czwartek, 4 czerwca 2020

Dwie czerwcowe daty: 1989 i 1992


4 czerwca 1989

Wybory parlamentarne w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, czyli PRL.  Wybory przeprowadzone konstytucyjnie w państwie ustanowionym przez Sowietów a nie w Wolnej Polsce. Wybory nie mające nic wspólnego z demokracją ani wolnością bowiem komuniści mieli zagwarantowane a'priori aż 65% miejsc w sejmie. Wybory antydemokratyczne, które stworzyły na następne kilkadziesiąt lat przepoczwarzoną z PRL tzw. III RP i były wynikiem zdrady narodowej dokonanej przy okrągłym stole. To dzień, którego też konsekwencją było powołanie na stanowisko Prezydenta Wolskiego vel. Jaruzelskiego. Ten stosunkowo niedawno zmarły funkcjonariusz obcych i wrogich Polsce służb wprowadził nielegalnie Stan Wojenny i moim zdaniem był jedną z najpotworniejszych postaci w historii Polski.

(warte obejrzenia: Towarzysz Generał i Towarzysz Generał idzie na wojnę)



Przy Okrągłym Stole i w Magdalence dokonano podziału przyszłych łupów i ustalono warunki utrzymania się przy władzy zbrodniczych komunistów i ich pseudodemokratycznych, różowych agentów lub quasi agentów. W rozmowach brało udział tylko około 30-40% etnicznych prawdziwych Polaków, resztę stanowili nam etnicznie obcy i a'priori nas nienawidzący. 

Efektem obrad "okrągłego stołu" była zgoda na "częściowo wolne" wybory w Polsce, ale pod warunkiem utrzymania przez komunistów funkcji Prezydenta oraz dalszego nadzoru nad newralgicznymi dla naszego państwa specsłużbami, w tym wojskowymi. Nawet przy takich ustaleniach Adam Michnik musiał jednak wybrać się w lipcu 1989 roku do Moskwy ... czyżby po instrukcje od KGB oraz w celu ustalenia harmonogramu działań? KGB już w czerwcu 1985 roku przewidywało powstanie w Polsce rządu z udziałem opozycji!

Okrągły Stół był zdradą narodową wobec Polski i ukształtował dominację komunistów i quasi komunistów w całej III RP. Umożliwił też zawłaszczenie polskiej własności przez nomenklaturę komunistyczną i zezwolił de facto na rządzenie Polską przez specsłużby, w tym WSI, która nigdy do czasów rządu J. Kaczyńskiego nie była zweryfikowana. Okrągły Stół był też okresem ostatnich zbrodni na księżach: Suchowolcu, Niedzielaku  i Zychu zamordowanych prawdopodobnie również przez komunistyczne specsłużby.

Czym był Okrągły Stół można zobaczyć m.in. na filmie.

https://www.youtube.com/watch?v=fXEUNBWPeWs

4 czerwca 1992 roku

Nocą i w ponurej atmosferze zostaje odwołany gabinet Jana Olszewskiego nie tylko dlatego, że próbował ujawnić sieć komunistycznych agentów funkcjonujących na najwyższych stanowiskach państwowych w ówczesnej Polsce. Równie ważnym było uniemożliwienie Lechowi Wałęsie podpisania z Sowietami umowy pozwalającej na zawłaszczenie przez ich specłużby terenów po dawnych sowieckich bazach wojskowych w Polsce m.in. poprzez tworzenie spółek sowiecko-polskich.

Nazwiska kolaborantów z władzą komunistyczną stanowiły kwintesencję osób dokonujących zdrady przy "okrągłym stole" i nie tylko. Sejm w nocnym głosowaniu z 4 na 5 czerwca 1992 - na wniosek zbolkowanego Wałęsy - i kilkanaście godzin po wykonaniu przez ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza uchwały Sejmu o ujawnieniu tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa (tzw. lista Macierewicza, na której był Bolek) odwołał rząd J. Olszewskiego. Dzień po odwołaniu rządu Olszewskiego prezydent Lech Wałęsa desygnował na szefa rządu prezesa PSL Waldemara Pawlaka.

