Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konflikt żydowsko-polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konflikt żydowsko-polski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 sierpnia 2021

"Zniesławienie", czyli prawda o tzw. "antysemityzmie"

Ileż ja to razy poprzez moje pisanie przez niemal 13 lat wskazywałem, że niemożliwa jest tak zwana przyjaźń między Polakami a Izraelczykami, czyli Żydami, szczególnie ze strony Żydów w ich liderowej formie. To tak jak z Moskwą rozumianą jako władza Rosji, bo przecież pośród zwykłych, normalnych ludzie zarówno w Izraelu czy Rosji w dużej mierze Polacy wcale nie są znienawidzeni. 

Ale niestety i to właśnie w Izraelu od bardzo dawna prowadzi się antypolską retorykę, którą wtłacza się w umysły już młodzieży izraelskiej, choćby poprzez sławetne wycieczki do Polski, które trwają od lat i dopiero teraz zaczyna się o nich mówić w Polsce. A to jest jakieś horrendalne nieporozumienie, inżynieria społeczna (propaganda) w czystej postaci. Młodzi Izraelczycy przyjeżdżają do Polski odwiedzić obóz w Auschwitz-Birkenau a przed tym przyjazdem są przestrzegani przed kontaktami z Polakami, którzy według pedagogów izraelskich są skrajnymi antysemitami i jakiekolwiek rozmowy z przedstawicielami naszego narodu mogą dla tych młodych Żydów zakończyć się antysemicką traumą. Do tego takie wycieczki są "chronione" w Polsce przez służby specjalne Izraela (sic!), co jeszcze bardziej przekonuje młodych Izraelczyków o polskim "antysemityzmie". 

A przecież tak naprawdę ten antysemityzm w Polsce to jakiś margines a zaczął ostatnio hulać na zachodzie Europy, szczególnie w Niemczech, gdzie żydowskich sklepów czy synagog cały czas chronią niemieckie służby państwowe. To jednak nie przeszkadza Żydom z całego świata prowadzić ostrą antypolską politykę.  

Oczywiście można się domyślać dlaczego tak się dzieje, co ja próbowałem wytłumaczyć m.in. w swoim poście zatytułowanym: "Źródła antypolskości u dużej części Żydów" [1]. Warto do niego zajrzeć, bo starałem się przekazać w miarę szeroko to, co skłania Żydów do antypolskich postaw. Oto fragment tego tekstu wskazujący powody takiej negatywnej wobec nas postawy dużej części Żydów: 

  1. konflikt krańcowo odmiennych cywilizacji: łacińskiej, reprezentowanej przez Polskę i żydowskiej (po części też z wpływami turańskimi), reprezentowanej przez dużą część Żydów i samo państwo Izrael. Pod tym względem – paradoksalnie – o wiele bliższa cywilizacji żydowskiej jest cywilizacja reprezentowana przez islam, co też widać w żydowskim Talmudzie, gdzie islamiści traktowani są lepiej niż chrześcijanie,
  2. polski katolicyzm gloryfikujący też nadzwyczajne  znaczenie Matki Bożej, który jest talmudycznie sprzeczny i znienawidzony przez znaczną część narodu żydowskiego odrzucającego Mesjasza Jezusa Chrystusa i w dalszym ciągu na niego czekającego, przy czym istotnym wydaje się tu odejście Żydów od religii starotestamentowej (mojżeszowej) na rzecz religijno-ideologicznego przekazu rabinów zebranego w księdze rabinicznie objaśniającej Słowo Boże, czyli w owym Talmudzie, który stał się źródłem niemal nowej religii/ideologii: judaistyczno-rabiniczno-talmudycznej powiązanej ze skrajnie nacjonalistycznym syjonizmem, 
  3. przekonanie o narodzie wybranym przez Boga, którym mają być Żydzi, co implikuje w nich często – nawet skrywaną i podświadomą - pogardę do innych nacji i narodów oraz już nawet nie nacjonalizm, ale szowinizm żydowski,
  4. 2000 letni brak przez nich swojego państwa, co musiało kształtować u nich swoisty „kompleks niższości”, ale też tworzyć przeświadczenie, że gdziekolwiek się osiedlają muszą tworzyć własne społeczności i nie asymilować się z rdzenną ludnością,
  5. polska gościnność i tolerancja, przejawiające się m.in. w przyjmowaniu u nas Żydów wyganianych onegdaj przez inne narody oraz nadanie Żydom szczególnych przywilejów, co u ich części zrodziło przekonanie, iż Polska może stać się ich drugą „ziemią obiecaną” – Judeopolonią i z tegoż powodu wielu Żydów było na arenie międzynarodowej przeciwne powstaniu państwa polskiego po I Wojnie Światowej,
  6. zwycięstwo Polski nad bolszewikami w roku 1920, co uchroniło nie tylko naszą dopiero co odzyskaną niepodległość, ale też cały świat przed zalewem totalitarnego komunizmu a komunizm ma korzenie żydowskie (począwszy od K. Marksa) i w dużym stopniu realizował idee żydowskie zarówno – paradoksalnie – i religijne (m.in. chasydzkie), jak i syjonistyczne (nacjonalistyczne): „Oto żydzi w dziejach swego rozproszenia ile razy uzyskali jakąkolwiek przewagę czy to na tle życia ekonomicznego, czy pod względem wpływów politycznych, umiejąc się np. wkraść w łaski osób możnych, wyzyskiwali w niesamowity sposób tę władzę na korzyść własną, a dla uciemiężenia innych. Klasycznym przykładem pod tym względem może służyć epoka panowania bolszewizmu w Rosji. Wszak wiadomo, że bolszewizm jest tworem żydowskim, bolszewicy to żydzi, a rządy bolszewickie — to rządy żydowskie. Historia nie zna takich okrucieństw, jakich dopuszczają się rządy bolszewickie nad ludnością chrześcijańską” [7 – wydanie przedwojenne]. Powyższa opinia być może jest zbyt radykalna i odnosi się do sytuacji przedwojennej, gdzie faktycznie Rewolucja Francuska a szczególnie Bolszewicka i wszystko, co po niej nastąpiło ówcześnie było największym w dziejach ludobójstwem – sami bolszewicy wymordowali około 30 mln osób, w większości Chrześcijan i to oni byli prekursorami budowy obozów koncentracyjnych i gazowania więźniów… Ale prawdą jest, że kierownictwo bolszewików w większości stanowili Żydzi a np. plena KC przedwojennej Komunistycznej Partii Polski prowadzone były nader często w języku jidysz. Ponadto warto zdawać sobie sprawę, że wśród najwyższego kierownictwa marksistowskich, nazistowskich Niemiec zaskakująco wiele Niemców było żydowskiego pochodzenia, z wykonawcą „kwestii żydowskiej” Eichmannem na czele,
  7. powojenna żydowska (izraelska) polityka historyczna, która miała kreować międzynarodowe przeświadczenie, iż tak naprawdę jedynymi ofiarami II Wojny Światowej byli Żydzi a z tragicznego i ludobójczego, dokonanego przez Niemców Holocaustu Żydów oni sami uczynili coś na kształt „Przedsiębiorstwa Holocaust” [8],
  8. świadomość, że sam Holocaust Żydów niestety nie byłby możliwy do przeprowadzenia, gdyby nie pomoc Niemcom udzielana przez część samej społeczności żydowskiej, w tym prohitlerowskich sformalizowanych organizacji żydowskich w połączeniu z obojętnością wielu bogatych Żydów na innych kontynentach, w tym w USA,
  9. wieloletnia – po uzyskaniu od Niemiec reparacji wojennych  – międzynarodowa polityka żydowsko-niemiecka kłamliwie i odrażająco przypisująca Polakom winę lub współwinę za Holocaust,
  10. nadmierna zachłanność wynikająca z umiłowania przez nich „złotego cielca”, czyli pieniądza i dążność syjonistów – zarządzających „Przedsiębiorstwem Holocaust” – do ciągłej realizacji procesu wyłudzania od innych nienależnych odszkodowań lub innych „darowizn”: od kilku dziesiątek lat takich reparacji żądają też bezprawnie od Polski, kłamliwie przypisując nam nawet współsprawstwo Holocaustu, nie mówiąc już o sloganie: „polskie obozy koncentracyjne”,
  11. obecna izraelska kampania wyborcza, w której wiele partii politycznych w Izraelu chce wykorzystać dla własnych interesów wykreowany przez lata żydowski antypolonizm. Ową przyczynę podaję jedynie dla porządku, bowiem co prawda przykrym jest to, że na antypolonizmie można budować poparcie społeczne w Izraelu (co to by się działo, gdyby w Polsce jakaś partia budowała swoje poparcie na „antyżydowskości”?), ale „wypełznięcie” na powierzchnię owego antypolonizmu i tak musiałoby kiedyś nastąpić a nastąpiło teraz m.in. z powodu odbudowywania w Polsce narodowej tożsamości i podmiotowej pozycji międzynarodowej.
Warto też nadmienić, że tak naprawdę w dużej mierze sami Żydzi implikują tzw. postawy antysemickie innych narodów. Inaczej mówiąc kreują oni antysemityzm lub też używają tego terminu wobec osób, których nie lubią lub mają nie lubić. Już też nie chce mi się powtarzać, że ten termin jest li tylko zawłaszczony przez Żydów, bowiem Semitami są również i Arabowie (sic!) oraz inne pomniejsze nacje. 

Bywają jednak naprawdę uczciwi Żydzi, którzy racjonalnie i rozumnie starają się przedstawić wszystkie okoliczności związane z kreowaniem przez Żydów tego niby antysemityzmu. Jednym z nich jest pochodzący z syjonistycznej rodziny Yoava Shamira. Zrealizował on film "Zniesławienie". Stara się on w nim uczciwie dowiedzieć, czym jest tak zwany "antysemityzm" oraz przez kogo i w jakim celu jest wywoływany i wykorzystywany. Jak możemy przeczytać pod opisem filmu na YoUTube zagadnienie to dawno temu, skrótowo opisał polski poeta i dramatopisarz Adam Asnyk: "Antysemityzm często hodują handlarze, których każdy dla siebie pewien zysk w nim widzi; kiedy się interesem korzystnym ukaże, ujmą go w swoje ręce niezawodnie Żydzi".


Wobec ostatnich napięć między Polską a Izraelem warto ten film obejrzeć i trzeba się śpieszyć, bo ja go oglądałem dawno temu i często znika z YouTube i - na szczęście - pojawia się publikowany co rusz przez innych. 

Sądzę, że po obejrzeniu tego filmu wielu Polakom otworzą się oczy i zaczną rozumieć skąd się bierze ta niemożność budowania przyjacielskich stosunków między Polakami a dużą częścią Żydów.  


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

środa, 7 sierpnia 2019

Ustawa 447 JUST i źródła antypolskości dużej części Żydów

Problem ustawy przyjętej w USA, czyli 447 just znów powraca jak bumerang, i to z większą siłą. Tym razem aż 88 senatorów podpisało list do Mike’a Pompeo, aby ten w sparawach tej ustawy naciskał na Polskę.

W liście tym czytamy min.: "siedemdziesiąt cztery lata po zakończeniu drugiej wojny światowej, pozostali ocaleni z Holokaustu starzeją się i nie mogą dłużej czekać na sprawiedliwość'' (...) List ten podpisało jednocześnie wielu senatorów z Partii Demokratycznej, jak i z Partii Republikańskiej. Jak wskazuje portal pch24: "w marcu 2018 roku 59 senatorów USA zwróciło się do premiera Polski z wezwaniem do przyjęcia ustawodawstwa, które „spełniałoby standardy Deklaracji terezińskiej, poprzez stworzenie procesu dochodzenia roszczeń prowadzonego w sposób sprawiedliwy, kompleksowy i niedyskryminacyjny”. Wskazują, że w maju 2018 roku, Kongres jednogłośnie uchwalił ustawę JUST, która „ma na celu objęcie państw odpowiedzialnością za wypełnianie obietnic złożonych ocalałym z Holokaustu”. Zdaniem senatorów wspomniane inicjatywy były przypomnieniem, że Amerykanie nie zapomnieli o sprawie restytucji mienia. I dodają, że „Polska nie wypełniła jeszcze obietnic złożonych ocalałym z Holokaustu i innym osobom, których majątek został skonfiskowany. (...) Senatorowie na szali kładą dobro sojuszu polsko-amerykańskiego. Stąd apelują do sekretarza stanu o podjęcie śmiałych i szybkich działań. Ich zdaniem, dotychczasowa postawa władz Polski nie jest zadowalająca, a lutowa deklaracja premiera Morawieckiego, że Polska rozwiązała już ten problem, bardzo ich zasmuciła [1].

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że tak naprawdę Mike Pompeo ma czas do końca października tego roku, aby przedstawić wyniki swojej pracy związane z w/w ustawą a w Polsce wybory odbędą się już 13 października, więc może się okazać, że tuż po wyborach prace sekretarza stanu USA zdecydowanie się nasilą i tym nacisk na Polskę będzie coraz mocniejszy.

