjętych celów metodami antydemokratycznymi (dla dobra oczywiście ogółu).
12 styczniu 2011 roku w tekście: W Rosji i już jej Polszy nic nie dzieje się przypadkiem... pisałem m.in.: ""...Wszakże dzisiaj Komisja Europejska ogłosiła "Nową erę zarządzania gospodarczego w UE", dzięki której - jak powiedział Jose Baroso – "wprowadzamy całkowicie nowe rozwiązanie, które będzie miało decydujący wpływ na sposób zarządzania wzajemnie współzależnymi gospodarkami państw UE oraz ich harmonizowanie. Tak właśnie działa UE. Na tym polega zarządzanie gospodarcze w Unii" (źródło: TU) - oświadczył przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso. Innymi słowy "od tej pory na podstawie przedstawianych na początku roku wytycznych KE kraje mają zbliżać swoje polityki gospodarcze przy opracowywaniu swoich budżetów. Powiązanie unijnych celów z konkretnymi decyzjami w stolicach ma pozwolić na szybsze poradzenie sobie ze skutkami kryzysu, zapobieżenie im w przyszłości i przyspieszenie wzrostu gospodarczego" (źródło: j.w.). No, no, no... w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich niczym kiedyś w ZSRR - wytyczne i cele określone przez biurwy brukselskie mają już ostatecznie zlikwidować własną suwerenność i niezawisłość państw członkowskich tego sztucznego tworu zwanego Unia Europejską.... I nie dziwi fakt, że rozpaczliwie główny beneficjent i pomysłodawca powstania tegoż tworu, czyli Niemcy "...uczynią wszystko, co będzie potrzebne, by zapewnić stabilność euro - powiedziała w Berlinie niemiecka kanclerz Angela Merkel. Nie chciała jednak komentować szerzej propozycji zwiększenia funduszu dla ratowania krajów strefy euro" (źródło: TU)"".
Czyż podczas ostatniego "szczytowania" "Eurotomanów"* nie chciano właśnie zrealizować - przyjętych w styczniu 2011 - roku celów? Czyż dlatego teraz Ci "Eurotomani" tak psychotycznie i z nienawiścią atakują D. Camerona i wściekle żądają - wzorem Grecji i Włoch - nawet jego usunięcia w sposób antydemokratyczny...? Oj żal mi ich... Tyle się starali, takie wsparcie otrzymali od swych "goldmansowskich zwierzchników" a sukces jakiś tylko połowiczny a może wprost jednak porażka całego planu... Będą kary od zwierzchników?
W Moskwie i Rosji zaś wielkie demonstracje antyputinowskie. Wieszczy się koniec ery W. Putina. Wskazuje się na smutek D. Tuska, który już sam nie wie, co się wokół niego dzieje: jego proniemiecka Unia upada a kochany Putin się sypie...
Doprawdy... Nie jestem w stanie przewidzieć czym zakończy się "gniew ulicy w Rosji", ale we wrześniu 2010 roku, w poście: BONDOWI kontratakują ... zaczęło się? pisałem m.in. "Wnikliwy obserwator świata politycznego oraz uważny czytelnik niniejszego postu pewnie zauważył, że obecnie w Rosji jest polityczno-przywódcza rzecz kuriozalna w jej historii. Otóż tam nigdy nie było dwóch carów a Putin kojarzony jest z KGB, natomiast Miedwiediew z GRU...). Wydawało się, że niezaprzeczalną pozycję cara ma cały czas Putin. Ale wyobraźmy sobie, że ... będzie chciał ją utrzymać i ponownie kandydować (na Prezydenta). A co jeśli Miedwiediew ma ambicję zostania nowym, niepodzielnie panującym w Rosji carem? Ma przecież potężny atut w postaci GRU (spec-wojskówka) i Gazpromu (stąd taki nacisk na uzależnienie od niego Polski na lata świetlne). Putin ma tak naprawdę jedynie FSB (spec-cywilka) oraz pozycję cara i ogromne (ale też wykreowane) poparcie Rosjan. Ma też jeszcze coś: naszego Tuskusia, z którym przecież tak czule się ściskał w Katyniu. Ostatnie wydarzenia i kontratak polskiej spec-cywilki mogą świadczyć, że to właśnie Putin ma zamiar zostania carem. Stąd odwaga naszego Premiera i gra ABW z J. Palikotem. Co z tego wyniknie w przyszłości dla Polski? Może to tylko czcze marzenia, ale nieraz w historii małostkowość i indywidualna ambicja potrafiły zaprzepaścić nawet staranne, globalne i odgórnie nakreślone plany agresorów... Oby!"".
