LGBT, czyli ruch lesbijek, gejów, biseksualistów, transseksualistów oraz wielu innych wymyślonych płci w ilości niemal pięćdziesięciu. To jest ruch anaturalny. Są to dewiacje, które należy leczyć a jeżeli już to jest niemożliwe to oni winni spełniać swoje fantazje erotyczne w alkowach domowych pieleszy.
Bóg stworzył kobietę i mężczyznę, aby ich łączyła miłość i dawała dzieci, które są gwarancją trwania ludzkości. Tak więc wszelakie te ruchy LGBT są zaprzeczaniem odwiecznych praw natury.
Nie możemy pozwolić, aby 2% dewiantów wpływała na nasze życie i codzienne funkcjonowanie.
Obecnie mamy sytuację kuriozalną. Ruchy te zaczynają coraz bardziej wpływać na nasze dzieci i młodzież. Dzieje się to pod płaszczykiem tzw. edukacji seksualnej.
Mamy na "świecznikach" dwóch pedałów, czyli Biedronia i wiceprezydenta Warszawy. I chyba już to wystarczy w naszym katolickim kraju. Kiedyś było jakieś dziwadło pod nazwą Anna Grodzka i dobrze, że już jej nie ma.
Oglądając nieraz tzw. Marsze Równości, to nie ukrywam, że te dziwadła wzbudzają u mnie ruch wymiotny. Ich umiłowanie do rzeczy niezgodnych z naturą jest zatrważające. I zatrważające jest to, że nasze dzieci muszą to oglądać, bo przecież mają dostęp do internetu i mogą przez niego oglądać zupełnie wszystko.
Powiem szczerze, że nie rozumiem skąd ta fascynacja ruchem LGBT +. Chyba, że chodzi o rozbicie odwiecznych praw, czyli rodzinę i tak chyba jest. Lewackie ruchy na siłę chcą właśnie rozbić rodzinę i doprowadzić do seksualnego i moralnego spustoszenia. Szczególnie w Polsce, która jest homogeniczna i jest największym krajem katolickim w Europie. Stąd ten sponsorowany przez tajemnicze gremia atak na Polskę, bo chyba nikt nie ma złudzeń, że takie marsze muszą mieć jakieś finanse na ich przeprowadzenie.
Przykre jest to, że te środowiska domagają się legalizacji małżeństw homoseksualnych a nawet prawa do adopcji dzieci. Niedoczekanie! Dzieci nie mogą być wychowywane prze dwie lesbijki czy dwóch pedałów. To spaczy ich życie do końca. Nie mówię też o tym, że wśród takich par jest wielu dewiantów czyli koszmarnych pedofili, ale to chyba jest jasne. Jeżeli ktoś sam jest dewiantem to może sprawić, aby ich dziecko też było wychowane na dewianta. I tu nie ma co dyskutować. Nigdy nie zgodzę się na możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne i mam nadzieję, że większość Polaków myśli tak samo.
Inną lewacką ideą, która jest anaturalna jest aborcja i eutanazja. Życie daje Bóg i nikt nie ma prawa go odbierać lub niszczyć dobrowolnie. To też nie podlega dyskusji. Musimy zrobić wszystko, aby zakazać aborcji, choć to będzie trudne, bo w ościennych krajach będzie można ją przeprowadzić. Nie zmienia to jednak istoty rzeczy: w Polsce nie może być aborcji ani eutanazji, niezależnie od innych uwarunkowań i czynników. Zakaz i już!
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła na bloggerze: https://krzysztofjaw.blogspot.com/ i e-mailową informacją o tym fakcie. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych.
