niedziela, 12 września 2010

Informacja dla całości braci blogerskiej!

Witam

Niniejszym chciałbym poinformować CAŁĄ BRAĆ BLOGERSKĄ,  iż  w dniu 22 sierpnia 2010 roku pod moim postem zatytułowanym: "SOBIES-SOWA-BOND... PO mediach publicznych czas na internet!" pojawił się Anonimowy komentarz następującej treści:

"Nowy komentarz do posta "SOBIES-SOWA-BOND... PO mediach publicznych czas na..." dodany przez Anonimowy : Oj Jaworucki, Jaworucki...wy to się niczego nie nauczycie. Po co wam to? Mało ostrzeżeń dostaliście? Otóż mamy wasze wypowiedzi z Fromborka nagrane, przesłuchane, poklasyfikowane i gotowe do wykorzystania. Zastanówcie się tylko Jaworucki czy naprawdę chcecie problemów? O jaką wy polskę walczycie? Mierzcie siły na zamiary. Aha i brata pozdrówcie Jaworucki. Życzliwy".

ScreenUp miniaturka

Dokonałem następujących działań wobec powyższego komentarza:

1. Usunąłem go,
2. Opublikowałem mój komentarz wobec "Życzliwego Anonimowego" (bez informacji o moim bracie) z moją odpowiedzią, która wygląda tak (jest na bloggerze):

"""Witam
Poniżej przedstawiam usunięty przez mnie komentarz "anonimowego" z godziny 15:12 w części dotyczącej mojej osoby wraz z moja do tego komentarza odpowiedzią.

22 sierpnia 2010 o godz. 15.12 Anominowy napisał m.in. tak:

"Oj Jaworucki, Jaworucki...wy to się niczego nie nauczycie. Po co wam to? Mało ostrzeżeń dostaliście? Otóż mamy wasze wypowiedzi z Fromborka nagrane, przesłuchane, poklasyfikowane i gotowe do wykorzystania. Zastanówcie się tylko Jaworucki czy naprawdę chcecie problemów? O jaką wy polskę walczycie? Mierzcie siły na zamiary (...) Życzliwy"

Moja odpowiedź do Życzliwego:

"Życzliwy!
Jestem niemalże uszczęśliwiony Twoją o mnie troską. Jak dobrze wiedzieć, że są na świecie jeszcze altruiści, którzy bezinteresownie chcą i pomagają innym, choćby ostrzegając ich przed grożącym im niebezpieczeństwem. Nie wiem dzięki czemu zawdzięczam taki Pana przypływ dobroci (nie dobrości) wobec mojej osoby, ale z góry uniżenie dziękuję i proszę cały czas czuwać nade mną. Jakże fajnie mieć uczucie, że nie tylko anioł stróż czuwa nade mną, ale również realny i rzeczywisty anioł - tylko nie wiem czy jeszcze niebiański czy już "upadły anioł ciemności". To w tej chwili nieistotne...

Pragnę jedynie Szanownemu Życzliwemu zwrócić uwagę na kilka faktów, które - mam nadzieję - będą cenne w redagowaniu przyszłych ostrzeżeń:

Po pierwsze: Nazwę własną "Polska" należy pisać z WIELKIEJ LITERY!,

Po drugie: Prowadzę bloga jednoosobowo i piszę sam... więc zwracanie się do mnie na "wy" jest dla mnie niezrozumiałe,

Po trzecie: Proszę troskę o mnie wyrażać "sposobem pisanym" w taki sposób, aby nie można jej było nieopatrznie potraktować jako formy jakiejś nieokreślonej groźby. Wolę raczej w formie radosnej i troskliwej godnej "anioła stróża",