Sam nie wiem czy te naciski będą aż tak silne, żeby nasz rząd im uległ, ale można przyjąć różne scenariusze, też taki, że jednak Polska zdecyduje się spełnić żądania USA, co byłoby fatalne w skutkach dla przyszłości Polski jako suwerennego i niepodległego państwa.

Co prawda całkiem niedawno i J. Kaczyński, i M. Morawiecki stwierdzili, że Polska nie zapłaci żadnej złotówki nikomu, bo sama jest ofiarą II WŚ i nam się należą odszkodowania. Również dzisiaj Jan Dziedziczak na antenie PR24 stwierdził, iż "wydaje mi się, że w USA powstały samozwańcze organizacje NGO ocalałych z Holocaustu - one chętnie by przytuliły pieniądze, które zostały po tych, którzy zginęli, ale te organizacje nie mają nic wspólnego z ofiarami i dodał, że sprawa jest dla PiS-u zamknięta [2].

Tylko, że to są to na rzazie jeno zapewnienia werbalne i nie ma żadnej polskiej ustawy regulującej ten obszar stosunków na linii USA-Izrael-Polska, choć przecież były już dwa projekty takiej ustawy, których PiS nie zdecydował ich procedować.

Jest wiele argumentów, żebyśmy nie płacili ani złotówki, bo nawet zapłacenie jednego grosza byłoby precedensem, który organizacje żydowskie skrzętnie by wykorzystały oraz byłoby to pośrednie potwierdzenie kłamstwa polegającego na tym, że Polska uczestniczyła faktycznie w Holocauście Żydów a przecież to Niemcy są winne i one powinny płacić wszelkie odszkodowania Żydom, ale też i Polakom. 

Jeden z komentatorów w blogosferze  (Tiger77) przedstawił jeszcze inne argumenty:
- własność bezspadkowa przechodzi zawsze na rzecz państwa, tak jest w całym cywilizowanym świecie tylko Żydzi uważają inaczej, że jest to własność plemienna,
- te ich kamienice i inna własność po wojnie to była kupa gruzu, która wysiłkiem naszego narodu została odbudowana i teraz jak jest ładnie odbudowana to niektórzy Żydzi chcą nam to odebrać,
- większość tych żydowskich majątków jest teraz na terytorium Ukrainy i Białorusi - jakoś nie słychać żeby Żydzi mieli jakieś żądania np. do Białorusi, bo wiedzą że Łukaszenka by ich pogonił,
- cała sprawa z ustawą 447 wynika stąd że Niemcy przestali już płacić żydowskim organizacjom roszczeniowym a Holokaust Indastry znalazł sobie płatnika zastępczego - Polskę!  Realizacja ustawy Just 447 to faktycznie likwidacja polskiego państwa!  A tu dobry film który jest odpowiedzą na te bezczelne żydowskie roszczenia: https://www.youtube.com/watch?v=6j9qiG-WMI4&t=1s&app=desktop

Te roszczenia żydowskie są też konsekwencją dziesiątków lat prowadzenia przez dużą część Żydów ich własnej polityki historycznej, która w większości polega na zawłaszczenia martyrologii  II WŚ. Pośrednio dopięli swego, bo nawet dziś światłe umysły myślą, że jedynymi ofiarami niemieckiego nazizmu byli Żydzi a jest to przecież wierutna bzdura i kłamstwo.

Zresztą ta polityka też była spójna z historyczną polityką niemiecką, która chciała zdjąć z siebie odium wybuchu II Wojny Światowej i w zastępstwie używać określenia "naziści". I też to udało się Niemcom choć częściowo osiągnąć.

Ale wracając do żądań Żydów. Oczywiście im chodzi - jako piewcom "złotego cielca" - o pieniądze i nieruchomości. To jest ich cel i z tego celu powstała ustawa 447 JUST, z tym, iż wydaje mi się, że to też wynika z jakiejś dziwnej antypolskości Żydów. Dziwnej bo przecież to Polacy ratowali Żydów a dziś nawet Ci uratowani nienawidzili lub nienawidzą Polaków (vide.: B. Geremek).

Wielokrotnie zastanawiałem się skąd ta ich nienawiść do Polski i Polaków. Kojarząc fakty stwierdziłem, że są trzy źródła: nasza katolickość, której nie znoszą, marzenie o utworzenia na terytorium Polski tzw. Judeopolonii oraz ich nienawistny Talmud będący dla nich niczym religia.

Uwzględniając też powyższe pokusiłem się o wskazanie jeszcze innych przyczyn. Aby były bardziej czytelne wkomponowałem w tą "wyliczankę" wcześniejsze i wskazane przyczyny antypolskości. Chronologia jest przypadkowa:

  1. konflikt krańcowo odmiennych cywilizacji: łacińskiej, reprezentowanej przez Polskę i żydowskiej (po części też z wpływami turańskimi), reprezentowanej przez dużą część Żydów i samo państwo Izrael. Pod tym względem – paradoksalnie – o wiele bliższa cywilizacji żydowskiej jest cywilizacja reprezentowana przez islam, co też widać w żydowskim Talmudzie, gdzie islamiści traktowani są lepiej niż chrześcijanie,
  2. polski katolicyzm gloryfikujący też nadzwyczajne  znaczenie Matki Bożej, który jest talmudycznie sprzeczny i znienawidzony przez znaczną część narodu żydowskiego odrzucającego Mesjasza Jezusa Chrystusa i w dalszym ciągu na niego czekającego, przy czym istotnym wydaje się tu odejście Żydów od religii starotestamentowej (mojżeszowej) na rzecz religijno-ideologicznego przekazu rabinów zebranego w księdze rabinicznie objaśniającej Słowo Boże, czyli w owym Talmudzie, który stał się źródłem niemal nowej religii/ideologii: judaistyczno-rabiniczno-talmudycznej powiązanej ze skrajnie nacjonalistycznym syjonizmem,  
  3. przekonanie o narodzie wybranym przez Boga, którym mają być Żydzi, co implikuje w nich często – nawet skrywaną i podświadomą - pogardę do innych nacji i narodów oraz już nawet nie nacjonalizm, ale szowinizm żydowski,
  4. zapisy w Talmudzie o tym, że od Żydów nie można wymagać jakiejkolwiek wdzięczności dla Gojów (nie Żydów), 
  5. 2000 letni brak przez nich swojego państwa, co musiało kształtować u nich swoisty „kompleks niższości”, ale też tworzyć przeświadczenie, że gdziekolwiek się osiedlają muszą tworzyć własne społeczności i nie asymilować się z rdzenną ludnością,
  6. polska gościnność i tolerancja, przejawiające się m.in. w przyjmowaniu u nas Żydów wyganianych onegdaj przez inne narody oraz nadanie Żydom szczególnych przywilejów, co u ich części zrodziło przekonanie, iż Polska może stać się ich drugą „ziemią obiecaną” – Judeopolonią i z tegoż powodu wielu Żydów było na arenie międzynarodowej przeciwne powstaniu państwa polskiego po I Wojnie Światowej,
  7. zwycięstwo Polski nad bolszewikami w roku 1920, co uchroniło nie tylko naszą dopiero co odzyskaną niepodległość, ale też cały świat przed zalewem totalitarnego komunizmu a komunizm ma korzenie żydowskie (począwszy od K. Marksa) i w dużym stopniu realizował idee żydowskie zarówno – paradoksalnie – i religijne (m.in. chasydzkie), jak i syjonistyczne (nacjonalistyczne): „Oto żydzi w dziejach swego rozproszenia ile razy uzyskali jakąkolwiek przewagę czy to na tle życia ekonomicznego, czy pod względem wpływów politycznych, umiejąc się np. wkraść w łaski osób możnych, wyzyskiwali w niesamowity sposób tę władzę na korzyść własną, a dla uciemiężenia innych. Klasycznym przykładem pod tym względem może służyć epoka panowania bolszewizmu w Rosji. Wszak wiadomo, że bolszewizm jest tworem żydowskim, bolszewicy to żydzi, a rządy bolszewickie — to rządy żydowskie. Historia nie zna takich okrucieństw, jakich dopuszczają się rządy bolszewickie nad ludnością chrześcijańską”[3] – wydanie przedwojenne]. Powyższa opinia być może jest zbyt radykalna i odnosi się do sytuacji przedwojennej, gdzie faktycznie Rewolucja Francuska a szczególnie Bolszewicka i wszystko, co po niej nastąpiło ówcześnie było największym w dziejach ludobójstwem – sami bolszewicy wymordowali około 30 mln osób, w większości Chrześcijan i to oni byli prekursorami budowy obozów koncentracyjnych i gazowania więźniów… Ale prawdą jest, że kierownictwo bolszewików w większości stanowili Żydzi a np. plena KC przedwojennej Komunistycznej Partii Polski prowadzone były nader często w języku jidysz. Ponadto warto zdawać sobie sprawę, że wśród najwyższego kierownictwa marksistowskich, nazistowskich Niemiec zaskakująco wiele Niemców było żydowskiego pochodzenia, z wykonawcą „kwestii żydowskiej” Eichmannem na czele,
  8. powojenna żydowska (izraelska) polityka historyczna, która miała kreować międzynarodowe przeświadczenie, iż tak naprawdę jedynymi ofiarami II Wojny Światowej byli Żydzi a z tragicznego i ludobójczego, dokonanego przez Niemców Holocaustu Żydów oni sami uczynili coś na kształt „Przedsiębiorstwa Holocaust” [4],
  9. świadomość, że sam Holocaust Żydów niestety nie byłby możliwy do przeprowadzenia, gdyby nie pomoc Niemcom udzielana przez część samej społeczności żydowskiej, w tym prohitlerowskich sformalizowanych organizacji żydowskich w połączeniu z obojętnością wielu bogatych Żydów na innych kontynentach, w tym w USA,
  10. wieloletnia – po uzyskaniu od Niemiec reparacji wojennych  – międzynarodowa polityka żydowsko-niemiecka kłamliwie i odrażająco przypisująca Polakom winę lub współwinę za Holocaust,
  11. nadmierna zachłanność wynikająca z umiłowania przez nich „złotego cielca”, czyli pieniądza i dążność syjonistów – zarządzających „Przedsiębiorstwem Holocaust” – do ciągłej realizacji procesu wyłudzania od innych nienależnych odszkodowań lub innych „darowizn”: od kilku dziesiątek lat takich reparacji żądają też bezprawnie od Polski, kłamliwie przypisując nam nawet współsprawstwo Holocaustu, nie mówiąc już o sloganie: „polskie obozy koncentracyjne”,
  12. nauczanie od małego Żydów, że Polacy "wyssali" tzw. "antysemityzm z mlekiem matki". Ich o tym przekonanie najlepiej widać podczas wizyt młodych Izraelczyków w Polsce: są osłaniani izraelskimi służbami specjalnymi i nie wolno im się kontaktować z Polakami. Taki sposób i obszar nauczania zostaje wpajany młodym Żydom od dziesiątków lat i nie dziwmy się, że w okresie dorosłości również nienawidzą Polski i Polaków (zobacz na YouTube film "Zniesławienie", choć trudno go wydobyć lub jest kasowany). Smutnym jest też to, że o tym "wyssaniu z mlekiem matki" mówią też osoby z kręgów żydowskiej władzy utwierdzając tym samym Żydów o tym polskim tzw.: "anysemityzmie", 
Zdaję sobie sprawę, iż z pewnością tych przyczyn antypolskości jest o wiele więcej. Zapewne w niejawnych „gabinetach cieni” są jeszcze bardziej skomplikowane, choć paradoksalnie może być całkiem odwrotnie i wystarczy tylko pokazać i ujawnić prawdę. Tylko tyle i aż tyle.

Wracając jednak do ustawy 447 JUST. Śmieszą mnie postawy wobec niej typu: "ona nie ma znaczenia", "to prawnie niemożliwe", "temat jest zamknięty" lub "tematu nie ma". W związku z tym mam pytania: Skoro ona nie ma znaczenia to po co w ogóle została uchwalona jednogłośnie przez senat USA?  Skoro nie ma znaczenia to dlaczego 88 senatorów podpisało ów list do M. Pompeo?


