Nie wiem czy Państwo dziś zauważają pewną intensyfikację postaw antypolskich wśród polityków, mediów i w innych sferach naszego życia. Jesteśmy powoli "grillowani" metodą "żaby", czyli powoli i systematycznie wtłacza się nam postawy szowinistyczne, faszystowskie i "antysemickie" tak, abyśmy kolejne kroki w tym antypolonizmie przyjmowali bardzo potulnie i ze zrozumieniem, iż może faktycznie jesteśmy zacofanym, ksenofobicznym i katolickim "złym" narodem.
Takie działania antypolskie występowały już wcześniej, ale zdaje się, iż dziś jest ich kumulacja i to na wielu płaszczyznach: cywilizacyjnej i religijnej, społecznej, kulturowej, edukacyjnej, ekonomicznej, etyczno-moralnej, politycznej, artystycznej, ideologicznej, itp.
Polska dziś - obok Węgier - jest w Europie najbardziej katolickim krajem, ale jest od Węgier zdecydowanie większa, ludniejsza i geostrategicznie spełniająca dużo wyższą rolę w UE i nie tylko.
Jesteśmy na naszym kontynencie największym narodem reprezentującym tradycyjną postawę cywilizacji łacińskiej, która była/jest fundamentem rozwoju poszczególnych narodów i państw, jak i całej Europy. Niestety rewolucja neomarksistowska (kulturowa) na zachodzie Europy zbiera swoje żniwo. Można nawet powiedzieć, że nie była i nie jest to rewolucja a ewolucyjne systematyczne i powolne "grillowanie" lewactwem większości narodów europejskich, ale nie tylko. I Polska dziś stała się obiektem ataku marksistów ideowych, którzy - podobnie jak onegdaj w Europie - próbują to ich, oparte na ideach A. Gramsciego i innych współczesnych kulturowych komunistów, lewactwo zakorzenić w Polsce.
Stąd ataki na Kościół Katolicki, dezawuowanie roli rodziny jako związku kobiety i mężczyzny wraz z dziećmi, fałszywie pojmowana tolerancja i neoliberalizm (demoliberalizm), politpoprawność, obsceniczne narzucanie ideologii gender przejawiające się np. w marszach LGBTQ+, próba atomizacji i pauperyzacji oraz dezintegracji (np. islamizmem) społeczeństwa polskiego i można tak wymieniać jeszcze wiele rzeczy.
Powiązane z lewactwem jest też działanie wielu środowisk żydowskich, szczególnie w obszarze naszej wiary jak i czynników ataku ekonomicznego na nasz kraj. Judaizm a przede wszystkim współczesny syjonizm talmudyczno-rabiniczny jest w całkowitej kontrze wobec naszej wiary chrześcijańskiej, podobnie zresztą jak ateistyczne lewactwo. Cywilizacja łacińska jest diametralnie różna od cywilizacji żydowskiej i również obca dla lewactwa a Polska jest dziś jej ostoją i może - w dobie wielkiego kryzysu cywilizacyjnego w Europie - przyczynić się do jej powrotu na łono europejskie. Tym większy jest ten atak neomarksistów kulturowych na nasz kraj.
Co zaś do ataku ekonomicznego to można odnieść się tutaj do ustawy 447 JUST, która może posłużyć niektórym organizacjom żydowskim do wysuwania roszczeń wobec Polski o bezprawne reparacje wojenne za utracone i bezspadkowe mienie żydowskie. I w tym obszarze dziś można zauważyć intensyfikację antypolskiej postawy większości środowisk żydowskich. Zresztą te środowiska przez cały okres powojenny prowadziły długookresowe i wspólne z Niemcami działania mające na celu przypisanie Polakom zbrodni II WŚ, w tym Holocaustu. I tak jest niestety - mimo rożnych deklaracji - do dzisiaj a my nie mamy woli lub sposobu, aby temu przeciwdziałać.
W sferze artystycznej, politycznej i edukacyjnej promuje się ludzi i postawy, które wyznają jedyną współczesną i neomarksistowską ideologię. I są to działania dotyczące wszystkich: literatów, aktorów, reżyserów, wszelkiej maści celebrytów, dziennikarzy, piosenkarzy, aktorów, polityków, nauczycieli, i innych. Przejawia się to np. w nagradzaniu nagrodami takich lewackich pisarzy jak Olga Tokarczuk; w reżyserowaniu filmów, które negują cywilizację łacińską i przemycają treści antykatolickie (np. morderca nosi łańcuszek z Krzyżem Chrystusowym) a nieraz i antypolskie; w tworzeniu reklam, w których np. pokazuje się całujących się mężczyzn czy kobiety; karaniu lub wyrzucaniu z pracy ludzi niechętnych LGBTQ+ (np. w całkowicie już opanowanej przez lewactwo Szwecji), wprowadzaniu seksualizacji do szkół ("tęczowe piątki"), ataku lewackich polityków na tych, którym do tego lewactwa bardzo daleko; pisaniu "historii" na nowo i w wielu innych obszarach.
Należy zauważyć, że wszystkie te działania są w jakiś sposób zintegrowane ze sobą i funkcjonują na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Jedne działania implikują inne i są też od nich zależne oraz uzupełniające. Jest to właśnie ten skomasowany atak na całą Polskę i na nas wszystkich. Nieraz nie zdajemy sobie z tego sprawy pochłonięci jakimiś dyskusjami przyziemnymi, którymi karmią nas media wszelkiego rodzaju. Czas się obudzić i zacząć walczyć o Polskę, o jej odbudowanie i trwanie w naszej łacińskiej tradycji.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antypolonizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antypolonizm. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 grudnia 2019
poniedziałek, 2 grudnia 2019
O co chodzi niektórym środowiskom żydowskim?
Jestem pewien, że żydowskie kłamstwa przerzucające winę za ludobójstwo Niemców w czasie II Wojny Światowej wpierw na beznarodowych nazistów a później na Polaków były i są dla wielu z nas pewnym zaskoczeniem i budzą uzasadniony smutek i sprzeciw. I nie ma tu znaczenia fakt, że owe kłamstwa kreowane są tylko przez pewną grupę a nie całość środowisk żydowskich, bowiem akurat ta grupa jest najbardziej opiniotwórcza i opinionośna oraz decyzyjna w stosunkach międzynarodowych. To ona tworzy żydowską i światową narrację historyczną, która jest po prostu antypolska.
Dla mnie jednak aż takim szokiem nigdy nie była i nie jest a pisząc od wielu lat na temat stosunków żydowsko-polskich spotkałem się wielokrotnie ze skrajnym antypolonizmem części środowisk żydowskich, który na przestrzeni wielu dziesiątek lat narastał wspierany przez tzw. politykę historyczną Niemiec chcących już od lat 50-tych XX wieku w jakiś sposób zdjąć z siebie odium winy za wybuch II WŚ i ludobójstwo wielu narodów podczas jej trwania, w tym oczywiście ludobójstwo Żydów, ale też Polaków. I Niemcy robiły wszystko, aby móc to odium winy zdjąć z siebie a zrobili to płacąc Żydom ogromne odszkodowania wojenne i Żydzi byli i są zadowoleni...
Z biegiem lat i w miarę naturalnie postępującego procesu wymierania świadków historii mieliśmy też do czynienia z narastaniem intensywności owej fałszywej narracji oczerniania Polaków i przypisywania nam współodpowiedzialności a nawet winy za Holocaust Żydów.
Kłamstwo to było i jest kłamstwem perfidnym, które niestety jest akceptowane i nawet inicjowane przez wiele środowisk żydowskich, wielu zwyczajnych Żydów a także przez wiele rządów izraelskich poczynając już od powojennych żydowskich rządów Ben Guriona.
Znajduje też ten przedziwny antypolonizm poklask – co musi budzić szok – również wśród wielu Polaków lub tych, co za takich są niesłusznie – jako skrajne antypolskie a’la „mendy” – uważani. Wystarczy spojrzeć na zawistne twarzyczki i wypowiedzi wielu gazetowowyborczych i tvnowskich facjat czy też dużej części peowsko-nowoczesnych zdrajców z tzw. „totalnej opozycji”.
Z pewnością też wielu z nas zastanawiało się wielokrotnie skąd się bierze ten antypolonizm dużej części Żydów i dlaczego zamiast nam dziękować za kilkaset lat goszczenia ich w naszym państwie i dawaniu im przywilejów, których od średniowiecza nie posiadali w takiej skali nigdzie w Europie i na świecie to słyszymy od nich słowa krytyki, nienawiści i oczerniania nas w sposób uwłaczający honorowi, ludzkiej godności i stosując: perfidne oszczerstwa, noszące znamiona hipokryzji przeinaczenia, politykę odwracania i relatywizacji znaczeniowej różnorodnych pojęć, metody budujące alternatywną i fałszywą rzeczywistość historyczną i obecną oraz kłamstwa, których nie powstydziłby się biblijny Szatan.
Oczywiście ten żydowski antypolonizm nie jest powszechny wśród narodu żydowskiego, tyle tylko, że jednak nie jest on jednostkowy a realizowany i wdrażany jest niestety przez wiele oficjalnie zarejestrowanych żydowskich organizacji (np. ADL) czy mediów oraz państwowych i quasi państwowych instytucji, w tym przez wiele tzw. organizacji pozarządowych (NGO-sów).
Dlaczego tak jest, dlaczego tak się dzieje od wielu już dziesiątek lat a może i dłużej?
Z teraźniejszej perspektywy można by powiedzieć, że po prostu chodzi o przedłużenie rentowności tzw. "Przedsiębiorstwa Holocaust", który przecież musi trwać a bez cyklicznego dopływu gotówki zbankrutuje. Inaczej mówiąc, Żydom chodzi o te 300 mld USD, które bezprawnie chcą uzyskać od Polski za bezspadkowe mienie żydowskie utracone w czasie II WŚ. Czyli jest to czysty interes i tyle a pieniądze dla tej "firmy" są niezbędne bo nie chcą już dalej płacić jej Niemcy.
Ale taka odpowiedź dotyka tylko powierzchownie problemu ponieważ antypolskość Żydów nie powstała po II WŚ a trwa już przez wieki, czyli od momentu, kiedy Kazimierz Wielki przyjął ich na polskiej ziemi, przygarnął, gdy zostawali wypędzani przez wszystkich władców Europy i stworzył dla nich nowy "raj na ziemi". Czy są za to nam wdzięczni? Owszem, że nie, bo pasożyt pozostaje pasożytem na organizmie dawcy pożywienia a jak jeszcze dawca udostępnia im część swojego ciała z litości, to pasożyt zaraz chce więcej, i więcej.
Z teraźniejszej perspektywy można by powiedzieć, że po prostu chodzi o przedłużenie rentowności tzw. "Przedsiębiorstwa Holocaust", który przecież musi trwać a bez cyklicznego dopływu gotówki zbankrutuje. Inaczej mówiąc, Żydom chodzi o te 300 mld USD, które bezprawnie chcą uzyskać od Polski za bezspadkowe mienie żydowskie utracone w czasie II WŚ. Czyli jest to czysty interes i tyle a pieniądze dla tej "firmy" są niezbędne bo nie chcą już dalej płacić jej Niemcy.
Ale taka odpowiedź dotyka tylko powierzchownie problemu ponieważ antypolskość Żydów nie powstała po II WŚ a trwa już przez wieki, czyli od momentu, kiedy Kazimierz Wielki przyjął ich na polskiej ziemi, przygarnął, gdy zostawali wypędzani przez wszystkich władców Europy i stworzył dla nich nowy "raj na ziemi". Czy są za to nam wdzięczni? Owszem, że nie, bo pasożyt pozostaje pasożytem na organizmie dawcy pożywienia a jak jeszcze dawca udostępnia im część swojego ciała z litości, to pasożyt zaraz chce więcej, i więcej.
Odpowiedź na pytanie o źródła antypolskości dużej części Żydów jest tedy bardzo skomplikowana i obejmuje wiele aspektów: od religijnych poprzez historyczne, kulturalne, prawne, państwowe aż do politycznych i częściowo sięga nawet do pierwszych lat żydowskiego a raczej chazaraskiego osadnictwa na ziemiach słowiańskich, w tym polskich.
Niniejszy tekst jest skrótową próbą opisania sytuacji dzisiejszej, która – z punktu widzenia przyszłości – zdaje się być jedną z najważniejszych obecnie spraw dla Polski i polskiej prawdy historycznej. Jak mniemam jest też równie ważna dla samych Żydów oraz innych, którzy dzięki poznaniu historii o II WŚ dowiedzą się jak to naprawdę było.
Na pewno nie wszystko zdołam ująć w treści, która z konieczności nie może być zbyt obszerna. Wiele wątków może też być mało zrozumiałych dla czytelnika, ale w dyskusji będę starał się je wyjaśniać. Zdając sobie jednak sprawę z ważności i obszerności tematu – począwszy od dzisiaj i niezależnie od innych artykułów – będę przypominał swoje dawne teksty na temat Żydów i relacji polsko-żydowskich. W nich to nieraz bardzo szczegółowo przedstawiałem to, co w tych relacjach uważałem za ważne i zgodne z prawdą historyczną.
Odnosząc się więc do obecnej, zmasowanej krytyki Polski musimy zacząć od historycznych, przedwojennych i powojennych faktów, które wpływały i dalej wpływają na stosunek Żydów do Polaków i Polaków do Żydów, faktów które wpływają na nasze obecne relacje i faktów wielokrotnie oddziaływujących na siebie na zasadzie tzw. sprzężenia zwrotnego.
Poszczególne obszary spraw zostaną tylko zasygnalizowane i nie są w całości przedstawione chronologicznie. Wiele muszę też pominąć. Mam nadzieję, że przypominane przeze mnie moje teksty rozjaśnią czytelnikom wiele wątpliwości, i pozwolą pogłębić wiedzę oraz – mimo wszystko – przyczynią się do powrotu prawidłowych i przyjaznych stosunków Polski z Izraelem i Izraela z Polską. Na dziś jednak wydaje mi się to nadzwyczaj trudne i to trudne tylko z powodu dużej części Żydów i żydowskiego – jednego z najbardziej szowinistycznych państw na świcie – Izraela.
Po pierwsze zatem.