Wówczas też dowiedzieliśmy się, że niszczone akta PRL-owskich służb specjalnych zostały wcześniej utrwalone na mikrofilmach, z których to, co najmniej dwie kopie przekazane zostały zupełnie z premedytacją za granicę i łatwo domyślić się w czyje ręce...

Zamach stanu dokonany przez Bolka i jego akolitów był kolejną zdradą Polski dokonaną przez spadkobierców "okrągłego stołu".

Całość najlepiej ilustruje film: "Nocna zmiana", który polecam przede wszystkim młodym ludziom:

https://www.youtube.com/watch?v=qpW22RN3IHY


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 3 czerwca 2020

Komu służy R. Trzaskowski?


Komu służy kandydat na prezydenta R. Trzaskowski? To pytanie zaczęło być zasadne po jego wypowiedziach na temat kluczowych inwestycji w Polsce oraz po analizie jego dotychczasowych działań i wypowiedzi.

Kim tak naprawdę jest kandydat totalnej opozycji oprócz tego, że jest apologetą środowisk LGBTQ+? To kolejne pytanie narzucające się w momencie jego wystartowania w wyborach ogłoszonych dziś przez Marszałka Sejmu na dzień 28.06.2020 roku.

R. Trzaskowski zapowiada zaprzestanie lub czasowe zablokowanie wielkich polskich inwestycji, t.j. Centralnego Portu Komunikacyjnego i Przekopu Mierzei Wiślanej. A może też budowy Via Baltica? Tego typu myślenie nakazuje też domniemywać, że nastąpi również zaniechanie innych dużych inwestycji infrastrukturalnych jak odbudowa sieci dróg i przystanków kolejowych, nowych dróg szybkiego ruchu, odbudowy sieci przystanków autobusowych czy też państwowych (poprzez spółki, w których państwo ma znaczący udział lub są przez państwo kontrolowane) inwestycji takich jak ta w Policach czy rozbudowa Gazoportu w Świnoujściu. A co z Balic Pipe? Czy tę strategiczną energetycznie inwestycję też zamierza zastopować R. Trzaskowski?

Nietrudno zauważyć, że niemal wszystkie te inwestycje są Polsce potrzebne, szczególnie podczas wychodzenia z kryzysu poepidemicznego. Ale też gdyby nawet nie było owego kryzysu stanowią zwiększenie gospodarczego znaczenia Polski w Europie i na świecie. Poza tym zwiększają też bezpieczeństwo (nie tylko energetyczne) państwa. Silna bowiem gospodarka jest podstawą rozwoju Polski i stania się przez nią silnym partnerem w relacjach polityczno-gospodarczych. A kołem zamachowym gospodarki są wszelkie rodzaju inwestycje, w tym te cywilizacyjne o ogromnym rozmiarze, ale też i małe, które są ważne dla "małych ojczyzn" Polaków.

W dużym skrócie. Gospodarkę napędza popyt wewnętrzny, nadwyżka eksportu nad importem oraz właśnie inwestycje (publiczne i prywatne). Wszystkie te czynniki powodują ogólnie wzrost PKB (niezależnie od metodologii jego obliczania). 

W czasach kryzysu szczególnie jest to ważne, bowiem duże inwestycje publiczne tworzą miejsca pracy i zapobiegają wzrostowi bezrobocia. Tym samym gospodarka nie ma tendencji zwijającej - inwestycje te to też zysk firm wykonujących (poddostawców)  i płace ich pracowników a to z kolei przekłada się na wzrost skłonności do konsumpcji (zwiększenia popytu wewnętrznego - efekt keynesowski), co z kolei prowadzi ostatecznie do wzrostu produkcji, skłonności do inwestycji i eksportu dóbr i usług. Wysoka skłonność do inwestycji w konsekwencji prowadzi do dalszego wzrostu produkcji i eksportu dóbr, co oznacza też dalszy spadek bezrobocia i zwiększenie konsumpcji, co przekłada się na wzrost PKB. Można wyobrazić sobie, że PKB rośnie dzięki inwestycjom jak kula śniegowa puszczona w ruch. Oczywiście ważne jest to, żeby nie przeinwestować, ale na pewno nad tym czuwają ministerstwa: finansów, rozwoju i aktywów państwowych, i za to będzie można ich rozliczać.  Oczywiście oprócz inwestycji o charakterze publicznym, globalnym, strategicznym i polepszaniu się sytuacji gospodarczej kraju rosną też inwestycje prywatne: małe, średnie i duże, rozwija się sektor prywatny gospodarki.     