[1] https://www.pch24.pl/usa--temat-restytucji-mienia-powraca--senatorowie-zazadali-by-pompeo-naciskal-na-polske,69963,i.html
[2] https://wpolityce.pl/polityka/458182-dziedziczak-kwestia-mienia-bezspadkowego-zamknieta
[3] ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera i czego naucza, Dom wydawniczy „Ostoja”, Krzeszowice 2001, s. 44-46, reprint wydania z roku 1925. Autor ks. prof. Józef Kruszyński (1877-1953) był  profesorem i rektorem Katolickiego Uniwersytetu  Lubelskiego w latach 1925-1933. Był biblistą i jednym z największych znawców problematyki żydowskiej w międzywojennej Polsce, ale też i po wojnie.
[4]  Finkelstein Norman G., Przedsiębiorstwo Holocaust, https://ruchbiblijny.pl/ebook/holokaust.pdf


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".

sobota, 11 maja 2019

Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.5)

Poniżej przedstawiam 5 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem stanowią integralną całość:
 (Wszystkie cytaty – o ile nie podano ich konkretnego e-numerycznie źródła – pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej oraz częściowo w trzeciej  niniejszego artykułu – polecam)
Dotychczasowe rozważania na temat treści Talmudu mogą implikować następujące stwierdzenie: talmudyczny ogląd rzeczywistości sprowadza się w sumie do jednego krótkiego zdania: "Wszystko jest dobre, co jest dobre tylko dla Żyda". 


12 tomowy Talmud przedstawia więc – często w sposób infantylny i dość prymitywny – zasady jakimi mają kierować się Żydzi w swoim życiu codziennym, t.j. jak mają myśleć oraz co i jak powinni robić i jak postępować,  aby to było dla nich dobre, co niemal jest równoznaczne z tym, że jest zgodne z Talmudem. 

Jak pisałem w ostatnim zdaniu części 4 artykułu Polska w relacjach żydowsko-polskich winna znać taki przekaz Talmudu i jeżeli on w jakikolwiek sposób uderza w Polskę, to z wyprzedzeniem winniśmy to neutralizować.

W żaden zaś sposób nie możemy pertraktować z nimi w kwestiach, które mogą bezprawnie  rozszerzyć  możliwości uzyskiwania przez Żydów bogactwa w jakiekolwiek postaci a tak jest w przypadku "447 JUST". Ustawa ta otwiera drogę do ewentualnego, bezprawnego uzyskania przez Żydów bezspadkowego polskiego  majątku w wysokości 300 mld USD. Chodzi w niej o majątki Żydów mordowanych i ograbianych na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, jak i mienie zagarnięte przez narzuconych nam siłą komunistów.  

Żadnej organizacji żydowskiej ani samemu Izraelowi nie jesteśmy nic winni. Byliśmy ofiarami i nam są winni reparacji wojennych zarówno Niemcy, jak i Sowieci. I to od nich Żydzi powinni oczekiwać jakichkolwiek roszczeń i odszkodowań wojennych.

Obecnie jesteśmy w pewnym punkcie przełomowym, od którego niejako na nowo budujemy polsko-żydowskie relacje. I w dużej mierze przyszłość Polski i Polaków zależy od tego, czy będziemy potrafili te relacje zbudować na tyle poprawnie, aby geopolitycznie uzyskać należne nam miejsce.

W takiej sytuacji niezbędne jest zrobienie czegoś na kształt dogłębnej analizy SWOT (określenia naszych mocnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń płynących dla nas z otoczenia), która będzie podstawą naszych działań w budowaniu nowych relacjach z Izraelem i światowymi środowiskami żydowskimi. 

Musimy też jednoznacznie określić się i przyjąć jako dogmat nie do dyskusji: Żydzi po wielu wiekach tułaczki mają dziś swój kraj Izrael, mają swoją „ziemię obiecaną” i – niezależnie od prawidłowości prawnej powstania tego państwa i późniejszych działaniach  wojennych wobec Palestyńczyków – Polska to szanuje oraz będzie szanować (też na forum międzynarodowym, w tym ONZ) i szanuje Izrael, ale wymaga tego, aby Izrael i Żydzi zrozumieli, że Polska jest krajem, Ojczyzną Polaków, że nie ma żadnej możliwości  - nawet w przypadku zaatakowania przez Izrael Iranu i ewentualnej ucieczce Żydów z Izraela - na nawet cząstkowe zrealizowanie ich dawnej idei Judeopolonii a polska własność pozostanie polską.

Należy też wymagać, w przypadku wydawania w warunkach pokojowych Żydom polskich paszportów, znajomości przez nich języka polskiego oraz wskazać, iż pomoc dla nich – w przypadku ewentualnej imigracji wojennej – będzie zgodna z normami międzynarodowymi i obejmie tylko osoby zaatakowanego a nie atakującego kraju i będzie taka sama jak dla innych grup narodowościowych podejmujących pracę (!) w Polsce, np. Ukraińców.

Innym wymaganiem winno być posiadanie wiedzy przez Polaków, kto jest Żydem w Polsce. Nie chodzi tu o jakąś ksenofobię, mityczny „antysemityzm” czy chęć napiętnowania Żydów. Po prostu musimy wiedzieć, z kim dyskutujemy i jak do takiej dyskusji się przygotować. Bowiem skoro prawdziwą naturą większości Żydów jest ich talmudyczna żydowskość i ona określa ich postępowanie to nie może być tak, abyśmy żyli w błogim przeświadczeniu, że nasz rozmówca czy też partner w negocjacjach, ale też w każdych innych relacjach reprezentuje naszą, traktującą wszystkich ludzi jednakowo cywilizację łacińską a nie całkowicie od naszej odmienną cywilizację żydowską.

Chodzi o to, abyśmy wiedzieli z kim mamy do czynienia i wiedzieli zatem jak się do tego kogoś z szacunkiem a nie obrazą zwracać i jak go z ludzkim szacunkiem  traktować, żeby go nie urazić i nie poniżyć.

Oczywiście zaraz podniosą się głosy, że jestem rasistą, tzw. „antysemitą”, faszystą, itd., itp. Nie jestem żadnym z nich. A wprost przeciwnie! Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i szanuję inne narody, też Żydów. Nie wstydzę się swojej polskości. Dlaczego więc Żydzi tak się tego swojego żydostwa wstydzą, że muszą ukrywać swoje prawdziwe nazwiska pod przykryciem innych, z reguły - w Polsce - mocno słowiańskich. Czy może się czegoś boją, obawiają, coś chcą ukryć? Nie wiem, ale im mocno współczuję, bo ja czułbym się poniżony i obnażony z godności, jeżeli musiałbym z jakichś przyczyn zmienić nazwisko na takie, które nie identyfikowałoby mnie z Polską i polskością.  

Polska jest naprawdę tolerancyjnym krajem i u nas każdy może żyć godnie i bez wstydu oraz prześladowań, przy czym musi dostosować się do Polski - jej praw, tradycji, obyczajów a nie na odwrót. Tak było przez stulecia i Żydzi winni o tym pamiętać i zamiast nas w dużej mierze nienawidzić, to powinni być nam wdzięczni za to, że dzięki nam przetrwali przez stulecia.

Kolejną - jak już to było wspomniane - kwestią są reparacje a ogólniej mówiąc wszelkie roszczenia Żydów dotyczące okresu II WŚ i okresu komunizmu. Żydzi uważają nieprawnie, że Polska winna im zwrócić reparacje za utracone w czasie wojny i po wojnie (za czasów komunistycznej okupacji Polski w latach 1944-1989) bezspadkowe mienie żydowskie szacowane (w przypadku tylko okresu II WŚ) już na 300 mld USD (wcześniej było to 65 mld USD).

Otóż powtarzam. Zdanie Polski winno być jedno i nie podlegające negocjacjom: wojnę wywołali Niemcy i Sowieci. Niemcy mordowali Żydów i grabili ich majątki a komuniści przejmowali też ich własności. Gro tych żądań finansowych Żydom winni więc wypłacić Niemcy a część z nich Moskwa. I tyle.

W tym obszarze możliwe jest więc wspólne działanie Izraela i Polski na rzecz uzyskania prawnie możliwych odszkodowań dla obu tych krajów

Niedawno też pojawiło się kolejne żądanie Żydów dotyczące ustawy reprywatyzacyjnej.

W tym obszarze sprawa jest bardzo skomplikowana, bo przecież Żydzi nie partycypowali w kosztach odbudowy ze zniszczeń wojennych czy utrzymania tego majątku przez dziesiątki lat. Jak to wycenić i w jakiej formie oddawać Żydom: w naturze czy w gotówce, udziałach czy akcjach, itd., itp.

Niestety Polska komunistyczna nie uregulowała ksiąg wieczystych po wojnie, preferowała jakąś dzierżawę wieczystą…. Szkoda, ale tutaj możemy negocjować.

Naszym argumentem w obszarze finansowo-majątkowej dyskusji z Żydami  może być też określenie szkód jakie Polska poniosła realizując żydowski plan L. Balcerowicza (plan J.Sachsa-G.Sorosa-.Lipmana-J.Wiliamsona: "Konsensus Waszyngtoński") i w jego wyniku przeprowadzając tzw. „dziką prywatyzację za bezcen” polskiego majątku po 1989 roku. Do tego warto pokazać jaki procent tej prywatyzacji za bezcen zagarnął kapitał żydowski i ile do tej pory na nim zarobił.

Dodatkowo możemy powiedzieć, że chcemy ocenić własność polską i żydowską sprzed Powstania Styczniowego, po którym Żydzi dostawali od cara polskie i zagrabione majątki ziemskie i miejskie. Sadzę, że wtedy temat zostałby zdjęty z agendy i to przez samych Żydów.

W ostateczności też – choć to na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalne – możemy poprosić Żydów na ile wyceniają naszą pomoc, kiedy ich przygarnęliśmy w Europie i nadaliśmy im przywileje (m.in. możliwość nabywania własności) – jako jedyni w Europie i ile na tym zarobili… i ilu dzięki nam żyje do dzisiaj albo żyło do czasu ich wymordowania przez Niemców.  Oj w takim rachunku okazałoby się, że to my mamy ogromne roszczenia wobec Żydów w czasie gdy mają już swoje państwo – notabene stworzone i w dużej mierze zasiedlone przez Żydów mieszkających wcześniej w gościnnej dla nich Polsce…

I powrócę do pierwotnej tezy.

Bez zrozumienia Talmudu nie zbudujemy obopólnie korzystnych relacji żydowsko-polskich. Sądzę, że realnie możliwym jest wykorzystanie… właśnie Talmudu w dyskusjach z Żydami i „używanie” ich talmudycznej broni dla dobra Polski i Polaków.

Kiedyś napisałem tekst pt.: „Uczmy się od najlepszych, uczmy się od Żydów” [4], w którym pisałem m.in.:

""W tym kontekście zgadzam się też z księdzem dr. Stanisławem Trzeciakiem,  który we wstępie do swojej książki opublikowanej tuż przed II WŚ pt.: „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce”  jakże trafnie i dla dzisiejszych czasów pisał: „ Książka nie będzie wcale potępiać Talmudu, ale przeciwnie, zachęcać będzie cały Naród Polski, by pod pewnym względem zasady talmudyczne wprowadził u siebie w życie. Jeśli Talmud, jak głoszą żydzi, jest księgą mądrości dla żydów, to dlaczego nie mogą przynajmniej w części korzystać z tej mądrości Polacy? Jeśli prawa jego były dobre w Palestynie dla żydów, te dlaczego nie mogą być dobrymi w Polsce dla Polaków?
Chciałbym zatem, by Naród Polski w pewnej dziedzinie przyznał rację żydom i przejął się pod pewnym względem zasadami podanymi w Talmudzie. Potrzeba przede wszystkim, by Polacy uczyli się od żydów poczucia narodowego, solidarności, poszanowania tradycji narodowych, zwyczajów i obyczajów, by tak jak żydzi wzajemnie się wspierali moralnie i materialnie, wyrzucali zaś spośród siebie wszelkie elementy, które, jakkolwiek przyznają się do polskości, łączą się jednak z wrogami Polski i na jej szkodę działają. Ważną również jest rzeczą, by Polacy uczyli się od żydów oszczędności i zapobiegliwości w życiu praktycznym, systematyczności zaś i planowości w działaniu w życiu politycznym i ekonomicznym. Należy się uczyć od każdego, nawet i od największego wroga!” [Trzeciak S., s.10-12]

[Koniec części 5, która miała być już ostatnia. Ze względu natomiast na obszerność materiału i turbulentną teraźniejszość powstanie jeszcze część 6 artykułu]


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 6 maja 2019

Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.4)