Jednym z pierwotnych źródeł antypolonizmu dużej części środowisk żydowskich, szczególnie w obszarze dominującego obecnie wśród nich aszkenazyjskiego syjonistyczno-talmudyczno-rabinicznego pojmowania świata jest nasz polski katolicyzm, który jest sprzeczny i znienawidzony przez znaczną część narodu żydowskiego odrzucającego Mesjasza Jezusa Chrystusa i w dalszym ciągu na niego czekającego i uznającego Jezusa Chrystusa za zwykłego proroka a nie Syna Bożego a Matkę Bożą za delikatnie mówiąc „zwykłą i grzeszną kobietę”. Ten antychrześcijański i antychrystusowy nurt jest obecny w religii i kulturze tzw. Żydów od czasów biblijnych, co można przeczytać w Nowym Testamencie opisującym dominującą rolę ówczesnych Żydów w męczeńskiej śmierci Jezusa Chrystusa. Ta ich haniebna rola w śmierci Syna Bożego i Króla żydowskiego przez wieki wpływała też na niechęć do Żydów wielu narodów, w tym też Polaków.
Po drugie, wynikające pośrednio z poprzedniego.
W swoim przekonaniu do dzisiaj wielu Żydów – zgodnie z pobieżnym rozumieniem przez nich Tory, czyli Pięcioksięgu Starego Testamentu – uważa siebie za jedyny na świecie naród „wybrany przez Boga”. To implikuje w nich często – nawet skrywaną i podświadomą - pogardę do innych nacji i narodów oraz już nawet nie nacjonalizm, ale szowinizm żydowski. I nie dotyczy to tylko Polaków, ale też niemal wszystkich narodów, nazywanych przez Żydów „gojami”. Szczególnie daje się to zauważyć w relacjach Żydów z Arabami, ale wynika to raczej z ich obopólnej walki o ziemię, bo przecież zarówno Żydzi, jak i Arabowie są Semitami i w bardzo wielu aspektach zwyczaje religijne wierzących Żydów i muzułmanów są podobne.
W tym obszarze, czyli przekonaniu o „wyższości Żydów” bardzo istotną i negatywną rolę odgrywa żydowski ruch syjonistyczny oraz ugruntowywanie przez wieki prymatu mądrości rabinicznych zawartych w - wedle mnie – bardzo szowinistycznym dziele jakim jest Talmud nad słowem bożym zawartym w Torze. Takie przekonanie prowadzi wielu Żydów do przyjmowania Talmudu jako księgi ważniejszej niż Stary Testament a przecież zawiera jedynie interpretację bożych słów dokonywaną przez rabinów („uczonych w piśmie”) i w wielu miejscach te interpretacje są ze sobą sprzeczne. Jedno w Talmudzie (niezależnie czy w części babilońskiej czy jerozolimskiej) jest niepodważalne – jest skrajnie antychrześcijański i wywyższający ponad inne narody naród żydowski..
Po trzecie.
Na stosunek Żydów do innych nacji i narodów niewątpliwie miał i ma do dziś wpływ 2000 letni brak przez nich swojego państwa, co musiało kształtować u nich swoisty „kompleks niższości”, ale też tworzyć przeświadczenie, że gdziekolwiek się osiedlają muszą tworzyć własne społeczności i nie asymilować się z rdzenną ludnością.
To też tworzyło wzajemną niechęć, szczególnie wśród danych właścicieli swoich państw do Żydów. Stąd też często wypędzano ich i obarczano winą za wszelkie zło, szczególnie, że oni sami dawali wiele powodów do niechęci wobec nich: właśnie z powodu braku asymilacji a także z powodu zajmowania się przez nich handlem i – co było i chyba do dzisiaj jest oceniane negatywnie – lichwą i ubezwłasnowolnianiem ludzi kredytem oraz przejmowaniem przez nich roli emitenta pieniądza w różnych krajach, począwszy od Anglii a skończywszy na USA.
Jeżeli zaś chodzi o stosunek Polaków do Żydów to historycznie do dziś nie jestem w stanie zrozumieć ich braku do nas wdzięczności. Przecież wtedy, gdy byli przeganiani prawie ze wszystkich państw zachodniej Europy to właśnie Kazimierz Wielki – bohater emitowanego serialu „Korona Królów” – przygarnął Żydów w Polsce i nadał im przywileje, których nie mieli nigdzie na świecie. Przez stulecia mieszkali w naszym państwie, z czasem uznając je nawet za „Polin”, czyli miejsce gdzie „tu spoczniesz”. Przed wojną właśnie w Polsce było ich najwięcej na świecie i chcieli tu mieszkać i nie czuli się prześladowani. Byliśmy dla nich – jak sami to określali – miejscem szczególnym, miejscem, gdzie czuli się swobodnie i dobrze. Dlaczego więc u dużej części Żydów taka nienawiść i antypolskość? Piszę od lat wiele na ten temat, ale dalej nie jestem do końca w stanie tego zrozumieć…
Może jednak błędem było ich przygarnięcie przez Polskę? Może Kazimierz Wielki popełnił błąd podobny do tego jak onegdaj sprowadzenie do Polski Krzyżaków? Może ta polska gościnność została przez Żydów tak zrozumiana, że zapragnęli naszego państwa, naszej Polski dla siebie, co uwidoczniło się w żydowskiej idei tzw. Judeopolonii, czyli państwa żydowskiego na terenie naszych ziem… Ta idea Judeopolonii była mocno forsowana od 1915 roku, kiedy niektóre środowiska żydowskie chciały współpracować z Niemcami (Prusami) w ramach niemieckiej Mitteleuropy i w jej ramach utworzyć tą swoją wydumaną Judeopolonię…
Po czwarte i już bliższe historycznie.
Wielu Żydów było na arenie międzynarodowej przeciwne powstaniu państwa polskiego po I Wojnie Światowej. Być może było to związane ze wspomnianą ideą Judeopolonii, być może z chęcią przejęcia polskiego majątku. Uwidaczniało się to nawet podczas debaty nad Traktatem Wersalskim. Ta niechęć przejawiała się i była popierana oczywiście przez Niemców. Ale…
Po piąte.
W obecnej dyskusji wokół problemu relacji żydowsko-polskich prawie w ogóle nie wspomina się, iż Polska przed wojną była skrajnie antykomunistyczna a zwycięstwo nad bolszewikami w roku 1920 uchroniło nie tylko naszą dopiero co odzyskaną niepodległość, ale też cały świat przed zalewem totalitarnego komunizmu.
I tutaj musimy wspomnieć, iż bazą nazizmu i komunizmu – dwóch najbardziej zbrodniczych totalitaryzmów w dziejach ludzkości – były te same idee, idee ukształtowane głownie przez Żyda K. Marksa.
Symptomatyczne jest więc, że większość najważniejszych marksistów a później ludobójczych komunistów było akurat pochodzenia żydowskiego: Karol Marks (Karl Heinrich Marx - Hirschel Marx), Władimir Iljicz Lenin (po matce żydówce - Blank), Lew Trocki (Lew Dawidowicz Bronstein ), Róża Luksemburg ( Rozalia Luxenburg - córka Eliasza Luxenburga i Liny z domu Loewenstein), Julij Martow (Cederbaum), Fedor Iljicz Dan (Gurwicz), Maksim Maksimowicz Litwinow (Meir Henoch Mojszewicz Wallach-Finkelstein), Łazar Moisiejewicz Kaganowicz i wielu, wielu innych...
Mało tego! Bardzo zaskakujące jest też to, że w najwyższych gremiach niemieckiej III Rzeszy - o czym pisze m.in. w swojej książce pt.: "Bevor Hitler Kame" - "(Bronder - Before Hitler Came - A Historical Study -English Translation - 1975)" historyk żydowskiego pochodzenia, Dietrich Bronder - było wielu Żydów. Trudno wprost uwierzyć, ale zalicza on (również w innych swoich pracach i nie tylko on) do ludzi pochodzenia żydowskiego (w różnej części określonej całości i różnym prawowitym zabarwieniu poprawności etnicznego żydowskiego pochodzenia: po matce, czy po ojcu) m.in.: Adolfa Hitlera (po ojcu i dziadku, choć wobec A. Hitlera wielu historyków obala jego żydowskiego pochodzenie), Rudolfa Hessa (po matce), Hermanna Goeringa, Gregora Strassera, Josefa Goebbelsa, Alfreda Rosenberga, Hansa Franka, Heinricha Himmlera (po matce i babce ze strony matki), Ullricha Friedricha Willy'ego Joachima von Ribbentropa, Reinharda Heydricha (po ojcu), Ericha von dem Bach-Zelewskiego (po matce), Adolfa Eichmanna (po matce) czy feldmarszałka Erharda Milcha. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na A. Eichmanna, który był kreatorem i głównym nadzorcą - sic! - "rozwiązania kwestii żydowskiej" a wcześniej pozwolił (zmusił?) do emigracji żydowskich członków swojej rodziny.
Trzeba też wspomnieć, że przecież w 1939 roku Polska musiała stoczyć walkę z obydwoma totalitaryzmami, i nazistowsko-niemieckim i sowiecko-komunistycznym. To Niemcy A. Hitlera i Rosja Sowiecka J. Stalina zawiązały pakt Ribbentrop – Mołotow, który dał początek II Wojnie Światowej.
01.09.1939 Niemcy napadły na Polskę i niemal od początku Niemcy „niosły śmierć Polakom”, rozpoczęła się eksterminacja Polaków przez Niemców. Pierwsze obozy koncentracyjne budowane były dla Polaków, w tym też Auschwitz-Birkenau. W tym obozie do końca 1941 więźniami byli niemal wyłącznie Polacy, Żydzi zaczęli tam trafiać mniej więcej od początku 1942 roku, kiedy już Niemcy podjęli decyzję o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej”.
17.09.1939 roku Rosja Sowiecka – zgodnie z porozumieniem z Niemcami – napadła na Polskę wywożąc i mordując setki tysięcy Polaków. W niewielkiej części przypadków te mordy na Polakach odbywały się rękoma komunistycznych żydowskich bojówek. Pojawiła się antypolska żydowska partyzantka, często o komunistycznym ideologicznie zabarwieniu. Duża część Żydów traktowała napaść Sowietów na Polskę jako ich oswobodzenie. Witali Sowietów z kwiatami, denuncjowali Polaków, cieszyli się z tej napaści a mimo tego w dalszych latach wojny to Polacy ratowali Żydów i jako jedyni informowali świat o ich zagładzie oraz stworzyli podziemną instytucjonalną organizację pomagającą Żydom a samo polskie państwo podziemne (jedyne takie w czasie II WŚ) karało śmiercią polskich (i nie tylko) szmalcowników i antyżydowskich denuncjatorów…
Paradoks historii? Może ale świadczący o bohaterstwie i ludzkim charakterze Polaków. Tylko czy aby też nie o naszej naiwności…
Przecież liderowo komunizm w Polsce po roku 1944 też wprowadzało wielu komunistycznych Żydów, wielu też było wśród nich zwykłych zbrodniarzy, szczególnie w tzw. Informacji Wojskowej oraz w tzw. „bezpieczeństwie”. Takimi byli np. i J. Brystygier (krwawa Luna) czy S. Michnik, J. Różański, A. Fejgin, H. Wolińska-Brus, Z. Bauman i wielu, wielu innych. Do dziś potomkowie tej żydo-komuny mają duży wpływ na obecną sytuację w Polsce i często to właśnie oni tą Polskę fałszywie oczerniają. Warto też wspomnieć, że to właśnie antypolska Komunistyczna Partia Polski i równie antypolska Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy były przed wojną opanowane w dużej mierze przez żydowskich komunistów, co nawet przejawiało się w tym, że np. plena polityczne KPP odbywały się w języku jidysz…
Powierzenie przez J. Stalina komunistycznym Żydom wprowadzenia w Polsce komunizmu nie było przypadkiem. Ten sowiecki satrapa nie ufał Polakom, także polskim komunistom i dobrze wiedział o antypolskim charakterze komunistów pochodzenia żydowskiego. Znał ich i był pewny, że z Polakami sobie po prostą poradzą, „w ten czy w inny sposób”.
Po szóste.
Po wojnie żydowska polityka historyczna była kształtowana na zasadzie takiej narracji, która miała kreować międzynarodowe przeświadczenie, iż tak naprawdę jedynymi ofiarami II Wojny Światowej byli Żydzi a z tragicznego i ludobójczego, dokonanego przez Niemców Holocaustu Żydów oni sami uczynili coś na kształt „Przedsiębiorstwa Holocaust” o czym w swojej książce o takim tytule pisał swego czasu żydowski pisarz N. Finkelstein. Ta martyrologia i jej echa pozwalała i dalej pozwala Żydom uzyskiwać od innych narodów i państw środki finansowe i wykreować siebie na jedyne ofiary II WŚ. Ponadto organizacje żydowskie, w tym sławetna ADL stworzyły sztuczne pojęcie „antysemityzmu”, które de facto nie pozwala w jakikolwiek sposób krytykować Żydów a za „antysemitów” uważa tych, których za takich po prostu uzna. Przypominam, że Semitami jest wiele innych nacji, w tym Arabowie, więc zawłaszczenie tego terminu tylko dla Żydów jest samo w sobie zakłamywaniem rzeczywistości.
Bardzo istotnym jest też pewien wytworzony schemat myślenia o Żydach i postawach wobec nich innych narodów tylko i wyłącznie poprzez pryzmat ich tragedii w czasie II WŚ i Holocaust a bez odnoszenia się do realiów danej epoki czy wydarzeń historycznych. Przecież pewne zachowania antyżydowskie Polaków przed wojną czy wcześniej i także podobne zachowania innych narodów nie mogą być oceniane w oderwaniu od konkretnego okresu historycznego. To jest metodologiczne i historyczne barbarzyństwo oraz manipulacja.
Po siódme.
