wtorek, 30 kwietnia 2019

2 maja winien być dniem wolnym od pracy!


"Senat RP w uchwale z dnia 12 lutego 2004 r. ustanowił dzień 2 maja Świętem Orła Białego. W wyniku decyzji Sejmu święto zmieniono na Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie 2 maja jest obchodzony jako Dzień Polonii i Polaków za Granicą. 

Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej i Polonii obchodzony jest 2 maja między innymi świętami: 1 maja – Świętem Pracy i 3 maja - Świętem Konstytucji 3 Maja" [1].

1 i 3 maja są dniami wolnymi od pracy. 1 maja jest też rocznicą wstąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, jakże jednak innej niż jest dzisiaj. 3 maja to także katolickie święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, które zostało ustanowione w 1920 roku i jest obchodzone tylko w polskim Kościele Katolickim jako upamiętnienie ślubów powierzenia Polski pod opiekę Matki Bożej złożonych przez Jana Kazimierza w trakcie potopu szwedzkiego.

Mamy więc ciąg rożnych świąt i różnych rocznic w dniach 1-3 maja każdego roku. Z tych trzech dni tylko 2 maja jest dniem roboczym, co wydaje się tak naprawdę niezrozumiałe ze względu na duże znaczenie zarówno naszych barw narodowych jak i docenienia naszej Polonii i Polaków za granicą.

Danie Polakom 2 maja jako dnia wolnego od pracy jedynie usankcjonowałoby jego patriotyczne znaczenie dla polskiego narodu, ale także byłoby dużym ułatwieniem dla pracowników a nawet pracodawców.

Bo tak naprawdę ten dzień - jako jeden z tzw. "majówki" – stanowi dość duży problem dla obydwu tych grup zawodowych. Pracownicy gremialnie biorą wolne (chorobowe?) na 2 maja, aby móc np. gdzieś wyjechać z rodziną i znajomymi na "majowe dni grillowania", co wpływa negatywnie na produktywność i wydajność w określonej firmie.  Sami też pracodawcy i pracownicy zarządczy firm bardzo lubią takie wiosenne grillowanie.

Sądzę, że też makroekonomiczne skutki wprowadzenia dnia wolnego w owym dniu nie wpłynęłoby negatywnie na żadne wskaźniki i współczynniki w naszej gospodarce.


[1] http://blogmedia24.pl/node/81766

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Nie da się zrozumieć dużej części Żydów bez znajomości ich Talmudu! (cz.3)


Poniżej przedstawiam 3 część mojego obszernego artykułu dotyczącego żydowskiego Talmudu i stosunków polsko-żydowskich. Przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi częściami, bowiem ta część została napisana po kilku miesiącach od pierwszych i tak naprawdę uzupełnia drugą a podsumowaniem będzie część 5):
 (Wszystkie niewyartykułowane cytaty pochodzą z książek polskich, przedwojennych znawców Talmudu, których ująłem w przypisach do części pierwszej i drugiej niniejszego artykułu – polecam)
W obszarze traktowania „obcych, nie-Żydów” (Gojów – chrześcijan: Akum), Talmud zezwala Żydom niemal na wszystko, byleby to było dobre dla Żydów. Mogą oni Gojów np.:

oszukiwać i okłamywać - w tym też , żeby okłamać Chrześcijanina Żyd może udawać, że jest Chrześcijaninem: "Nie wolno oszukiwać przyjaciela nawet na drobną sumę, bo powiedziano:«nie oszukuj bliźniego»... a ponieważ napisane «bliźniego», to ten zakaz nie stosuje się do Akuma", "Gdy żyd sprzedaje towar akumowi, to nie wolno drugiemu żydowi powiedzieć mu (gojowi), że towar nie jest wart tyle, nawet gdy to jest prawda" ("Kicur Szulchan aruch" 182 § 4., ("Kicur Szulchan aruch" 183 § 4). „Pozwala się oszukiwać Goja (…) „Nie obraża się imienia Boga, jeśli Goj nie wie, że Żyd kłamał” (Babha Kama, 113a), „Jeśli Żyd może oszukać ich /bałwochwalców/ udając, że jest czcicielem gwiazd /chrześcijaninem – dop. Kj/, może to zrobić (Iore Dea, 157,2 Hagah),

