Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PKO BP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PKO BP. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lipca 2012

Utrata przez Polskę PKO BP w cieniu taśm i "walki" o ZA w Tarnowie...

Wyprzedaż  przez - dla mnie - zdradziecki rząd D. Tuska resztek majątku narodowego trwa w najlepsze.

W cieniu "taśm Serafina" i niby walki o Zakłady Azotowe w Tarnowie, niby polski rząd sprzedając 7,2% akcji PKO BP za przeszło 3 mld zł pozbył się kontrolnego nadzoru właścicielskiego nad największym polskim bankiem. Do dzisiaj bowiem Skarb Państwa posiadał 40,99 % akcji a kontrolowany przez niego Bank Gospodarstwa Krajowego 10,25%. Dawało to przewagę w kapitale akcyjnym, który wynosił ogólnie dla SP  51,24%.

Po sprzedaży wynosi już jedynie 44,04%, czyli poniżej progu 50% dającego możliwość kontroli nad bankiem.  Długookresowo jest to de facto utrata przez Polskę tego największego banku na rzecz zapewne międzynarodowych instytucji finansowych. 


I niech nikogo nie zwiedzie zmieniony ponad rok temu zapis statutowy, który ma niby gwarantować SP w dalszym ciągu nadzór korporacyjny nad bankiem. Strategicznie jest to zapis bardzo łatwo zmienialny a w biznesie liczy się tak naprawdę zawsze jedynie przewaga w kapitale  akcyjnym...


Dziś PKO Bank Polski jest największym i jednym z najstarszych banków w Polsce, który zatrudnia przeszło 27 tys. pracowników oraz dysponuje największą siecią sprzedaży w Polsce. Składa się na nią ponad 1100 oddziałów oraz ponad 1200 agencji. Bank PKO BP prowadzi ponad 6 mln rachunków osobistych, a liczba wydawanych kart bankowych przekroczyła 7 mln.

Pozbycia się kontroli nad nim przeciwny był ś.p. S. Skrzypek, który zginął w niemal pewnym już dzisiaj zamachu w Smoleńsku...

A my zajmujemy się treścią "taśm Serafina" (nagranymi w styczniu 2012 a opublikowanymi w trybie nagłym po pół roku)  wzmocnionymi propagandowo  niby "walką" o ZA w Tarnowie... teraz, gdy rząd D. Tuska tak naprawdę pozbywa się największego polskiego  banku... Tragiczne...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

----------------------------------------------------------------------------

Post rozszerzony w dniu 20.07.2012

Dwie informacje: utrata przez Polskę kontroli nad PKO BP oraz przyjęcie grabieżczego i nieefektywnego ekonomicznie (kryzys) planu prywatyzacji winny być najważniejszymi informacjami tego tygodnia ale... zostały skutecznie "przykryte" aferą taśmową...

Wyprzedaż przez - dla mnie - zdradziecki rząd D. Tuska resztek majątku narodowego trwa w najlepsze.

W cieniu "taśm Serafina" opublikowanych w trybie nagłym po pół roku i pozorowanej - ze względu na tak naprawdę nierealność przejęcia jak na razie zakładów przez Wiaczesława Moshe Kantora - walki o Zakłady Azotowe w Tarnowie, polski rząd sprzedając 7,2% akcji PKO BP za przeszło 3 mld zł pozbył się kontrolnego nadzoru właścicielskiego nad największym polskim bankiem. Do środy bowiem Skarb Państwa posiadał 40,99 % akcji a kontrolowany przez niego Bank Gospodarstwa Krajowego 10,25%. Dawało to przewagę w kapitale akcyjnym, który wynosił ogólnie dla SP 51,24%.

Po sprzedaży wynosi już jedynie 44,04%, czyli poniżej progu 50% dającego możliwość kontroli nad bankiem. Długookresowo jest to de facto utrata przez Polskę tego największego banku na rzecz zapewne międzynarodowych instytucji finansowych.