Nie można zapomnieć, że sam Holocaust Żydów nie byłby możliwy do przeprowadzenia gdyby nie pomoc Niemcom udzielana przez część samej społeczności żydowskiej. O tej hańbiącej części historii pisała m.in. żydowska myślicielka oraz pisarka H. Arendt, która stwierdziła m.in.: „Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii". Policja w gettach tworzona była w dużej mierze z samych Żydów. Oni też przygotowywali listy Żydów, których później zagazowywano w obozach koncentracyjnych. Powstało też wiele oficjalnych organizacji żydowskich kolaborujących z Niemcami, jak np.: Judenraty, Żagiew, Grupa 13, Jüdischer Ordnungsdienst. Polacy nigdy takiej organizacji nie stworzyli i nigdy nie zhańbili się współpracą z okupantami. Tylko też w Polsce za pomoc Żydom karano śmiercią całe polskie rodziny a mimo to Polacy im pomagali tracąc często swoje i swojej rodziny życie – wedle różnych szacunków za wojenną pomoc Żydom z rąk Niemców zginęło od 150 do 250 tysięcy Polaków. W tym kontekście rodzi się też pytanie: Ilu Żydów w latach 1939-1941 pomogło Polakom?....
Wgłębiając się w analizę tegoż obszaru warto zauważyć, iż być może wrogość części Żydów (szczególnie amerykańskich) do Polaków i przypisywanie nam Holocaustu wynika też z chęci samousprawiedliwienia własnej postawy wobec Holocaustu swoich wschodnio-europejskich współbraci. Oprócz bowiem samej kolaboracji z Niemcami części Żydów w samej Polsce i innych krajach (np. na Węgrzech) amerykańscy, bogaci Żydzi nie zrobili systemowo nic aby przeciwdziałać temu ludobójstwu. Pomimo tego, że J. Karski czy W. Pilecki informowali środowiska amerykańskich Żydów o Holocauście to Żydzi ci zostali bierni i dopiero po wojnie stworzyli narrację przerzucającą własne wyrzuty sumienia na wydumane wobec nas i nieprawdziwe przewiny Polaków.
To poczucie winy Żydów amerykańskich oraz chęć „zagłodzenia” ich własnych wyrzutów sumienia jest też – wedle mnie – jednym z powodów ogromnego militarnego, politycznego i finansowego wspierania przez USA państwa Izrael: można powiedzieć, że niemal tylko właśnie dzięki tej pomocy państwo Izrael mogło powstać i do dzisiaj funkcjonować.
Po ósme.
Żydzi to naród kupców i lichwiarzy ceniących pieniądz i władzę pieniądza. Samo w sobie to nie jest złe, ale ten prymat pieniądza i pogarda dla gojów wytworzył w nich coś na kształt nadmiernej zachłanności. Przejawia się to też w żądaniach Żydów o zapłacenie przez Polaków bezzasadnych i niezgodnych z prawem polskim i międzynarodowym reparacji wojennych za bezspadkowe mienie utracone przez Żydów na ziemiach polskich podczas obydwu okupacji: niemieckiej i sowieckiej. Żądania te opiewają na wymyśloną „z sufitu” kwotę 300 mld USD i mają zostać wypłacone przez państwo polskie nie osobom prywatnym, ale współczesnym organizacjom żydowskim… co jest właśnie pozaprawne. Poza tym winni utraconego przez Żydów mienia są hitlerowskie Niemcy i komunistyczna Rosja Sowiecka a nie Polska i to one winny spłacić ewentualne roszczenia Żydów.
W tym obszarze warto też zauważyć, iż cała afera wybuchła już po rozpoczęciu przez Polskę działań zmierzających do uzyskania przez Polskę odszkodowań wojennych od Niemiec. Mogą one opiewać na kwotę zdecydowanie powyżej 3 bln. zł a przecież również Niemcy przez lata prowadzili antypolską politykę dotyczącą Holocaustu i teraz też trudno im te lata zapomnieć i przyznać się do tego, iż kłamali. Poza tym współpraca na antypolskiej linii pomiędzy Niemcami a Izraelem wynika też z tego, że Niemcy już zapłacili miliardy odszkodowań dla Żydów i państwa izraelskiego, więc czują się uwolnieni od wojennych win i również Żydzi są tymi odszkodowaniami ukontentowani. Ostatnie więc opinie władz niemieckich o wzięciu odpowiedzialności za II WŚ traktowałbym z dystansem, aczkolwiek przyjmuję je z szacunkiem a państwo polskie musi je wykorzystać w obecnej walce o przywrócenie naszej godności narodowej.
Po dziewiąte.
Zapewne wielu z szanownych czytelników słyszało, iż sami Żydzi w Polsce i krajach ościennych do samego końca nie dowierzało, że Niemcy postanowili ich masowo zgładzić w obozach koncentracyjnych. Ta niewiara w niemieckie ludobójstwo była nawet widoczna w czasie ich transportowania do obozów i nawet w samych obozach. Żydzi w wielu przypadkach bezwolnie szli „na rzeź” nie wiedząc i nie wierząc, że idą po śmierć. Stąd W. Pilecki i J. Karski postanowili zrobić wszystko, aby pokazać całemu światu, w tym samym Żydom, iż dokonuje się ich Holocaust.
Było wiele przyczyn tej niewiary. Można się ich również doszukać w wielu poprzednich akapitach niniejszego tekstu.
Niemniej należy wspomnieć, iż przed dojściem A. Hitlera do władzy stosunki niemiecko-żydowskie były poprawne. Żydzi ufali Niemcom i w dużej większości uważali ich za naród szlachetny i pracowity. I nawet po 1933 roku niektóre organizacje żydowskie inicjowały lub dalej współpracowały z III Rzeszą.
Przedtem jednak warto wiedzieć, że od 1933 roku, czyli od objęcia przez A. Hitlera władzy w Niemczech aż do lata 1938 roku, czyli na rok przed wybuchem II WŚ z Niemiec wyemigrowało około 150 tysięcy etnicznych Żydów. Kierunkami tej emigracji były: UK (52 tys. osób), Francja (30 tys.), Polska (25 tys.), Belgia (12 tys.), Szwajcaria (10 tys.), kraje skandynawskie (5 tys.). Tej emigracji był przychylny i ją wspierał sam A. Hitler wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami i z reguły była to emigracja bardzo bogatych Żydów, których finansowo stać było na taką ucieczkę.
Ponadto - co też jest tematem tabu - A. Hitler w sierpniu 1933 roku porozumiał się z Żydami w sprawie ich emigracji do Palestyny (Brytyjskiego Mandatu Palestyny). Była to tzw. "umowa/ugoda Haavara (hebr: "umowa przewozu"), która podpisana została między Syjonistyczną Federacją Niemiec a III Rzeszą Hitlera. Umożliwiała ona wszystkim niemieckim Żydom, posiadającym świadectwo imigracyjne Agencji Żydowskiej, wjazd i osiedlenie w Ziemi Obiecanej, a także wywóz 1000 funtów szterlingów w walucie obcej oraz towarów na łączną sumę 20 tys. marek. Nie jest dokładnie znana liczba Żydów, którzy wyemigrowali na mocy tej umowy (podobno - według wiki - było to do roku 1939 około 2 mln Żydów - 1939,6 tys. osób) , ale warto w tym miejscu wspomnieć, że np. niemiecka linia promowa utworzyła bezpośrednie połączenie do Hajfy w Palestynie zapewniając "w pełni koszerne jedzenie na pokładzie, pod nadzorem hamburskiego rabinatu". Oczywiście znów nie muszę dodawać, iż tymi emigrantami byli przede wszystkim bardzo majętni Żydzi, którzy gardzili biedotą, również żydowską (w większości aszkenazyjską).
Takie porozumienie oraz fakt, iż A. Hitler pozwolił części Żydom na przedwojenną emigrację również powodowała właśnie brak wiary Żydów w to, iż Niemcy postanowiły ich uśmiercić a sama rozpętana przez A. Hitlera antyżydowskość wynikała także z faktu, że A. Hitler poszukiwał odpowiedzialnych za klęskę Niemiec w I WŚ i kryzys lat 30-tych i znalazł ich pośród Żydów.
Ta niewiara znajdowała też swoje konsekwencje w zaskakującym fakcie, iż nawet do 100 tysięcy ćwierć, pół i pełnych Żydów służyło przed i podczas II WŚ w niemieckim Wermachcie (patrz w Google: „Żydowscy żołnierze Hitlera”). Można w tym miejscu zadać retoryczne pytanie: Ilu Polaków służyło w niemieckiej armii?
Po dziesiąte, które może przez wielu być uznane za jakąś wydumaną „teorię spiskową” i tym samym może być różnorodnie interpretowane.
Po śmierci w marcu 2017 roku niekwestionowanego przywódcy żydowskiego David Rockefellera rozgorzała nieujawniana powszechnie a’la wojna pomiędzy dwoma grupami Żydów.
Pierwszą z nich mogę powierzchownie zidentyfikować jako zwolenników Jednego Żydowskiego Rządu Światowego, który powinien powstać jak najszybciej i niezależnie od kosztów. To jest grupa identyfikowana powszechnie z: lewactwem, NWO, radykalną walką z chrześcijaństwem, negowaniem tradycji europejskiej i niszczeniem państw narodowych, wojennym i kulturowym marksizmem i komunizmem, gender, New Age, totalitarną wolnością i takąż tolerancją, politpoprawnością, demoliberalizmem, elitami UE i… masonerią rytu francuskiego czy po części z żydowska lożą B'nai B'rith. Grupa ta kojarzona jest też z negacją konieczności istnienia w dotychczasowym kształcie samego państwa Izrael a najbardziej znanym jej światowym przedstawicielem jest G. Soros… który – co może być zaskoczeniem dla wielu – ma zakaz wjazdu do Izraela. W Polsce jest to całe środowisko antypolskiej Gazety Wyborczej i m.in. J. T. Gross.
Drugą grupę stanowią zwolennicy państwa Izrael oraz powolnego kształtowania się nowej ludzkiej społeczności. Jest w większości pozbawiona radykalizmu i mogę ją powierzchownie zidentyfikować jako współczesną masonerię rytu szkockiego. Ogólnie ta opcja jest bardziej Polsce przychylna, zwyciężyła w ostatnich wyborach prezydenckich w USA i D. Trump jej sprzyja w przeciwieństwie do opcji pierwszej reprezentowanej onegdaj przez H. i B. Clintonów i B. H. Obamę.
Do ostatniej afery wydawało się, że również w samym Izraelu ta druga opcja ma zdecydowaną przewagę, więc tym większy jest szok związany z reakcją obecnych władz żydowskiego państwa wobec Polski i kłamstwa oświęcimsko-holocaustowego. Niestety nie wróży to nic dla Polski dobrego.
Po jedenaste i zaskakujące.
Zła i kłamliwa narracja wobec Polski i Polaków niestety też zyskuje ukrywaną przez inne narody aprobatę. Warto bowiem zdać sobie sprawę, że niemal wszystkie – oprócz właśnie Polski – państwa poszły na współpracę z hitlerowskimi Niemcami. One to wiedzą. Dla nich heroizm Polski i Polaków był i do dzisiaj jest szokiem i wyrzutem sumienia i nawet podświadomie są w stanie zdjąć to swoje faryzejskie odium współpracy z Niemcami przerzucając winę właśnie na Polskę. Stąd my Polacy mamy tak mało sojuszników, bo oni wszyscy są od nas mniej ludzcy a przez to budzimy u nich zazdrość i tym samym nienawiść. My naród i państwo polskie przeciwstawiliśmy się Niemcom i Sowietom, jako jedyni zbudowaliśmy podziemne państwo walczące systemowo z okupantami, jako jedyni instytucjonalnie pomagaliśmy – mimo tego, że wcześniej Żydzi zrobili wiele żebyśmy ich nie lubili– właśnie Żydom a pojedynczym szmalcownikom zadawaliśmy oficjalną śmierć.
Polacy zrobili bardzo mało dla szerzenia tej prawdy. Dotyczy to szczególnie okresu po 1989 roku. Pozwoliliśmy sobie narzucić kłamstwo i nie reagowaliśmy jak to kłamstwo było rozpowszechniane i przyjmowane za prawdę przez kolejne pokolenia ludzi na świecie.
Tak jeszcze refleksyjnie… Boję się również o to, czy jedną z ukrytych intencji obecnego żydowskiego ataku na Polskę nie jest chęć wzbudzenia przez Żydów w Polsce tzw. „antysemityzmu”. Takie działania były przecież często praktykowane, choć np. we Francji, Niemczech i wielu innych krajach ten tzw. „antysemityzm” przybiera realne i nawet fizyczne formy a nie jest przez Żydów powszechnie napiętnowany… Czy czasem to wzbudzenie niby polskiego „antysemityzmu” nie ma być niejako potwierdzeniem szerzonej przez dziesięciolecia opinii, że jesteśmy tymi skrajnymi „antysemitami". A skoro byliśmy w czasie wojny i teraz jesteśmy "antysemitami" to musimy za to zapłacić, choćby wedle ustawy 447, którą uważam za skrajnie antypolską i mogącą pogrążyć naszą Polskę, zniweczyć naszą suwerenność i niepodległość.
Dlatego też apeluję do wszystkich o powściągliwość i wyważoną dyskusję opartą na prawdzie historycznej. Unikajmy niedobrych emocji. Dyskutujmy z Żydami, ale nie szerzmy do nich nienawiści. Wiem, że w obecnej sytuacji jest to trudne, ale musimy – jako Polacy – odeprzeć ten atak tylko poprzez prawdę. I tak róbmy.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
poniedziałek, 26 sierpnia 2019
Żydowskie inklinacje i co dalej?
Fakty i co z nimi zrobić... Tytuł trochę przewrotny i może znajdę odpowiedź w komentarzach.
Wujek żony Sikorskiego Annie jest (lub już był) naczelnym rabinem finansjery Nowego Jorku. Warto o tym pamiętać w kontekście nieuprawnionych roszczeń żydowskich wobec Polski opiewających niegdyś na sumę około 65 mld USD a teraz już na 300 mld USD i ustawa 447 ma podobno to zapewnić. A teraz nawet gazeta Annie (najprawdopodobniej za jej inspiracją) zwróciła się do prezydenta USA o nie przejeżdżanie do Polski. Na szczęście D. Trump nie lubi jak media mu dyktują co ma robić i do Polski przyjedzie.
Do tego dochodzi jeszcze polityka historyczna Izraela i żydowskich środowisk amerykańskich dotycząca niby współwiny Polaków za niemiecki Holocaust Żydów. Żydzi amerykańscy chcą m.in. zdjąć z siebie odium braku pomocy Aszkenazyjskim Żydom w Europie podczas ich eksterminacji przez Niemców podczas II WŚ. Oprócz tego cały czas Holocaust jest elementem biznesu żydowskiego, co trafnie opisał N. Finkelstein w książce "Przedsiębiorstwo Holocaust".