przysięgać im ustami – ale samemu np. unieważniać te przysięgi w duchu: „Ona matka /mamzera/ powiedziała „przysięgnij”. I rabin Akibha przysiągł ustami, ale w sercu unieważnił tą przysięgę” (Kallah,1b, p.18) . Tak naprawdę to zdanie, które jest powielane w Talmudzie i w różnych formach przez innych rabinów jest kwintesencją Talmudu: w to co Żydzi powiedzą nie można wierzyć nigdy… bo zawsze może być kłamstwem unieważnionym w ich talmudycznym sercu,

pozbawiać własności : "posiadłość nie-żyda jest jak dobro bezpańskie, kto pierwszy przychodzi, ten ma pierwszeństwo" [Choschen hamischpath § 156. 5.), (Baba batra, 54b), (…), czyli wszelkie sposoby zdobywania tych majątków uważa się za godziwe i dozwolone, bowiem powracają one do rąk prawowitych właścicieli – Izraelitów/Żydów,

skazywać Chrześcijan poprzez krzywoprzysięstwo sądowe, bo jak powiedziano „w sercu można przysięgę unieważnić”,

wiele innych rzeczy, choćby: „Nie wolno dać się ogolić /włosów a nie brody, dop. kj/ przez Akum, chyba że są z tobą żydowscy przyjaciele. Są tacy, którzy mówią, że nie wolno dać się ogolić przez Akum nawet, kiedy obecni są inni, chyba, że możesz się widzieć w lustrze” (Iore Dea, 156,10); „Zakazane jest dawanie darmowych prezentów Akum, którego Żyd nie może traktować poufale” (…) Talmud pozwala Żydowi na dawanie prezentów Gojom, których zna i od których spodziewa się otrzymać coś w zamian” (Iore Dea 151, 11),

w nieszczęściu pozostawiać go samemu sobie: "Ci, którzy starają się dobrze czynić akumowi, ... po śmierci nie zmartwychwstaną (…) Wolno niekiedy dobrze czynić chrześcijanom, lecz w tym celu, aby dobrze było samemu Izraelowi: mianowicie dla spokoju i ukrycia nieprzyjaźni” (Zohar, I, 25b), Majmonides w Hilchot akum, rozdz. X, § 6:
"Będą się wspierali nędzarze pogan z nędzarzami Izraela dla spokoju; nie należy
przeszkadzać, aby nędzarze gojów zbierali resztki po kątach, i to także dla spokoju."