Poniżej przedstawiam 4 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem stanowią integralną całość:
 (Wszystkie cytaty – o ile nie podano ich konkretnego e-numerycznie źródła – pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej oraz częściowo w trzeciej  niniejszego artykułu – polecam)
Chrześcijanie więc – wbrew religii/ideologii talmudycznej – uważają Jezusa Chrystusa za Mesjasza, Boga i Syna Boga Ojca posłanego przez niego dla Zbawienia ludzi i zmazania z nich grzechu pierworodnego. Bóg dla nich występuje w postaci Trójcy Świętej: Boga Ojca, Jego Syna Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. To dla talmudystów jest chyba najgorszym bluźnierstwem.
Mało tego! Katolicy jeszcze ponadto uznają świętość Matki Bożej jako Matki Zbawiciela, poprzez którą można wypraszać u niego łaski i chronić się w jej boskim, matczynym sercu. To dla talmudycznych Żydów (czyli ich większości, też wśród mało religijnych syjonistów) jest już bodajże nie do zniesienia, bo Oni nie tylko mają bardzo zbliżony stosunek do kobiet jak w islamie a do tego pogardzają „ladacznicą”, matką znienawidzonego przez nich Jezusa Chrystusa, którego zamordowali a krew Jego – na ich własne i przez nich wyartykułowane życzenie - płynie na nich i na ich potomków (Krew Jego na nas i na dzieci nasze: Mt 27,25).
W tym miejscu można – wedle mnie - wskazać na jeszcze jeden aspekt nienawiści Żydów do Jezusa Chrystusa i jego wyznawców oraz pośredniej negacji Tory. Bowiem skoro uznaliby Jezusa Chrystusa za Mesjasza i Zbawiciela oczyszczającego wszystkich ludzi z grzechu pierworodnego to oznaczałoby koniec ich talmudycznego wybraństwa opierającego się na oczyszczeniu z grzechu pierworodnego tylko Żydów poprzez ich przymierze z Bogiem na górze Synaj. Żydzi musieliby uznać, że wszystkie narody, w tym oni, są „czyste” i sobie równe wobec Boga i posiadają boską duszę. To byłby koniec Talmudu, a skoro „Talmud tworzy istotę żydostwa, a żydostwo bez Talmudu jest niemożliwym” to przyjęcie faktu, iż Jezus Chrystus przyszedł na świat po to, by zbawić wszystkich ludzi musiałoby spowodować całkowite odrzucenie Talmudu i koniec żydostwa w formie przezeń określonej.
Rozumując tym tokiem żydowskiego spojrzenia na rolę Jezusa Chrystusa. .. Jego przyjęcie jako Boga i Syna oznaczałoby też dla Żydów konieczność uznania faktu, że Bóg wcale nie uważa ich (lub przestał uważać) za „naród wybrany”, ale po to posłał Syna Swego, aby całą ludzkość uznać za „wybraną”. W takim sensie Żydzi muszą albo Jezusa odrzucić, albo przyjąć, że jest Bogiem. Odrzucając Go zachowują całą swoją talmudyczną, mitomańską religijność i rasistowską tożsamość, ale tym samym przestają być dziećmi bożymi. Przez nich przelana krew naszego Zbawiciela sytuuje ich jako wiecznie potępionych, którzy nie tylko odrzucili Boga i Mesjasza , ale go zabili! Przyjmując zaś Go musieliby uznać wszystkich za równych sobie i zrozumieć lub zadać sobie pytanie: Dlaczego Bóg się od nich odwrócił, czy są aż takimi grzesznikami, że teraz są jak inni, których dotychczas uważali za nieczystych „podludzi”?, ale… dalej zostaliby dziećmi bożymi i staraliby się odpokutować za grzechy i zadośćuczynić bliźnim.
Żydzi niestety wybrali to pierwsze i dlatego powoli odsuwają Torę, która zapowiada przyjście Mesjasza i wszystko niezbicie wskazuje na to, że owo proroctwo dotyczyło właśnie Jezusa Chrystusa i już się spełniło. Teraz trzeba czekać na Jego powtórne przybycie.
Żydzi zdają sobie z tego sprawę. I to coraz bardziej – wraz z upływem kolejnych lat, stuleci bezskutecznego czekania przez nich na swojego Mesjasza. Więc odchodzą od religii Mojżeszowej na rzecz religii talmudycznej, stworzonej przez nich samych lub raczej – hipotetycznie - przez przeciwieństwo prawdziwego Boga Ojca, czyli czyste Zło a Zło przejawia się najbardziej poprzez pychę i nienawiść…
Ich zniecierpliwienie brakiem nadejścia Mesjasza i pycha prowadzi nawet do tego, że niektóre syjo-talmudyczne środowiska żydowskie poczęły głosić ideę, iż tak naprawdę to naród żydowski jest sam w sobie Mesjaszem, Bogiem. A to jest już bałwochwalstwo najwyższych lotów, czysta doktryna lucyferiańska – człowiek sam w sobie Bogiem.
Kontynuując… Czyż pełen grzesznej pychy i pełen grzesznej nienawiści do innych nie jest ich Talmud i nie był takim przed przyjściem Jezusa Chrystusa? I czy Bóg nie ukarał ich czasem – poprzez Swego Syna Zbawiciela Wszystkich– za ich tę ich pychę i nienawiść, którą tylko znów bezbożnie potwierdzili przelewając krew Pana naszego Jezusa i z własnej woli stając się niewolnikami Zła? I czyż nie dlatego (odnosząc się do ówczesnych czasów), żeby tą pychę i nienawiść zniszczyć Jezus Chrystus nadał nam (i też im) Nowe i ponadczasowe Boskie Przykazania Miłości: „1. Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich myśli swoich i 2. a bliźniego swego jak siebie samego (…) Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali»” [za: m.in. J 13, 34-35]. Żydzi przelewając krew Jezusa Chrystusa odrzucili te przykazania miłości wobec wszystkich bliźnich, wszystkich bez wyjątku ludzi.
Myśląc dalej wymową Talmudu i żydowskiego rozumienia Starego Testamentu… Żydzi nie przyjęli Jezusa Chrystusa, który został im posłany przez Boga Ojca jako Mesjasz i Król Żydowski oraz Zbawiciel wszystkich narodów. Odrzucili Go i zamordowali. Tym samym odwrócili się od Boga i przestali być „narodem wybranym”. A skoro odwrócili się od Prawdziwego Boga Ojca i Jego Syna, to kto dziś jest ich „Bogiem” i czy przypadkiem nie jest to owo właśnie Zło z szatańskim biblijnym znamieniem bestii: „666”? (w tym miejscu pomijam dyskusje czy 666 jest faktycznie znamieniem bestii czy też nieoczyszczonych i ziemskich ludzi – przyjmuję powszechne rozumienie tej liczby jako liczby Lucyfera/Szatana, choć przyjęcie liczby bestii jako symbolu nieoczyszczonych ludzi znów – wedle żydowskiego Talmudu – gloryfikowałoby Żydów jako oczyszczonych a nieoczyszczonych z grzechu pierworodnego Gojów jako dzieci diabła).
Niejako potwierdzeniem powyższej konstatacji są słowa samego Jezusa Chrystusa: „Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie? Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście” [J 8, 42-47].
Dalej... synergia z połączenia Talmudu i Kabały oraz niemal specyficznej oświeconej a’la magii połączone z dopuszczalną w kabalistycznym judaizmie reinkarnacją tworzy jakąś nową jakość, być może związaną z powyższym stwierdzeniem Jezusa Chrystusa.
Niedawno przeżywaliśmy dzień Męki Pańskiej, więc módlmy się w miłosierdziu Jezusa Chrystusa Wielkopiątkowymi słowami tradycyjnie katolickiej modlitwy: „Módlmy się za wiarołomnych Żydów: żeby Pan nasz Bóg zerwał odsłonę z ich serc, żeby poznali Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Wszechmogący, wieczny Boże, który nawet wiarołomnych Żydów nie odrzucasz od swego miłosierdzia, wysłuchaj próśb naszych, jakie zanosimy za ten naród zaślepiony, aby uznając światło prawdy, którym jest Jezus Chrystus, wyrwał się ze swoich ciemności. Przez tegoż Pana”. I dodam od siebie: Modlę się też za tę część Żydów, aby przyjęli w końcu Mesjasza Jezusa Chrystusa, nawrócili się i zeszli z drogi wiodącej ich ku wiecznemu zatraceniu i potępieniu! […..].
(modlitwy za Gojów w Talmudzie nie uświadczysz… niestety, ale wynika to z samej istoty Talmudu, gdzie tylko Żydzi są z Boga i nie ma w Talmudzie Miłosierdzia i Miłości do Gojów – nieczystych i niegodnych nazywania siebie ludźmi)
V. Talmud a antypolonizm
Jak to wszystko co do tej pory napisałem a które dotyczy Talmudu ma się do antypolonizmu dużej części Żydów a już talmudyczno-syjo-rabinicznych niemal wszystkich?
W Europie dziś jest jedyny kraj bardzo liczny, homogeniczny a dodatkowo mocno katolicki. To Polska! Są mniejsze jak Węgry, ale to Polska od wieków, po katolicku i z Jezusowym miłosierdziem dawała od wieków schronienie Żydom, Żydom prędzej czy później wyganianym z każdego kraju, gdzie próbowali żyć i na nim długookresowo bezproduktywnie pasożytować. To w Polsce – mimo, iż a może dlatego, że katolicka – Żydzi przez wieki czuli się najlepiej, nigdy z niej nie zostali wygnani i… może więc gdzieś tam w mitomańskim talmudyczno-syjonistycznym „umyśle” zrodziła się im myśl, że może być to dla nich „druga Ziemia Obiecana” – Judeopolonia czy też miejsce spoczynku/odpoczynku – po żydowsku Polin [zob. szerzej: dr A. L. Szcześnik, Judeopolonia. Żydowskie państwo w państwie polskim, Wydawnictwo Polwen, dwa tomy – trudno dostępna pozycja, ale można ją zdobyć]
Ale ten polski katolicyzm… hm… No przecież nie może być tak, że powinno się tym Polakom podziękować za gościnę i przygarnięcie oraz danie przywilejów, jakich Żydzi nie mieli nigdzie indziej na świecie. Nie może być tak, że polscy katolicy są z natury dobrzy – jako bałwochwalczy goje po prostu nie mogą a jako katolicy muszą być antyżydowscy, czyli współcześnie tzw. „antysemiccy”. A Chrześcijan a już Katolików „wybrańcy boży” nie tolerują i ich a’priori – wedle Talmudu – nienawidzą i nimi gardzą, jako niczym zwierzęta. Do tego wszystkiego to Polska jako jedyny katolicki kraj na świecie przyjęła na swój tron Matkę Bożą jako Królową Polski i czyni wiele dla wyniesienia na piedestały Jezusa Chrystusa jako Króla Polski.
Co tedy mogą o Polakach – wedle Talmudu – myśleć Żydzi… pozostawiam to domysłom, bo nawet nie potrafię sobie wyobrazić tej ich ewentualnej pogardy a nawet może nienawiści dla naszego narodu.
Chciałbym oczywiście się mylić, ale… kontynuując rozważania w tym obszarze.
To Polska jest dziś najbardziej ważnym katolickim krajem w Europie a do tego bardzo licznym i bogatym (też w zasoby). Czci Mesjasza Zbawiciela, swojego Króla i Jego Matkę, swoją Królową. I to Polska – nawet wedle słów świętego Jana Pawła II – może stać się fundamentem odbudowy chrześcijaństwa w Europie i na świecie.
Czy więc Polska nie ma jakiegoś szczególnego zadania w planach bożych?
Polacy powstrzymali zalew islamu na Europę (Bitwa pod Wiedniem) i uratowali światowe chrześcijaństwo. Polacy powstrzymali zalew bezbożnego komunizmu na Europę i świat odpierając atak sowieckich, komunistycznych hord na Polskę w roku 1920 (Cud nad Wisłą), też uratowali chrześcijaństwo. Polacy – mimo wszystko i wielu historycznych wątpliwości – w decydujący sposób przyczynili się do upadku powojennego komunizmu w Europie (św. JPII, Solidarność) i nigdy nie dali sobie zabrać wiary katolickiej – nawet w strasznych latach stalinowskich.
Jakie więc jeszcze mamy zadania, dane „z góry”? Można domniemywać, że znów te same: obronić chrześcijaństwo i pokonać tą bezbożność, która szerzy się w całej UE, ale i na świecie, pokonać ten kulturowy, marksistowski demoliberalizm. No i oprzeć się celowej islamizacji Europy („wymieszanie ras Gojów” a nawet doprowadzenie do zniszczenia Chrześcijaństwa rękoma islamistów) dając przykład dla innych. Obronić tradycyjne wartości, państwa narodowe, rodzinę, nienarodzone dzieci, europejską i różnorodną kulturę. Może faktycznie mamy za zadanie stać się „Chrystusem Narodów” w czasach ostatnich…
Jeżeli tak jest, to jak na to muszą reagować talmudyczno-rabiniczno-syjonistyczni Żydzi, dla których to Oni mają panować nad wszystkimi ludami, ludami bez granic i wartości, ludami wymieszanymi rasowo, bezpłciowymi etycznie i moralnie, ludami bez Jezusa Chrystusa i pozbawionymi ducha, ludami Gojów, podludzi? Pozostawiam to domysłom, bo nawet nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, bo dla mojej cywilizacji łacińskiej opartej na wartościach chrześcijańskich, cywilizacja żydowska jest i zawsze pozostanie obca i niezrozumiała…
No i zastanówmy się – pomijając wszystko inne oprócz Talmudu – czyż możemy się dziwić, że dla tej talmudyczno-rabiniczo-syjonistyczno-kabalistycznej części Żydów jesteśmy niemal największym wrogiem? I nie od lat, ale od wieków? Czy możemy się dziwić antypolonizmowi tej części Żydów? Czy możemy się dziwić, że od dziesiątków lat – kłamliwie – ci Żydzi robili wszystko, aby przypisać nam ich Holocaust i kreować nas na krwiożerczych i największych na świecie „antysemitów”. Czy możemy dziwić się, że ich celem może być podbój Polski i Polaków, dziś ekonomiczny? Czy w tym świetle nie mamy prawa obawiać się o naszą Ojczyznę, gdzie to my-Polacy jesteśmy gospodarzami i o tą naszą wolność walczyliśmy a wielu Żydów było naszej niepodległości przeciwnych…?
Polaków nigdy ostatecznie nie pokonano i tak będzie dalej, ale musimy przestać być „pawiem i papugą” świata, musimy przestać być naiwni i twardo walczyć o nasze interesy, o naszą Polskę.
VI. Czy są szanse – zrozumiawszy wymowę Talmudu – na poprawne relacje żydowsko-polskie?
Jest też jednak duża szansa na poprawne stosunki żydowsko-polskie, choć duże kręgi światowego żydostwa robią wiele, aby takimi nie były. Tylko – ja osobiście – nie mam złudzeń: nigdy to nie będą stosunki przyjacielskie, bo takimi – wedle Talmudu – być nie mogą. Po prostu Talmud nie pozwala na przyjaźń z gojami, a już z Katolikami w ogóle… chyba, że to będzie dobre dla Żydów.
I to nasi politycy muszą zrozumieć i budując relacje z Żydami mieć tego świadomość. I przestańmy wmawiać Polakom, iż taka przyjaźń jest możliwa. Nie jest możliwa: cywilizacja żydowska (i turańska i inne) jest skrajnym zaprzeczeniem cywilizacji łacińskiej i nie ma możliwości – jeżeli chcemy zachować Polskę, polską narodową tożsamość i dalej być gospodarzami w naszej Ojczyźnie - na znalezienie wspólnego mianownika przyjaźni.
Nasze relacje musimy oprzeć na interesach, bo „złoty cielec” najbardziej przemawia do większości Żydów. Musimy stawiać twarde warunki, wiedząc o naszych atutach (zasoby, zdolności, kreatywność, pracowitość, wielkość gospodarki, ludność, położenie) i zdając sobie sprawę z atutów Żydów, w tym ich bankowo-lichwiarskiej potęgi finansowej oraz bardzo dużych światowych możliwościach politycznych (m.in. w USA). Powinniśmy znać ukryte cele Żydów i jeżeli one w jakikolwiek sposób uderzają w Polskę z wyprzedzeniem winniśmy je neutralizować.