Innym aspektem jest to, że Niemcy spłaciły Żydów i teraz wspólnie z nimi próbują wybielić swój zbrodniczy faszystowski naród. Czysty interes a dla Niemiec element ich polityki historycznej.
Kolejnym aspektem jest to, że większość środowisk żydowskich od zawsze była związana z komunizmem i liberalnym oraz demoliberalnym lewactwem, jednocześnie przejmując sektor światowej gospodarki finansowo (bankowo) - korporacyjnej i prowadząc politykę zadłużania i ubezwłasnowolniania kredytem poszczególnych krajów.
Po 17 września 1939 i agresji Rosji Sowieckiej na Polskę wielu Żydów denuncjowało Polaków Sowietom i witało ich jak wybawicieli. Przed wojną antypolska KPP była opanowana przez Żydów (a raczej Chazarów turańskich) a po wojnie żydo-ubecja liderowowo wprowadzała komunizm w Polsce... po prostu J. Stalin wykorzystał Żydów bo wiedział o ich genetycznej antypolskości a nigdy nie ufał Polakom (uraz po przegranej wojnie 1920 roku).
Po wojnie wielu Żydów zmieniło nazwiska na polskie i do dzisiaj nawet nie wiemy kto jest kto a żydowskie i antypolskie środowisku A. Michnika tylko potwierdza antypolskość bardzo wielu środowisk żydowskich.
Jest to bardzo smutne, ale niestety prawdziwe. Kazimierz Wielki uratował europejskich Żydów przyjmując ich do Polski i dając przywileje jedyne takie w ówczesnej Europie. A Żydzi? Zero wdzięczności a jedynie nienawiść wobec nas, Polaków. Co zresztą jest zgodne z ich Talmudem, który do Gojów - nawet tych pomagających Żydom - odnosi się z pogardą.
Nie mówię o wszystkich Żydach, ale światowe organizacje żydowskie skupiające ich mniejszość są w większości skrajnie antypolskie, czego nie jestem w stanie zrozumieć... no chyba, że przeczyta się właśnie ów Talmud i zrozumie nacjonalistyczne podejście Żydów do swojego narodu.
Żydzi są najbardziej nacjonalistycznie nastawionym dzisiaj narodem na świecie a Izrael państwem tak nacjonalistycznym, że żaden mu nie dorówna.
I tak Annie Apelbaum (pal lich z poprawnym napisaniem jej nazwiska) śmie nas pouczać i pouczać inne narody?
Niech opisze prawo Izraela, które w swoich zapisach tworzy z tego państwa czyste nacjonalistyczne i najbardziej nacjonalistyczne państwo na świecie a getta palestyńskie stworzone przez Izrael przypominają getta niemieckie dla Żydów podczas II WŚ.
Oczywiście wiem, że morderca ludzkości A. Hitler doprowadził do Holocaustu Żydów europejskich. Rozumiem ich ból i tragedię. Ale tenże Hitler równie mocno mordował Polaków, Cyganów i inne narody.
Tym bardziej nie rozumiem postawy współczesnych Żydów, no chyba że przyjmiemy, iż chazarskie pochodzenie większości z nich jest sprawcą wszystkiego.
I należy sobie uświadomić, że żaden naród nie jest wywyższony a wszystkie są równe...
Antyżydowską narracją jest stwierdzenie, że Hitler mordował tylko Żydów a inne narody mniej. Ciekawe ilu ludzi, w tym Polaków, Rosjan, Cyganów, itd zginęło z rąk niemieckich... Jaki procent ofiar Hitlera stanowią Żydzi a jaki procent inne narody, też te które ginęły w działaniach wojennych? Ilu zginęło w Oświęcimiu i innych obozach zagłady Rzeszy i jaki procent stanowią Żydzi i inne narody i nacje? A komunizm? Stalin był większym mordercą od Hitlera a komunizm większym totalitaryzmem od nazizmu. Ilu Żydów zginęło z rąk Stalina a ilu Polaków?
Jak zachowywali się wobec Polaków Żydzi w I i II RP i w czasie agresji Stalina na Polskę oraz w czasach 1944-1956? Kim etnicznie byli najwięksi mordercy komunistyczni począwszy od S. Michnika i J. Brystygierowej czy Fejgina? Tzw. żydo-komuna nie jest moim wymysłem a faktem historycznym.
Szanuję naród żydowski jak każdy inny i wymagam też szacunku do narodu polskiego od każdego innego narodu, w tym od żydowskiego, tym bardziej, że i tak jest najwięcej drzewek upamiętniających Polaków ratujących Żydów w czasie II WŚ podczas, gdy tylko Polakom za pomoc Żydom groziła z rąk niemieckich śmierć całych rodzin. Ilu Polaków uratowali Żydzi, choćby po 17 września 1939 roku? Przykłady! A w czasie trwania II WŚ?
Były natomiast faszystowsko-nazistowskie organizacje żydowskie, które przyczyniały się do mordowania własnych pobratymców, czyli Żydów i bez nich nie byłby możliwy Holocaust Żydów. Arendt (żydowska pisarka) stwierdziła mniej więcej, iż największa hańbą Żydów jest przyczynienie się do Holocaustu niemieckiego własnego narodu. To są fakty historyczne.
A dzisiaj... kto włada pieniądzem i kto zadłuża kraje? Kto chce NWO i jednego rządu światowego?
Strach przed narodem żydowskim? Wolne żarty. Jestem dumnym Polakiem i znam wielu dumnych Żydów, z którymi nawet mam dobre relacje. Tylko wzajemny szacunek daje podstawę do pokojowego współistnienia wszystkich narodów. Tylko tyle i aż tyle.
I jeszcze... naiwnością jest myślenie, że Annie tak sama z siebie indywidualnie krytykuje Polskę. To jest zbiorczy atak i nikt nigdy w mediach nie jest sam, chyba że faktycznie jest niezależny finansowo i nie ma długu do spłacenia lub nie reprezentuje pewnych środowisk. Annie Appelbaum reprezentuje określoną, żydowską narrację. Pomijając fakt, iż antysemityzm dotyczy np. też Arabów i Żydzi sobie zawłaszczyli to pojęcie jedynie do siebie a narodów semickich jest kilka to nie wskazuje Pani Annie ani jednego faktu, który by przeczył moim refleksjom na temat ostatniego listu do prezydenta D. Trumpa.
Wielkim problemem współczesnych Żydów (?) jest generowanie przez nich antysemityzmu (tak zwanego). Chodzi najzwyczajniej o kasę i tylko o to. Polacy jakoś mało ulegają tego typu prowokacji, ale to własnie o nas rozpowszechnia się bzdury o genetycznym antysemityzmie (tak zwanym). A co się co dzieje się we Francji, Niemczech, Holandii czy Danii oraz UK. Tam niemal codziennie są akty antyżydowskie, palenie synagog, ataki na sklepy żydowskie i samych Żydów. Oj... tam to naprawdę jest tak zwany antysemityzm... tyle tylko, że te kraje jakoś się wykupiły Żydom i Żydzi o nich nie mówią i nie nagłaśniają tych aktów. Przypadek? Nie... czysta kasa. Ot co!
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Wujek żony Sikorskiego Annie jest (lub już był) naczelnym rabinem finansjery Nowego Jorku. Warto o tym pamiętać w kontekście nieuprawnionych roszczeń żydowskich wobec Polski opiewających niegdyś na sumę około 65 mld USD a teraz już na 300 mld USD i ustawa 447 ma podobno to zapewnić. A teraz nawet gazeta Annie (najprawdopodobniej za jej inspiracją) zwróciła się do prezydenta USA o nie przejeżdżanie do Polski. Na szczęście D. Trump nie lubi jak media mu dyktują co ma robić i do Polski przyjedzie.
Do tego dochodzi jeszcze polityka historyczna Izraela i żydowskich środowisk amerykańskich dotycząca niby współwiny Polaków za niemiecki Holocaust Żydów. Żydzi amerykańscy chcą m.in. zdjąć z siebie odium braku pomocy Aszkenazyjskim Żydom w Europie podczas ich eksterminacji przez Niemców podczas II WŚ. Oprócz tego cały czas Holocaust jest elementem biznesu żydowskiego, co trafnie opisał N. Finkelstein w książce "Przedsiębiorstwo Holocaust".
Innym aspektem jest to, że Niemcy spłaciły Żydów i teraz wspólnie z nimi próbują wybielić swój zbrodniczy faszystowski naród. Czysty interes a dla Niemiec element ich polityki historycznej.
Kolejnym aspektem jest to, że większość środowisk żydowskich od zawsze była związana z komunizmem i liberalnym oraz demoliberalnym lewactwem, jednocześnie przejmując sektor światowej gospodarki finansowo (bankowo) - korporacyjnej i prowadząc politykę zadłużania i ubezwłasnowolniania kredytem poszczególnych krajów.
Po 17 września 1939 i agresji Rosji Sowieckiej na Polskę wielu Żydów denuncjowało Polaków Sowietom i witało ich jak wybawicieli. Przed wojną antypolska KPP była opanowana przez Żydów (a raczej Chazarów turańskich) a po wojnie żydo-ubecja liderowowo wprowadzała komunizm w Polsce... po prostu J. Stalin wykorzystał Żydów bo wiedział o ich genetycznej antypolskości a nigdy nie ufał Polakom (uraz po przegranej wojnie 1920 roku).
Po wojnie wielu Żydów zmieniło nazwiska na polskie i do dzisiaj nawet nie wiemy kto jest kto a żydowskie i antypolskie środowisku A. Michnika tylko potwierdza antypolskość bardzo wielu środowisk żydowskich.
Jest to bardzo smutne, ale niestety prawdziwe. Kazimierz Wielki uratował europejskich Żydów przyjmując ich do Polski i dając przywileje jedyne takie w ówczesnej Europie. A Żydzi? Zero wdzięczności a jedynie nienawiść wobec nas, Polaków. Co zresztą jest zgodne z ich Talmudem, który do Gojów - nawet tych pomagających Żydom - odnosi się z pogardą.
Nie mówię o wszystkich Żydach, ale światowe organizacje żydowskie skupiające ich mniejszość są w większości skrajnie antypolskie, czego nie jestem w stanie zrozumieć... no chyba, że przeczyta się właśnie ów Talmud i zrozumie nacjonalistyczne podejście Żydów do swojego narodu.
Żydzi są najbardziej nacjonalistycznie nastawionym dzisiaj narodem na świecie a Izrael państwem tak nacjonalistycznym, że żaden mu nie dorówna.
I tak Annie Apelbaum (pal lich z poprawnym napisaniem jej nazwiska) śmie nas pouczać i pouczać inne narody?
Niech opisze prawo Izraela, które w swoich zapisach tworzy z tego państwa czyste nacjonalistyczne i najbardziej nacjonalistyczne państwo na świecie a getta palestyńskie stworzone przez Izrael przypominają getta niemieckie dla Żydów podczas II WŚ.
Oczywiście wiem, że morderca ludzkości A. Hitler doprowadził do Holocaustu Żydów europejskich. Rozumiem ich ból i tragedię. Ale tenże Hitler równie mocno mordował Polaków, Cyganów i inne narody.
Tym bardziej nie rozumiem postawy współczesnych Żydów, no chyba że przyjmiemy, iż chazarskie pochodzenie większości z nich jest sprawcą wszystkiego.
I należy sobie uświadomić, że żaden naród nie jest wywyższony a wszystkie są równe...
Antyżydowską narracją jest stwierdzenie, że Hitler mordował tylko Żydów a inne narody mniej. Ciekawe ilu ludzi, w tym Polaków, Rosjan, Cyganów, itd zginęło z rąk niemieckich... Jaki procent ofiar Hitlera stanowią Żydzi a jaki procent inne narody, też te które ginęły w działaniach wojennych? Ilu zginęło w Oświęcimiu i innych obozach zagłady Rzeszy i jaki procent stanowią Żydzi i inne narody i nacje? A komunizm? Stalin był większym mordercą od Hitlera a komunizm większym totalitaryzmem od nazizmu. Ilu Żydów zginęło z rąk Stalina a ilu Polaków?
Jak zachowywali się wobec Polaków Żydzi w I i II RP i w czasie agresji Stalina na Polskę oraz w czasach 1944-1956? Kim etnicznie byli najwięksi mordercy komunistyczni począwszy od S. Michnika i J. Brystygierowej czy Fejgina? Tzw. żydo-komuna nie jest moim wymysłem a faktem historycznym.
Szanuję naród żydowski jak każdy inny i wymagam też szacunku do narodu polskiego od każdego innego narodu, w tym od żydowskiego, tym bardziej, że i tak jest najwięcej drzewek upamiętniających Polaków ratujących Żydów w czasie II WŚ podczas, gdy tylko Polakom za pomoc Żydom groziła z rąk niemieckich śmierć całych rodzin. Ilu Polaków uratowali Żydzi, choćby po 17 września 1939 roku? Przykłady! A w czasie trwania II WŚ?
Były natomiast faszystowsko-nazistowskie organizacje żydowskie, które przyczyniały się do mordowania własnych pobratymców, czyli Żydów i bez nich nie byłby możliwy Holocaust Żydów. Arendt (żydowska pisarka) stwierdziła mniej więcej, iż największa hańbą Żydów jest przyczynienie się do Holocaustu niemieckiego własnego narodu. To są fakty historyczne.
A dzisiaj... kto włada pieniądzem i kto zadłuża kraje? Kto chce NWO i jednego rządu światowego?
Strach przed narodem żydowskim? Wolne żarty. Jestem dumnym Polakiem i znam wielu dumnych Żydów, z którymi nawet mam dobre relacje. Tylko wzajemny szacunek daje podstawę do pokojowego współistnienia wszystkich narodów. Tylko tyle i aż tyle.
I jeszcze... naiwnością jest myślenie, że Annie tak sama z siebie indywidualnie krytykuje Polskę. To jest zbiorczy atak i nikt nigdy w mediach nie jest sam, chyba że faktycznie jest niezależny finansowo i nie ma długu do spłacenia lub nie reprezentuje pewnych środowisk. Annie Appelbaum reprezentuje określoną, żydowską narrację. Pomijając fakt, iż antysemityzm dotyczy np. też Arabów i Żydzi sobie zawłaszczyli to pojęcie jedynie do siebie a narodów semickich jest kilka to nie wskazuje Pani Annie ani jednego faktu, który by przeczył moim refleksjom na temat ostatniego listu do prezydenta D. Trumpa.