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eutanazja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eutanazja. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 czerwca 2019
środa, 26 października 2016
Natalia Przybysz i lewacko-feministyczna czarna ludzka pustka "kobietek"
Długo zastanawiałem się czy w ogóle opublikować mój "brudnopis" spisany zaraz po aborcyjnych wyznaniach Natalii Przybysz wyartykułowanych w "Wysokich Obcasach", dodatku do Gazety Wyborczej:
"To historia o aborcji (o bohaterce jej ostatniej pieśni - dop.: kj). I o uczuciach. O wpadce. Trafiła się ludziom dorosłym, rodzicom dwójki dzieci, którzy już mają jakąś wizję swojego życia. (…) Nie chcą teraz niczego zmieniać, zaczynać od początku. (…) Nie chcą wracać do pieluch. Nie chcą szukać większego mieszkania teraz. 60 metrów kwadratowych ze wszystkimi książkami i zabawkami dzieci jest trochę ciasne, ale jest OK (...) Wszystko trwało pięć minut. Pięć minut. I nagle przychodzi tak wielki oddech. Największy wydech świata (...) No, ta dziewczyna… To znaczy ja. Czuję wielką ulgę (...) Nagle cieszysz się wszystkim w swoim życiu, tym, co masz (...) To najbardziej uskrzydlające przebudzenie. Pięć minut - i masz z powrotem swoje życie (...) Ja naprawdę nie chciałam tego dziecka. Nie widziałam się znów w pieleszach domowych, w pieluchach (...) Żyjemy w rzeczywistości w której wszyscy udają, że to się nie dzieje. Każda kobieta jest z tym sama. To złe uczucie. Więc ja chcę teraz to powiedzieć na głoś. Oczywiście boję się trochę, bo jedyną osobą, którą kojarzę z tego, że powiedziała o aborcji, jest Maria Czubaszek, już bezpieczna w niebie..." [cytaty za 1]. Dowiadujemy się też, że Natalia Przybysz w grudniu dokonała aborcji na życzenie na terenie Słowacji a wcześniej chciała doprowadzić do poronienia poprzez zażycie 42 tabletek na wrzody, ale okazało si, iż "nic się nie dzieje"... więc dokonała aborcji...
Postanowiłem jednak - dla udokumentowania tego porażającego wyznania i wskazania pewnego zaburzeniowego sposobu myślenia antykobiecych "kobietek"- skopiować mój tekst z brudnopisu bez żadnych zmian - mimo, że jest być może dość chaotyczny i tak naprawdę odnosi się do ulicznych zlotów "parasolkowych czarnych kobietek", ubranych i wymalowanych w kolorze żałobnej a - w zupełnie przeciwstawnym znaczeniu satanistycznej - czerni, protestujących przeciw "dyskryminacji kobiet", żądających zmiany prawa i umożliwienia aborcji na życzenie a dodatkowo kuriozalnie i śmieszne nawołujące o zaprzestaniu w Polsce seksizmu, wszelkiej agresji seksualnej, także słownej, przemocy wobec kobiet oraz domagających się profesjonalnej edukacji seksualnej w szkołach, pełnej legalności i refundacji środków antykoncepcyjnych i oczywiście krajowego programu wsparcia in vitro a na koniec dorzucają żądanie świeckiego państwa. Prezentowane hasła przez te "kobietki" na tych ich czarnych marszach (nie tylko ostatnich) to m.in.: "Polska wieszakiem narodów", "Zakaz aborcji zabija", "Wolność wyboru zamiast terroru", "Moja macica, moja broszka", "Kler taki gibki, zagląda do mojej cipki", "Macice wstały z kolan", "Nie mam ochoty na moralny pas cnoty", "Ręce precz od mojej macicy", "Moje ciało mój wybór", "Jesteśmy wkurwione i życzymy sobie, żeby ktoś się odpierdolił od naszej macicy! - Jesteśmy wkurwione"... itd, itp... [2,3].
Ogólnie to mi się w głowie nie mieści to całe manifestowanie. To wszystko jest aż tak głupie, że aż straszne.
One, czyli te antykobiece "kobietki" protestują przeciw jakiejś ustawie, która nie jest i nie będzie procedowana. Od tego się zaczęło, czyli od projektu zaostrzenia prawa aborcyjnego zgłoszonego do sejmu zgodnie z prawem przez organizacje "pro life" po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów poparcia. Sejm - m.in. głosami PiS - odrzucił ów projekt i zadeklarował, iż nie będzie zmiany prawa obowiązującego - jako consensus - bodajże od 1993 roku. Natomiast rząd zadeklarował, że uruchomi program wsparcia dla matek chcących urodzić dzieci i nie bezie żadnego karania kobiet więzieniem.