Po czwarte: Moim blogerskim nickiem jest "krzysztofjaw" i jakiekolwiek dopisywanie mi prawdziwych albo fałszywych nazwisk lub imion traktował będę bardziej w formie zaszczytu dla mnie niż humorystycznie jako wyraz "zawistnej, śmiesznej bezmyślności" czy też jako chybione ataki ad personam. Jestem zaszczycony faktem ogromnego Pana poświęcenia i zaangażowania w poszukiwania i poznania mojej tożsamości. Muszę być dla Szanownego Pana nie lada autorytetem (może gwiazdą lub niemalże Celebrytą?). Doprawdy nie trzeba było tej Pana pracy! Nie dosyć, że poszła na marne to jeszcze wystarczyło do mnie napisać na e-maila: kjahog@gmail. Z pewnością pozytywnie odpowiedziałbym na Pana prośbę o moją fotografię z autografem. Trzeba prosić bezpośrednio a nie bać się! Proszę tylko podać dla "kogo" mam dedykować! Poza tym ja też postaram się być altruistą wobec Pana i wskazać Panu, iż "nadawanie" mi określonego nazwiska może naruszać prywatność osób, które takie nazwisko rzeczywiście posiadają i mogą sądownie dochodzić swoich praw w wyniku konsekwencji insynuacji kojarzącej mój blog z ich nazwiskiem,

Po piąte: Napisałem powyżej: "Komentarze nie są przeze mnie cenzurowane ani wycinane za wyjątkiem tych, które zawierają wulgaryzmy oraz bezpośrednie niemerytoryczne ataki ad personam". Mam nadzieję, że Pana komentarz był tylko formą jakiegoś dotarcia do mnie jako osoby będącej dla Pana niedoścignionym wzorem i bohaterem najwspanialszych snów. Cieszę się, że dzięki moim postom zyskuję tylu fanów, ale doprawdy nie zasługuję na fanatyzm! Mimo iż jest to przyjemne to proszę trochę stonować i skierować swoje uczucia na realne a nie wirtualne autorytety. Mi wystarczy uznanie i dyskusja merytoryczna na temat zawartości treści postów a nie na temat mojej skromnej osoby...

Pozostaję z szacunkiem...
krzysztofjaw"

 



Jeżeli można zwrócić się do Was o opinie na ten temat to będę bardzo wdzięczny!

Pozdrawiam serdecznie 

P.S.
Z pewnych względów postanowiłem przedstawić owe zdarzenie publicznie 
  

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

BONDOWI kontratakują ... zaczęło się?

Witam serdecznie

Przed lekturą poleciłbym zapoznać się z dwoma moimi postami (mam nadzieję, że owa prośba nie zostanie mi poczytana jako forma wybujałej autoreklamy... z góry dziękuję):

1) "Totalna porażka UB!",
2) "Prorosyjski Prezydent, Antyniemiecki Premier!" (trochę dla humoru, ale też informacyjnie) 

KONIECZNE WYJAŚNIENIE WSTĘPNE (wraz z pewnymi założeniami-tezami wstępnymi)
Tak dla wyjaśnienia:
1. Cywilni spec-Chłopcy to SB (dawniej UB) to "organ bezpieczeństwa państwa działający w strukturach resortu spraw wewnętrznych, działający w PRL w latach 1956-1990, powołany m.in. do utrwalania władzy komunistycznej oraz zapewniania porządku publicznego WEWNĄTRZ kraju" (za wkikipedią). Kontynuatorką jest dzisiejsza ABW (a cywilkę dopełniają: Agencja Wywiadu i CBA). Rosyjski odpowiednik - KGB (dzisiejsze FSB),
2. WSI to istniejąca w latach 1991-2006 struktura wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, część składowa MON podległa Ministrowi Obrony Narodowej, będąca częścią Wojska Polskiego (za wikipedią). Ich obszarem działania pozostaje bezpieczeństwo przede wszystkim ZEWNĘTRZNE. WSI zostało rozwiązane przez rząd J. Kaczyńskiego a likwidatorem był A. Macierewicz. WSI była jedyną służba specjalną niezweryfikowaną po okresie Komuny. Tak naprawdę kręgi wojskowych specChłopców rządzą w Polsce nieprzerwanie od 1980 roku (kiedy to Wolski, domniemany agent GRU, objął w Polsce stanowisko premiera). Odpowiednik WSI w Rosji - GRU,
3. SOWOWI - towarzystwo wzajemnej adoracji skupione wokół Stowarzyszenia SOWA. Zarejestrowane oficjalnie 21 stycznia 2010 roku i założone przez ostatniego szefa WSI gen. M. Dukaczewskiego stowarzyszenia skupia byłych funkcjonariuszy WSI,
4. BONDOWI - neologizm utworzony od nazwiska szefa ABW Pana Krzysztofa BONDARYKA... oznaczający ogólnie środowisko cywilnych specChłopców.
5. SOWOWI w Polsce to domena Prezydenta B. (k...), BONDOWI to naturalny sprzymierzeniec Premiera Donalda Strusia Tuska
5. W Rosji GRU można nazwać narzędziem Prezydenta Miedwiediewa a FSB (dawne KGB) miłością Premiera Putina. Miedwiediew to też Gazprom (firma jako niemalże jedyne poważne źródło dochodów dla całej Rosji),
6. Struktura służb specjalnych i okołospecjalnych w Polsce (mogą być pewne zmiany kadrowe od momentu powstania schematu, ale nie ma to w tej chwili większego znaczenia):
Źródło: Opracowanie własne (przepraszam za jakość graficzną schematu - postaram się jeszcze dzisiaj wkleić zdecydowanie wyraźniejszy)