Wielkim problemem współczesnych Żydów (?) jest generowanie przez nich antysemityzmu (tak zwanego). Chodzi najzwyczajniej o kasę i tylko o to. Polacy jakoś mało ulegają tego typu prowokacji, ale to własnie o nas rozpowszechnia się bzdury o genetycznym antysemityzmie (tak zwanym). A co się co dzieje się we Francji, Niemczech, Holandii czy Danii oraz UK. Tam niemal codziennie są akty antyżydowskie, palenie synagog, ataki na sklepy żydowskie i samych Żydów. Oj... tam to naprawdę jest tak zwany antysemityzm... tyle tylko, że te kraje jakoś się wykupiły Żydom i Żydzi o nich nie mówią i nie nagłaśniają tych aktów. Przypadek? Nie... czysta kasa. Ot co!
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
środa, 7 sierpnia 2019
Ustawa 447 JUST i źródła antypolskości dużej części Żydów
Problem ustawy przyjętej w USA, czyli 447 just znów powraca jak bumerang, i to z większą siłą. Tym razem aż 88 senatorów podpisało list do Mike’a Pompeo, aby ten w sparawach tej ustawy naciskał na Polskę.
W liście tym czytamy min.: "siedemdziesiąt cztery lata po zakończeniu drugiej wojny światowej, pozostali ocaleni z Holokaustu starzeją się i nie mogą dłużej czekać na sprawiedliwość'' (...) List ten podpisało jednocześnie wielu senatorów z Partii Demokratycznej, jak i z Partii Republikańskiej. Jak wskazuje portal pch24: "w marcu 2018 roku 59 senatorów USA zwróciło się do premiera Polski z wezwaniem do przyjęcia ustawodawstwa, które „spełniałoby standardy Deklaracji terezińskiej, poprzez stworzenie procesu dochodzenia roszczeń prowadzonego w sposób sprawiedliwy, kompleksowy i niedyskryminacyjny”. Wskazują, że w maju 2018 roku, Kongres jednogłośnie uchwalił ustawę JUST, która „ma na celu objęcie państw odpowiedzialnością za wypełnianie obietnic złożonych ocalałym z Holokaustu”. Zdaniem senatorów wspomniane inicjatywy były przypomnieniem, że Amerykanie nie zapomnieli o sprawie restytucji mienia. I dodają, że „Polska nie wypełniła jeszcze obietnic złożonych ocalałym z Holokaustu i innym osobom, których majątek został skonfiskowany. (...) Senatorowie na szali kładą dobro sojuszu polsko-amerykańskiego. Stąd apelują do sekretarza stanu o podjęcie śmiałych i szybkich działań. Ich zdaniem, dotychczasowa postawa władz Polski nie jest zadowalająca, a lutowa deklaracja premiera Morawieckiego, że Polska rozwiązała już ten problem, bardzo ich zasmuciła [1].
Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że tak naprawdę Mike Pompeo ma czas do końca października tego roku, aby przedstawić wyniki swojej pracy związane z w/w ustawą a w Polsce wybory odbędą się już 13 października, więc może się okazać, że tuż po wyborach prace sekretarza stanu USA zdecydowanie się nasilą i tym nacisk na Polskę będzie coraz mocniejszy.
Sam nie wiem czy te naciski będą aż tak silne, żeby nasz rząd im uległ, ale można przyjąć różne scenariusze, też taki, że jednak Polska zdecyduje się spełnić żądania USA, co byłoby fatalne w skutkach dla przyszłości Polski jako suwerennego i niepodległego państwa.
Co prawda całkiem niedawno i J. Kaczyński, i M. Morawiecki stwierdzili, że Polska nie zapłaci żadnej złotówki nikomu, bo sama jest ofiarą II WŚ i nam się należą odszkodowania. Również dzisiaj Jan Dziedziczak na antenie PR24 stwierdził, iż "wydaje mi się, że w USA powstały samozwańcze organizacje NGO ocalałych z Holocaustu - one chętnie by przytuliły pieniądze, które zostały po tych, którzy zginęli, ale te organizacje nie mają nic wspólnego z ofiarami i dodał, że sprawa jest dla PiS-u zamknięta [2].
Tylko, że to są to na rzazie jeno zapewnienia werbalne i nie ma żadnej polskiej ustawy regulującej ten obszar stosunków na linii USA-Izrael-Polska, choć przecież były już dwa projekty takiej ustawy, których PiS nie zdecydował ich procedować.
Jest wiele argumentów, żebyśmy nie płacili ani złotówki, bo nawet zapłacenie jednego grosza byłoby precedensem, który organizacje żydowskie skrzętnie by wykorzystały oraz byłoby to pośrednie potwierdzenie kłamstwa polegającego na tym, że Polska uczestniczyła faktycznie w Holocauście Żydów a przecież to Niemcy są winne i one powinny płacić wszelkie odszkodowania Żydom, ale też i Polakom.
Jeden z komentatorów w blogosferze (Tiger77) przedstawił jeszcze inne argumenty:
- własność bezspadkowa przechodzi zawsze na rzecz państwa, tak jest w całym cywilizowanym świecie tylko Żydzi uważają inaczej, że jest to własność plemienna,
- te ich kamienice i inna własność po wojnie to była kupa gruzu, która wysiłkiem naszego narodu została odbudowana i teraz jak jest ładnie odbudowana to niektórzy Żydzi chcą nam to odebrać,
- większość tych żydowskich majątków jest teraz na terytorium Ukrainy i Białorusi - jakoś nie słychać żeby Żydzi mieli jakieś żądania np. do Białorusi, bo wiedzą że Łukaszenka by ich pogonił,
- cała sprawa z ustawą 447 wynika stąd że Niemcy przestali już płacić żydowskim organizacjom roszczeniowym a Holokaust Indastry znalazł sobie płatnika zastępczego - Polskę! Realizacja ustawy Just 447 to faktycznie likwidacja polskiego państwa! A tu dobry film który jest odpowiedzą na te bezczelne żydowskie roszczenia: https://www.youtube.com/watch?v=6j9qiG-WMI4&t=1s&app=desktop
Te roszczenia żydowskie są też konsekwencją dziesiątków lat prowadzenia przez dużą część Żydów ich własnej polityki historycznej, która w większości polega na zawłaszczenia martyrologii II WŚ. Pośrednio dopięli swego, bo nawet dziś światłe umysły myślą, że jedynymi ofiarami niemieckiego nazizmu byli Żydzi a jest to przecież wierutna bzdura i kłamstwo.
Zresztą ta polityka też była spójna z historyczną polityką niemiecką, która chciała zdjąć z siebie odium wybuchu II Wojny Światowej i w zastępstwie używać określenia "naziści". I też to udało się Niemcom choć częściowo osiągnąć.
Ale wracając do żądań Żydów. Oczywiście im chodzi - jako piewcom "złotego cielca" - o pieniądze i nieruchomości. To jest ich cel i z tego celu powstała ustawa 447 JUST, z tym, iż wydaje mi się, że to też wynika z jakiejś dziwnej antypolskości Żydów. Dziwnej bo przecież to Polacy ratowali Żydów a dziś nawet Ci uratowani nienawidzili lub nienawidzą Polaków (vide.: B. Geremek).
Wielokrotnie zastanawiałem się skąd ta ich nienawiść do Polski i Polaków. Kojarząc fakty stwierdziłem, że są trzy źródła: nasza katolickość, której nie znoszą, marzenie o utworzenia na terytorium Polski tzw. Judeopolonii oraz ich nienawistny Talmud będący dla nich niczym religia.
Uwzględniając też powyższe pokusiłem się o wskazanie jeszcze innych przyczyn. Aby były bardziej czytelne wkomponowałem w tą "wyliczankę" wcześniejsze i wskazane przyczyny antypolskości. Chronologia jest przypadkowa:
[2] https://wpolityce.pl/polityka/458182-dziedziczak-kwestia-mienia-bezspadkowego-zamknieta
[3] ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera i czego naucza, Dom wydawniczy „Ostoja”, Krzeszowice 2001, s. 44-46, reprint wydania z roku 1925. Autor ks. prof. Józef Kruszyński (1877-1953) był profesorem i rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w latach 1925-1933. Był biblistą i jednym z największych znawców problematyki żydowskiej w międzywojennej Polsce, ale też i po wojnie.
[4] Finkelstein Norman G., Przedsiębiorstwo Holocaust, https://ruchbiblijny.pl/ebook/holokaust.pdf
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".
W liście tym czytamy min.: "siedemdziesiąt cztery lata po zakończeniu drugiej wojny światowej, pozostali ocaleni z Holokaustu starzeją się i nie mogą dłużej czekać na sprawiedliwość'' (...) List ten podpisało jednocześnie wielu senatorów z Partii Demokratycznej, jak i z Partii Republikańskiej. Jak wskazuje portal pch24: "w marcu 2018 roku 59 senatorów USA zwróciło się do premiera Polski z wezwaniem do przyjęcia ustawodawstwa, które „spełniałoby standardy Deklaracji terezińskiej, poprzez stworzenie procesu dochodzenia roszczeń prowadzonego w sposób sprawiedliwy, kompleksowy i niedyskryminacyjny”. Wskazują, że w maju 2018 roku, Kongres jednogłośnie uchwalił ustawę JUST, która „ma na celu objęcie państw odpowiedzialnością za wypełnianie obietnic złożonych ocalałym z Holokaustu”. Zdaniem senatorów wspomniane inicjatywy były przypomnieniem, że Amerykanie nie zapomnieli o sprawie restytucji mienia. I dodają, że „Polska nie wypełniła jeszcze obietnic złożonych ocalałym z Holokaustu i innym osobom, których majątek został skonfiskowany. (...) Senatorowie na szali kładą dobro sojuszu polsko-amerykańskiego. Stąd apelują do sekretarza stanu o podjęcie śmiałych i szybkich działań. Ich zdaniem, dotychczasowa postawa władz Polski nie jest zadowalająca, a lutowa deklaracja premiera Morawieckiego, że Polska rozwiązała już ten problem, bardzo ich zasmuciła [1].
Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że tak naprawdę Mike Pompeo ma czas do końca października tego roku, aby przedstawić wyniki swojej pracy związane z w/w ustawą a w Polsce wybory odbędą się już 13 października, więc może się okazać, że tuż po wyborach prace sekretarza stanu USA zdecydowanie się nasilą i tym nacisk na Polskę będzie coraz mocniejszy.
Sam nie wiem czy te naciski będą aż tak silne, żeby nasz rząd im uległ, ale można przyjąć różne scenariusze, też taki, że jednak Polska zdecyduje się spełnić żądania USA, co byłoby fatalne w skutkach dla przyszłości Polski jako suwerennego i niepodległego państwa.
Co prawda całkiem niedawno i J. Kaczyński, i M. Morawiecki stwierdzili, że Polska nie zapłaci żadnej złotówki nikomu, bo sama jest ofiarą II WŚ i nam się należą odszkodowania. Również dzisiaj Jan Dziedziczak na antenie PR24 stwierdził, iż "wydaje mi się, że w USA powstały samozwańcze organizacje NGO ocalałych z Holocaustu - one chętnie by przytuliły pieniądze, które zostały po tych, którzy zginęli, ale te organizacje nie mają nic wspólnego z ofiarami i dodał, że sprawa jest dla PiS-u zamknięta [2].
Tylko, że to są to na rzazie jeno zapewnienia werbalne i nie ma żadnej polskiej ustawy regulującej ten obszar stosunków na linii USA-Izrael-Polska, choć przecież były już dwa projekty takiej ustawy, których PiS nie zdecydował ich procedować.
Jest wiele argumentów, żebyśmy nie płacili ani złotówki, bo nawet zapłacenie jednego grosza byłoby precedensem, który organizacje żydowskie skrzętnie by wykorzystały oraz byłoby to pośrednie potwierdzenie kłamstwa polegającego na tym, że Polska uczestniczyła faktycznie w Holocauście Żydów a przecież to Niemcy są winne i one powinny płacić wszelkie odszkodowania Żydom, ale też i Polakom.
Jeden z komentatorów w blogosferze (Tiger77) przedstawił jeszcze inne argumenty:
- własność bezspadkowa przechodzi zawsze na rzecz państwa, tak jest w całym cywilizowanym świecie tylko Żydzi uważają inaczej, że jest to własność plemienna,
- te ich kamienice i inna własność po wojnie to była kupa gruzu, która wysiłkiem naszego narodu została odbudowana i teraz jak jest ładnie odbudowana to niektórzy Żydzi chcą nam to odebrać,
- większość tych żydowskich majątków jest teraz na terytorium Ukrainy i Białorusi - jakoś nie słychać żeby Żydzi mieli jakieś żądania np. do Białorusi, bo wiedzą że Łukaszenka by ich pogonił,
- cała sprawa z ustawą 447 wynika stąd że Niemcy przestali już płacić żydowskim organizacjom roszczeniowym a Holokaust Indastry znalazł sobie płatnika zastępczego - Polskę! Realizacja ustawy Just 447 to faktycznie likwidacja polskiego państwa! A tu dobry film który jest odpowiedzą na te bezczelne żydowskie roszczenia: https://www.youtube.com/watch?v=6j9qiG-WMI4&t=1s&app=desktop
Te roszczenia żydowskie są też konsekwencją dziesiątków lat prowadzenia przez dużą część Żydów ich własnej polityki historycznej, która w większości polega na zawłaszczenia martyrologii II WŚ. Pośrednio dopięli swego, bo nawet dziś światłe umysły myślą, że jedynymi ofiarami niemieckiego nazizmu byli Żydzi a jest to przecież wierutna bzdura i kłamstwo.
Zresztą ta polityka też była spójna z historyczną polityką niemiecką, która chciała zdjąć z siebie odium wybuchu II Wojny Światowej i w zastępstwie używać określenia "naziści". I też to udało się Niemcom choć częściowo osiągnąć.