Oczywiście wiem, że to wszystko jest odpowiednio sterowane przez inteligentnych i bogatych ludzi... a mających jeden cel: zniszczyć obecny rząd, prezydenta i ogólnie Polskę oraz Polaków oraz powrócić do władzy i kontynuować zdradę i grabież Polski przez III RP (II PRL) wraz z usłużnymi i czerpiącymi nienależne profity środowiskami chcącymi "aby było tak, jak było".
Żal mi tych antykobiecych "kobietek", które faktycznie uwierzyły, że "po coś" wyszły, ale same nie wiedzą po co. Dostały jakieś karteluszki z wierszykami i hasłami opracowanymi przez "kodo-michnikowszczyznę" i krzyczały jak te idiotki nie mając pojęcia w ogóle o co chodzi. A najciekawsze jest to, że przecież najpierw chodziło o zastopowanie zaostrzenia prawa aborcyjnego a gdy okazało się, iż tego nie będzie... nagle protesty przemieniły się w demonstracje m.in za liberalizacją tegoż prawa oraz ogólnie przeciw rządom PiS... To jakieś - mówiąc "wieszczem" - feministyczne "Himalaje hipokryzji"... ;)
Tak naprawdę zostaje szyderstwo i ironia... ale przecież nawet krytyki, szyderstwa czy ironii godna jest jakaś wartość, natomiast pustka zasługuje na zmilczenie i tylko chęć wskazania, iż mamy do czynienia z tą pustką pozbawioną jakichkolwiek ludzkich wartości, być może nawet nie z ludźmi... usprawiedliwia niniejszy tekst.
Powtórzę: te demonstracje były (i będą?) dziwne i naprawdę idiotyczne. To rzesza w ogromnej części kompletnie zmanipulowanych i w sumie ogłupiałych dziewczyn/kobiet, i też częściowo cynicznie wyrachowanych kobietek (oraz mężczyzn?) - nomen omen realizujących dokładnie to, co nakreślili im często lewcko-dekmoliberalni mężczyźni. Wśród nich jest też z pewnością wiele z nich, które dokonawszy już aborcji w jakiś sposób chcą usprawiedliwić własne zło poprzez jego aprobatę u innych. Podobno jest taki psychologiczny mechanizm, nawet podświadomy, ale nie jestem psychologiem ani psychiatrą więc niech fachowcy się na ten temat wypowiadają. Może i też są wśród tych "kobietek" osoby z kompleksem wobec mężczyzn, porzuconych przez mężczyzn lub takie, które zostały przez nich skrzywdzone. Na pewno tak jest, jak i z pewnością jest też wiele kobiet o homoseksualnej orientacji i oczywiście lewacko-feministyczny kreacyjny "trzon" wraz z tzw. "wyzwolonymi kobietami", dla których liczy się tylko wygodne ich życie nawet kosztem zabicia innego życia.
Nie wiem do której grupy można by zaliczyć Natalię Przybysz... A może są jeszcze "kobietki" (i mężczyźni ?) o całkiem odmiennych poglądach i motywacjach?
I na koniec...
Nikt nie zamierza zmieniać obowiązującego prawa w zakresie aborcji a rząd dodatkowo chce wspomagać kobiety chcące rodzić. To może też przejaw dyskryminacji oraz przemocy?
Zresztą w ogóle rząd maltretuje kobiety: daje 500+ na dziecko zmuszając je do rodzenia, chce oferować tanie mieszkania w ramach programu Mieszkanie + czym zmusza kobiety do zamieszkiwania z mężczyznami, lesbijki i bezdzietne siedzą w więzieniach a aborcjonistki już w ogóle stanowią większość osadzonych w więzieniach kobiet.
Do tego KK gloryfikujący tradycyjne rodziny, gdzie panuje wzajemna miłość między małżonkami oraz rodziców ze swoimi dziećmi, gdzie każde dziecko jest skarbem a dla matki wprost wyjątkowym - i to też wedle tych "kobietek" zapewne jest dyskryminacją kobiet. I ten kult Matki Bożej, to całowanie kobiet po rękach, to przepuszczanie przodem - to wszystko wstrętna przemoc wobec kobiet dla tych "kobietek".