Koniec części 4.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.3)


Poniżej przedstawiam 3 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem ta część została napisana po kilku miesiącach od pierwszych i tak naprawdę uzupełnia drugą a podsumowaniem będzie część 5):
 (Wszystkie niewyartykułowane cytaty pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej niniejszego artykułu – polecam)
W obszarze traktowania „obcych, nie-Żydów” (Gojów – chrześcijan: Akum), Talmud zezwala Żydom niemal na wszystko, byleby to było dobre dla Żydów. Mogą oni Gojów np.:

oszukiwać i okłamywać - w tym też , żeby okłamać Chrześcijanina Żyd może udawać, że jest Chrześcijaninem: "Nie wolno oszukiwać przyjaciela nawet na drobną sumę, bo powiedziano:«nie oszukuj bliźniego»... a ponieważ napisane «bliźniego», to ten zakaz nie stosuje się do Akuma", "Gdy żyd sprzedaje towar akumowi, to nie wolno drugiemu żydowi powiedzieć mu (gojowi), że towar nie jest wart tyle, nawet gdy to jest prawda" ("Kicur Szulchan aruch" 182 § 4., ("Kicur Szulchan aruch" 183 § 4). „Pozwala się oszukiwać Goja (…) „Nie obraża się imienia Boga, jeśli Goj nie wie, że Żyd kłamał” (Babha Kama, 113a), „Jeśli Żyd może oszukać ich /bałwochwalców/ udając, że jest czcicielem gwiazd /chrześcijaninem – dop. Kj/, może to zrobić (Iore Dea, 157,2 Hagah),

przysięgać im ustami – ale samemu np. unieważniać te przysięgi w duchu: „Ona matka /mamzera/ powiedziała „przysięgnij”. I rabin Akibha przysiągł ustami, ale w sercu unieważnił tą przysięgę” (Kallah,1b, p.18) . Tak naprawdę to zdanie, które jest powielane w Talmudzie i w różnych formach przez innych rabinów jest kwintesencją Talmudu: w to co Żydzi powiedzą nie można wierzyć nigdy… bo zawsze może być kłamstwem unieważnionym w ich talmudycznym sercu,

pozbawiać własności : "posiadłość nie-żyda jest jak dobro bezpańskie, kto pierwszy przychodzi, ten ma pierwszeństwo" [Choschen hamischpath § 156. 5.), (Baba batra, 54b), (…), czyli wszelkie sposoby zdobywania tych majątków uważa się za godziwe i dozwolone, bowiem powracają one do rąk prawowitych właścicieli – Izraelitów/Żydów,

skazywać Chrześcijan poprzez krzywoprzysięstwo sądowe, bo jak powiedziano „w sercu można przysięgę unieważnić”,

wiele innych rzeczy, choćby: „Nie wolno dać się ogolić /włosów a nie brody, dop. kj/ przez Akum, chyba że są z tobą żydowscy przyjaciele. Są tacy, którzy mówią, że nie wolno dać się ogolić przez Akum nawet, kiedy obecni są inni, chyba, że możesz się widzieć w lustrze” (Iore Dea, 156,10); „Zakazane jest dawanie darmowych prezentów Akum, którego Żyd nie może traktować poufale” (…) Talmud pozwala Żydowi na dawanie prezentów Gojom, których zna i od których spodziewa się otrzymać coś w zamian” (Iore Dea 151, 11),

w nieszczęściu pozostawiać go samemu sobie: "Ci, którzy starają się dobrze czynić akumowi, ... po śmierci nie zmartwychwstaną (…) Wolno niekiedy dobrze czynić chrześcijanom, lecz w tym celu, aby dobrze było samemu Izraelowi: mianowicie dla spokoju i ukrycia nieprzyjaźni” (Zohar, I, 25b), Majmonides w Hilchot akum, rozdz. X, § 6:
"Będą się wspierali nędzarze pogan z nędzarzami Izraela dla spokoju; nie należy
przeszkadzać, aby nędzarze gojów zbierali resztki po kątach, i to także dla spokoju."