ostatecznie nawet zabić: "Jeśli goj zabił goja lub zabił żyda, on odpowiada, a jeśli żyd zabił goja, on nie odpowiada - według sądu ludzkiego". W traktacie "Soferim" XV. § 10. powiedziano: "najlepszego z gojów zabij". W tym kontekście przytoczę przedziwne na dzisiejsze czasy i niezmiernie smutne cytaty z Talmudu:
  1. Każdy kto przelewa krew bezbożnego jest przyjmowany przez Boga tak, jak ten, który składa ofiarę Bogu” [Lalkut Simoni (245c. n. 772)],
  2. W pałacach czwartego nieba są ci, którzy opłakiwali Syjon i Jerozolimę, i wszyscy ci, którzy niszczyli bałwochwalcze narody… i ci, którzy zabijali wielbiących bożki – są ubrani w szkarłatne szaty, żeby można było ich rozpoznać i szanować” [Zohar (I, 38b; 39a)],
  3. Nie jedz z bałwochwalcami, nie pozwalaj im czcić bożków, bo jest napisane: nie zawrzesz z nimi przymierza i nie okażesz im litości (Pwt, rozdz. VII, 2). Albo odciągniesz ich od bożków, albo ich zabijesz[Hilkhoth Akum (X, 1)],
  4. Tam gdzie silni są Żydzi, nie wolno pozostawić żadnego bałwochwalcy” [Hilkhoth Akum (X, 7)],
  5. Odbierz życie Klipoth i zabij ich, i sprawisz taką samą przyjemność Bogu jakbyś ofiarował mu kadzidło” [Sepher Or Israel (177b)],
  6. Jedyną wymaganą ofiarą jest usunięcie spośród nas nieczystych” [Zohar (III, 227b Good Pastor)],
  7. Akum, którzy nie są naszymi wrogami nie wolno zabijać bezpośrednio, niemniej jednak nie wolno ratować ich od śmierci. Na przykład jeśli zobaczysz, że jeden z nich wpada do morza, nie wyciągaj go, chyba, że obieca dać ci pieniądze” (Iore Dea, 158, 1)
  8. I wobec zdrajców – odchodzących od wiary talmudycznej – konwertytów np. na Chrześcijaństwo: „Wszyscy mieszkańcy miasta mają obowiązek udziału w wydatkach zabicia zdrajcy, nawet ci, którzy mają płacić inne podatki” [Choschem Hamm (338, 16)]
(Czy Szanownym Czytelnikom te wersety Talmudu czegoś nie przypominają? Czy czasem islamscy terroryści nie mają podobnych celów i nie mają też obiecane, że w nagrodę za zabijanie niewiernych i śmierć za Allacha jest nagroda w niebie? Czy nie chcą zabić wszystkich niewiernych, aby ustanowić jedyną religię – islamską? A czy ktoś jeszcze pamięta książkę pt. „Szatańskie wersety”? No cóż, pisałem, że semicka religia żydowskiego Talmudu jest bardzo zbliżona do semickiej religii islamskiej a Żydzi do końca nie potępiają islamistów, bo oni nie uważają Mahometa za Boga ale jednak za Wielkiego Proroka. Ciekawostką jest też to, do czego dotarł dr S. Krajski, iż masoni 32 stopnia, czyli przedostatniego i w drodze do „oświecenia”, krótkotrwale przechodzą na Islam)
Powtórzę więc!.
Można powiedzieć, że Talmud Żydom zezwala na wszystko, byleby to ostatecznie stało się korzystne dla Żydów i/lub niekorzystne dla Gojów. Niemal zawsze, gdy coś w Talmudzie zakazuje się Żydom w stosunku do Żydów, to jednak okazuje się „mesjanistycznie” nie zakazane, jeżeli przynosi Żydom korzyść – również kosztem Goja i utwierdza Żydów w wyższości nad innymi „podludźmi” (nie-Żydami, Gojami).
Innymi słowy „wszystko, co robi żyd jest dobrym, kulturalnym i postępowym. To samo zaś, jeśli robią przeciwnicy żydów, jest nieludzkim, barbarzyńskim i średniowiecznym obskurantyzmem (…) jeśli zatem żydzi przedstawiają wyodrębnienie się od nich narodów rdzennych w sprawach małżeńskich, towarzyskich czy społecznych, jako coś nieludzkiego, jako "rasizm", to czynią to obłudnie i przewrotnie, bo przecież oni pierwsi tak w teorii jak i w praktyce rasizm wprowadzili…” (Trzeciak s. 48,49). (Należy uwzględnić, że autor odnosi się do stanu sprzed II WŚ, po której pojęcie rasizmu zredukowano niemal całkowicie do rasizmu niemieckiego, nazistowskiego i jako taki jest słusznie napiętnowany. W tym kontekście też można ocenić czy i na ile zapisy Talmudu faktycznie są rasistowskie w obszarze narodu żydowskiego.)