I jeszcze te męskie oczy, które patrzą z podziwem i nawet nieraz pożądaniem na kobietę - to zgroza i szczyt męskiego szowinizmu, molestowanie seksualne i dyskryminowanie oraz przemoc wobec kobiet, tzn. tych "kobietek".
I to gloryfikowanie i podziw normalnych mężczyzn wobec kobiecości, delikatności i piękna normalnych kobiet.
I ten męski "siusiak", który tak przerażał kobiety w "Seksmisji" :)... Oj... chyba świat owej "Seksmisji" byłby dla tych "kobietek" wprost wymarzonym, ale znów problem: ten wstrętny reżyser pokazał, że tymi kobietami rządził mężczyzna z "nieśmiałością wobec kobiet" ;) - straszna dyskryminacja w tej Seksmisji a jakie wyśmiewanie kobiet.
I to wspólne uczestnictwo kobiet i mężczyzn w obrzędach religijnych!!! Toż to przemoc, że kobiety muszą być w Kościele z mężczyznami - wszak w islamie i judaizmie w Meczetach i Synagogach to jest dopiero poszanowanie i wolność kobiet a już islamska wolność kobiet jest najlepsza, bo po prostu mężczyźni nie widzą ich i nie ma przemocy.
Naprawdę w tej Polsce kobiety są prześladowane, maltretowane i nawet będą "ubijane" jak zwierzyna!!!
Kaczystowski Koszmar!
P.S.
Oczywiście dla mnie antykobieca lewacko-feministyczna "kobietka" jest zupełnie czymś innym niż kobieta... co wynika naturalnie z tekstu...
[1] GW (Wysokie obcasy) i http://wpolityce.pl/gwiazdy/312807-bo-mieszkanie-bylo-za-male-smutne-wyznanie-wokalistki-o-dokonanej-aborcji-przybysz-obnazyla-sposob-myslenia-feministek
[2] http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/313135-polska-wieszakiem-narodow-i-zakaz-aborcji-zabija-top-10-kuriozalnych-hasel-czarnego-marszu-kobiet-zdjecia
[3] http://teczowypoznan.pl/poznan-kobiety-krzyczaly-wybuczaly-ksiezy-ministra-ziobre-aborcja/
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
"To historia o aborcji (o bohaterce jej ostatniej pieśni - dop.: kj). I o uczuciach. O wpadce. Trafiła się ludziom dorosłym, rodzicom dwójki dzieci, którzy już mają jakąś wizję swojego życia. (…) Nie chcą teraz niczego zmieniać, zaczynać od początku. (…) Nie chcą wracać do pieluch. Nie chcą szukać większego mieszkania teraz. 60 metrów kwadratowych ze wszystkimi książkami i zabawkami dzieci jest trochę ciasne, ale jest OK (...) Wszystko trwało pięć minut. Pięć minut. I nagle przychodzi tak wielki oddech. Największy wydech świata (...) No, ta dziewczyna… To znaczy ja. Czuję wielką ulgę (...) Nagle cieszysz się wszystkim w swoim życiu, tym, co masz (...) To najbardziej uskrzydlające przebudzenie. Pięć minut - i masz z powrotem swoje życie (...) Ja naprawdę nie chciałam tego dziecka. Nie widziałam się znów w pieleszach domowych, w pieluchach (...) Żyjemy w rzeczywistości w której wszyscy udają, że to się nie dzieje. Każda kobieta jest z tym sama. To złe uczucie. Więc ja chcę teraz to powiedzieć na głoś. Oczywiście boję się trochę, bo jedyną osobą, którą kojarzę z tego, że powiedziała o aborcji, jest Maria Czubaszek, już bezpieczna w niebie..." [cytaty za 1]. Dowiadujemy się też, że Natalia Przybysz w grudniu dokonała aborcji na życzenie na terenie Słowacji a wcześniej chciała doprowadzić do poronienia poprzez zażycie 42 tabletek na wrzody, ale okazało si, iż "nic się nie dzieje"... więc dokonała aborcji...