I niech nikogo nie zwiedzie zmieniony ponad rok temu zapis statutowy, który ma niby gwarantować SP w dalszym ciągu nadzór korporacyjny nad bankiem. Strategicznie jest to zapis bardzo łatwo zmienialny lub okaże się martwy w przypadku skutecznego wezwania do sprzedaży akcji a tak naprawdę w biznesie liczy się zawsze jedynie przewaga w kapitale akcyjnym...

Obecnie PKO Bank Polski jest największym i jednym z najstarszych banków w Polsce, który zatrudnia przeszło 27 tys. pracowników oraz dysponuje największą siecią sprzedaży w Polsce. Składa się na nią ponad 1100 oddziałów oraz ponad 1200 agencji. Bank PKO BP prowadzi ponad 6 mln rachunków osobistych, a liczba wydawanych kart bankowych przekroczyła 7 mln.

We środę niestety Polska utraciła de facto kontrolę nad niemal ostatnim bastionem narodowej bankowości a zważywszy, że prawdopodobnie PKO BP przejmie też Bank Pocztowy, to dzień 18 lipca możemy uznać za historyczny dzień całkowitej utraty przez Polskę sektora bankowości korporacyjnej i detalicznej. Do sprywatyzowania pozostaje jeszcze bank emisyjny, czyli NBP...

Pozbycie się przez rząd kontroli kapitałowej nad bankiem otwiera drogę do skupowania akcji przez wielkie instytucje finansowe i powolnego przejęcia banku! I to w czasie kryzysu, gdy akcje są relatywnie tanie. Zanosi się więc na operację prawie, że identyczną jak w przypadku PKO SA, które zostało przejęte przez włoski Unicredit. A Unicredit był jednym z głównych dostarczycieli na polski rynek toksycznych, asymetrycznych opcji walutowych (na opcjach polska włączjąc w to utracone zyski i bankructwa mogła stracić sumarycznie około 200 mld. złotych?). Nie zdziwiłbym się więc, gdyby niedługo nastąpiło wezwanie do sprzedaży akcji PKO BP dokonane np. właśnie przez PKO SA i związany z nim UniCredit. Wszak niedawny prezes PKO SA Jan Krzysztof Bielecki zajmuje poczesne miejsce wśród doradców D. Tuska a dla mnie jest szarą o ile nie czarną postacią polskiego sektora finansowego. Ponadto nie od dziś wiadomo, że dla PKO SA PKO BP jest największym konkurentem, ale także jest oczywiście najwiekszym "kąskiem" równiez dla innych międzynarodowych instytucji.

(polecam: http://krzysztofjaw.blogspot.com/2009/06/komu-zalezy-na-utracie-przez-polske-pko.html)

Warto też przypomnieć, że pozbycia się kontroli nad PKO BP przeciwny był ś.p. S. Skrzypek (ówczesny szef NBP), który zginął w - niemal pewnym już dzisiaj - zamachu smoleńskim...

A my zajmujemy się treścią "taśm Serafina" (nagranymi w styczniu 2012!) wzmocnionymi propagandowo niby "walką" o ZA w Tarnowie... teraz, gdy rząd D. Tuska tak naprawdę pozbywa się największego polskiego banku... Tragiczne...

Symptomatycznym jest też, że w "cieniu taśm" rząd przyjął również we wtorek plan prywatyzacji na lata 2012-2013, w którym wskazał niemal 300 spółek do prywatyzacji: m.in. całą energetykę, przemysł chemiczny (m.in. zakłady azotowe w Tarnowie i Puławach - sic!), sektor uzdrowisk i inne.

Te dwie informacje: utrata przez Polskę kontroli nad PKO BP oraz przyjęcie grabieżczego i nieefektywnego ekonomicznie (kryzys) planu prywatyzacji winny być najwazniejszymi informacjami tego tygodnia ale... zostały skutecznie "przykryte" aferą taśmową...

Pozdrawiam

środa, 17 czerwca 2009

KOMU ZALEŻY NA UTRACIE PRZEZ POLSKĘ PKO BP?