Komu więc takie zaniechanie inwestycyjnego rozwoju służy? Zapewne nie Polsce, ale krajom lub grupie krajów, dla których tego typu polskie zamierzenia inwestycyjne są zupełnie "nie na rękę". Przecież nawet laik może zauważyć, że budowa CPK - wobec istnienia podobnego huba w Niemczech - jest zwiększeniem polskiej konkurencyjności wobec właśnie tego kraju. Czyż R. Trzaskowski działa na rzecz Niemiec? Pytanie wydaje się retoryczne. A Przekop Mierzei Wiślanej jest bardzo negatywnie postrzegany przez Rosję podobnie jak budowa rurociągu Balitc Pipe (który zresztą też jest negatywnie postrzegany w Niemczech). Czyż więc R. Trzaskowski reprezentuje interesy Rosji w Polsce? Pytanie wydaje się retoryczne. Ta konfiguracja poddaństwa wydaje się bardzo niebezpieczna dla Polski, bowiem realizuje cele kondominium niemiecko-rosyjskiego. 

Powyższe podejście do Polski jest powrotem do budowy państwa z dykty, gdzie jest tylko ch...j dupa i kamieni kupa", z którą mieliśmy do czynienia przez całe osiem lat rządów PO-PSL, do budowy państwa jako zaplecza spauperyzowanej siły roboczej i państwa, które będzie gospodarczo wykorzystywane przez inne kraje. Polska ma bowiem ogromne zasoby naturalne i wody geotermalne, jest też, ze względu na lasy,  "płucem Europy". Ma piękne Morze Bałtyckie i takież same góry i jeziora. Jest też samowystarczalna żywieniowo i powoli - ze względu na wysoką jakość - staje się dużym eksporterem żywności. Taka Polska jest "łakomym kąskiem", szczególnie dla naszych wschodnich i zachodnich sąsiadów, którzy historycznie już niejednokrotnie dawali temu przykład. Po co im silna gospodarczo i cywilizacyjnie Polska?

No i pozostaje jeszcze tajemnicze powiązanie R. Trzaskowskiego z Grupą Bilderberg i jedną z Fundacji G. Sorosa, której był stypendystą. Dodatkowo jego uczestnictwo w Europejskiej Radzie Spraw Zagranicznych (European Council on Foreign Relations - ECFR) jest też zastanawiające i skłaniające do powstania wątpliwości co do jego samodzielności politycznej. Czy reprezentuje on też interesy globalistów i zwolenników "społeczeństwa otwartego"? [1]. Pytanie pozostawiam otwarte.

Wcześniej pisałem, że R. Trzaskowski był przewidywany do kandydowania na prezydenta Polski w roku 2025, ale okoliczności zmusiły jego decydentów do wystawienia go teraz [2]. Jeżeli tymi decydentami są jedynie siły związane z naszymi sąsiadami to jestem spokojny o wynik wyborów. Natomiast jeżeli już dziś stanowi rolę marionetki w rękach globalistów to wygrana A. Dudy będzie trudniejsza. 

Istnieje też niebezpieczeństwo, że gdyby R. Trzaskowski wygrał to szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego zostałby znany antypolak Radosław Sikorski. Dodatkowo jest niemal pewne, że w przypadku zwycięstwa będzie torpedował wszelkie decyzje rządu PiS i większości sejmowej, co miałoby doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych (o tym dziś zagaworzył Marszałek Senatu T. Grodzki).  