Postanowiłem jednak - dla udokumentowania tego porażającego wyznania i wskazania pewnego zaburzeniowego sposobu myślenia antykobiecych "kobietek"- skopiować mój tekst z brudnopisu bez żadnych zmian - mimo, że jest być może dość chaotyczny i tak naprawdę odnosi się do ulicznych zlotów "parasolkowych czarnych kobietek", ubranych i wymalowanych w kolorze żałobnej a - w zupełnie przeciwstawnym znaczeniu satanistycznej - czerni, protestujących przeciw "dyskryminacji kobiet", żądających zmiany prawa i umożliwienia aborcji na życzenie a dodatkowo kuriozalnie i śmieszne nawołujące o zaprzestaniu w Polsce seksizmu, wszelkiej agresji seksualnej, także słownej, przemocy wobec kobiet oraz domagających się profesjonalnej edukacji seksualnej w szkołach, pełnej legalności i refundacji środków antykoncepcyjnych i oczywiście krajowego programu wsparcia in vitro a na koniec dorzucają żądanie świeckiego państwa. Prezentowane hasła przez te "kobietki" na tych ich czarnych marszach (nie tylko ostatnich) to m.in.: "Polska wieszakiem narodów", "Zakaz aborcji zabija", "Wolność wyboru zamiast terroru", "Moja macica, moja broszka", "Kler taki gibki, zagląda do mojej cipki", "Macice wstały z kolan", "Nie mam ochoty na moralny pas cnoty", "Ręce precz od mojej macicy", "Moje ciało mój wybór", "Jesteśmy wkurwione i życzymy sobie, żeby ktoś się odpierdolił od naszej macicy! - Jesteśmy wkurwione"... itd, itp... [2,3].
Ogólnie to mi się w głowie nie mieści to całe manifestowanie. To wszystko jest aż tak głupie, że aż straszne.
One, czyli te antykobiece "kobietki" protestują przeciw jakiejś ustawie, która nie jest i nie będzie procedowana. Od tego się zaczęło, czyli od projektu zaostrzenia prawa aborcyjnego zgłoszonego do sejmu zgodnie z prawem przez organizacje "pro life" po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów poparcia. Sejm - m.in. głosami PiS - odrzucił ów projekt i zadeklarował, iż nie będzie zmiany prawa obowiązującego - jako consensus - bodajże od 1993 roku. Natomiast rząd zadeklarował, że uruchomi program wsparcia dla matek chcących urodzić dzieci i nie bezie żadnego karania kobiet więzieniem.
Oczywiście wiem, że to wszystko jest odpowiednio sterowane przez inteligentnych i bogatych ludzi... a mających jeden cel: zniszczyć obecny rząd, prezydenta i ogólnie Polskę oraz Polaków oraz powrócić do władzy i kontynuować zdradę i grabież Polski przez III RP (II PRL) wraz z usłużnymi i czerpiącymi nienależne profity środowiskami chcącymi "aby było tak, jak było".
Żal mi tych antykobiecych "kobietek", które faktycznie uwierzyły, że "po coś" wyszły, ale same nie wiedzą po co. Dostały jakieś karteluszki z wierszykami i hasłami opracowanymi przez "kodo-michnikowszczyznę" i krzyczały jak te idiotki nie mając pojęcia w ogóle o co chodzi. A najciekawsze jest to, że przecież najpierw chodziło o zastopowanie zaostrzenia prawa aborcyjnego a gdy okazało się, iż tego nie będzie... nagle protesty przemieniły się w demonstracje m.in za liberalizacją tegoż prawa oraz ogólnie przeciw rządom PiS... To jakieś - mówiąc "wieszczem" - feministyczne "Himalaje hipokryzji"... ;)
Tak naprawdę zostaje szyderstwo i ironia... ale przecież nawet krytyki, szyderstwa czy ironii godna jest jakaś wartość, natomiast pustka zasługuje na zmilczenie i tylko chęć wskazania, iż mamy do czynienia z tą pustką pozbawioną jakichkolwiek ludzkich wartości, być może nawet nie z ludźmi... usprawiedliwia niniejszy tekst.