Powyższe uzupełnię może jeszcze - dodatkowo rozszerzonym - fragmentem dzisiejszej mojej dyskusji z giz 3miasto: "...I wydaje mi się, że Car Miedwiediew ma ochotę na drugą kadencję a za nim stoi GRU i Gazprom. Car Putin to KGB, ale bez Gazpromu Rosja może tylko piszczeć z głodu... Poza tym ostatnio Putin narobił sobie sam bałaganu likwidując część GRU-owskich generałów (śmierć wiceszefa GRU i duża liczba tzw,: "samobójstw") i przejmując poprzez KGB-bistów (FSB) pełnię władzy... To na tyle "wojskówce" się nie spodobało, że zorganizowali nawet antyputinowskie demonstracje w kilkudziesięciu garnizonowych miastach Rosji sic!)... Ponadto Putin przegiął politycznie pod Smoleńskiem i Miedwiediew może w każdej chwili wykonać ruch kończący partię szachów matem dla Putina... A to jednoczesny mat dla D. Tuska". Giz3miasto wskazał też na wsparcie Miedwiediewa przez Francję...
Może więc tak naprawdę wszystko w UE i Rosji dzieje się zgodnie z przyjętym planem i zmierza ku realizacji obranych już dawno celów a ten cały kryzysowy cyrk oraz wykreowanie na przywódcę demonstracji jednego rosyjskiego blogera i wykorzystanie niezadowolenia Rosjan to... tylko metody operacyjne sławetnych Onych... I czy te ONE są tymi, które wierzą jedynie w swoją nadnaturalność, lichwę i mamonę?
Mam tylko nadzieję, że ich pycha, głupota, małostkowość, megalomania, mitomania oraz aberracyjna nierealność ich planów... zakończą w końcu realny żywot ich wizjonerskich i szalonych mrzonek... Oby!
Pozdrawiam
*Eurotomania - hipotetyczna jednostka a'la chorobowa charakteryzująca się występowaniem u osób nią dotkniętych - z jednej strony - urojonego przeświadczenia o powszechnej miłości i uwielbienia mieszkańców krajów Europy do Unii Europejskiej a - z drugiej strony - objawów charakterystycznych dla wszelkiego typu uzależnień, t.j. zniekształconego myślenia o Europie i UE, racjonalizowania konieczności utworzenia i trwania UE, nieracjonalnego jej bronienia "za wszelką cenę" i obwiniania innych za powodowanie przez UE trudności. Ponadto - z wieloletnich obserwacji klinicznych - zauważono też u "Eurotomanów" występowanie zachowań niemalże psychopatycznych (aspołecznych) i psychotycznych: skłonność do patologicznego kłamstwa twórców UE, którego celem jest osiągnięcia korzyści lub przedstawienia się w lepszym świetle (mitomania); skupianie się na teoretycznej doskonałości UE oraz samozadowolenie i zawyżoną nieprawidłową samoocenę jej założycieli i budowniczych, co do świadomości własnej wartości, posiadanego znaczenia i możliwości (megalomania). Często też "Eurotomanów" cechuje "egocentroizm"**.
**Egocentroizm - to moje słowo - neologizm - stworzone na potrzeby określenia zjawiska jednoczesnego występowania: egoizmu, egocentryzmu i cynizmu spowitych mgłą egotyzmu.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Tak sobie obserwuję wydarzenia ostatnich dni w UE oraz Rosji. I tak naprawdę jestem pełny podziwu za perfekcyjny realny i propagandowo-medialny sposób realizacji chyba od dawna zakładanych celów...