ostatecznie nawet zabić: "Jeśli goj zabił goja lub zabił żyda, on odpowiada, a jeśli żyd zabił goja, on nie odpowiada - według sądu ludzkiego". W traktacie "Soferim" XV. § 10. powiedziano: "najlepszego z gojów zabij". W tym kontekście przytoczę przedziwne na dzisiejsze czasy i niezmiernie smutne cytaty z Talmudu:
  1. Każdy kto przelewa krew bezbożnego jest przyjmowany przez Boga tak, jak ten, który składa ofiarę Bogu” [Lalkut Simoni (245c. n. 772)],
  2. W pałacach czwartego nieba są ci, którzy opłakiwali Syjon i Jerozolimę, i wszyscy ci, którzy niszczyli bałwochwalcze narody… i ci, którzy zabijali wielbiących bożki – są ubrani w szkarłatne szaty, żeby można było ich rozpoznać i szanować” [Zohar (I, 38b; 39a)],
  3. Nie jedz z bałwochwalcami, nie pozwalaj im czcić bożków, bo jest napisane: nie zawrzesz z nimi przymierza i nie okażesz im litości (Pwt, rozdz. VII, 2). Albo odciągniesz ich od bożków, albo ich zabijesz[Hilkhoth Akum (X, 1)],
  4. Tam gdzie silni są Żydzi, nie wolno pozostawić żadnego bałwochwalcy” [Hilkhoth Akum (X, 7)],
  5. Odbierz życie Klipoth i zabij ich, i sprawisz taką samą przyjemność Bogu jakbyś ofiarował mu kadzidło” [Sepher Or Israel (177b)],
  6. Jedyną wymaganą ofiarą jest usunięcie spośród nas nieczystych” [Zohar (III, 227b Good Pastor)],
  7. Akum, którzy nie są naszymi wrogami nie wolno zabijać bezpośrednio, niemniej jednak nie wolno ratować ich od śmierci. Na przykład jeśli zobaczysz, że jeden z nich wpada do morza, nie wyciągaj go, chyba, że obieca dać ci pieniądze” (Iore Dea, 158, 1)
  8. I wobec zdrajców – odchodzących od wiary talmudycznej – konwertytów np. na Chrześcijaństwo: „Wszyscy mieszkańcy miasta mają obowiązek udziału w wydatkach zabicia zdrajcy, nawet ci, którzy mają płacić inne podatki” [Choschem Hamm (338, 16)]
(Czy Szanownym Czytelnikom te wersety Talmudu czegoś nie przypominają? Czy czasem islamscy terroryści nie mają podobnych celów i nie mają też obiecane, że w nagrodę za zabijanie niewiernych i śmierć za Allacha jest nagroda w niebie? Czy nie chcą zabić wszystkich niewiernych, aby ustanowić jedyną religię – islamską? A czy ktoś jeszcze pamięta książkę pt. „Szatańskie wersety”? No cóż, pisałem, że semicka religia żydowskiego Talmudu jest bardzo zbliżona do semickiej religii islamskiej a Żydzi do końca nie potępiają islamistów, bo oni nie uważają Mahometa za Boga ale jednak za Wielkiego Proroka. Ciekawostką jest też to, do czego dotarł dr S. Krajski, iż masoni 32 stopnia, czyli przedostatniego i w drodze do „oświecenia”, krótkotrwale przechodzą na Islam)
Powtórzę więc!.
Można powiedzieć, że Talmud Żydom zezwala na wszystko, byleby to ostatecznie stało się korzystne dla Żydów i/lub niekorzystne dla Gojów. Niemal zawsze, gdy coś w Talmudzie zakazuje się Żydom w stosunku do Żydów, to jednak okazuje się „mesjanistycznie” nie zakazane, jeżeli przynosi Żydom korzyść – również kosztem Goja i utwierdza Żydów w wyższości nad innymi „podludźmi” (nie-Żydami, Gojami).
Innymi słowy „wszystko, co robi żyd jest dobrym, kulturalnym i postępowym. To samo zaś, jeśli robią przeciwnicy żydów, jest nieludzkim, barbarzyńskim i średniowiecznym obskurantyzmem (…) jeśli zatem żydzi przedstawiają wyodrębnienie się od nich narodów rdzennych w sprawach małżeńskich, towarzyskich czy społecznych, jako coś nieludzkiego, jako "rasizm", to czynią to obłudnie i przewrotnie, bo przecież oni pierwsi tak w teorii jak i w praktyce rasizm wprowadzili…” (Trzeciak s. 48,49). (Należy uwzględnić, że autor odnosi się do stanu sprzed II WŚ, po której pojęcie rasizmu zredukowano niemal całkowicie do rasizmu niemieckiego, nazistowskiego i jako taki jest słusznie napiętnowany. W tym kontekście też można ocenić czy i na ile zapisy Talmudu faktycznie są rasistowskie w obszarze narodu żydowskiego.)
Zgodnie z Talmudem to Żydzi są w centrum i wszyscy inni powinni (jako gorsi i nieczyści) lub ostatecznie będą zmuszeni „obracać się” wokół nich, podobnie jak w Układzie Słonecznym Słońce dające światło (życie) jest w centrum a wszystkie inne planety obracają się wokół niego. Talmud wywyższa Żydów nad inne narody. Tak rozumując to Żydzi są/stoją na szczycie piramidy, z której widzą wszystko swoim „wszystkowidzącym i świetlistym okiem” i zarządzają wszystkimi gojami/bydlętami/niewolnikami do pomocy mając „szabesgojów” (nie-Żydów, filosemitów).
Stąd chyba często występujący w różnych tajnych i półtajnych grupach żydowskich (m.in. masoneria czy Iluminaci) motyw Słońca, stąd chyba piramida z wszystkowidzącym okiem w obłokach, stąd zapewne idea Jednego Rządu Światowego (NWO) rządzącego określoną liczbą „podludzi” – określoną, bo logicznie 7 miliardami nie byliby w stanie zarządzać, ale postulowanymi – po depopulacji – 500 milionami już tak, stąd też chyba dążenie do wyeliminowania państw narodowych i stworzenia – poprzez mieszanie ras Gojów (m.in. najazd islamistów na Europę) – jednolitej, ciemniejszej (nie białej) rasy jednakowych i bezwolnych niewolników, „podludzi” pozbawionych wiary, którzy będą im służyć i dla nich pracować.
Tak tylko dygresyjnie: skoro Bóg rozmnożył ludzi do wielu miliardów (dla Żydów oprócz nich inni to nie ludzie), tak, aby m.in. nie można było nimi kierować przez jedną grupę etniczną albo jednych samozwańczych „wybrańców” , to dlaczego niektórzy Żydzi lub środowiska im bliskie chcą poprawiać Boga?
IV. Co jeszcze jest w Talmudzie i jakie są jego konsekwencje?
Wśród Gojów najgorsi są „bałwochwalcy”, wyznawcy „tego, którego powieszono (Talui – Jezusa Chrystusa)”, czyli Chrześcijanie – z duszą nieczystą, duszą diabła lub w ogóle bez żadnej duszy. Z kolei wśród Chrześcijan najbardziej zasługujący na miano podludzi są katolicy oraz w mniejszym stopniu – ze względu na nieuznawanie Matki Boskiej za świętą - prawosławni.
Chrześcijanie wedle Talmudu są gorsi nie tylko od pogan i mahometan (islamistów), ale są nawet gorsi od zwierząt (psów). Od pogan dlatego, że poganie nie wierzą w Boga „nieświadomie”, od islamistów dlatego, że Mahomet jest uważany za Proroka a nie Boga. Natomiast Chrześcijanie uważają Jezusa Chrystusa za Syna Bożego, Boga, Mesjasza, który wedle Starego Testamentu miał nadejść i nadszedł a Oni tego nie uznają i dalej czekają na swojego Mesjasza – to wzbudza zapewne w nich ową nienawiść do Chrześcijan, w tym szczególnie do katolików.
Według rabinicznego Talmudu Jezus Chrystus uważany jest za nieślubne dziecko i dodatkowo poczęte podczas menstruacji. Ma też duszę Ezawa – Ojca Chrześcijan i nazywany jest głupcem, kuglarzem i kusicielem a za wszystkie swoje grzechy został powieszony (ukrzyżowany) i pochowany w piekle a od tego czasu jest przez swoich wyznawców uważany za bałwochwalczego „bożka”. Matka Boża, Maryja jest w Talmudzie nazywana „Stada”, czyli ladacznicą, która opuściła męża i popełniła cudzołóstwo. Jest też nazywana „Charia”, czyli „gnój, ekskrement” . Mówią o Jezusie Chrystusie: „Niech jego imię i pamięć zostaną wymazane”.
Chrześcijanie zaś w Talmudzie nazywani są m.in.: Akum (wyznawcy gwiazd i planet), Abhodah Zarah (wyznawcy bożków, bałwochwalcy), Edomici (synowie Edoma ruszający palcami tu i tu –żegnający się), Basar Vedam (cieleśni ludzie skazani na wieczne potępienie, nie mający styczności z Bogiem) i oczywiście Goi (Goje, nie-Żydzi, poganie). W Talmudzie pojawiają się m.in. takie określenia Chrześcijan: bałwochwalcy/bluźniercy, gorsi od Turków (Mahometan), mordercy, cudzołożnicy, nieczyści, gnojarze (od gnoju), zwierzęta a nie jak ludzie a od zwierząt różniący się jedynie formą, rozmnażający się jak zwierzęta, dzieci diabła, po śmierci idący do piekła, potępieńcy. Kapłani katoliccy nazywani są sługami Baala (Szatana) a Kościoły Katolickie domami próżności i głupoty oraz bałwochwalstwa, sodomy i podłości, Nowy Testament księgą heretycką oraz księgą domu potępienia, nasze modlitwy odrazą, nasze święta (szczególnie Wielkanoc i Boże Narodzenia) dniami zniszczenia i zatracenia oraz klęski zakazanymi dla Żydów.
Poniżej kilka jeszcze cytatów z Talmudu zawartych m.in. w książkach cytowanych w niniejszym opracowaniu:
– „(…)"dziesięć kab mądrości zstąpiło na cały świat, dziewięć otrzymał kraj Izraelski, a jedną cały świat. — Dziesięć kab piękności zstąpiło na cały świat, dziewięć otrzymało Jeruzalem, a jedną cały świat" (Kidusin, 49 b. 50 a) w Trzeciak s. 21,
"domy gojów także w Palestynie są nieczyste" (Ahilut ,18.7 58) w Trzeciak s. 24,
"Pewnego razu spuszczał ktoś wino lewarem, wtem przyszedł goj i położył rękę na lewarze, potem Rabi zakazał używania wszystkiego wina" (Ab. z. 72 b) w: Trzeciak s. 26.,
Zakazuje się przyjmować Goja "ich chleb i oliwę z powodu ich wina, a ich wino z powodu ich córek" (Aboda zara 36 b) w j.w. s. 32,
"Jeśli ma żyd i goj wino w jednej i tej samej piwnicy i jeśli goj wszedł do piwnicy i zamknął za sobą drzwi, tak że żyd nie mógł tam wejść, to wszystko wino żydowskie w piwnicy jest (nesech) do wylania i nie koszer. Jeśli jednak w drzwiach piwnicy były dziurki, tak że żyd mógł widzieć, to beczki, które żyd przez dziurki mógł widzieć, są koszer, inne zaś trefne”. (Joredea§ 123). w: Trzeciak s.35,
"Podwórze goja uważa się jako zagrodę dla bydła, można przenosić z podwórza do domu i z domu na podwórze. Jeśli zaś na tym podwórzu mieszka jeden żyd, to on sprawia, że przenoszenie rzeczy jest zakazanym, bo podwórze uważa się jako należące do niego" (Tos. Erubin (8. 1.); Podobnie również wyjaśnia to Gemara Erubin. 62), w: Trzeciak s. 39,
"Rabini uczyli: trzy rzeczy odwodzą człowieka od jego rozumu i od uznania jego Stwórcy, a mianowicie: goje, zły duch i dręczące ubóstwo. Co wynika z tego? Że się z powodu tego o litość błaga" (Erubin 41b) w : Trzeciak s. 42,
Są w Talmudzie i takie stwierdzenia, które możemy uznać za piękne i mądre, i gdyby odnosiły się zarówno do Żydów, jak i Gojów moglibyśmy szanować ich Talmud… Niestety odnoszą się jedynie do narodu żydowskiego a nie nas Gojów:
– „Jaki jest najwłaściwszy środek unikania grzechu? Miej ustawicznie w pamięci te trzy okoliczności: wspominaj na twój początek, myśl o twoim końcu, a nade wszystko pamiętaj, że masz zdać rachunek przed Królem Królów Najświętszym, niech będzie pochwalone Imię Jego”.
– „Cztery rodzaje ludzi nie wejdą do raju: szyderca, kłamca, obłudny i oszczerca”.
– „Twój przyjaciel ma przyjaciela, a ten znowu swojego ma przyjaciela, nie powierzaj przeto swojej tajemnicy pierwszemu, jeśli nie chcesz, aby się rozgłosiła”.
– „Wielbłąd chciał mieć rogi, a stracił za to i uszy”.
– „Człowiek, który posiada uczucie wstydu, nie łatwo zgrzeszy”.
– „Jeśli nieuk jest fanatykiem, to nie mieszkaj w jego sąsiedztwie”.
– „Raczej jedz cebulę i siedź w cieniu, niż byś miał jeść tuczone gęsi i kapłony z uszczerbkiem twojego sumienia”.
– „Kiedy dzbanek pada na kamień, biada dzbankowi; kiedy kamień pada na dzbanek, biada dzbankowi”.
– „Serce naszych przodków było tak obszerne, jak główna brama świątyni, serce ich następców tylko jak uboczne drzwi, nasze zaś serce jest zaledwie objętości ucha igły”.
– „Ten, co czyni jałmużnę bez rozgłosu, jest wyżej cenionym od Mojżesza”
(za m.in.: Talmud. Co zawiera i czego naucza s. 51)

Koniec części 3

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

piątek, 23 marca 2018

Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.2)

Spośród wymienionych w części pierwszej źródeł antypolonizmu prezentowanego przez część społeczności żydowskiej warto jednak uwypuklić i przybliżyć właśnie znaczenie żydowskiej świętej księgi – Talmudu, której treść i interpretacja jest dość skrzętnie, ale milcząco dyskretnie ukrywana przez samych Żydów. Słowo Talmud prawie nie pada w przestrzeni publicznej, tak jakby go w ogóle nie było, a przecież – wedle mnie – to on tworzy fundament części tej hermetycznej tożsamości żydowskiej, też współcześnie.

Dlaczego ten Talmud jest tak niemal ukrywany przez samych Żydów, skoro jest ich „świętą Księgą”?
Ten, kto nie ma nić do ukrycia nie powinien bać się prawdy a jeżeli się boi, to… co ta prawda może ujawnić, że tak boi się ją pokazać powszechnie?

Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu jest znane wszędzie i tłumaczone na każde niemal języki świata. Podobnie jest z nauczaniem Ojców Kościoła Katolickiego (począwszy od papieża a kończąc na księżach) czy też Prawosławnego w postaci na przykład Katechizmu czy też encyklik papieskich. Co takiego jest w nauczaniu żydowskich rabinów zawartych w Talmudzie (swoistym żydowskim Katechizmie), że tak boją się ją upowszechnić a wręcz grożą za próby zgłębiania jego treści przez nie-Żydów?

Jest to tytułowa teza mojego artykułu, więc powtórzę: uważam osobiście, że bez poznania i zrozumienia Talmudu, nie będziemy w stanie zrozumieć słów, postaw i czynów wielu Żydów oraz dającego się zauważyć ich pogardliwie negatywnego stosunku do innych narodów, nie-Żydów a już szczególnie wobec Chrześcijan.

Bardzo ważnym jest też, że aby choć w części poznać Talmud, należy odnaleźć jego wiarygodne tłumaczenia i opisy obejmujące i odnoszące się do pierwotnej wersji wydrukowanej w Wenecji w 1520 roku lub Amsterdamie w latach 1644-48. Późniejsze drukowane wersje Talmudu (szczególnie te powojenne i podobno obowiązujące dzisiaj) są z reguły ocenzurowane i pozbawione wielu budzących kontrowersje zapisów, szczególnie tych, które dotyczą Chrześcijan i ogólnie Gojów (wszystkich nie-Żydów).

Jest to celowy zabieg rabinów, bo prawdziwa księga ma być tylko dla Żydów a „okrojona i wygładzona” pozwalająca oszukiwać Gojów jest dobra dla Żydów, bo gwarantuje im po prostu bezpieczeństwo własne, bezpieczeństwo Żydów i nie pozwala Gojom poznać o nich prawdy. Ponadto żydowscy rabini okroili i wygładzili po II WŚ tekst Talmudu ze względów czysto „biznesowych”,  bo pierwotna i najprawdopodobniej obowiązująca Żydów jego wersja jest m.in. dla cywilizacji łacińskiej nie do przyjęcia i mogłaby niekorzystnie wpływać na „interesy” istniejącego od ok. 1967 roku „Przedsiębiorstwa Holocaust”.

A owe przedsiębiorstwo to nic innego jak wyłudzanie pieniędzy od wszystkich i wszędzie gdzie się da… z każdorazowym powoływaniem się na cierpiętnictwo Żydów w czasie II WŚ, które jest „jakoby wyjątkowe” w historii i daje Żydom prawo do wysuwania żądań odszkodowań rzeczowych i finansowych, nawet gdy są one bezprawne lub tylko są  wytworem takich organizacji żydowskich jak np. ADL i innego tego typu instytucji żydowskich.

„Przedsiębiorstwo Holocaust" stało się w ostatnich latach ordynarnym procederem wyłudzania. Reprezentując jakoby wszystkich Żydów, tak żywych jak martwych, na terenie całej Europy występuje ono z roszczeniami wobec mienia utraconego przez Żydów w wyniku holokaustu. Słusznie ochrzczone mianem „ostatniego rozdziału holokaustu", wyłudza pieniądze zarówno od poszczególnych państw europejskich, jak też od tych Żydów, którzy mają prawny tytuł do występowania z roszczeniami (…) holokaust wykorzystano dla usprawiedliwiania zbrodniczej polityki Izraela i okazywanego jej przez Stany Zjednoczone poparcia (…) żydowskie elity w Ameryce pamiętały przed czerwcem 1967 r. (przed wojną sześciodniową – dop. kj) o hitlerowskim holokauście tylko wtedy, gdy było to korzystne politycznie. Ich nowy klient, Izrael, zbił kapitał na hitlerowskim holokauście podczas procesu Eichmanna.  Idąc za przykładem Izraela, amerykańskie organizacje żydowskie wykorzystały hitlerowski holokaust po wojnie sześciodniowej. Po pewnych ideologicznych przeróbkach holokaust okazał się idealną bronią do odpierania krytyki wobec Izraela [9].