Powtórzę: te demonstracje były (i będą?) dziwne i naprawdę idiotyczne. To rzesza w ogromnej części kompletnie zmanipulowanych i w sumie ogłupiałych dziewczyn/kobiet, i też częściowo cynicznie wyrachowanych kobietek (oraz mężczyzn?) - nomen omen realizujących dokładnie to, co nakreślili im często lewcko-dekmoliberalni mężczyźni. Wśród nich jest też z pewnością wiele z nich, które dokonawszy już aborcji w jakiś sposób chcą usprawiedliwić własne zło poprzez jego aprobatę u innych. Podobno jest taki psychologiczny mechanizm, nawet podświadomy, ale nie jestem psychologiem ani psychiatrą więc niech fachowcy się na ten temat wypowiadają. Może i też są wśród tych "kobietek" osoby z kompleksem wobec mężczyzn, porzuconych przez mężczyzn lub takie, które zostały przez nich skrzywdzone. Na pewno tak jest, jak i z pewnością jest też wiele kobiet o homoseksualnej orientacji i oczywiście lewacko-feministyczny kreacyjny "trzon" wraz z tzw. "wyzwolonymi kobietami", dla których liczy się tylko wygodne ich życie nawet kosztem zabicia innego życia.
Nie wiem do której grupy można by zaliczyć Natalię Przybysz... A może są jeszcze "kobietki" (i mężczyźni ?) o całkiem odmiennych poglądach i motywacjach?
I na koniec...
Nikt nie zamierza zmieniać obowiązującego prawa w zakresie aborcji a rząd dodatkowo chce wspomagać kobiety chcące rodzić. To może też przejaw dyskryminacji oraz przemocy?
Zresztą w ogóle rząd maltretuje kobiety: daje 500+ na dziecko zmuszając je do rodzenia, chce oferować tanie mieszkania w ramach programu Mieszkanie + czym zmusza kobiety do zamieszkiwania z mężczyznami, lesbijki i bezdzietne siedzą w więzieniach a aborcjonistki już w ogóle stanowią większość osadzonych w więzieniach kobiet.
Do tego KK gloryfikujący tradycyjne rodziny, gdzie panuje wzajemna miłość między małżonkami oraz rodziców ze swoimi dziećmi, gdzie każde dziecko jest skarbem a dla matki wprost wyjątkowym - i to też wedle tych "kobietek" zapewne jest dyskryminacją kobiet. I ten kult Matki Bożej, to całowanie kobiet po rękach, to przepuszczanie przodem - to wszystko wstrętna przemoc wobec kobiet dla tych "kobietek".
I jeszcze te męskie oczy, które patrzą z podziwem i nawet nieraz pożądaniem na kobietę - to zgroza i szczyt męskiego szowinizmu, molestowanie seksualne i dyskryminowanie oraz przemoc wobec kobiet, tzn. tych "kobietek".
I to gloryfikowanie i podziw normalnych mężczyzn wobec kobiecości, delikatności i piękna normalnych kobiet.
I ten męski "siusiak", który tak przerażał kobiety w "Seksmisji" :)... Oj... chyba świat owej "Seksmisji" byłby dla tych "kobietek" wprost wymarzonym, ale znów problem: ten wstrętny reżyser pokazał, że tymi kobietami rządził mężczyzna z "nieśmiałością wobec kobiet" ;) - straszna dyskryminacja w tej Seksmisji a jakie wyśmiewanie kobiet.
I to wspólne uczestnictwo kobiet i mężczyzn w obrzędach religijnych!!! Toż to przemoc, że kobiety muszą być w Kościele z mężczyznami - wszak w islamie i judaizmie w Meczetach i Synagogach to jest dopiero poszanowanie i wolność kobiet a już islamska wolność kobiet jest najlepsza, bo po prostu mężczyźni nie widzą ich i nie ma przemocy.
Naprawdę w tej Polsce kobiety są prześladowane, maltretowane i nawet będą "ubijane" jak zwierzyna!!!
Kaczystowski Koszmar!
P.S.
Oczywiście dla mnie antykobieca lewacko-feministyczna "kobietka" jest zupełnie czymś innym niż kobieta... co wynika naturalnie z tekstu...