Kim zatem jest i co sobą reprezentuje R. Trzaskowski? Czy jest politykiem niezależnym, który chce dobra Polski, czy też pionkiem na szachownicy, którego pozycje są określane przez innych, niekomicznie Polsce przychylnych? Czy zamierza "zwijać" czy rozwijać Polskę? Odpowiedzi można poszukiwać analizując też postawę i działania jego środowiska politycznego a ono na pewno Polskę ma w rzyci, co pokazały ich rządy. 


[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2020/06/likwidacja-lub-niepodlegosc-polski-z.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2020/05/czy-r-trzaskowski-mia-startowac-za-5-lat.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Likwidacja lub niepodległość Polski z NWO w tle...

Będę pisał do bólu. Wybór pomiędzy R. Trzaskowskim a A. Dudą (a tak najprawdopodobniej będzie w II turze) jest wyborem likwidacji Polski poprzez kondominium niemiecko-rosyjskie wspierane globalistami a jej niepodległością, którą gwarantuje nam strategiczne partnerstwo z USA pod rządami D. Trumpa.  

I nic a nic nie zmieni na dziś mojego zdania, tym bardziej, że "kandydat na kandydata" R. Trzaskowski swoimi zapowiedziami potwierdza taką diagnozę. Ewentualne zastopowanie budowy CPK byłoby bowiem typowym antypolskim działaniem proniemieckim a rezygnacja z przekopu Mierzei Wiślanej prorosyjskim. Rozwiązanie natomiast PFN byłoby ziszczeniem marzeń obu dawnych naszych zaborców (ale też demo-liberalnych globalistów) polegającym na zniszczeniu polskiej tożsamości narodowej (m.in. tradycja, wiara katolicka, historia, patriotyzm narodowy),  a przynajmniej służącym jej osłabieniu. Likwidacja TVP z kolei oznaczałaby - wobec antyrządowej roli wizualnych mediów prywatnych - koniec ogólnej demokratycznej namiastki pluralizmu takich mediów w Polsce.

Warto też w tym miejscu przypomnieć, co onegdaj zapowiadał G. Schetyna, który stwierdził, iż w przypadku ponownego objęcia władzy przez PO zlikwiduje CBA oraz urzędy wojewódzkie. To ostatnie oznaczałoby po prostu rozbicie dzielnicowe Polski, gdzie poszczególne samorządy byłyby udzielnymi księstwami niezależnymi od władzy państwowej. Wtedy też moglibyśmy pożegnać się z niepodległością i suwerennością naszego państwa, naszej Polski. 

Innym, trochę zagadkowym, aspektem jest chwalenie się przez R. Trzaskowskiego jednokrotnym udziałem (po zaproszeniu przez Radosława Sikorskiego) w spotkaniu Grupy Bilderberg, która wedle Wikipedii jest: "międzynarodowym, tajnym stowarzyszeniem osób ze świata polityki i gospodarki organizującym coroczne spotkania, w których bierze udział od 120 do 150 zaproszonych osób złożonym z najwyższej rangi polityków (premierów, ministrów, przedstawicieli monarchii), członków zarządów wielkich instytucji międzynarodowych, znaczących fundacji, banków i korporacji o globalnym zasięgu i wpływie. Podczas spotkań za zamkniętymi drzwiami, omawiane są najważniejsze w danym czasie dla świata sprawy dotyczące bezpieczeństwa, polityki i gospodarki" [1]. 

Oprócz stałych jej członków (wedle niektórych: masonów i iluminatów) od czasu do czasu doprasza się do tego towarzystwa jednostkowe osoby, które mogą w przyszłości - wedle nich - stanowić jakieś osobowe podwaliny Jednego Rządu Światowego w ramach rockefellerowskiego NWO. Uważa się, że takie osoby będą spełniać rolę wykonawców zamierzeń ideologów NWO. 

Grupę Bilderberg założył mason z żydowskiej loży B'nai B'rith, niemiecko-polsko-żydowskiego pochodzenia Józef Hieronim Retinger. To jedna z bardziej tajemniczych postaci, o której w sumie mało wiemy. Polskie AK wydało na niego podczas  II WŚ wyrok śmierci, ale mimo prób nie został wykonany. J. Retinger był doradcą W. Sikorskiego i towarzyszył mu zawsze w podróżach... oprócz tej jednej, kiedy nastąpiła katastrofa w Gibraltarze. Podejrzewano go, że był agentem brytyjskim a także sowieckim. Po wojnie szara eminencja unio-europejska - jeden z najważniejszych ideologów i apologetów powstania unii krajów europejskich. 