Zgodnie z Talmudem to Żydzi są w centrum i wszyscy inni powinni (jako gorsi i nieczyści) lub ostatecznie będą zmuszeni „obracać się” wokół nich, podobnie jak w Układzie Słonecznym Słońce dające światło (życie) jest w centrum a wszystkie inne planety obracają się wokół niego. Talmud wywyższa Żydów nad inne narody. Tak rozumując to Żydzi są/stoją na szczycie piramidy, z której widzą wszystko swoim „wszystkowidzącym i świetlistym okiem” i zarządzają wszystkimi gojami/bydlętami/niewolnikami do pomocy mając „szabesgojów” (nie-Żydów, filosemitów).
Stąd chyba często występujący w różnych tajnych i półtajnych grupach żydowskich (m.in. masoneria czy Iluminaci) motyw Słońca, stąd chyba piramida z wszystkowidzącym okiem w obłokach, stąd zapewne idea Jednego Rządu Światowego (NWO) rządzącego określoną liczbą „podludzi” – określoną, bo logicznie 7 miliardami nie byliby w stanie zarządzać, ale postulowanymi – po depopulacji – 500 milionami już tak, stąd też chyba dążenie do wyeliminowania państw narodowych i stworzenia – poprzez mieszanie ras Gojów (m.in. najazd islamistów na Europę) – jednolitej, ciemniejszej (nie białej) rasy jednakowych i bezwolnych niewolników, „podludzi” pozbawionych wiary, którzy będą im służyć i dla nich pracować.
Tak tylko dygresyjnie: skoro Bóg rozmnożył ludzi do wielu miliardów (dla Żydów oprócz nich inni to nie ludzie), tak, aby m.in. nie można było nimi kierować przez jedną grupę etniczną albo jednych samozwańczych „wybrańców” , to dlaczego niektórzy Żydzi lub środowiska im bliskie chcą poprawiać Boga?
IV. Co jeszcze jest w Talmudzie i jakie są jego konsekwencje?
Wśród Gojów najgorsi są „bałwochwalcy”, wyznawcy „tego, którego powieszono (Talui – Jezusa Chrystusa)”, czyli Chrześcijanie – z duszą nieczystą, duszą diabła lub w ogóle bez żadnej duszy. Z kolei wśród Chrześcijan najbardziej zasługujący na miano podludzi są katolicy oraz w mniejszym stopniu – ze względu na nieuznawanie Matki Boskiej za świętą - prawosławni.
Chrześcijanie wedle Talmudu są gorsi nie tylko od pogan i mahometan (islamistów), ale są nawet gorsi od zwierząt (psów). Od pogan dlatego, że poganie nie wierzą w Boga „nieświadomie”, od islamistów dlatego, że Mahomet jest uważany za Proroka a nie Boga. Natomiast Chrześcijanie uważają Jezusa Chrystusa za Syna Bożego, Boga, Mesjasza, który wedle Starego Testamentu miał nadejść i nadszedł a Oni tego nie uznają i dalej czekają na swojego Mesjasza – to wzbudza zapewne w nich ową nienawiść do Chrześcijan, w tym szczególnie do katolików.
Według rabinicznego Talmudu Jezus Chrystus uważany jest za nieślubne dziecko i dodatkowo poczęte podczas menstruacji. Ma też duszę Ezawa – Ojca Chrześcijan i nazywany jest głupcem, kuglarzem i kusicielem a za wszystkie swoje grzechy został powieszony (ukrzyżowany) i pochowany w piekle a od tego czasu jest przez swoich wyznawców uważany za bałwochwalczego „bożka”. Matka Boża, Maryja jest w Talmudzie nazywana „Stada”, czyli ladacznicą, która opuściła męża i popełniła cudzołóstwo. Jest też nazywana „Charia”, czyli „gnój, ekskrement” . Mówią o Jezusie Chrystusie: „Niech jego imię i pamięć zostaną wymazane”.