Ale wracając do żądań Żydów. Oczywiście im chodzi - jako piewcom "złotego cielca" - o pieniądze i nieruchomości. To jest ich cel i z tego celu powstała ustawa 447 JUST, z tym, iż wydaje mi się, że to też wynika z jakiejś dziwnej antypolskości Żydów. Dziwnej bo przecież to Polacy ratowali Żydów a dziś nawet Ci uratowani nienawidzili lub nienawidzą Polaków (vide.: B. Geremek).
Wielokrotnie zastanawiałem się skąd ta ich nienawiść do Polski i Polaków. Kojarząc fakty stwierdziłem, że są trzy źródła: nasza katolickość, której nie znoszą, marzenie o utworzenia na terytorium Polski tzw. Judeopolonii oraz ich nienawistny Talmud będący dla nich niczym religia.
Uwzględniając też powyższe pokusiłem się o wskazanie jeszcze innych przyczyn. Aby były bardziej czytelne wkomponowałem w tą "wyliczankę" wcześniejsze i wskazane przyczyny antypolskości. Chronologia jest przypadkowa:
- konflikt krańcowo odmiennych cywilizacji: łacińskiej, reprezentowanej przez Polskę i żydowskiej (po części też z wpływami turańskimi), reprezentowanej przez dużą część Żydów i samo państwo Izrael. Pod tym względem – paradoksalnie – o wiele bliższa cywilizacji żydowskiej jest cywilizacja reprezentowana przez islam, co też widać w żydowskim Talmudzie, gdzie islamiści traktowani są lepiej niż chrześcijanie,
- polski katolicyzm gloryfikujący też nadzwyczajne znaczenie Matki Bożej, który jest talmudycznie sprzeczny i znienawidzony przez znaczną część narodu żydowskiego odrzucającego Mesjasza Jezusa Chrystusa i w dalszym ciągu na niego czekającego, przy czym istotnym wydaje się tu odejście Żydów od religii starotestamentowej (mojżeszowej) na rzecz religijno-ideologicznego przekazu rabinów zebranego w księdze rabinicznie objaśniającej Słowo Boże, czyli w owym Talmudzie, który stał się źródłem niemal nowej religii/ideologii: judaistyczno-rabiniczno-talmudycznej powiązanej ze skrajnie nacjonalistycznym syjonizmem,
- przekonanie o narodzie wybranym przez Boga, którym mają być Żydzi, co implikuje w nich często – nawet skrywaną i podświadomą - pogardę do innych nacji i narodów oraz już nawet nie nacjonalizm, ale szowinizm żydowski,
- zapisy w Talmudzie o tym, że od Żydów nie można wymagać jakiejkolwiek wdzięczności dla Gojów (nie Żydów),
- 2000 letni brak przez nich swojego państwa, co musiało kształtować u nich swoisty „kompleks niższości”, ale też tworzyć przeświadczenie, że gdziekolwiek się osiedlają muszą tworzyć własne społeczności i nie asymilować się z rdzenną ludnością,
- polska gościnność i tolerancja, przejawiające się m.in. w przyjmowaniu u nas Żydów wyganianych onegdaj przez inne narody oraz nadanie Żydom szczególnych przywilejów, co u ich części zrodziło przekonanie, iż Polska może stać się ich drugą „ziemią obiecaną” – Judeopolonią i z tegoż powodu wielu Żydów było na arenie międzynarodowej przeciwne powstaniu państwa polskiego po I Wojnie Światowej,
- zwycięstwo Polski nad bolszewikami w roku 1920, co uchroniło nie tylko naszą dopiero co odzyskaną niepodległość, ale też cały świat przed zalewem totalitarnego komunizmu a komunizm ma korzenie żydowskie (począwszy od K. Marksa) i w dużym stopniu realizował idee żydowskie zarówno – paradoksalnie – i religijne (m.in. chasydzkie), jak i syjonistyczne (nacjonalistyczne): „Oto żydzi w dziejach swego rozproszenia ile razy uzyskali jakąkolwiek przewagę czy to na tle życia ekonomicznego, czy pod względem wpływów politycznych, umiejąc się np. wkraść w łaski osób możnych, wyzyskiwali w niesamowity sposób tę władzę na korzyść własną, a dla uciemiężenia innych. Klasycznym przykładem pod tym względem może służyć epoka panowania bolszewizmu w Rosji. Wszak wiadomo, że bolszewizm jest tworem żydowskim, bolszewicy to żydzi, a rządy bolszewickie — to rządy żydowskie. Historia nie zna takich okrucieństw, jakich dopuszczają się rządy bolszewickie nad ludnością chrześcijańską”[3] – wydanie przedwojenne]. Powyższa opinia być może jest zbyt radykalna i odnosi się do sytuacji przedwojennej, gdzie faktycznie Rewolucja Francuska a szczególnie Bolszewicka i wszystko, co po niej nastąpiło ówcześnie było największym w dziejach ludobójstwem – sami bolszewicy wymordowali około 30 mln osób, w większości Chrześcijan i to oni byli prekursorami budowy obozów koncentracyjnych i gazowania więźniów… Ale prawdą jest, że kierownictwo bolszewików w większości stanowili Żydzi a np. plena KC przedwojennej Komunistycznej Partii Polski prowadzone były nader często w języku jidysz. Ponadto warto zdawać sobie sprawę, że wśród najwyższego kierownictwa marksistowskich, nazistowskich Niemiec zaskakująco wiele Niemców było żydowskiego pochodzenia, z wykonawcą „kwestii żydowskiej” Eichmannem na czele,
- powojenna żydowska (izraelska) polityka historyczna, która miała kreować międzynarodowe przeświadczenie, iż tak naprawdę jedynymi ofiarami II Wojny Światowej byli Żydzi a z tragicznego i ludobójczego, dokonanego przez Niemców Holocaustu Żydów oni sami uczynili coś na kształt „Przedsiębiorstwa Holocaust” [4],
- świadomość, że sam Holocaust Żydów niestety nie byłby możliwy do przeprowadzenia, gdyby nie pomoc Niemcom udzielana przez część samej społeczności żydowskiej, w tym prohitlerowskich sformalizowanych organizacji żydowskich w połączeniu z obojętnością wielu bogatych Żydów na innych kontynentach, w tym w USA,
- wieloletnia – po uzyskaniu od Niemiec reparacji wojennych – międzynarodowa polityka żydowsko-niemiecka kłamliwie i odrażająco przypisująca Polakom winę lub współwinę za Holocaust,
- nadmierna zachłanność wynikająca z umiłowania przez nich „złotego cielca”, czyli pieniądza i dążność syjonistów – zarządzających „Przedsiębiorstwem Holocaust” – do ciągłej realizacji procesu wyłudzania od innych nienależnych odszkodowań lub innych „darowizn”: od kilku dziesiątek lat takich reparacji żądają też bezprawnie od Polski, kłamliwie przypisując nam nawet współsprawstwo Holocaustu, nie mówiąc już o sloganie: „polskie obozy koncentracyjne”,
- nauczanie od małego Żydów, że Polacy "wyssali" tzw. "antysemityzm z mlekiem matki". Ich o tym przekonanie najlepiej widać podczas wizyt młodych Izraelczyków w Polsce: są osłaniani izraelskimi służbami specjalnymi i nie wolno im się kontaktować z Polakami. Taki sposób i obszar nauczania zostaje wpajany młodym Żydom od dziesiątków lat i nie dziwmy się, że w okresie dorosłości również nienawidzą Polski i Polaków (zobacz na YouTube film "Zniesławienie", choć trudno go wydobyć lub jest kasowany). Smutnym jest też to, że o tym "wyssaniu z mlekiem matki" mówią też osoby z kręgów żydowskiej władzy utwierdzając tym samym Żydów o tym polskim tzw.: "anysemityzmie",
Zdaję sobie sprawę, iż z pewnością tych przyczyn antypolskości jest o wiele więcej. Zapewne w niejawnych „gabinetach cieni” są jeszcze bardziej skomplikowane, choć paradoksalnie może być całkiem odwrotnie i wystarczy tylko pokazać i ujawnić prawdę. Tylko tyle i aż tyle.
Wracając jednak do ustawy 447 JUST. Śmieszą mnie postawy wobec niej typu: "ona nie ma znaczenia", "to prawnie niemożliwe", "temat jest zamknięty" lub "tematu nie ma". W związku z tym mam pytania: Skoro ona nie ma znaczenia to po co w ogóle została uchwalona jednogłośnie przez senat USA? Skoro nie ma znaczenia to dlaczego 88 senatorów podpisało ów list do M. Pompeo?
[1] https://www.pch24.pl/usa--temat-restytucji-mienia-powraca--senatorowie-zazadali-by-pompeo-naciskal-na-polske,69963,i.htmlWracając jednak do ustawy 447 JUST. Śmieszą mnie postawy wobec niej typu: "ona nie ma znaczenia", "to prawnie niemożliwe", "temat jest zamknięty" lub "tematu nie ma". W związku z tym mam pytania: Skoro ona nie ma znaczenia to po co w ogóle została uchwalona jednogłośnie przez senat USA? Skoro nie ma znaczenia to dlaczego 88 senatorów podpisało ów list do M. Pompeo?
[2] https://wpolityce.pl/polityka/458182-dziedziczak-kwestia-mienia-bezspadkowego-zamknieta
[3] ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera i czego naucza, Dom wydawniczy „Ostoja”, Krzeszowice 2001, s. 44-46, reprint wydania z roku 1925. Autor ks. prof. Józef Kruszyński (1877-1953) był profesorem i rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w latach 1925-1933. Był biblistą i jednym z największych znawców problematyki żydowskiej w międzywojennej Polsce, ale też i po wojnie.
[4] Finkelstein Norman G., Przedsiębiorstwo Holocaust, https://ruchbiblijny.pl/ebook/holokaust.pdf
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".
sobota, 11 maja 2019
Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.5)
Poniżej przedstawiam 5 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem stanowią integralną całość:
– cześć pierwsza: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
– część druga: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow_23.html
– część trzecia: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/04/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
– część czwarta: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/05/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
– część druga: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow_23.html
– część trzecia: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/04/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
– część czwarta: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/05/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
(Wszystkie cytaty – o ile nie podano ich konkretnego e-numerycznie źródła – pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej oraz częściowo w trzeciej niniejszego artykułu – polecam)
Dotychczasowe rozważania na temat treści Talmudu mogą implikować następujące stwierdzenie: talmudyczny ogląd rzeczywistości sprowadza się w sumie do jednego krótkiego zdania: "Wszystko jest dobre, co jest dobre tylko dla Żyda". 12 tomowy Talmud przedstawia więc – często w sposób infantylny i dość prymitywny – zasady jakimi mają kierować się Żydzi w swoim życiu codziennym, t.j. jak mają myśleć oraz co i jak powinni robić i jak postępować, aby to było dla nich dobre, co niemal jest równoznaczne z tym, że jest zgodne z Talmudem.
Jak pisałem w ostatnim zdaniu części 4 artykułu Polska w relacjach żydowsko-polskich winna znać taki przekaz Talmudu i jeżeli on w jakikolwiek sposób uderza w Polskę, to z wyprzedzeniem winniśmy to neutralizować.
W żaden zaś sposób nie możemy pertraktować z nimi w kwestiach, które mogą bezprawnie rozszerzyć możliwości uzyskiwania przez Żydów bogactwa w jakiekolwiek postaci a tak jest w przypadku "447 JUST". Ustawa ta otwiera drogę do ewentualnego, bezprawnego uzyskania przez Żydów bezspadkowego polskiego majątku w wysokości 300 mld USD. Chodzi w niej o majątki Żydów mordowanych i ograbianych na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, jak i mienie zagarnięte przez narzuconych nam siłą komunistów.
Żadnej organizacji żydowskiej ani samemu Izraelowi nie jesteśmy nic winni. Byliśmy ofiarami i nam są winni reparacji wojennych zarówno Niemcy, jak i Sowieci. I to od nich Żydzi powinni oczekiwać jakichkolwiek roszczeń i odszkodowań wojennych.
Obecnie jesteśmy w pewnym punkcie przełomowym, od którego niejako na nowo budujemy polsko-żydowskie relacje. I w dużej mierze przyszłość Polski i Polaków zależy od tego, czy będziemy potrafili te relacje zbudować na tyle poprawnie, aby geopolitycznie uzyskać należne nam miejsce.
W takiej sytuacji niezbędne jest zrobienie czegoś na kształt dogłębnej analizy SWOT (określenia naszych mocnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń płynących dla nas z otoczenia), która będzie podstawą naszych działań w budowaniu nowych relacjach z Izraelem i światowymi środowiskami żydowskimi.
Musimy też jednoznacznie określić się i przyjąć jako dogmat nie do dyskusji: Żydzi po wielu wiekach tułaczki mają dziś swój kraj Izrael, mają swoją „ziemię obiecaną” i – niezależnie od prawidłowości prawnej powstania tego państwa i późniejszych działaniach wojennych wobec Palestyńczyków – Polska to szanuje oraz będzie szanować (też na forum międzynarodowym, w tym ONZ) i szanuje Izrael, ale wymaga tego, aby Izrael i Żydzi zrozumieli, że Polska jest krajem, Ojczyzną Polaków, że nie ma żadnej możliwości - nawet w przypadku zaatakowania przez Izrael Iranu i ewentualnej ucieczce Żydów z Izraela - na nawet cząstkowe zrealizowanie ich dawnej idei Judeopolonii a polska własność pozostanie polską.
W takiej sytuacji niezbędne jest zrobienie czegoś na kształt dogłębnej analizy SWOT (określenia naszych mocnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń płynących dla nas z otoczenia), która będzie podstawą naszych działań w budowaniu nowych relacjach z Izraelem i światowymi środowiskami żydowskimi.
Musimy też jednoznacznie określić się i przyjąć jako dogmat nie do dyskusji: Żydzi po wielu wiekach tułaczki mają dziś swój kraj Izrael, mają swoją „ziemię obiecaną” i – niezależnie od prawidłowości prawnej powstania tego państwa i późniejszych działaniach wojennych wobec Palestyńczyków – Polska to szanuje oraz będzie szanować (też na forum międzynarodowym, w tym ONZ) i szanuje Izrael, ale wymaga tego, aby Izrael i Żydzi zrozumieli, że Polska jest krajem, Ojczyzną Polaków, że nie ma żadnej możliwości - nawet w przypadku zaatakowania przez Izrael Iranu i ewentualnej ucieczce Żydów z Izraela - na nawet cząstkowe zrealizowanie ich dawnej idei Judeopolonii a polska własność pozostanie polską.