W przypadku Unii Europejskiej jest to wykreowanie kryzysu zadłużeniowego, czyli swoiste wywołanie pożaru a następnie przystąpienie do walki z kryzysem, czyli gaszenia pożaru... środkami i metodami przyjętymi już w styczniu 2011 roku! Stratedzy wyznaczający cele, podpalacze i strażacy są oczywiście Ci sami. Został przyjęty cel a metodą jego przyspieszonej realizacji było wywołanie kryzysu, zagrożenia upadku poszczególnych krajów, jak i całej UE a następnie wzbudzenie histerii wskazaniem kasandrycznych skutków rozpadu UE i... osiągnięcie przyjętych celów metodami antydemokratycznymi (dla dobra oczywiście ogółu).
12 styczniu 2011 roku w tekście: W Rosji i już jej Polszy nic nie dzieje się przypadkiem... pisałem m.in.: ""...Wszakże dzisiaj Komisja Europejska ogłosiła "Nową erę zarządzania gospodarczego w UE", dzięki której - jak powiedział Jose Baroso – "wprowadzamy całkowicie nowe rozwiązanie, które będzie miało decydujący wpływ na sposób zarządzania wzajemnie współzależnymi gospodarkami państw UE oraz ich harmonizowanie. Tak właśnie działa UE. Na tym polega zarządzanie gospodarcze w Unii" (źródło: TU) - oświadczył przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso. Innymi słowy "od tej pory na podstawie przedstawianych na początku roku wytycznych KE kraje mają zbliżać swoje polityki gospodarcze przy opracowywaniu swoich budżetów. Powiązanie unijnych celów z konkretnymi decyzjami w stolicach ma pozwolić na szybsze poradzenie sobie ze skutkami kryzysu, zapobieżenie im w przyszłości i przyspieszenie wzrostu gospodarczego" (źródło: j.w.). No, no, no... w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich niczym kiedyś w ZSRR - wytyczne i cele określone przez biurwy brukselskie mają już ostatecznie zlikwidować własną suwerenność i niezawisłość państw członkowskich tego sztucznego tworu zwanego Unia Europejską.... I nie dziwi fakt, że rozpaczliwie główny beneficjent i pomysłodawca powstania tegoż tworu, czyli Niemcy "...uczynią wszystko, co będzie potrzebne, by zapewnić stabilność euro - powiedziała w Berlinie niemiecka kanclerz Angela Merkel. Nie chciała jednak komentować szerzej propozycji zwiększenia funduszu dla ratowania krajów strefy euro" (źródło: TU)"".
Czyż podczas ostatniego "szczytowania" "Eurotomanów"* nie chciano właśnie zrealizować - przyjętych w styczniu 2011 - roku celów? Czyż dlatego teraz Ci "Eurotomani" tak psychotycznie i z nienawiścią atakują D. Camerona i wściekle żądają - wzorem Grecji i Włoch - nawet jego usunięcia w sposób antydemokratyczny...? Oj żal mi ich... Tyle się starali, takie wsparcie otrzymali od swych "goldmansowskich zwierzchników" a sukces jakiś tylko połowiczny a może wprost jednak porażka całego planu... Będą kary od zwierzchników?
W Moskwie i Rosji zaś wielkie demonstracje antyputinowskie. Wieszczy się koniec ery W. Putina. Wskazuje się na smutek D. Tuska, który już sam nie wie, co się wokół niego dzieje: jego proniemiecka Unia upada a kochany Putin się sypie...
Doprawdy... Nie jestem w stanie przewidzieć czym zakończy się "gniew ulicy w Rosji", ale we wrześniu 2010 roku, w poście: BONDOWI kontratakują ... zaczęło się? pisałem m.in. "Wnikliwy obserwator świata politycznego oraz uważny czytelnik niniejszego postu pewnie zauważył, że obecnie w Rosji jest polityczno-przywódcza rzecz kuriozalna w jej historii. Otóż tam nigdy nie było dwóch carów a Putin kojarzony jest z KGB, natomiast Miedwiediew z GRU...). Wydawało się, że niezaprzeczalną pozycję cara ma cały czas Putin. Ale wyobraźmy sobie, że ... będzie chciał ją utrzymać i ponownie kandydować (na Prezydenta). A co jeśli Miedwiediew ma ambicję zostania nowym, niepodzielnie panującym w Rosji carem? Ma przecież potężny atut w postaci GRU (spec-wojskówka) i Gazpromu (stąd taki nacisk na uzależnienie od niego Polski na lata świetlne). Putin ma tak naprawdę jedynie FSB (spec-cywilka) oraz pozycję cara i ogromne (ale też wykreowane) poparcie Rosjan. Ma też jeszcze coś: naszego Tuskusia, z którym przecież tak czule się ściskał w Katyniu. Ostatnie wydarzenia i kontratak polskiej spec-cywilki mogą świadczyć, że to właśnie Putin ma zamiar zostania carem. Stąd odwaga naszego Premiera i gra ABW z J. Palikotem. Co z tego wyniknie w przyszłości dla Polski? Może to tylko czcze marzenia, ale nieraz w historii małostkowość i indywidualna ambicja potrafiły zaprzepaścić nawet staranne, globalne i odgórnie nakreślone plany agresorów... Oby!"".