ZAŁOŻENIA/TEZY HIPOTETYCZNE
1. Polska obecnie jest całkowicie zmonopolizowana przez kondominium rosyjsko-niemieckie,
2. Podczas kwietniowych (na pewno tuż przed 9 kwietnia!!!) rozmów Miedwiediewa z Obamą w Czechach oprócz słodkich pogawędek  o "dupie Maryni" (jakichś 3000 rosyjskich rakiet przeznaczonych na złom) rzeczywiście dokonany został Nowy Podział Energetyczny Świata: USA z sojusznikami przejmuje całkowite pokłady gazu łupkowego a Rosji zostaje tradycyjny gaz i Gazprom. Poza tym dzięki tylko takiemu przedsięwzięciu w ogóle ekonomicznie zasadna jest budowa Rurociągu Północnego, tak ważnego dla Niemców (przypominam, że rozpoczęcie budowy tegoż nastąpiło 9 kwietnia!!!),
3. Rozwiązanie wskazane powyżej oznacza również fakt ponownego oddania Polski  w sferę wpływów rosyjskich a tak naprawdę ich spec-służb (FSB i GRU),
4. Putin ZAMIERZA PONOWNIE KANDYDOWAĆ NA PREZYDENTA ROSJI

DODATKOWE INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE
1. Dzisiejszy post Kataryny, w którym padają m.in. następujące stwierdzenia: "J. Palikot mówi: Dostałem zaproszenie do CBA. Enigmatyczne. Nie wiadomo w jakiej sprawie. Idę z adwokatem w poniedziałek. W zasadzie bym tego nie kojarzył z faktem, iż za dwa tygodnie jest kongres RPP, ale! Wybory regionalne w Lublinie na szefa partii w regionie lubelskim miały się odbyć pierwotnie 17ego kwietnia. Tragedia z 10ego spowodowała, że ustalono inny termin. Tak się składa, że na kilka dni przed 10tym – 6,7 kwietnia – do Polmosu Lublin wkroczyło 6 agentów ABW.
Palikot na swoim blogu skarży się na kolejne szykany jakich doznaje od podległych Platformie służb. Rzekomo w ramach wewnątrzpartyjnej walki o wpływy. I nie jest to sprawa nowa, bo pierwsza próba zastraszenia go miała miejsce jeszcze przed katastrofą smoleńską i miała formę wizyty 6 agentów ABW w Polmosie Lublin. Wiedzieliście o tym? Ja też nie. Dziwne, prawda. Od tamtego czasu Palikot zdążył nawiedzić dziesiątki razy wszystkie media, opublikował ileś tam wpisów na swoim blogu. A o najściu ABW dyskretnie milczał, choć wiąże je ze swoją działalnością polityczną. W ogóle jakoś mało pisze o swoich problemach z wymiarem sprawiedliwości, ale widać nie lubi epatować swoją krzywdą, a dziennikarze nie są ciekawi.Jeśli Palikot zwęszył kłopoty już 7 kwietnia (a pewnie nawet wcześniej), trzeba inaczej spojrzeć na to co się działo później. I na to co się dzieje teraz. Wygląda bowiem na to, że posmoleńska aktywność Palikota, te wszystkie prowokacje i skandaliczne wypowiedzi służyły zrobieniu wokół swojej osoby wystarczająco dużo szumu politycznego, żeby potem każde działanie służb można było nazwać politycznymi szykanami".
2. Fragment dzisiejszego artykułu  J. Bielewicza na niezależna.pl: "Obóz prorosyjski (podporządkowania interesów Polski interesom Rosji) będzie wkrótce wzmocniony przez powstanie partii prezydenckiej z inicjatywy Palikota. Rzecznicy takiej polityki przejawiają szczególną aktywność w rozgrywce o sektor energetyczny w Polsce. Chcą podpisania niekorzystnej, długoterminowej umowy z Gazpromem. Tusk i Platforma zepchnięci zostaną do roli wasala interesu przede wszystkim Niemiec, a później Unii Europejskiej. Obie strony dążą do marginalizacji Prawa i Sprawiedliwości jako partii integralnie broniącej polską rację stanu." 

