Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gazeta wyborcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gazeta wyborcza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 maja 2021

A. Michnik żebrze o pieniądze. Te G. Sorosa już nie wystarczają?

Chyba każdy już wie jak negatywną rolę dla Polski odegrała na przestrzeni ostatnich 30 lat Gazeta Wyborcza i całe jej środowisko. 

Jakże więc należy się cieszyć, że wreszcie ten szmatławiec pod nawą Gazeta Wyborcza już ma tylko tyle zysków, że stać ją jedynie na reklamę w internecie lub żebranie pieniędzy za granicą. Przychody spadają, kurczy się jej nakład i może w końcu upadnie, mimo pomocy G. Sorosa a nadredaktor naczelny A. Michnik zaszyje się pośród drzew Białowieskich, które zżarły korniki i zawsze będzie go widać.

Takie informacje jak ta poniżej podnoszą ducha i wywołują radość:

""Na łamach szwedzkiego dziennika „Dagens Nyheter” ukazała się dość nietypowa reklama. Wieńczy ją apel. Do Szwedów kilka słów skierować postanowił sam Adam Michnik (...), który w święto Konstytucji 3 maja oraz w Światowym Dniu Wolności Prasy zaapelował "Pomóż nam uratować wolne media w Polsce. Wesprzyj Fundację Gazety Wyborczej" (...) Całostronicowa reklama zawiera też tekst A. Michnika zatytułowany: "Nie ma wolności bez solidarności", w którym redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” porównuje „atak polskiego rządu na ekonomiczne podstawy wolnych mediów” do ataku na Kapitol, jaki miał miejsce 6 stycznia. Michnik przekonuje ponadto, że 30 lat po upadku muru berlińskiego oraz upadku Związku Radzieckiego polskie społeczeństwo ponownie zmuszone jest bronić wywalczonej za ogromną cenę demokracji. [1]"". Według redaktora naczelnego „Dagens Nyheter” reklama owa umieszczona została za darmo (sic!).

Nie dziwię się frustracji nadredaktora GW, który czerpał dotychczas swoje zyski przede wszystkim ze spółek państwowych a to źródełko finansowe bardzo mocno zostało ograniczone w czasie obecnych rządów. Wcześniej nawet, gdy nakłady malały mógł po prostu rekompensować to wpływami z reklam czy rządowych ogłoszeń oraz dotacji a teraz już tej kasy nie wystarcza i mimo, że fundacje G. Sorosa są od 2016 roku właścicielem 11% akcji Agory wydawcy GW to i tak jest to zbyt mało i ten zastrzyk finansowy od G. Sorosa w wysokości 143,5 mln zł wcale nie był dokapitalizowaniem wydawcy „Gazety Wyborczej”. Akcje nie zostały bowiem nabyte z nowej emisji spółki, tylko odkupione od PTE Nationale Nederlanden, operatora jednego z działających w Polsce Otwartych Funduszy Emerytalnych. Był to zabieg uniemożliwiający obecnym władzom przejęcie Agory poprzez scentarlizowanie resztek majątku OFE, co spowodowałoby, że w ręce obecnych władz wpadłby pakiet co najmniej 38 proc. akcji Agory. Stąd byłby już tylko krok, żeby prezesa Agory wyznaczał ostatecznie… Jarosław Kaczyński [2].

Nam pozostaje kibicować końcowi GW. Ten obcy etnicznie brukowiec dla Polaków był i jest postkomunistycznym, promującym lewacką ideę oraz "społeczeństwo otwarte" (idea G. Sorosa) i  rewolucję kulturową prymitywnym przekaziorem. Oby zniknęła w końcu z rynku, czego bym sobie życzył z całego serca a A. Michnik przeszedł w polityczny niebyt. Zbigniew Herbert opisał go jako intelektualnego komunistycznego potwora i miał rację. Niestety za tą opinię nie dostał Nagrody Nobla, która mu się należała jak nikomu. W. Szymborska nie dorastała mu "do pięt". Szkoda, ale podziwiam Z. Herberta za szczerość.