Grupa Bilderberg jest ściśle powiązana z organizacją CFR, czyli Radą Stosunków Zagranicznych (Council on Foregin Relations) założoną w Nowym Jorku  przez bankiera słusznego pochodzenia Paula Moritza Warburga, który był jednym z inicjatorów powstania amerykańskiego koszmaru czyli prywatnego banku emisyjnego USA (FED) oraz swego czasu szef amerykańskiego oddziału firmy I.G. Farben, która później wsławiła się się współpracą z niemieckimi nazistami i produkcją Cyklonu B.

Kolejnym organem NWO jest tzw. Komisja Trójstronna (Trilateral Commission) założona oczywiście przez również słusznego etnicznie przemysłowca Dawida Rockefelera przy wsparciu Zbigniewa Brzezińskiego. Zrzesza prywatne osoby z całego świata i przez wielu jest uważana za kolejny swoisty fundament przyszłego Rządu Światowego a wielu z członków jest również też członkami CFR. 

Kolejnym, tym razem europejskim ciałem wykonawczym NWO jest Europejska Rada Spraw Zagranicznych (European Council on Foreign Relations - ECFR). Została założona w 2007 roku m.in. przez G. Sorosa za pośrednictwem jego Open Society Foundation. W tym europejskim oddziale CFR, czyli ECFR udziela się R.Trzaskowski a w ramach całej CFR działa think tank The David Rockefeller Studies Program. I zapewne właśnie ECFR, DRSP lub sama Open Society Foundation G. Sorosa (to podmiotowo to samo) finansowały zdobywanie wiedzy przez R. Trzaskowskiego.  

Wielu też wskazuję na istnienie tzw. Komitetu 300, zrzeszającego 300 najbardziej wpływowych ludzi świata, którzy tak naprawdę stanowią już zręby Rządu Światowego - NWO [2] a piramida władzy
kończy się na tzw. Radzie 13. 

(Na szczycie piramidy znajduje się Rada 13, która jest kręgosłupem Rządu Światowego. Poziom niżej są najbogatsze i najpotężniejsze rodziny oraz Komitet 300. Kolejny poziom stanowią : Grupa Bilderberg, CFR, Komisja Trójstronna)

Dla przypomnienia. Idea NWO zakłada m.in. [3]:

- powstanie jednego państwa o ogólnoświatowym zasięgu, z jednym funkcjonującym systemem monetarnym (z naciskiem na pieniądz elektroniczny), które będzie znajdować się pod kontrolą oligarchów i ich następców. Liderzy wybierani będą spośród elity, w której panować będzie system przypominający średniowieczny feudalizm,
- funkcjonowanie jednej religii w formie kościoła państwowego (new age). Zakazany będzie m.in. Kościół  Katolicki,
- infiltrowanie, powszechną kontrolę, monitorowanie audiowizualne  i identyfikowanie wszystkich jednostek ludzkich, np. poprzez czipowanie a ponadto ogłupianie ludzi (zmniejszenie lub pozbawienie ich wrodzonej lub nabytej inteligencji) i ich spauperyzowanie (zubożenie) oraz atomizację, 
- radykalne ograniczenie osobistej wolności ludzi, które ma być realizowane poprzez wmówienie ludziom, że to jest konieczne dla ich dobra i bezpieczeństwa (np. w przypadku terroryzmu czy epidemii), 
- zniesienie instytucji małżeństwa. Dzieci mają być odbierane rodzicom już na początku i wychowywane mają być w specjalnych państwowych instytucjach,
- dozwolenie i propagowanie aborcji, eutanazji, przy powszechnej sterylizacji na żądanie (lub przymusowej) a ponadto promocję mulitikulturowości, gender, zboczeń LGBTQ+, new age, postaw nihilistycznych i konsumpcjonistycznych oraz wielu innych anaturalnych zachowań ludzkich,  
- brak własności prywatnej i całkowite zmonopolizowanie gospodarek przez wielkie korporacje państwowo-oligarchiczne, czyli koniec kapitalizmu, nawet w obecnej, wykrzywionej formie,
- drastyczne ograniczenie liczby ludności na świecie m.in. poprzez lokalne wojny, kontrolowane epidemie, szczepionki powodujące bezpłodność, eugenikę, GMO a także szybko rozprzestrzeniające się choroby i głód.  