[1] GW (Wysokie obcasy) i http://wpolityce.pl/gwiazdy/312807-bo-mieszkanie-bylo-za-male-smutne-wyznanie-wokalistki-o-dokonanej-aborcji-przybysz-obnazyla-sposob-myslenia-feministek
[2] http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/313135-polska-wieszakiem-narodow-i-zakaz-aborcji-zabija-top-10-kuriozalnych-hasel-czarnego-marszu-kobiet-zdjecia
[3] http://teczowypoznan.pl/poznan-kobiety-krzyczaly-wybuczaly-ksiezy-ministra-ziobre-aborcja/
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Etykiety:
"kobietki",
aborcja,
antykoncepcja,
czarne marsze,
eutanazja,
feministki,
idiotyzm,
kobiety,
kretynizm,
Manipulacja,
parasolkowe marsze,
satanistki
czwartek, 19 sierpnia 2010
Już wiem! Brak pomnika dla ofiar tragedii smoleńskiej szansą dla polskiego budżetu!
Witam
Dzisiaj mnie olśniło! Przeczytałem poniższą informację i wszystko już wiem! Budowa pomnika ku czci ofiar tragedii smoleńskiej uszczupliłaby nasz narodowy budżet, więc nasz kochany rząd - dla naszego dobra - takowego nie zbuduje!
Informacja z wp.pl:
"Financial Times pisze o polskim długu i ... nieboszczykach. Polska ma tak wielkie problemy z budżetem, że chce zaoszczędzić nawet na zmarłych - pisze "Financial Times". Gazeta odnosi się w ten sposób do pomysłu rządu o zmniejszeniu wysokości zasiłków pogrzebowych. - Zasiłek będzie teraz zbliżony do unijnej średniej. Jego obecna wysokość sprawia, że koszty pogrzebów w Polsce należą do najwyższych na świecie - mówi na łamach "Financial Times" Ludwik Kotecki, wiceminister finansów. Gazeta przypomina, że dziś zasiłek to 1621 euro, czyli 6,487 zł. Rząd chce go zmniejszyć prawie o połowę do 3,5 tys. zł. O opinią w tej sprawie "FT" wypytał też polską branże funeralną. W Polsce ludzie ciężko pracują przez całe życie i zasługują na piękny pogrzeb Magdalena Rolska, dom pogrzebowy Atman - To będzie katastrofa, jeśli rząd obniży zasiłek. Ludzie będą mieć proste pogrzeby - dodaje. Na zmianie wysokości zasiłków zarobić mogą jednak polskie przedsiębiorstwa, które produkują zwykłe trumny. Zdaniem cytowanego przez "FT" Bartłomieja Lindnera, właściciela fabryki wytwarzającej 11 tys. trumien miesięcznie, Polacy mając mniej pieniędzy, przerzucą się na jego tańsze produkty. Dziś większość jego produkcji eksportowana jest... do Niemiec. Na koniec artykułu "Financial Times" przypomina, że cięcia w zasiłkach pogrzebowych są związane z łataniem dziury budżetowej mogącej sięgnąć w tym roku 7 proc. PKB. Polska zobowiązała się do obniżenia deficytu do 2013 roku do 3 proc. PKB"
Mam też pomysł dla naszego kochanego rządu. Często u kochanych przez nich bolszewików zamiast trumny wystarczała czerwona tkanina, w którą przed zakopaniem owijano umarłych. Często też w ogóle nic nie było potrzebne a umarłych grzebano zbiorowo i hurtowo w w wielkich "otworach ziemnych". Nie trzeba też było wydawać na zbędne pomniki i krzyże (wystarczała - w zależności od "zasług" - czerwona gwiazda lub leśny mech i zalesienie...
Zdając sobie sprawę z trudności budżetowych może by wrócić do niektórych (może wszystkich?) sowieckich rozwiązań? Poddaję ten pomysł do rozważenia naszym rodzimym zsowietyziowiałym rządzącym...
A i jeszcze jedno... w imię ratowania budżetu może by przyjąć ustawę dopuszczającą eutanazję na życzenie z określonym maksymalnym wiekiem przeżycia, np. na poziomie 65 lat? Wtedy hurtowy pochówek byłby świetnym rozwiązaniem a ile zaoszczędziłby ZUS (a tym samym budżet państwa) nie wypłacając kosztownych emerytur... Albo np. - korzystając z rozwiązań chińskich - zabronić polskim rodzinom posiadania dzieci (becikowe oszczędności) i centralnie zająć się reprodukcją i wychowaniem unijnych pociech. To drugie, czyli "wychowanie bez rodziców" już prawie może być - dzięki ustawie o przeciwdziałaniu rodzinie - realizowane niedługo realnie, natomiast w zakresie "reprodukcji"| można wykorzystać pomysł z filmu "Seksmisja"...