CO Z TEGO WSZYSTKIEGO HIPOTETYCZNIE WYNIKA?

Ostatnio w Polsce dało się zauważyć wprost ogromną defensywę D. Tuska. Wydawało się nawet, że już pogodził się z porażką i od dawna przypisywaną mu rolą "niemieckiego przydupasa". B. (k...) w ciągu pół roku został marketingowo wykreowany z poparciea 3% do takiego, które dało mu zwycięstwo. Środowisko wojskówki wprost pali się w końcu do ponownie oficjalnego (a z "gabinetu cieni") władania w spokoju w całości Naszą Ojczyzną. Na dzień dzisiejszy ten sukces jest niemal osiągnięty - brakuje tylko B. (k...) własnego zaplecza politycznego. Tym zapleczem ma być właśnie partia J. Palikota, który od lat jest bliskim przyjacielem naszego myśliwego. I wszystko zmierzało w dobrym kierunku: Tusk w defensywie, Palikot tworzy zaplecze, BONDOWI w całkowitym odwrocie a Miedwiediew gaworzy sobie z pewnością spokojnie z naszym myśliwym o głuszcach....

Co się nagle stało, że cywilni specChłopcy przystąpili nagle do kontrataku, którego pierwszym zwiastunem był przeciek z Agencji Wywiadu o domniemanych zdjęciach nieżyjącego śp. Lecha Kaczyńskiego? Skąd ta nagła konfrontacja z J. Palikotem? 

Żeby odpowiedzieć sobie na powyższe pytania trzeba zdać sobie sprawę z faktu, iż nasze służby zależą przecież całkowicie od rosyjskich i wszystko,  co dzieje się w Polskim świecie spec-politycznym ma swój początek zawsze w Rosji.  

Wnikliwy obserwator świata politycznego oraz uważny czytelnik niniejszego postu pewnie zauważył, że obecnie w Rosji jest polityczno-przywódcza rzecz kuriozalna w jej historii.  Otóż tam nigdy nie było dwóch carów a Putin kojarzony jest z KGB, natomiast Miedwiediew z GRU...). Wydawało się, że niezaprzeczalną pozycję cara ma cały czas Putin. Ale wyobraźmy sobie, że jednak będzie chciał ją utrzymać i ponownie kandydować. A co jeśli Miedwiediew ma ambicję zostania nowym, niepodzielnie panującym w Rosji carem? Ma przecież potężny atut w postaci GRU i Gazpromu (stąd taki nacisk na uzależnienie od niego Polski na lata świetlne). Putin ma tak naprawdę jedynie FSB oraz pozycję cara i ogromne (ale też wykreowane) poparcie Rosjan. Ma też jeszcze coś: naszego Tuskusia, z którym przecież tak czule się ściskał w Katyniu.

Ostatnie wydarzenia i kontratak polskiej spec-cywilki  mogą świadczyć, że to właśnie Putin ma zamiar zostania carem. Stąd odwaga naszego Premiera i gra ABW z J. Palikotem.