Nie wiem doprawdy po co ten śmieszny apel do Szwedów, których tak naprawdę w ogóle nie obchodzi co stanie się z GW czy też A. Michnikiem, chociaż... tak do końca nie jest, bo jednak A. Michnik dość dużo im zawdzięcza – przecież rządy w Szwecji nie oddały w ręce polskiego sądu jego brata, komunistycznego wojskowego mordercy sądowego czasów stalinowskich.  

Na szczęście obecne pokolenie już nie czyta Gazety Wyborczej ani jej portalu. Są owszem i tacy, którzy uważają je za świętość, ale to są ludzie zaczadzeni i wyjałowieni z myślenia. W życiu realnym potrafią mówić tylko i wyłącznie językiem GW i TVN. Oni już są straceni dla Polski, bo nieraz próbowałem do nich dotrzeć argumentami merytorycznymi. Odzew był taki, że reagowali agresją i krzykiem. Smutne.

GW upada, czego nie mogą znieść jej włodarze. Skończył się jej wpływ - dzięki internetowi - na Polaków i dobrze. Młodzi ludzie dziś mają dostęp do różnych informacji i różnych portali, czego w latach 90-tych nie było i zdanie byliśmy jedynie na to, co napiszą w GW a już później powiedzą  w TVN. Niestety jest wielu ludzi, którzy pamiętając te lata dalej są skłonni do akceptacji wszystkiego podawanego przez gazetę A. Michnika. Żal mi ich, bo nieraz to naprawę kiedyś wartościowi ludzie. Wiem to z autopsji.

Na pogrzeb GW nie pójdę, niech sami sobie wykopią grób i mam nadzieję, że nastąpi to dość szybko, nawet G. Soros nie pomoże. 

Będę ukontentowany, gdy zobaczę te miny ich redaktorów, którzy przez tyle lat kształtowały umysły wielu Polaków. Ja zakończyłem z nią "współpracę" w 1992 roku i od tego czasu nieraz ją czytam "z drugiej ręki", co by znać ich poglądy. Jest to lektura, która wprawia mnie w stan obrzydzenia, ale zawsze warto znać, co myślą wrogowie polskości a ona taka jest.

Tylko szkoda mi tych moich rodaków ciągle ją czytających i na jej podstawie wyrabiających sobie opinię o świecie i Polsce. Naprawdę nie warto. Lepiej poszukać w Internecie innych informacji, aby wyrobić sobie opinię i własne zdanie, tyle tylko, że ci Polacy już nie potrafią myśleć samodzielnie. 30 lat skutecznie ich z tego "wyleczyło". Jeszcze raz szkoda.

Nadzieja jest w młodych Polakach. GW próbuje w Internecie do nich dotrzeć.  Po części się jej udaje, ale nie martwmy się, bo młodzi więcej dziś wiedzą niż my w swoich czasach i nieraz potrafią myśleć! I to jest moja radość.

Kiedyś dyskutowałem z około 65 letnim mężczyzną, który kupował GW. Zapytałem dlaczego. Odpowiedział mi, że ją kupuje od początku i nie wyobraża sobie dnia bez niej. Na moją krytykę jego zakupu "wsiadł" na mnie krzykiem. Tych ludzi już nikt nie jest w stanie uratować. Trudno, ale rośnie nowe pokolenie i z ich postawy jestem w części dumny. Naprawdę duża ich część wie dużo, mimo, że nieraz krytykujemy ją za buźki w smesach, czy czytanie tylko skrótów książek. Takie czasy a co tu mówić o propagandowych tekstach GW. Nie czytają. I dobrze! Po co sobie zatruwać umysły jej wypocinami.

P.S.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ten koniec szybko nie nastąpi a może nawet nie dojdzie do niego w ogóle, ale i tak należy się cieszyć, że drastycznie spadło czytelnictwo GW i skończyła się epoka jedynego opiniotwórczego ośrodka w Polsce. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

wtorek, 25 czerwca 2019

Co pokolenie to wyborcza, wyborcza.pl

Jak ja się cieszę, że wreszcie szmatławiec pod nawą Gazeta Wyborcza już ma tylko tyle zysków, że stać ją tylko na reklamę w internecie. Przychody spadają, kurczy się jej nakład i może w końcu upadnie, mimo pomocy G. Sorosa a A. Michnik zaszyje się pośród drzew Białowieskich, które zeżarły korniki i zawsze będzie go widać.