Towarzysze! Ratujcie budżet!
Pozdrawiam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Dzisiaj mnie olśniło! Przeczytałem poniższą informację i wszystko już wiem! Budowa pomnika ku czci ofiar tragedii smoleńskiej uszczupliłaby nasz narodowy budżet, więc nasz kochany rząd - dla naszego dobra - takowego nie zbuduje!
Informacja z wp.pl:
"Financial Times pisze o polskim długu i ... nieboszczykach. Polska ma tak wielkie problemy z budżetem, że chce zaoszczędzić nawet na zmarłych - pisze "Financial Times". Gazeta odnosi się w ten sposób do pomysłu rządu o zmniejszeniu wysokości zasiłków pogrzebowych. - Zasiłek będzie teraz zbliżony do unijnej średniej. Jego obecna wysokość sprawia, że koszty pogrzebów w Polsce należą do najwyższych na świecie - mówi na łamach "Financial Times" Ludwik Kotecki, wiceminister finansów. Gazeta przypomina, że dziś zasiłek to 1621 euro, czyli 6,487 zł. Rząd chce go zmniejszyć prawie o połowę do 3,5 tys. zł. O opinią w tej sprawie "FT" wypytał też polską branże funeralną. W Polsce ludzie ciężko pracują przez całe życie i zasługują na piękny pogrzeb Magdalena Rolska, dom pogrzebowy Atman - To będzie katastrofa, jeśli rząd obniży zasiłek. Ludzie będą mieć proste pogrzeby - dodaje. Na zmianie wysokości zasiłków zarobić mogą jednak polskie przedsiębiorstwa, które produkują zwykłe trumny. Zdaniem cytowanego przez "FT" Bartłomieja Lindnera, właściciela fabryki wytwarzającej 11 tys. trumien miesięcznie, Polacy mając mniej pieniędzy, przerzucą się na jego tańsze produkty. Dziś większość jego produkcji eksportowana jest... do Niemiec. Na koniec artykułu "Financial Times" przypomina, że cięcia w zasiłkach pogrzebowych są związane z łataniem dziury budżetowej mogącej sięgnąć w tym roku 7 proc. PKB. Polska zobowiązała się do obniżenia deficytu do 2013 roku do 3 proc. PKB"
Mam też pomysł dla naszego kochanego rządu. Często u kochanych przez nich bolszewików zamiast trumny wystarczała czerwona tkanina, w którą przed zakopaniem owijano umarłych. Często też w ogóle nic nie było potrzebne a umarłych grzebano zbiorowo i hurtowo w w wielkich "otworach ziemnych". Nie trzeba też było wydawać na zbędne pomniki i krzyże (wystarczała - w zależności od "zasług" - czerwona gwiazda lub leśny mech i zalesienie...
Zdając sobie sprawę z trudności budżetowych może by wrócić do niektórych (może wszystkich?) sowieckich rozwiązań? Poddaję ten pomysł do rozważenia naszym rodzimym zsowietyziowiałym rządzącym...
A i jeszcze jedno... w imię ratowania budżetu może by przyjąć ustawę dopuszczającą eutanazję na życzenie z określonym maksymalnym wiekiem przeżycia, np. na poziomie 65 lat? Wtedy hurtowy pochówek byłby świetnym rozwiązaniem a ile zaoszczędziłby ZUS (a tym samym budżet państwa) nie wypłacając kosztownych emerytur... Albo np. - korzystając z rozwiązań chińskich - zabronić polskim rodzinom posiadania dzieci (becikowe oszczędności) i centralnie zająć się reprodukcją i wychowaniem unijnych pociech. To drugie, czyli "wychowanie bez rodziców" już prawie może być - dzięki ustawie o przeciwdziałaniu rodzinie - realizowane niedługo realnie, natomiast w zakresie "reprodukcji"| można wykorzystać pomysł z filmu "Seksmisja"...
Towarzysze! Ratujcie budżet!
Pozdrawiam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)