Chrześcijanie zaś w Talmudzie nazywani są m.in.: Akum (wyznawcy gwiazd i planet), Abhodah Zarah (wyznawcy bożków, bałwochwalcy), Edomici (synowie Edoma ruszający palcami tu i tu –żegnający się), Basar Vedam (cieleśni ludzie skazani na wieczne potępienie, nie mający styczności z Bogiem) i oczywiście Goi (Goje, nie-Żydzi, poganie). W Talmudzie pojawiają się m.in. takie określenia Chrześcijan: bałwochwalcy/bluźniercy, gorsi od Turków (Mahometan), mordercy, cudzołożnicy, nieczyści, gnojarze (od gnoju), zwierzęta a nie jak ludzie a od zwierząt różniący się jedynie formą, rozmnażający się jak zwierzęta, dzieci diabła, po śmierci idący do piekła, potępieńcy. Kapłani katoliccy nazywani są sługami Baala (Szatana) a Kościoły Katolickie domami próżności i głupoty oraz bałwochwalstwa, sodomy i podłości, Nowy Testament księgą heretycką oraz księgą domu potępienia, nasze modlitwy odrazą, nasze święta (szczególnie Wielkanoc i Boże Narodzenia) dniami zniszczenia i zatracenia oraz klęski zakazanymi dla Żydów.
Poniżej kilka jeszcze cytatów z Talmudu zawartych m.in. w książkach cytowanych w niniejszym opracowaniu:
– „(…)"dziesięć kab mądrości zstąpiło na cały świat, dziewięć otrzymał kraj Izraelski, a jedną cały świat. — Dziesięć kab piękności zstąpiło na cały świat, dziewięć otrzymało Jeruzalem, a jedną cały świat" (Kidusin, 49 b. 50 a) w Trzeciak s. 21,
"domy gojów także w Palestynie są nieczyste" (Ahilut ,18.7 58) w Trzeciak s. 24,
"Pewnego razu spuszczał ktoś wino lewarem, wtem przyszedł goj i położył rękę na lewarze, potem Rabi zakazał używania wszystkiego wina" (Ab. z. 72 b) w: Trzeciak s. 26.,
Zakazuje się przyjmować Goja "ich chleb i oliwę z powodu ich wina, a ich wino z powodu ich córek" (Aboda zara 36 b) w j.w. s. 32,
"Jeśli ma żyd i goj wino w jednej i tej samej piwnicy i jeśli goj wszedł do piwnicy i zamknął za sobą drzwi, tak że żyd nie mógł tam wejść, to wszystko wino żydowskie w piwnicy jest (nesech) do wylania i nie koszer. Jeśli jednak w drzwiach piwnicy były dziurki, tak że żyd mógł widzieć, to beczki, które żyd przez dziurki mógł widzieć, są koszer, inne zaś trefne”. (Joredea§ 123). w: Trzeciak s.35,
"Podwórze goja uważa się jako zagrodę dla bydła, można przenosić z podwórza do domu i z domu na podwórze. Jeśli zaś na tym podwórzu mieszka jeden żyd, to on sprawia, że przenoszenie rzeczy jest zakazanym, bo podwórze uważa się jako należące do niego" (Tos. Erubin (8. 1.); Podobnie również wyjaśnia to Gemara Erubin. 62), w: Trzeciak s. 39,
"Rabini uczyli: trzy rzeczy odwodzą człowieka od jego rozumu i od uznania jego Stwórcy, a mianowicie: goje, zły duch i dręczące ubóstwo. Co wynika z tego? Że się z powodu tego o litość błaga" (Erubin 41b) w : Trzeciak s. 42,
Są w Talmudzie i takie stwierdzenia, które możemy uznać za piękne i mądre, i gdyby odnosiły się zarówno do Żydów, jak i Gojów moglibyśmy szanować ich Talmud… Niestety odnoszą się jedynie do narodu żydowskiego a nie nas Gojów:
– „Jaki jest najwłaściwszy środek unikania grzechu? Miej ustawicznie w pamięci te trzy okoliczności: wspominaj na twój początek, myśl o twoim końcu, a nade wszystko pamiętaj, że masz zdać rachunek przed Królem Królów Najświętszym, niech będzie pochwalone Imię Jego”.
– „Cztery rodzaje ludzi nie wejdą do raju: szyderca, kłamca, obłudny i oszczerca”.
– „Twój przyjaciel ma przyjaciela, a ten znowu swojego ma przyjaciela, nie powierzaj przeto swojej tajemnicy pierwszemu, jeśli nie chcesz, aby się rozgłosiła”.
– „Wielbłąd chciał mieć rogi, a stracił za to i uszy”.
– „Człowiek, który posiada uczucie wstydu, nie łatwo zgrzeszy”.
– „Jeśli nieuk jest fanatykiem, to nie mieszkaj w jego sąsiedztwie”.
– „Raczej jedz cebulę i siedź w cieniu, niż byś miał jeść tuczone gęsi i kapłony z uszczerbkiem twojego sumienia”.
– „Kiedy dzbanek pada na kamień, biada dzbankowi; kiedy kamień pada na dzbanek, biada dzbankowi”.
– „Serce naszych przodków było tak obszerne, jak główna brama świątyni, serce ich następców tylko jak uboczne drzwi, nasze zaś serce jest zaledwie objętości ucha igły”.
– „Ten, co czyni jałmużnę bez rozgłosu, jest wyżej cenionym od Mojżesza”
(za m.in.: Talmud. Co zawiera i czego naucza s. 51)