Należy też wymagać, w przypadku wydawania w warunkach pokojowych Żydom polskich paszportów, znajomości przez nich języka polskiego oraz wskazać, iż pomoc dla nich – w przypadku ewentualnej imigracji wojennej – będzie zgodna z normami międzynarodowymi i obejmie tylko osoby zaatakowanego a nie atakującego kraju i będzie taka sama jak dla innych grup narodowościowych podejmujących pracę (!) w Polsce, np. Ukraińców.
Innym wymaganiem winno być posiadanie wiedzy przez Polaków, kto jest Żydem w Polsce. Nie chodzi tu o jakąś ksenofobię, mityczny „antysemityzm” czy chęć napiętnowania Żydów. Po prostu musimy wiedzieć, z kim dyskutujemy i jak do takiej dyskusji się przygotować. Bowiem skoro prawdziwą naturą większości Żydów jest ich talmudyczna żydowskość i ona określa ich postępowanie to nie może być tak, abyśmy żyli w błogim przeświadczeniu, że nasz rozmówca czy też partner w negocjacjach, ale też w każdych innych relacjach reprezentuje naszą, traktującą wszystkich ludzi jednakowo cywilizację łacińską a nie całkowicie od naszej odmienną cywilizację żydowską.
Chodzi o to, abyśmy wiedzieli z kim mamy do czynienia i wiedzieli zatem jak się do tego kogoś z szacunkiem a nie obrazą zwracać i jak go z ludzkim szacunkiem traktować, żeby go nie urazić i nie poniżyć.
Chodzi o to, abyśmy wiedzieli z kim mamy do czynienia i wiedzieli zatem jak się do tego kogoś z szacunkiem a nie obrazą zwracać i jak go z ludzkim szacunkiem traktować, żeby go nie urazić i nie poniżyć.
Oczywiście zaraz podniosą się głosy, że jestem rasistą, tzw. „antysemitą”, faszystą, itd., itp. Nie jestem żadnym z nich. A wprost przeciwnie! Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i szanuję inne narody, też Żydów. Nie wstydzę się swojej polskości. Dlaczego więc Żydzi tak się tego swojego żydostwa wstydzą, że muszą ukrywać swoje prawdziwe nazwiska pod przykryciem innych, z reguły - w Polsce - mocno słowiańskich. Czy może się czegoś boją, obawiają, coś chcą ukryć? Nie wiem, ale im mocno współczuję, bo ja czułbym się poniżony i obnażony z godności, jeżeli musiałbym z jakichś przyczyn zmienić nazwisko na takie, które nie identyfikowałoby mnie z Polską i polskością.
Polska jest naprawdę tolerancyjnym krajem i u nas każdy może żyć godnie i bez wstydu oraz prześladowań, przy czym musi dostosować się do Polski - jej praw, tradycji, obyczajów a nie na odwrót. Tak było przez stulecia i Żydzi winni o tym pamiętać i zamiast nas w dużej mierze nienawidzić, to powinni być nam wdzięczni za to, że dzięki nam przetrwali przez stulecia.
Kolejną - jak już to było wspomniane - kwestią są reparacje a ogólniej mówiąc wszelkie roszczenia Żydów dotyczące okresu II WŚ i okresu komunizmu. Żydzi uważają nieprawnie, że Polska winna im zwrócić reparacje za utracone w czasie wojny i po wojnie (za czasów komunistycznej okupacji Polski w latach 1944-1989) bezspadkowe mienie żydowskie szacowane (w przypadku tylko okresu II WŚ) już na 300 mld USD (wcześniej było to 65 mld USD).
Otóż powtarzam. Zdanie Polski winno być jedno i nie podlegające negocjacjom: wojnę wywołali Niemcy i Sowieci. Niemcy mordowali Żydów i grabili ich majątki a komuniści przejmowali też ich własności. Gro tych żądań finansowych Żydom winni więc wypłacić Niemcy a część z nich Moskwa. I tyle.
W tym obszarze możliwe jest więc wspólne działanie Izraela i Polski na rzecz uzyskania prawnie możliwych odszkodowań dla obu tych krajów
Otóż powtarzam. Zdanie Polski winno być jedno i nie podlegające negocjacjom: wojnę wywołali Niemcy i Sowieci. Niemcy mordowali Żydów i grabili ich majątki a komuniści przejmowali też ich własności. Gro tych żądań finansowych Żydom winni więc wypłacić Niemcy a część z nich Moskwa. I tyle.
W tym obszarze możliwe jest więc wspólne działanie Izraela i Polski na rzecz uzyskania prawnie możliwych odszkodowań dla obu tych krajów
Niedawno też pojawiło się kolejne żądanie Żydów dotyczące ustawy reprywatyzacyjnej.
W tym obszarze sprawa jest bardzo skomplikowana, bo przecież Żydzi nie partycypowali w kosztach odbudowy ze zniszczeń wojennych czy utrzymania tego majątku przez dziesiątki lat. Jak to wycenić i w jakiej formie oddawać Żydom: w naturze czy w gotówce, udziałach czy akcjach, itd., itp.
Niestety Polska komunistyczna nie uregulowała ksiąg wieczystych po wojnie, preferowała jakąś dzierżawę wieczystą…. Szkoda, ale tutaj możemy negocjować.
Naszym argumentem w obszarze finansowo-majątkowej dyskusji z Żydami może być też określenie szkód jakie Polska poniosła realizując żydowski plan L. Balcerowicza (plan J.Sachsa-G.Sorosa-.Lipmana-J.Wiliamsona: "Konsensus Waszyngtoński") i w jego wyniku przeprowadzając tzw. „dziką prywatyzację za bezcen” polskiego majątku po 1989 roku. Do tego warto pokazać jaki procent tej prywatyzacji za bezcen zagarnął kapitał żydowski i ile do tej pory na nim zarobił.
Dodatkowo możemy powiedzieć, że chcemy ocenić własność polską i żydowską sprzed Powstania Styczniowego, po którym Żydzi dostawali od cara polskie i zagrabione majątki ziemskie i miejskie. Sadzę, że wtedy temat zostałby zdjęty z agendy i to przez samych Żydów.
W tym obszarze sprawa jest bardzo skomplikowana, bo przecież Żydzi nie partycypowali w kosztach odbudowy ze zniszczeń wojennych czy utrzymania tego majątku przez dziesiątki lat. Jak to wycenić i w jakiej formie oddawać Żydom: w naturze czy w gotówce, udziałach czy akcjach, itd., itp.
Niestety Polska komunistyczna nie uregulowała ksiąg wieczystych po wojnie, preferowała jakąś dzierżawę wieczystą…. Szkoda, ale tutaj możemy negocjować.
Naszym argumentem w obszarze finansowo-majątkowej dyskusji z Żydami może być też określenie szkód jakie Polska poniosła realizując żydowski plan L. Balcerowicza (plan J.Sachsa-G.Sorosa-.Lipmana-J.Wiliamsona: "Konsensus Waszyngtoński") i w jego wyniku przeprowadzając tzw. „dziką prywatyzację za bezcen” polskiego majątku po 1989 roku. Do tego warto pokazać jaki procent tej prywatyzacji za bezcen zagarnął kapitał żydowski i ile do tej pory na nim zarobił.
Dodatkowo możemy powiedzieć, że chcemy ocenić własność polską i żydowską sprzed Powstania Styczniowego, po którym Żydzi dostawali od cara polskie i zagrabione majątki ziemskie i miejskie. Sadzę, że wtedy temat zostałby zdjęty z agendy i to przez samych Żydów.
W ostateczności też – choć to na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalne – możemy poprosić Żydów na ile wyceniają naszą pomoc, kiedy ich przygarnęliśmy w Europie i nadaliśmy im przywileje (m.in. możliwość nabywania własności) – jako jedyni w Europie i ile na tym zarobili… i ilu dzięki nam żyje do dzisiaj albo żyło do czasu ich wymordowania przez Niemców. Oj w takim rachunku okazałoby się, że to my mamy ogromne roszczenia wobec Żydów w czasie gdy mają już swoje państwo – notabene stworzone i w dużej mierze zasiedlone przez Żydów mieszkających wcześniej w gościnnej dla nich Polsce…
I powrócę do pierwotnej tezy.
Bez zrozumienia Talmudu nie zbudujemy obopólnie korzystnych relacji żydowsko-polskich. Sądzę, że realnie możliwym jest wykorzystanie… właśnie Talmudu w dyskusjach z Żydami i „używanie” ich talmudycznej broni dla dobra Polski i Polaków.
Bez zrozumienia Talmudu nie zbudujemy obopólnie korzystnych relacji żydowsko-polskich. Sądzę, że realnie możliwym jest wykorzystanie… właśnie Talmudu w dyskusjach z Żydami i „używanie” ich talmudycznej broni dla dobra Polski i Polaków.
Kiedyś napisałem tekst pt.: „Uczmy się od najlepszych, uczmy się od Żydów” [4], w którym pisałem m.in.:
""W tym kontekście zgadzam się też z księdzem dr. Stanisławem Trzeciakiem, który we wstępie do swojej książki opublikowanej tuż przed II WŚ pt.: „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce” jakże trafnie i dla dzisiejszych czasów pisał: „ Książka nie będzie wcale potępiać Talmudu, ale przeciwnie, zachęcać będzie cały Naród Polski, by pod pewnym względem zasady talmudyczne wprowadził u siebie w życie. Jeśli Talmud, jak głoszą żydzi, jest księgą mądrości dla żydów, to dlaczego nie mogą przynajmniej w części korzystać z tej mądrości Polacy? Jeśli prawa jego były dobre w Palestynie dla żydów, te dlaczego nie mogą być dobrymi w Polsce dla Polaków?
Chciałbym zatem, by Naród Polski w pewnej dziedzinie przyznał rację żydom i przejął się pod pewnym względem zasadami podanymi w Talmudzie. Potrzeba przede wszystkim, by Polacy uczyli się od żydów poczucia narodowego, solidarności, poszanowania tradycji narodowych, zwyczajów i obyczajów, by tak jak żydzi wzajemnie się wspierali moralnie i materialnie, wyrzucali zaś spośród siebie wszelkie elementy, które, jakkolwiek przyznają się do polskości, łączą się jednak z wrogami Polski i na jej szkodę działają. Ważną również jest rzeczą, by Polacy uczyli się od żydów oszczędności i zapobiegliwości w życiu praktycznym, systematyczności zaś i planowości w działaniu w życiu politycznym i ekonomicznym. Należy się uczyć od każdego, nawet i od największego wroga!” [Trzeciak S., s.10-12]
[Koniec części 5, która miała być już ostatnia. Ze względu natomiast na obszerność materiału i turbulentną teraźniejszość powstanie jeszcze część 6 artykułu]
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
poniedziałek, 6 maja 2019
Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.4)
Poniżej przedstawiam 4 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem stanowią integralną całość:
– cześć pierwsza: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
– część druga: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2018/03/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow_23.html
– część trzecia: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/04/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
– część trzecia: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/04/nie-da-sie-zrozumiec-duzej-czesci-zydow.html
(Wszystkie cytaty – o ile nie podano ich konkretnego e-numerycznie źródła – pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej oraz częściowo w trzeciej niniejszego artykułu – polecam)
Chrześcijanie
więc – wbrew religii/ideologii talmudycznej – uważają Jezusa
Chrystusa za Mesjasza, Boga i Syna Boga Ojca posłanego przez niego
dla Zbawienia ludzi i zmazania z nich grzechu pierworodnego. Bóg dla
nich występuje w postaci Trójcy Świętej: Boga Ojca, Jego Syna
Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. To dla talmudystów jest chyba
najgorszym bluźnierstwem.
Mało
tego! Katolicy jeszcze ponadto uznają świętość Matki Bożej jako
Matki Zbawiciela, poprzez którą można wypraszać u niego łaski i
chronić się w jej boskim, matczynym sercu. To dla talmudycznych
Żydów (czyli ich większości, też wśród mało religijnych
syjonistów) jest już bodajże nie do zniesienia, bo Oni nie tylko
mają bardzo zbliżony stosunek do kobiet jak w islamie a do tego
pogardzają „ladacznicą”, matką znienawidzonego przez nich
Jezusa Chrystusa, którego zamordowali a krew Jego – na ich własne
i przez nich wyartykułowane życzenie - płynie na nich i na ich
potomków (Krew
Jego na nas i na dzieci nasze: Mt 27,25).
W
tym miejscu można – wedle mnie - wskazać na jeszcze jeden aspekt
nienawiści Żydów do Jezusa Chrystusa i jego wyznawców oraz
pośredniej negacji Tory. Bowiem skoro uznaliby Jezusa Chrystusa za
Mesjasza i Zbawiciela oczyszczającego wszystkich ludzi z grzechu
pierworodnego to oznaczałoby koniec ich talmudycznego wybraństwa
opierającego się na oczyszczeniu z grzechu pierworodnego tylko
Żydów poprzez ich przymierze z Bogiem na górze Synaj. Żydzi
musieliby uznać, że wszystkie narody, w tym oni, są „czyste” i
sobie równe wobec Boga i posiadają boską duszę. To byłby koniec
Talmudu, a skoro „Talmud
tworzy istotę żydostwa, a żydostwo bez Talmudu jest niemożliwym”
to przyjęcie faktu, iż Jezus Chrystus przyszedł na świat po to,
by zbawić wszystkich ludzi musiałoby spowodować całkowite
odrzucenie Talmudu i koniec żydostwa w formie przezeń określonej.