Witam

No i wybuchła "burza" wokół zamierzeń Zarządu PKO BP o wypłacie dywidendy stanowiącej 99,96% całego zysku banku za 2008!

Zarząd PKO BP opublikował porządek WZA, które ma odbyć się 30 czerwca. Podał też treść projektów uchwał. Dwie z nich (dot. sposobu podziału zysku i wypłata dywidendy oraz podwyższenia kapitału -dokapitalizowania banku) to UCHWAŁY SKANDALICZNE!!! i niezgodnych z polskim interesem narodowym!

Spółka przedstawiła treść m.in. projektów uchwał na WZA, z których wynika, że dniem dywidendy PKO BP bedzie 24 września, a dniem wypłaty 5 października. Zarząd PKO BP zaproponował akcjonariuszom, by z zysku za 2008 rok przeznaczyć na dywidendę 2,88 mld zł (99,96 proc. zysku), co daje 2,88 zł dywidendy na akcję. Wcześniej zarząd proponował, by za 2008 rok nie wypłacać dywidendy. 

Uzasadniając swoje propozycje odnośnie dywidendy zarząd zwrócił uwagę na wyniki finansowe banku za ubiegły rok i za pierwszy kwartał tego roku oraz sytuację finansową na koniec marca, w tym poziom funduszy podstawowych banku - 11 mld 791 mln 879 tys. zł i poziom współczynnika wypłacalności wynoszący 11,54 proc. Zdaniem więc Zarządu, wypłata dywidendy nie wpłynie negatywnie na działalność banku w tym roku. 

Zarząd w swojej obłudzie i hipokryzji podał jeszcze inny powód swojej decyzji i jej zmiany wobec pierwotnej (o nie wypłacie dywidendy): "W ocenie zarządu banku, przeznaczenie 99,96 proc. zysku netto za rok obrotowy zakończony 31 grudnia 2008 r. na wypłatę dywidendy stanowi, z uwagi na obecne warunki ekonomiczne oraz kryzys finansowy na rynkach międzynarodowych, cenny przywilej oraz wsparcie dla wszystkich dotychczasowych akcjonariuszy banku, zarówno inwestorów detalicznych, jak i inwestorów instytucjonalnych, w tym Skarbu Państwa" (cytat z projektu uchwały).

Ponadto Zarząd zarekomendował również podjęcie uchwały w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego banku, uzasadniając to potrzebą zwiększenia sumy bilansowej PKO BP oraz podwyższenia współczynnika wypłacalności banku. 

Czyż to nie jest hipokryzja: Zarząd chce wypłacić wielką dywidendę a jednoczesnie podwyższyć kapitał zakładowy poprzez emisję akcji (ukryte pozbywanie sie PKO BP) - działanie ekonomicznie bezsensowne.

Decyzję tą popiera (i prawdopodobnie ją wymusił) Skarb Państwa (rząd), który jest właścicielem 51,24 akcji tego banku. Jest to ostatni - obok BGK - bank z przewagą polskiego, państwowego kapitału! A do tego najwiekszym bankiem detalicznym na polskim rynku.

Po co więc rząd chce jednocześnie dokapitalizowania banku kwotą 5 mld zł pochodzącą z emisji dodatkowych akcji!?

Toż to prawdopodobnie grabież w biały dzień, jeszcze z pominięciem stanowczego sprzeciwu NBP i KNF (nie maja mocy zakazać PKO BP wypłaty dywidendy). 

Po co wypłacać tak ogromną dywidendę (prawie 3 mld zł) skoro planuje sie dofinansować bank? Dlaczego akurat PKO BP ma postąpić inaczej niż zdecydowana większość banków (zrezygnowały z wypłat dywidendy na rzecz dokapitalizowania kapitału zapasowego i rezerwowego)? 