Koniec części 3

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

niedziela, 28 kwietnia 2019

"Ustawa 447 JUST" – proszę o stanowisko premiera M. Morawieckiego i J. Kaczyńskiego w tej sprawie!

Z mediów dowiadujemy się, że Pani ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, w wywiadzie, jakiego niedawno udzieliła twierdzi, że intencją ustawy 447 jest tylko i wyłącznie stworzenie raportu na temat tego, co kraje zrobiły w sprawie restytucji mienia po wojnie i nic nie mówi o ewentualnych pieniężnych kwotach odszkodowawczych. Jak jeszcze dodaje Pani ambasador to ma być "jednorazowy raport, który nie będzie wiązał się z żadnymi dalszymi działaniami. On niczego nie dyktuje" [1]

Warto w tym miejscu przybliżyć o co w tej ustawie tak naprawdę chodzi a chodzić może chyba wyłącznie o pieniądze lub ewentualnie przejęcie m.in. polskiego majątku w naturze, być może aby ziścić marzenie części Żydów o powstaniu tzw. Judeopolnii, gdzie żydowskie pochodzenie gwarantowałoby zarządzanie przez Żydów naszą Polską.

Prezydent USA Donald Trump podpisał ową ustawę w  maju 2018 roku, którą nazywa się  górnolotnie jako ustawę o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST) a dotyczy ona jedynie restytucji mienia ofiar Holokaustu. W grudniu 2017 roku ustawę zarejestrowaną w dzienniku ustaw jako S.447 (ustawa Senatu nr 447) jednomyślnie przyjęła izba wyższa amerykańskiego Kongresu, a pod koniec kwietnia 2018 roku także jednomyślnie, przez aklamację, przyjęła ją Izba Reprezentantów. Po podpisaniu ustawy przez D. Trumpa sekretarz stanu USA będzie zobowiązany do przedstawienia w dorocznym raporcie o przestrzeganiu praw człowieka w poszczególnych państwach albo w dorocznym raporcie o wolności religijnej na świecie sprawozdania o realizacji ustaleń zawartych w Deklaracji Terezińskiej. Deklaracja ta, przyjęta w 2009 r. przez 46 państw świata na zakończenie Praskiej Konferencji ds. Mienia Ery Holokaustu, jest niby niezobowiązującą listą podstawowych zasad mających przyspieszyć, ułatwić i uczynić przejrzystymi procedury restytucji dzieł sztuki oraz prywatnego i komunalnego mienia przejętego siłą, skradzionego lub oddanego pod presją w czasie Holokaustu [na podstawie: 1]

Według różnych szacunków ewentualne roszczenia żydowskie wobec Polski mogą sięgnąć nawet 330 mld USD, czyli grubo przeszło 1 bln złotych. I co jest najważniejsze: Żydzi w końcu mogą dopiąć swego tworząc kuriozalne prawo, dające im możliwość uzyskiwania roszczeń za tzw. mienie bezspadkowe a to jest niezgodne z polskim i międzynarodowym prawem.

Niedawno organizowane były przez Polonię Amerykańską marsze przeciw tej ustawie, które były całkowicie przemilczane przez wszystkie media, i te "rządowe, i te "antyrządowe. Pan St. Michalkiewicz ujawnił też notatkę rządową, która jednoznacznie stwierdza, że toczą się jakieś zakulisowe rozmowy na temat tej restytucji prowadzone przez rząd polski oraz amerykańsko-izraelski. Zresztą Pan St. Michalkiewicz od lat wskazuje, że począwszy od 1996 roku Polska jest atakowana jako antysemicka i, że cały czas chodzi o to samo: albo pierwotnie o 65 mld. złotych a teraz o 330 mld. złotych uzupełnionych utworzeniem na wschodnich ziemiach Polski i zachodnich ziemiach Ukrainy wspomnianej wcześniej Judeopolinii, takiej raczej sensu largo chazarskiej niż typowo judaistycznej (to jeszcze żydowski pomysł z lat 1914-1915, kiedy Żydzi myśląc, że I WŚ wygrają Niemcy starali się utworzyć takie państwo pod  protektoratem Niemiec).