Powyższe uzupełnię może jeszcze - dodatkowo rozszerzonym - fragmentem dzisiejszej mojej dyskusji z giz 3miasto: "...I wydaje mi się, że Car Miedwiediew ma ochotę na drugą kadencję a za nim stoi GRU i Gazprom. Car Putin to KGB, ale bez Gazpromu Rosja może tylko piszczeć z głodu... Poza tym ostatnio Putin narobił sobie sam bałaganu likwidując część GRU-owskich generałów (śmierć wiceszefa GRU i duża liczba tzw,: "samobójstw") i przejmując poprzez KGB-bistów (FSB) pełnię władzy... To na tyle "wojskówce" się nie spodobało, że zorganizowali nawet antyputinowskie demonstracje w kilkudziesięciu garnizonowych miastach Rosji sic!)... Ponadto Putin przegiął politycznie pod Smoleńskiem i Miedwiediew może w każdej chwili wykonać ruch kończący partię szachów matem dla Putina... A to jednoczesny mat dla D. Tuska". Giz3miasto wskazał też na wsparcie Miedwiediewa przez Francję...
Może więc tak naprawdę wszystko w UE i Rosji dzieje się zgodnie z przyjętym planem i zmierza ku realizacji obranych już dawno celów a ten cały kryzysowy cyrk oraz wykreowanie na przywódcę demonstracji jednego rosyjskiego blogera i wykorzystanie niezadowolenia Rosjan to... tylko metody operacyjne sławetnych Onych... I czy te ONE są tymi, które wierzą jedynie w swoją nadnaturalność, lichwę i mamonę?
Mam tylko nadzieję, że ich pycha, głupota, małostkowość, megalomania, mitomania oraz aberracyjna nierealność ich planów... zakończą w końcu realny żywot ich wizjonerskich i szalonych mrzonek... Oby!
Pozdrawiam
*Eurotomania - hipotetyczna jednostka a'la chorobowa charakteryzująca się występowaniem u osób nią dotkniętych - z jednej strony - urojonego przeświadczenia o powszechnej miłości i uwielbienia mieszkańców krajów Europy do Unii Europejskiej a - z drugiej strony - objawów charakterystycznych dla wszelkiego typu uzależnień, t.j. zniekształconego myślenia o Europie i UE, racjonalizowania konieczności utworzenia i trwania UE, nieracjonalnego jej bronienia "za wszelką cenę" i obwiniania innych za powodowanie przez UE trudności. Ponadto - z wieloletnich obserwacji klinicznych - zauważono też u "Eurotomanów" występowanie zachowań niemalże psychopatycznych (aspołecznych) i psychotycznych: skłonność do patologicznego kłamstwa twórców UE, którego celem jest osiągnięcia korzyści lub przedstawienia się w lepszym świetle (mitomania); skupianie się na teoretycznej doskonałości UE oraz samozadowolenie i zawyżoną nieprawidłową samoocenę jej założycieli i budowniczych, co do świadomości własnej wartości, posiadanego znaczenia i możliwości (megalomania). Często też "Eurotomanów" cechuje "egocentroizm"**.
**Egocentroizm - to moje słowo - neologizm - stworzone na potrzeby określenia zjawiska jednoczesnego występowania: egoizmu, egocentryzmu i cynizmu spowitych mgłą egotyzmu.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)