Co z tego wyniknie w przyszłości dla Polski?  Może to tylko czcze marzenia, ale nieraz w historii małostkowość i indywidualna ambicja potrafiły zaprzepaścić nawet staranne, globalne i odgórnie nakreślone plany agresorów...

Oby!


 Pozdrawiam serdecznie...



ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

środa, 1 września 2010

Prorosyjski Prezydent, Antyniemiecki Premier!

Witam

Wczoraj napisałem notkę, w której apelowałem do premiera i przedstawiłem kilka działań naszego wymiaru sprawiedliwości.

Jakoś niestety owa notka przeszła niezauważona a jest ze wszech miar istotna. Postanowiłem ją powtórzyć w części dotyczącej naszego premiera.

Zamierzam bowiem oskarżyć polskie władze - szczególnie Premiera-  o dyskryminację rasowo-narodowościową, która obecnie występuje w Polsce i jest przez premiera tolerowana. Nie ma to nic wspólnego z demokracją!

Sądzę, że międzynarodowe instytucje będą zainteresowane łamaniem w Polsce zasad humanitarnego traktowania wszystkich ludzi niezależnie od rasy, wyznania, narodowości, poglądów, wyznawanych idei, dokonanych uczynków, płci i wieku!

W Polsce mamy do czynienia z dyskryminacją Niemców!

Nie wiem co na taką dyskryminację odpowiedzą organizacje międzynarodowe i niemieckie, ale przygotowuję właśnie dramatyczny apel do nich o walkę z polskim rządem! Niech wpłynął na niego aby w końcu stał się częścią ogólnoświatowej krucjaty wolności i równoprawnego szacunku dla zmarłych: niezależnie czy są mordercami, dewiantami, gwałcicielami, sadystami czy  różnej maści zboczeńcami! Każdemu nalezy sie identyczny szacunek!

Nie rozumiem więc dlaczego polski rząd nie stosuje zasady równoprawności pamięci i tożsamego traktowania wszystkich ludzi. Czyżbyśmy mieli do czynienia z rządem totalitarnym?

Ponawiam więc apel do polskiego premiera, ukorzenionego w innej narodowości niż polska (ponizszy tekst jest luźną kopią wczorajszego):

"We wczorajszym Fakcie znalazłem mały artykulik, który wzbudził we mnie chęć zaapelowania do naszego premiera o podjęcie odpowiednich działań a'la B. (k...). Otóż na stronie 8 dzisiejszego Faktu można przeczytać m.in."Robert Mechliński z Krasów (woj. wielkopolskie) przeżył szok, gdy archeolodzy wykopali na jego polu 28 ciał żołnierzy Wehrmachtu (...) W zbiorowej mogile znaleźli 28 bardzo dobrze zachowanych ciał niemieckich żołnierzy. Oprócz tego guziki, nieśmiertelniki (...) Odkopane zwłoki z pola gospodarza zostały już przeniesione na cmentarz w pobliżu Poznania".

Panie Premierze! Jak tak można! Dlaczego ciała żołnierzy niemieckich nazistów przeniesiono na cmentarz?! Nasz kochany B. (k...) zadbał przecież o swoich sowieckich, komunistycznych bohaterów stawiając im pomnik pod Ossowem a Pan Pan pozwala tak spokojnie przenosić ciała innych morderców narodu polskiego na zwykły cmentarz? Przecież w imię pojednania niemiecko-polskiego i kolejnych uścisków z A. Merkel winien Pan wykupić odpowiedni skrawek ziemi od jej gospodarza i postawić pomnik żołnierzom hitlerowskim! Dlaczego Pan nie bierze przykładu ze swojego prezydenta B. (k...)? Na pewno i jakiś symbol religijny (zamiast swastyki) można by postawić, bo zapewne przodkowie tych hitlerowców w coś wierzyli, nieprawdaż?

Oj Panie Premierze... Nieładnie to tak doprowadzać do niejednakowego traktowania poległych na ziemi polskiej jej zbrodniczych najeźdźców... nieładnie... a jak Niemcy i Pani A. Merkel lub Eryka S. się obrażą?".

Mam nadzieję, że nasi włodarze nie pozwolą, aby światowa opinia publiczna określała ich jako totalitarnych rasistów!

Pozdrawiam