I chyba zarówno działania polskiej Polonii, jak i wielu filmików na YouTube, gdzie wielu patriotycznych Polaków przedstawiało całe tło owej ustawy spowodowało, iż zdecydowana większość Polaków w kraju obawia się tej ustawy, bowiem w sondażowym badaniu pracowni Social Changes dla wPolityce.pl aż 49% Polaków się jej obawia a przeciwnego zdania jest tylko 13%. Reszta jeszcze nie ma zdania na ten temat i wykluczając nich to ta proporcja wynosi 79 do 21% [2].

Co prawda poseł PiS J. Mosiński a nawet B. Kempa również w portalu wpolityce.pl twierdzą, że tak naprawdę tematu nie ma oraz niepotrzebne są emocje wokół tej ustawy a nawet proponują zajęcie stanowiska w tej sprawie przez szefa MSZ (propozycja Jana Mosińskiego) [3], tyle tylko, że jest to unikanie tak naprawdę ogólnonarodowego dyskursu w tej materii. Nadzieją zostaje jeszcze Marsz organizowany przeciwko tej ustawie w Warszawie w dniu 01.05.2019 (Sąd odrzucił decyzję o zablokowaniu marszu podjętą przez R. Trzaskowskiego pełniącego obowiązki prezydenta Warszawy).

Na koniec mam pytania do Pani Ambasador USA:

1) Skoro cała sprawa ma charakter jednorazowy i chodzi w niej tylko i wyłącznie o stworzenie raportu na temat tego, co kraje zrobiły w sprawie restytucji mienia po wojnie i nic nie mówi o ewentualnych pieniężnych kwotach odszkodowawczych to po co w ogóle powstawała ta ustawa? Czy nie mogło to być decyzja na niższych szczeblach?,

2) Dlaczego ta ustawa dotyczy jedynie ofiar żydowskiego Holocaustu a nie dotyczy polskiego i innych narodów, które ucierpiały i zginęły oraz utraciły majątki  w czasie II WŚ z rąk niemieckich, pozostawiając m.in. swoje mienie bezspadkowym? I czy czasem to nie Niemcy powinny płacić ewentualne odszkodowania? ,

3) A co z restytucją mienia i odszkodowaniami, które też powinny dotyczyć innego agresora współwinnego za wybuch II WŚ, czyli Związek Sowiecki?

Doprawdy takie kluczenie i bagatelizowanie sprawy zarówno przez panią Ambasador, ale też przez polskie władze nie uwłacza naszej Ojczyźnie i Polakom, jako państwu i narodowi, który najbardziej ucierpiał w czasie panoszenia się dwóch totalitaryzmów: narodowo-socjalistycznego nazizmu i klasowo-socjalistycznego komunizmu?

Polskie roszczenia wobec Niemiec mogą sięgnąć około 3 bilionów złotych, roszczenia wobec Sowietów są na razie trudno-policzalne. Jeżeli więc Niemcy i Sowieci zapłacą nam odszkodowania za II WŚ, to my możemy przecież przekazać ich część narodowi żydowskiemu. Nieprawdaż. I tylko wtedy i tylko w taki sposób, i tylko tak należy negocjować z "odszkodowawczą" częścią środowiska żydowskiego.

Kończąc. Uważam, że to nie szef MSZ a jedynie premier i szef PiS-u powinni wypowiedzieć się na temat ustawy 447 JUST a nie jakiś minister (choćby ten), bo tu chodzi o przyszłość Polski. Idealnym momentem byłaby ostatnia konwencja ZP, której motywem (jak w przypadku Euro) byłby motyw stosunku Polski do tej ustawy.

[1] https://wpolityce.pl/polityka/444296-mosbacher-ustawa-447-niczego-nie-dyktuje
[2] https://wpolityce.pl/polityka/444385-sondaz-dla-wpolitycepl-polacy-mocno-obawiaja-sie-roszczen
[3]https://wpolityce.pl/polityka/444441-mosinski-komentuje-sondaz-dla-wpolitycepl-ws-roszczen

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com