Rozpatrując dzisiaj „pełzającą na powierzchni” antypolskość niektórych Żydów i ich środowisk tylko i wyłącznie w odniesieniu do „Przedsiębiorstwa Holocaust” to pokazywana przez nas prawda historyczna dotycząca roli Polaków w czasie II WŚ i penalizacja antypolskiego kłamstwa (choć tzw. „antysemityzm” jest penalizowany w wielu krajach na świecie)  nie tylko pozbawia Żydów możliwości wyłudzenia  od Polski nienależnych odszkodowań, ale też kruszy fundamenty całego przedsiębiorstwa, bo pośrednio też może być pewnego rodzaju precedensem dla innych, którzy być może stanowią przyszłościowo podmioty mające przynieść „firmie” kolejne przychody.  W dużej mierze w tym też upatruję  przyczyn obecnej antypolskiej wściekłości niektórych zarządzających „Przedsiębiorstwem Holocaust”.

Szerzej o sprawach finansowych obecnego konfliktu żydowsko-polskiego piszę też w ostatniej części niniejszego artykułu.

Wracając jednak do Talmudu, to jest też i inny aspekt badania treści Talmudu, który jest pośrednio związany z „Przedsiębiorstwem Holocaust”. Otóż po II WŚ bardzo trudno jest znaleźć jakiekolwiek merytoryczne i prawdziwe tłumaczenia i oceny Talmudu. Wśród badaczy panuje strach, bowiem boją się napiętnowania tzw. „antysemityzmem” a gdzieś podświadomie również obawiają się o inne sfery swojego życia. Wynika  to z faktu, iż Żydzi narzucili pewną metodologicznie barbarzyńską narrację historyczną , która pozwala oceniać Żydów jedynie poprzez pryzmat ich wojennego Holocaustu, więc nawet gorzka prawda o ich części uważana jest jako przejaw tzw. „antysemityzmu”… bo jak można  - nawet słusznie – krytykować Żydów, skoro tyle ucierpieli i są „mesjanistycznym wybranym narodem cierpiętników”,  choć np. Polaków zginęło w czasie wojny o wiele więcej. Tyle tylko, że to Żydzi – wedle Talmudu - są wybrani przez Boga i to oni są ludźmi, więc to oni jako ludzie mają jako jedyni prawo do nazywania siebie ofiarami i uzyskiwania zadośćuczynienia (odszkodowań), choćby właśnie po części ich Talmud sprowokował innych do niektórych działań przeciwko nim.
Zdaję sobie sprawę, iż odnosząc się do pierwotnych wersji Talmudu na pewno usłyszę zarzut, że tamten stary Talmud jest już nieaktualny, bo dziś jest już całkowicie inny i nie można wracać do aż tak zamierzchłej przeszłości, bo to jest postawa skrajnie tzw. „antysemicka”, „rasistowska”, „ksenofobiczna”, „zaściankowa”,  „wynikająca z jakiejś choroby”, „nienawistna” i godna pogardy a nawet osądzenia.

No cóż… może być i tak, ale skoro Stary Testament jest obowiązujący od czasów Mojżesza i podstawowa pisana wersja Talmudu została setki lat temu przyjęta przez „synagogę” jako obowiązująca, to trudno mi uwierzyć, iż dzisiejsi rabini podważają słowa rabinów tworzących Talmud i uważanych obecnie przez nich za świętych „uczonych w piśmie”. To byłoby podważanie ich świętej księgi i uznanie, że ich święci uczeni nie mieli racji i się mylili. I ciekawym jestem, czy w tej niby nowej, łagodniejszej wersji występują enumerycznie te same rozdziały i wypowiedzi tych samych rabinów (ale zmienione po ich śmierci).  „Toteż jak mówi o tym kodeksie talmudycznym Mateusz Mieses, że "jest to kodeks specyficznie religijny", "dla żydów jako całości historycznej, żaden przepis religijny nie może zostać zmieniony", a "pogląd na wieczność rytuału żydowskiego, na niezmienność przepisów judaizmu, cytuje też Talmud (Szabbat T.16a) (…) musimy więc przyjąć jako zasadę, że wszystkie przepisy podane w Talmudzie mają do dziś dnia (przed wojną – i pewnie do dzisiaj?- dop.kj) moc obowiązującą dla każdego żyda" [10].

Obawiając się rekcji społeczeństw chrześcijańskich i odpowiedzialności za zniewagi, wydali starsi rabini w Polsce już w r. 1631 następujące rozporządzenie, mające obowiązywać drukarzy i wydawców ksiąg talmudycznych: „Ponieważ dowiedzieliśmy się, że wielu chrześcijan dołożyło wielkiego trudu dla nauczenia się języka, w którym nasze książki są napisane, obostrzamy wam pod groźbą wielkiej klątwy, abyście w żadnym nowym wydaniu Miszny albo Gemary nie ogłaszali niczego, odnoszącego się do Jezusa z Nazaretu... Jeśli na nasze pismo dokładnie zważać nie będziecie, lecz przeciw postępować będziecie, to możecie sprowadzić i być powodem, że nas tak jak poprzednio zmuszać będą do przyjęcia wiary chrześcijańskiej... Z tych powodów rozkazujemy, jeśli ogłaszacie nowe wydanie tych ksiąg, opuszczać odnośne miejsca do Jezusa z Nazaretu i to miejsce wypełnić małym kołem O. Rabini i nauczyciele będą wiedzieć, jak młodzież ustnie pouczyć. Wtedy nie będą mieć chrześcijanie nic więcej do wykazania przeciw nam odnośnie do tego tematu, a my możemy oczekiwać uwolnienia od ucisków, pod którymi cierpieliśmy poprzednio i możemy  spodziewać się żyć w pokoju” [11].

„Z reguł jasnych mających na względzie wierzenia religijne oraz prawodawstwo u Mojżesza, uczyniono przepisy ciemne, zagmatwane, dopuszczające bezustanne nowe wybiegi i nie dozwalające do wyrobienia sądu, który by nie mógł być obalony nowymi rozumowaniami [12].

Ale dobrze. Oświadczam więc, że podstawą mojej częściowej analizy Talmudu jest stan obowiązujący jego przestrzeganie przez jakąś część Żydów do roku 1939, przed wybuchem wojny. Jeżeliby to nie wystarczało, to rad byłbym aby w tekście polemicznym wskazano mi obecne brzmienie wskazanych przeze mnie cytatów z Talmudu. 

Poza tym o ile lepiej byliby postrzegani Żydzi na świecie, gdyby sami autorytatywnie przetłumaczyli Talmud na inne języki i odcięli się od jego fanatycznego (religijnie i narodowo) ducha… Pozostaje pytanie… Dlaczego tego nie chcą?

III.   Talmud jako podstawa życia Żydów i źródło ich negacji przez inne narody

Talmud jest niemal duszą Żydów i bez uświadomienia sobie faktu, iż jest to dla nich bardziej święta księga niż Tora (Pięcioksiąg Starego Testamentu)  nie zdołamy z nimi – o ile w ogóle zdołamy – osiągnąć jakiegokolwiek, nawet nikłego, ale jednak stabilnego i poprawnego porozumienia, w tym międzynarodowego.

Talmud pochodzący od słowa „Lamud” – nauczany, nauczać oznacza nauczanie, księgę nauczania . Zawiera teksty spisywane od setek lat przez duchowych przywódców żydowskich – rabinów („uczonych w piśmie”). Z jednej strony jest rabiniczną interpretacją słów bożych zawartych w Torze, ale z drugiej strony określa też to, w jaki sposób Żydzi winni myśleć, jak postępować,  jakich praw przestrzegać, jak się odnosić do siebie nawzajem oraz wobec innowierców lub niewierców.
"Talmud jest właściwie kodeksem kanonicznym, karnym i cywilnym, zbiorem ustaw dotyczących życia obrzędowego, społecznego, rodzinnego i osobistego” [131.

 „Już starzy nauczyciele stawiali jego słowa ponad słowa nauki Tory (…)Toteż Talmud tworzy istotę żydostwa, a "żydostwo bez Talmudu jest niemożliwym" (…) Nic się tu pod tym względem nie zmieniło, bo także według  dzisiejszych żydów Talmud "uczy najwyższych zasad etycznych" (…) To samo tylko w innych słowach przedstawia J. Wajnberg. "Żydzi, jak mówi, są ludem księgi dlatego, że w ich życiu księga gra rolę inną niż w życiu innych ludów. A księga ta jest inną niż inne księgi, prawie jedyna, mianowicie prawie od dwóch tysięcy lat księga pospolicie zwana Talmudem — prawie jedyna, gdyż Biblia w życiu żydów stoi na drugim miejscu. Z tą księgą (Talmudu – dop. kj) żydzi związali swe życie tak, że poza troskami powszednimi i życiem rodzinno-obrzędowym, wypełnia treść duszy i serca mężczyzn i w pewnym stopniu ideały i marzenia kobiet. Jest to zjawisko prawie jedyne w swoim rodzaju (…)Od powstania Talmudu Biblia przestała być księgą serca żydów, a Talmud stał się najważniejszym źródłem życia umysłowego żydów, poza życiem obrzędowym prawie jedyną krynicą ich wzruszeń społecznych (…) "Współcześnie z powstaniem Talmudu i w znacznej mierze pod jego wpływem znikł dawny typ i powstał znany światu nowożytnemu swoisty typ Żyda-talmudysty. "Studiowanie Talmudu nie tylko było najpiękniejszym zajęciem żyda i jednym z najwyższych celów jego życia, ale dawało mu i po części teraz daje niewysłowione szczęście, które trudno odczuć i opisać temu, który go sam nie zaznał"  [14] „jeśli się kto zajmuje Pismem św., to jest to coś, ale nic szczególnego, jeśli Miszną, to jest to coś i otrzymuje za to także wynagrodzenie, jeśli zaś Talmudem, to nie ma niczego ważniejszego ponadto" [15].

„W prostej drodze Talmud zezwala Żydom na podwójne życie — uczciwe względem swoich, a nieuczciwe i obłudne wobec gojów (nie Żydów)[16]. „Wszystko w nim, nie wyłączając usterek językowych, częstych błędów gramatycznych, nie mówiąc już prawie na każdej stronicy o niedorzecznościach logicznych, jest świętym, natchnionym, budującym, nie podlegającym żadnej krytyce itd. Rabini umieją nawet z oczywistych sprzeczności i gramatycznych błędów wyprowadzić drogą kazuistyki i niesamowitego rozumowania budujące pouczenia dla sfanatyzowanych zwolenników Talmudu” [17].

Początki Talmudu sięgają czasów daleko przed narodzeniem Jezusa Chrystusa. Według religijnego przekazu, pierwotne interpretacje słów bożych otrzymał werbalnie od samego Boga Mojżesz  podczas biblijnego pobytu na Górze Synaj. I to właśnie Mojżesz uważany jest przez nich za pierwszego i fundamentalnego autora podstawy Talmudu. Następnie Mojżesz przekazał te interpretacje Joszua a ten podobno 70 mędrcom (rabinom), ci zaś prorokom a oni zaś Wielkiej Synagodze (Sanhedrynowi?) i dalej ta niepisana wiedza była przekazywana niektórym rabinom [18].
W II wieku po Chrystusie rabin Jehuda zebrał wszystkie te przekazy i stworzył księgę prawa zwaną Sepher Mischnaoith lub Mischnah – Deuteroris (Misznę), która stanowi bazę Talmudu.

Z biegiem lat do Miszny rabini napisali wiele kolejnych interpretacji, traktatów w formie pytań i odpowiedzi oraz obowiązujących decyzji/praw i po ich zebraniu powstała kolejna część Talmudu – Gemarah (Gemara), przy czym żydowskie szkoły w Palestynie i Babilonii interpretowały Misznę swoimi własnymi metodami, co spowodowało podwójną wersję Gemary i tym samym samego Talmudu: jerozolimską - autorstwa rabina Jochanana i babilońską - autorstwa rabinów: Aschiego, Maremara i Abina.  Najważniejszy dla Żydów w każdym czasie jest Talmud w wersji babilońskiej [19].

Po Gemarze następują dodatki zwane Tosephoth oraz jeszcze inne teksty, które składają się na monumentalny Talmud składający się z sześciu głównych ksiąg a całość obejmuje 63 księgi i 524 rozdziały. W końcu też powstała w roku 1180 skrócona przez Maimonidesa wersja Talmudu, która ostatecznie została uzupełniona/zmieniona/skodyfikowana przez rabina Mosze Isserlasa w postaci zbioru praw Darhe Mosche – Sposób Mojżesza  [20].

Ze względu na wielki materiał i niedostępność Talmudu dla szerokich mas próbowano opracować same tylko przepisy prawne i dodać do nich objaśnienia, opuszczając niepotrzebne dyskusje. Jednym z takich opracowań jest dzieło rabina Józefa Karo ur. 1488, zm. 1577, pochodzącego z Hiszpanii, żyjącego w Palestynie. Dzieło jego pt. "Szulchan aruch", "Stół zastawiony", podaje przepisy talmudyczne, odnoszące się do życia praktycznego, ujęte w jedną całość, jest podzielone na cztery części. Dzieło to uzyskało u Żydów wschodnich, do których zaliczają się i Żydzi w Polsce, nadzwyczajne znaczenie” [21].