Rozumując
tym tokiem żydowskiego spojrzenia na rolę Jezusa Chrystusa. .. Jego
przyjęcie jako Boga i Syna oznaczałoby też dla Żydów konieczność
uznania faktu, że Bóg wcale nie uważa ich (lub przestał uważać)
za „naród wybrany”, ale po to posłał Syna Swego, aby całą
ludzkość uznać za „wybraną”. W takim sensie Żydzi muszą
albo Jezusa odrzucić, albo przyjąć, że jest Bogiem. Odrzucając
Go zachowują całą swoją talmudyczną, mitomańską religijność i rasistowską tożsamość, ale tym samym przestają być dziećmi bożymi. Przez
nich przelana krew naszego Zbawiciela sytuuje ich jako wiecznie
potępionych, którzy nie tylko odrzucili Boga i Mesjasza , ale go
zabili! Przyjmując zaś Go musieliby uznać wszystkich za równych
sobie i zrozumieć lub zadać sobie pytanie: Dlaczego Bóg się od
nich odwrócił, czy są aż takimi grzesznikami, że teraz są jak
inni, których dotychczas uważali za nieczystych „podludzi”?,
ale… dalej zostaliby dziećmi bożymi i staraliby się odpokutować
za grzechy i zadośćuczynić bliźnim.
Żydzi
niestety wybrali to pierwsze i dlatego powoli odsuwają Torę, która
zapowiada przyjście Mesjasza i wszystko niezbicie wskazuje na to, że
owo proroctwo dotyczyło właśnie Jezusa Chrystusa i już się
spełniło. Teraz trzeba czekać na Jego powtórne przybycie.
Żydzi
zdają sobie z tego sprawę. I to coraz bardziej – wraz z upływem
kolejnych lat, stuleci bezskutecznego czekania przez nich na swojego
Mesjasza. Więc odchodzą od religii Mojżeszowej na rzecz religii
talmudycznej, stworzonej przez nich samych lub raczej –
hipotetycznie - przez przeciwieństwo prawdziwego Boga Ojca, czyli
czyste Zło a Zło przejawia się najbardziej poprzez pychę i
nienawiść…
Ich
zniecierpliwienie brakiem nadejścia Mesjasza i pycha prowadzi nawet
do tego, że niektóre syjo-talmudyczne środowiska żydowskie
poczęły głosić ideę, iż tak naprawdę to naród żydowski jest
sam w sobie Mesjaszem, Bogiem. A to jest już bałwochwalstwo
najwyższych lotów, czysta doktryna lucyferiańska – człowiek sam
w sobie Bogiem.
Kontynuując…
Czyż pełen grzesznej pychy i pełen grzesznej nienawiści do
innych nie jest ich Talmud i nie był takim przed przyjściem Jezusa
Chrystusa? I czy Bóg nie ukarał ich czasem – poprzez Swego Syna
Zbawiciela Wszystkich– za ich tę ich pychę i nienawiść, którą
tylko znów bezbożnie potwierdzili przelewając krew Pana naszego
Jezusa i z własnej woli stając się niewolnikami Zła? I czyż nie
dlatego (odnosząc się do ówczesnych czasów), żeby tą pychę i
nienawiść zniszczyć Jezus Chrystus nadał nam (i też im) Nowe i
ponadczasowe Boskie Przykazania Miłości: „1.
Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca swego, z całej
duszy swojej i ze wszystkich myśli swoich i 2. a bliźniego swego
jak siebie samego (…) Przykazanie nowe daję wam, abyście się
wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak
się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami
moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali»” [za: m.in. J
13, 34-35].
Żydzi przelewając krew Jezusa Chrystusa odrzucili te przykazania
miłości wobec wszystkich bliźnich, wszystkich bez wyjątku ludzi.
Myśląc
dalej wymową Talmudu i żydowskiego rozumienia Starego Testamentu…
Żydzi nie przyjęli Jezusa Chrystusa, który został im posłany
przez Boga Ojca jako Mesjasz i Król Żydowski oraz Zbawiciel
wszystkich narodów. Odrzucili Go i zamordowali. Tym samym odwrócili
się od Boga i przestali być „narodem wybranym”. A skoro
odwrócili się od Prawdziwego Boga Ojca i Jego Syna, to kto dziś
jest ich „Bogiem” i czy przypadkiem nie jest to owo właśnie Zło
z szatańskim biblijnym znamieniem bestii: „666”? (w tym miejscu
pomijam dyskusje czy 666 jest faktycznie znamieniem bestii czy też
nieoczyszczonych i ziemskich ludzi – przyjmuję powszechne
rozumienie tej liczby jako liczby Lucyfera/Szatana, choć przyjęcie
liczby bestii jako symbolu nieoczyszczonych ludzi znów – wedle
żydowskiego Talmudu – gloryfikowałoby Żydów jako oczyszczonych
a nieoczyszczonych z grzechu pierworodnego Gojów jako dzieci
diabła).
Niejako
potwierdzeniem powyższej konstatacji są słowa samego Jezusa
Chrystusa:
„Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja
bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie,
lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie
możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie
spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i
w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi
kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A
ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. Kto z was
udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie
wierzycie? Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie
słuchacie, że z Boga nie jesteście”
[J 8, 42-47].
Dalej... synergia z połączenia Talmudu i Kabały oraz niemal specyficznej
oświeconej a’la magii połączone z dopuszczalną w kabalistycznym judaizmie
reinkarnacją tworzy jakąś nową jakość, być może związaną z powyższym stwierdzeniem Jezusa Chrystusa.
Niedawno
przeżywaliśmy dzień Męki Pańskiej, więc módlmy się w
miłosierdziu Jezusa Chrystusa Wielkopiątkowymi słowami tradycyjnie
katolickiej modlitwy: „Módlmy
się za wiarołomnych Żydów: żeby Pan nasz Bóg zerwał odsłonę
z ich serc, żeby poznali Jezusa Chrystusa, naszego Pana.
Wszechmogący, wieczny Boże, który nawet wiarołomnych Żydów nie
odrzucasz od swego miłosierdzia, wysłuchaj próśb naszych, jakie
zanosimy za ten naród zaślepiony, aby uznając światło prawdy,
którym jest Jezus Chrystus, wyrwał się ze swoich ciemności. Przez
tegoż Pana”.
I dodam od siebie: Modlę się też za tę część Żydów, aby
przyjęli w końcu Mesjasza Jezusa Chrystusa, nawrócili się i
zeszli z drogi wiodącej ich ku wiecznemu zatraceniu i potępieniu!
[…..].
(modlitwy
za Gojów w Talmudzie nie uświadczysz… niestety, ale wynika to z
samej istoty Talmudu, gdzie tylko Żydzi są z Boga i nie ma w
Talmudzie Miłosierdzia i Miłości do Gojów – nieczystych i
niegodnych nazywania siebie ludźmi)
V. Talmud
a antypolonizm
Jak
to wszystko co do tej pory napisałem a które dotyczy Talmudu ma
się do antypolonizmu dużej części Żydów a już
talmudyczno-syjo-rabinicznych niemal wszystkich?
W
Europie dziś jest jedyny kraj bardzo liczny, homogeniczny a
dodatkowo mocno katolicki. To Polska! Są mniejsze jak Węgry, ale to
Polska od wieków, po katolicku i z Jezusowym miłosierdziem dawała
od wieków schronienie Żydom, Żydom prędzej czy później
wyganianym z każdego kraju, gdzie próbowali żyć i na nim
długookresowo bezproduktywnie pasożytować. To w Polsce – mimo,
iż a może dlatego, że katolicka – Żydzi przez wieki czuli się
najlepiej, nigdy z niej nie zostali wygnani i… może więc gdzieś
tam w mitomańskim talmudyczno-syjonistycznym „umyśle” zrodziła
się im myśl, że może być to dla nich „druga Ziemia Obiecana”
– Judeopolonia czy też miejsce spoczynku/odpoczynku – po
żydowsku Polin [zob.
szerzej: dr A. L. Szcześnik, Judeopolonia. Żydowskie państwo w
państwie polskim, Wydawnictwo Polwen, dwa tomy – trudno dostępna
pozycja, ale można ją zdobyć]
Ale
ten polski katolicyzm… hm… No przecież nie może być tak, że
powinno się tym Polakom podziękować za gościnę i przygarnięcie
oraz danie przywilejów, jakich Żydzi nie mieli nigdzie indziej na
świecie. Nie może być tak, że polscy katolicy są z natury dobrzy
– jako bałwochwalczy goje po prostu nie mogą a jako katolicy
muszą być antyżydowscy, czyli współcześnie tzw. „antysemiccy”.
A Chrześcijan a już Katolików „wybrańcy boży” nie tolerują
i ich a’priori – wedle Talmudu – nienawidzą i nimi gardzą,
jako niczym zwierzęta. Do tego wszystkiego to Polska jako jedyny
katolicki kraj na świecie przyjęła na swój tron Matkę Bożą
jako Królową Polski i czyni wiele dla wyniesienia na piedestały
Jezusa Chrystusa jako Króla Polski.
Co
tedy mogą o Polakach – wedle Talmudu – myśleć Żydzi…
pozostawiam to domysłom, bo nawet nie potrafię sobie wyobrazić tej
ich ewentualnej pogardy a nawet może nienawiści dla naszego narodu.
Chciałbym
oczywiście się mylić, ale… kontynuując rozważania w tym
obszarze.
To
Polska jest dziś najbardziej ważnym katolickim krajem w Europie a
do tego bardzo licznym i bogatym (też w zasoby). Czci Mesjasza
Zbawiciela, swojego Króla i Jego Matkę, swoją Królową. I to
Polska – nawet wedle słów świętego Jana Pawła II – może
stać się fundamentem odbudowy chrześcijaństwa w Europie i na
świecie.
Czy
więc Polska nie ma jakiegoś szczególnego zadania w planach bożych?
Polacy
powstrzymali zalew islamu na Europę (Bitwa pod Wiedniem) i uratowali
światowe chrześcijaństwo. Polacy powstrzymali zalew bezbożnego
komunizmu na Europę i świat odpierając atak sowieckich,
komunistycznych hord na Polskę w roku 1920 (Cud nad Wisłą), też
uratowali chrześcijaństwo. Polacy – mimo wszystko i wielu
historycznych wątpliwości – w decydujący sposób przyczynili się
do upadku powojennego komunizmu w Europie (św. JPII, Solidarność)
i nigdy nie dali sobie zabrać wiary katolickiej – nawet w
strasznych latach stalinowskich.
Jakie
więc jeszcze mamy zadania, dane „z góry”? Można domniemywać,
że znów te same: obronić chrześcijaństwo i pokonać tą
bezbożność, która szerzy się w całej UE, ale i na świecie,
pokonać ten kulturowy, marksistowski demoliberalizm. No i oprzeć
się celowej islamizacji Europy („wymieszanie ras Gojów” a nawet
doprowadzenie do zniszczenia Chrześcijaństwa rękoma islamistów)
dając przykład dla innych. Obronić tradycyjne wartości, państwa
narodowe, rodzinę, nienarodzone dzieci, europejską i różnorodną
kulturę. Może faktycznie mamy za zadanie stać się „Chrystusem
Narodów” w czasach ostatnich…
Jeżeli
tak jest, to jak na to muszą reagować
talmudyczno-rabiniczno-syjonistyczni Żydzi, dla których to Oni mają
panować nad wszystkimi ludami, ludami bez granic i wartości, ludami
wymieszanymi rasowo, bezpłciowymi etycznie i moralnie, ludami bez
Jezusa Chrystusa i pozbawionymi ducha, ludami Gojów, podludzi?
Pozostawiam to domysłom, bo nawet nie jestem w stanie sobie tego
wyobrazić, bo dla mojej cywilizacji łacińskiej opartej na
wartościach chrześcijańskich, cywilizacja żydowska jest i zawsze
pozostanie obca i niezrozumiała…
No
i zastanówmy się – pomijając wszystko inne oprócz Talmudu –
czyż możemy się dziwić, że dla tej
talmudyczno-rabiniczo-syjonistyczno-kabalistycznej części Żydów
jesteśmy niemal największym wrogiem? I nie od lat, ale od wieków?
Czy możemy się dziwić antypolonizmowi tej części Żydów? Czy
możemy się dziwić, że od dziesiątków lat – kłamliwie – ci
Żydzi robili wszystko, aby przypisać nam ich Holocaust i kreować
nas na krwiożerczych i największych na świecie „antysemitów”.
Czy możemy dziwić się, że ich celem może być podbój Polski i
Polaków, dziś ekonomiczny? Czy w tym świetle nie mamy prawa
obawiać się o naszą Ojczyznę, gdzie to my-Polacy jesteśmy
gospodarzami i o tą naszą wolność walczyliśmy a wielu Żydów
było naszej niepodległości przeciwnych…?
Polaków
nigdy ostatecznie nie pokonano i tak będzie dalej, ale musimy
przestać być „pawiem i papugą” świata, musimy przestać być
naiwni i twardo walczyć o nasze interesy, o naszą Polskę.
VI. Czy
są szanse – zrozumiawszy wymowę Talmudu – na poprawne relacje
żydowsko-polskie?
Jest
też jednak duża szansa na poprawne stosunki żydowsko-polskie, choć
duże kręgi światowego żydostwa robią wiele, aby takimi nie były.
Tylko – ja osobiście – nie mam złudzeń: nigdy to nie będą
stosunki przyjacielskie, bo takimi – wedle Talmudu – być nie
mogą. Po prostu Talmud nie pozwala na przyjaźń z gojami, a już z
Katolikami w ogóle… chyba, że to będzie dobre dla Żydów.
I
to nasi politycy muszą zrozumieć i budując relacje z Żydami mieć
tego świadomość. I przestańmy wmawiać Polakom, iż taka
przyjaźń jest możliwa. Nie jest możliwa: cywilizacja żydowska (i
turańska i inne) jest skrajnym zaprzeczeniem cywilizacji łacińskiej i nie
ma możliwości – jeżeli chcemy zachować Polskę, polską
narodową tożsamość i dalej być gospodarzami w naszej Ojczyźnie
- na znalezienie wspólnego mianownika przyjaźni.
Nasze
relacje musimy oprzeć na interesach, bo „złoty cielec”
najbardziej przemawia do większości Żydów. Musimy stawiać twarde
warunki, wiedząc o naszych atutach (zasoby, zdolności, kreatywność,
pracowitość, wielkość gospodarki, ludność, położenie) i
zdając sobie sprawę z atutów Żydów, w tym ich
bankowo-lichwiarskiej potęgi finansowej oraz bardzo dużych
światowych możliwościach politycznych (m.in. w USA). Powinniśmy
znać ukryte cele Żydów i jeżeli one w jakikolwiek sposób
uderzają w Polskę z wyprzedzeniem winniśmy je neutralizować.
Koniec
części 4.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)