I jak można w czasie kryzysu postępować tak, że prawdopodobnie z rynku da sie ściagnąć relatywnie mniej pieniędzy niż w czasie "bez kryzysu". A jeżeliby się chciało uzyskać zamierzoną wielkość kapitału to prawdopodobnie zakończy sie to sprzedazą wiekszej ilości akcji po niższych cenach. 

To ostatnie oznacza zaś, że PKO BP przestanie być polskim bankiem państwowym (Skarb Państwa utraci swoją przewagę w akcjonariacie banku!). A to już wolna droga do skupowania akcji przez wielkie instytucje finansowe i powolnego przejecia banku! I to w czasie kryzysu, gdy akcje sa relatywnie tanie.

Zanosi sie na operację prawie, że identyczną jak w przypadku PKO SA, które zostało przejęte przez włoski Unicredit. A Unicredit był jednym z głównych dostarczycieli na polski rynek toksycznych, asymetrycznych opcji walutowych (na opcjach polska włączjąc w to utracone zyski i bankructwa może stracić sumarycznie około 200 mld. złotych?).

Czyżby głównym pomysłodawcą i doradcą dla JE D. Tuska był jego przyjaciel, Prezez Zarządu PKO SA, Pan Jan Krzysztof Bielecki - Izaak Blumenfeld (szara o ile nie czarna eminencja polskiego systemu bankowego i polskiego naroddu - typowany również tu i ówdzie na nowego premiera RP!!! - zgroza)? Ponadto nie od dziś wiadomo, że dla POKO SA PKO BP jest największym konkurentem.

Niełatwo sie domyślić, że PKO BP stanowi najbardziej obecnie łakomy kąsek dla największych światowych instytucji finansowych oraz globalnych banków inwestycyjnych!

I rząd polski (nie polski?) na to pozwala tłumacząc sie potrzebami budżetu? Przecież tylko połowa dywidendy (około 1,5 mld złotych) dostałby Skarb Państwa. Naprawdę w skali budżetu jest to kwota relatywnie malutka.

Czyżby więc kryzys miałby być wytrychem do dokonania dealu (prywatyzacji) stulecia (słownictwo za posłanka Sawicką)? 

Mam nadzieję, że NIE i do tego NIE DOJDZIE?


Na szczęście Rada nadzorcza nie zaopiniowała pozytywnie uchwał: w sprawie podziału zysku i wypłaty dywidendy, podwyższenia kapitału poprzez emisję nie więcej niż 650 mln akcji serii D. (dniem prawa poboru ma być 23 września 2009 r) i sprzeciwiła się udzieleniu absolutorium dla dwóch członków zarządu: prezesowi PKO BP Jerzemu Pruskiemu i wiceprezesowi Tomaszowi Mirończukowi.

Niestety nie wiem czy opinia Rady Nadzorczej bedzie miała wpływ na przyjecie uchwał przez Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy - Skarb Państwa ma przeciez wiekszość).

Według enigmatycznej wypowiedzi Wiceminister skarbu Joanny rząd i resort skarbu nie podjął jeszcze decyzji odnośnie podziału zysku oraz podwyższenia kapitału (sic!). Obłudnie dodaje dalej: "Mamy dwie uchwały w zakresie podwyższenia kapitału i wypłaty dywidendy: zarządu i rady nadzorczej. Opinie są ze sobą sprzeczne. Rada nadzorcza jest przeciwna wypłacie dywidendy i podwyższeniu kapitału w wersji zaproponowanej przez zarząd. Przez okres dwóch tygodni do walnego zgromadzenia chcemy wnikliwie przeanalizować stanowiska zarządu i rady nadzorczej, by decyzja była jak najbardziej racjonalna i optymalna z punktu widzenia rozwoju banku i umocnienia jego pozycji na rynku oraz realizacji przyjętych celów strategicznych, kierując się interesem zarówno spółki, jak i akcjonariuszy - dodała wiceszefowa skarbu". 

Doprawdy. Obłuda i hipokryzja naszego rządu sięgnęła szczytów czarnej dziury w czeluściach kosmosu. A jego antypolskość po prostu mnie przeraża.

Pozdrawiam