Rabini żydowscy dbają też o to, aby Talmud był postrzegany poprzez pryzmat pewnego rodzaju tajemniczości,  niejednoznaczności, „magii” i mistycyzmu, czego wyrazem jest też żydowska kabała
Kabała mistycznie i tajemniczo jest niejako ostatnim, czwartym etapem poznania prawdy o procesie stworzenia przez Stwórcę i o samym Stwórcy. Celem kabały jest wyprowadzenie z danego tekstu biblijnego znaczenia duchowego, czyli głębszego a mówiąc inaczej jej „zadaniem jest przeciwstawienie się metodzie wykładowej, zapoczątkowanej w Misznie, gdzie uwzględniony jest pierwiastek rozumowy. Kabałę mało obchodzi strona rozumowa. Zagłębia się w przeróżne spekulacje, wyprowadzając na podstawie liter i cyfr sens duchowy. Kabała nie wdaje się w krytyczny rozbiór tekstu Pisma św., każdy tekst przyjmuje w tej formie, w jakiej jest przechowany; jej zadaniem jest wydobyć z niego sens mistyczny, ukryty (…) jej reguły, dozwalają  rabinom wyprowadzać z danych tekstów biblijnych takie pouczenia i wnioski, jakie im się żywnie podoba” [22].

Kabała wykorzystuje w tym celu Temurę, Gematrię (numerologię) i Notarikona. Temura polega na przestawieniu liter w wyrazie podlegającemu kabalistycznemu wykładowi. Dzięki zastosowaniu takiej metody osiąga się oczywiście całkiem inne znaczenie tego lub innego wyrazu w tekście biblijnym, ponieważ przez przestawienie liter powstaje inny wyraz. Gematria polega na tym, iż pojedynczym literom w jakimś wyrazie biblijnym przypisuje się określone cyfry i zestawia się podówczas liczbę ogólną a ponieważ liczebniki za pomocą alfabetu hebrajskiego można pisać w wieloraki sposób, osiąga się przeto z zamiany liter na cyfry lub odwrotnie przeróżne kombinacje ( w zależności od tego, co chce się przekazać). Notarikon polega na rozłożeniu wyrazu w taki sposób, że każda litera jest skrótem jakiegoś wyrazu. Kabaliści biorą także po kilka liter z jednego wyrazu lub tylko litery końcowe i w ten sposób tworzą potrzebne im zdania. [szerzej: 23].

Wracając do Talmudu. Objaśnienia przepisów rabinicznych posiadają formę pytań i odpowiedzi. „Wszystko to zestawiono bardzo niejasno, niekiedy trudno odróżnić pytanie od odpowiedzi. Te ostatnie niejednokrotnie kłócą się ze sobą i bywają nieraz dziecinnie infantylne” [24].

Ponadto taka kreacja istoty Talmudu jest zabiegiem mającym na celu sprawienie wrażenia, iż może być on zrozumiany jedynie przez żydowskich „uczonych w piśmie” oraz Żydów i w żaden sposób nie może go zrozumieć i analizować żaden Goj. Jest w tym odrobina prawdy,  bowiem faktycznie wewnętrzna struktura jego treści i sama treść są wielopiętrową konstrukcją pełną metafor, odniesień do historii narodu żydowskiego i niejednoznaczności słów oraz pojęć, gdzie to samo zjawisko mogą opisywać różne sformułowania lub też określone sformułowanie może opisywać wiele zjawisk.
Ja jestem skłonny dodatkowo postawić hipotezę roboczą do zweryfikowania (przyjęcia lub jej odrzucenia): To po części Talmud i jego wpływ na Żydów spowodował takie zachowania Żydów i ich postrzegania, które stały się jedną z wielu przyczyn ich wielowiekowego odrzucania przez inne narody i nawet narastającej czasowo wobec nich nienawiści innych. „Z moralności Talmudu wypływają te wszystkie przywary duszy żydowskiej, które nie pozwalają jej na wytworzenie harmonii z wyznawcami innych religii”[25]. Jak pisze ks. prof. J. Kruszyński, iż  po długoletnich pracach „żydoznwaczych””…dochodziłem do konkluzji, że nie może być mowy o zmianie stosunków narodów chrześcijańskich względem żydów aż dotąd, dopóki Talmud nie przestanie być księgą świętą i źródłem, na którym urabia się duchowe oblicze każdego żyda. Przyczyna nienawiści i prześladowania żydów leży w samych Żydach [26].  Ja nie do końca się zgadzam z ostrością tego ostatniego sformułowania księdza profesora i raczej powiedziałbym, iż niektóre przyczyny nienawiści i prześladowania Żydów leżą w samych Żydach a raczej tkwią w przestrzeganiu przez nich niektórych zasad zawartych w ich Talmudzie.

Niemniej stwierdzenie o endogennej niemożności poznania Talmudu jest  przesadzone a sam Talmud jest łatwy do rozszyfrowania, szczególnie przez księży katolickich oraz popów czy pastorów znających języki żydowskie oraz takie, które miały ewentualny wpływ na treść  Talmudu (hebrajski, chaldejski, aramejski, ew. jidysz) oraz łacinę [27].

Natomiast synergia z połączenia Talmudu i Kabały oraz niemal specyficznej oświeconej a’la magii połączone z dopuszczalną w judaizmie reinkarnacją tworzy jakąś nową jakość, być może związaną z tym, iż już Mesjasz Jezus Chrystus powiedział do faryzejskich rabinów/uczonych w piśmie: „Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie? Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście” [28].

Talmud rabinicznie i w specyficzny sposób interpretuje Torę a wymowa całej jego treści jest idealnym merytorycznie przykładem  specyficznego narodowego  nacjonalizmu,  stawiającego Żydów ponad inne narody (nie-ludzi, Gojów), które zostały stworzone przez Boga tylko po to, aby służyć Żydom/ludziom. Jest księgą, której zapisy są tak sformułowane, iż nieraz są wzajemnie ze sobą sprzeczne i wykluczające się, bywają  pokrętne i pozwalające – w zależności od sytuacji – interpretować je wiele razy na odmienny sposób w zależności od okoliczności i zawsze dla dobra Żydów.

Koniec części drugiej. Przypisy do kolejnych części będą miały numery kolejne. Całość (cz. 1, 2, 3, 4 i 5) stanowi jeden integralny tekst.
P.S.
Tylko tak dla porządku i lekko surrealistycznie.
„Nawet chrześcijanin, którego złapie się na badaniu prawa Izraela zasługuje na śmierć. Sanhedrin (59a): „Rabin Jochanan mówi: Goi, który wścibia nos w prawo zasługuje na śmierć”.
Oświadczam wobec powyższego, że lubię życie i nie zamierzam się z nim rozstawać.
Przypisy:
[9] Zob.: Tamże, cytaty ze wstępu, rozdziału 1 pt.: „Zbijanie kapitału” oraz  rozdziału  3 pt.: „Wyłudzanie do kwadratu”.
[10] ks. dr. Trzeciak Stanisław, Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce, Dom Wydawniczy Ostoja, Krzeszowice 2004, s. 10-12. Autor w książce w obszarze treści Talmudu i jej interpretacji opiera się na źródłach rabinicznych i posiłkuje się ogromną ilością cytatów.  Odnośniki do ich źródeł znajdują się w przypisach w oryginale i reprincie książki ks. dra S. Trzeciaka,
[11] ks. dr. Stanisław Trzeciak, Literatura i religia u żydów za czasów Chrystusa Pana, Warszawa 1911, cz. I, s. 297-298 w: ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera…, jw., s.12.
[12] ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera…, jw. s. 20.
[13] ks. dr Trzeciak Stanisław, Talmud o gojach…, j.w. s. 11,
[14] Tamże, s.9,
[15] Tamże, s. 10 (jest to cytat z Talmudu: Baba mecja 33a),
[16] ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera…, jw, s. 3,
[17] Tamże, s. 43
[18] ks. prof. Pranajtis Justyn Bonawentura, Chrześcijanin w Talmudzie żydowskim, czyli tajemnice nauki rabinów o Chrześcijanach, Drukarnia Cesarskiej Akademii Nauk, Petersburg  1892, s. 5 według numeracji polskiego tłumaczenia dokonanego przez Gordon Olę a zatytułowanego: Talmud zdemaskowany. Tajne rabiniczne nauki o chrześcijanach, w: https://gloria.tv/text/UpHpZwzkfvsJ2MamxfWb2Gf2h Reprint po polsku był też wydany w Warszawie w roku 1937: niestety nie dotarłem do tegoż wydania. Autor ksiądz Justyn Bonawentura Pranajtis urodził się w 1861 roku we wsi Ponienupie w ówczesnej guberni Suwalskiej pod zaborem rosyjskim. Był m.in. profesorem języka hebrajskiego. Bardzo dobrze znał też łacinę, chaldejski, aramejski. Z pochodzenia był Litwinem, choć sam uważał się za Polaka i był księdzem katolickim. Pierwotnie w/w książka była wydana w postaci dwujęzycznej: łacińsko-hebrajskiej, gdzie każdy cytat z Talmudu podany był po hebrajsku i obok niego było podane łacińskie tłumaczenie. Był to celowy zabieg księdza, aby uniknąć posądzeń go o fałszerstwo lub błędne tłumaczenie.  Mimo tego po opublikowaniu tegoż dzieła ksiądz prof. Pranajtis znalazł się w ogniu zmasowanej żydowskiej krytyki. Oczywiście posądzano go o nieuctwo, fałszerstwo, szantaż, plagiat, brak wiedzy merytorycznej, itd., itp. Apogeum ataków nastąpiło w czasie, gdy ksiądz prof. Pranajtis został powołany jako ekspert od Talmudu w czasie procesu żydowskiego rzeźnika Mendla Bejlisa, oskarżonego o rytualny mord chłopca Andrzeja Juszczyńskiego, który miał być dokonany w Kijowie 12 marca 1911 roku. Niektóre środowiska żydowskie znając erudycję ks. Pranajtisa i przeczuwając, że wynik ekspertyzy tak wybitnego znawcy może być dla nich niekorzystny, próbowały go odwieść od wszczynania badań – początkowo proponowano mu pieniądze. Gdy jednak ten "argument" nie poskutkował zaczęto go nieustannie śledzić, zasypywać groźbami, rzucać na niego oszczerstwa w tzw. "postępowej prasie" gdzie obdarzano go znów takimi epitetami jak "szantażysta", "plagiator", "nieuk" i "fałszerz" , czy wreszcie słać donosy do władz carskich. Oprócz prowadzonej jawnie nagonki na osobę ks. Pranajtisa była także prowadzona systematycznie akcja zakulisowa - można tu wymienić dla przykładu działania prowadzone przez H. Sliosberga w Petersburgu jak również przez londyńskiego bankiera Rothschilda w Watykanie. Ekspertyza dokonana przez ks. Pranajtisa była dla środowisk żydowskich miażdżąca a jednak proces przerwano na życzenie władz carskich, które uległy żądaniom bankiera Mendelsohna, u którego wówczas rząd rosyjski zaciągał pożyczkę a ten uzależnił jej udzielenie od umorzenia sprawy Bejlisa. Mimo to sąd przysięgłych w Kijowie okazał się być uczciwym. Na pierwsze pytanie "czy śmierć zadana ofierze była mordem rytualnym" odpowiedział "Tak", a na drugie "czy oskarżony Bejlis jest winny tego mordu" odpowiedział "nie, brak dostatecznych dowodów winy." Ksiądz prof. J. B. zmarł 28 stycznia 1917 roku po długiej chorobie i z przeświadczeniem, że został otruty (niektóre źródła podają, iż został zamordowany przez żydowskich, sowieckich komunistów). [za: http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_105.html]
[19] Tamże, s. 15-20
[20] Tamże, s. 20-39,
[21] ks. dr. Trzeciak Stanisław,  Talmud o gojach…, j.w. s. 33,
[22] ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera…, j.w. s. 34
[23] Tamże, s. 35-38,
[24] ks. prof. Kruszyński Józef, Talmud. Co zawiera…, j.w. s. 9--11,
[25] Tamże, s. 6,
[26] Tamże, s. 38
[27] Dla przykładu kilka pozycji. Ks. Pranajtis Iustyn B., Chrześcijanin w Talmudzie (1937); ks. J. Kruszyński: Stanisław Staszic a kwestia żydowska, Talmud – co zawiera i czego naucza, Antysemityzm – Antyjudaizm – Antypolonizm; pisma wybrane – Święty ks. Maksymilian Maria Kolbe, O masonerii i Żydach”, Henry Ford, Biologiczny Żyd i wiele innych,
[28] Pismo Święte Nowego Testamentu, Ewangelia wg. św. Jana,  J8, 42-47



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com