Nie wiem na ile te przechwałki uczestniczenia przez R. Trzaskowskiego w bilderbergowej "elicie światowej" mają jakieś konkretne przesłanki, które byłyby czymś więcej niż wybujałym ego tego pana, tym niemniej faktem jest, że w 2019 roku uczestniczył on w spotkaniu Grupy Bilderberg, co musi niepokoić. Dziwię się, że ten "kandydat na kandydata" publicznie obnosi się z tym faktem, bowiem winno to być oceniane zdecydowanie negatywnie a nie pozytywnie jak R. Trzaskowski zapewne by chciał, tym bardziej, że zapewne przewidziano dla niego rolę marionetki wykonującej zadania wyznaczone przez "starszych i mądrzejszych". 

Ponadto bardzo rzadko na arenie międzynarodowej jakikolwiek polityk czy też przedstawiciel jakiegoś silnego kapitału prywatnego czy wpływowych lobby, oficjalnie przyznaje się do członkostwa w Grupie Bilderberg. Wszystko to, co jest na niej podejmowane owiane jest przecież mgłą tajemnicy. Stąd nie wiem, czy czasem owa jednokrotna bytność na tym spotkaniu R. Trzaskowskiego jest jednoznaczne z reprezentowaniem przez niego tego środowiska. Jeżeli tak nie jest to te jego buńczuczne chwalenie się z takiego uczestnictwa wynika właśnie ze zwykłej bufonady R. Trzaskowiskiego i jego wybujałego ego, dorównującego temuż  u Marszałka Senatu. 

Tak czy inaczej R. Trzaskowski jest bardzo niebezpieczny dla Polski, bowiem nie tylko reprezentuje interesy niemiecko-rosyjskie, ale też być może międzynarodowe (globalistów), dążące do budowy Jednego Rządu Światowego. Nie chcę demonizować, ale gdyby to R. Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie to czekają Polskę trudne czasy zakończone najprawdopodobniej utratą przez nią niepodległości i suwerenności. Czy tego jako Polacy chcemy? Sądzę, że zdecydowanie nie!


P.S.
Mam nieodparte wrażenie, że cały ten Nowy Porządek Świata (NWO) może być po prostu zwykłą utopią, którą sobie wymyślili ludzie, którym pieniądze i władza zlasowała mózgi. Może nawet mitomańsko sami w tą utopię uwierzyli i są szatańsko nią opętani. 

Od kilkunastu już lat informacje o tym, że to oni praktycznie rządzą światem stała się publiczna i implikująca wiele różnych tzw. "teorii spiskowych". Może mi się tylko wydaje, ale to właśnie oni są odpowiedzialni za tworzenie tych teorii a celem tego jest przekonanie ludzi o nieuchronności przejęcia przez nich władzy nad światem. 

Zapewne takiej władzy pragną, ale czy jest ona możliwa? Historia uczy, że jednak ludzkość zawsze wygrywała z utopijną próbą budowy ponadnarodowej organizacji spoleczno-politycznej. Upadło Cesarstwo Rzymskie, upadła III Rzesza Niemiecka, upadł ZSRR i komunizm. Być może niedługo upadnie UE w dotychczasowej formie. Globaliści o tym wiedzą, stąd chcą tak zmanipulować ludzi, aby byli oni przekonani, że tym razem nieuchronnie zapanuje NWO i oni będą władzą. Uważam jednak, że to się nie uda tak, jak dotychczasowe wskazane powyżej totalitarne próby realizacji idei Jednego Rządu Ponadnarodowego. 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com