To naprawdę wspaniała wiadomość zważywszy, że jeszcze niedawno, ale też przez całe 30-lecie była opiniotwórcza dla wielu Polaków. Teraz zeszła na "psy". Stała się bulwarową gazetą, tak jak jej portal.

Tytuł zaczerpnąłem z jej reklamy w necie, bo obecnie tylko na to ją stać. To koszmarnie prymitywna i infantylna reklama dla nieuświadomionych z wyprutymi synapsami ludzi. Może jednak jeszcze wysupłają jakieś rezerwy finansowe na reklamę w TV. Może. Na razie postawili na tańszy internet.

Pamiętam kiedyś, że nawet ją prenumerowałem i do tej pory mi wstyd i chyba wstyd odczuwa wielu jej dawnych czytelników. To brukowiec dla Polaków. Postkomunistyczna, promująca lewacką
ideę oraz rewolucję kulturową. Oby zniknęła w końcu z rynku, czego bym sobie życzył z całego serca a A. Michnik przeszedł w polityczny niebyt. Zbigniew Herbert opisał go jako intelektualnego komunistycznego potwora i miał rację. Nie, niestety za tą opinię nie dostał Nagrody Nobla, która mu się należała jak nikomu. W. Szymborska nie dorastała mu "do pięt". Szkoda, ale podziwiam Herberta za szczerość.

Mimo reklamy obecne pokolenie już nie czyta Gazety Wyborczej ani jej portalu. Są owszem i tacy, którzy uważają je świętość, ale to są ludzie zaczadzeni i wyjałowieni z myślenia. W życiu realnym potrafią mówić tylko i wyłącznie językiem GW i TVN. Oni już są straceni dla Polski, bo nieraz próbowałem do nich dotrzeć argumentami merytorycznymi. Odzew był taki, że reagowali agresją i krzykiem. Też smutne.

Ja osobiście uważam, że ten który głosuje na obecną opozycję tak promowaną przez GW jest albo zdrajcą, albo robi to koniunkturalnie, aby utrzymać jakąś tam pozycję przynoszącą mu zyski w dniu codziennym. To są ludzie wyprani z polskości jak u Tuska, dla którego "polskość to nienormalność" a może... sam jest a'la nienormalny, skora my Polacy szanujący polskość uważani są przez niego za nienormalnych? Skłaniam się osobiście do tego ostatniego, bo te nienawistne i zacietrzewione nienawiścią lisie oczy zdenerwowanego Tuskusia mówią wszystko... Dla niego liczy się tylko leniwa władza: "Panowie policzmy głosy" gaworzył podczas Nocnej zmiany w 1992 roku.

GW upada, czego nie mogą znieść jej włodarze. Skończył się jej wpływ - dzięki internetowi - na Polaków i dobrze. Młodzi ludzie dziś mają dostęp do różnych informacji i różnych portali, czego my w latach 90-tych nie mieliśmy i wierzyliśmy jedynie w to, co napiszą w GW a już później powiedzą  w TVN. Niestety jest wielu ludzi, którzy pamiętając te lata dalej są skłonni do akceptacji wszystkiego podawanego przez gazetę A. Michnika. Żal mi ich, bo nieraz to naprawę kiedyś wartościowi ludzie. Wiem to z autopsji.

Na pogrzeb GW nie pójdę, niech sami sobie wykopią grób i mam nadzieję, że nastąpi to dość szybko, nawet Soros nie pomoże.

Będę ukontentowany, gdy zobaczę te miny ich redaktorów, którzy przez tyle lat kształtowały umysły wielu Polaków. Ja zakończyłem z nią "współpracę" w 1992 roku i od tego czasu nieraz ją czytam "z drugiej ręki", co by znać ich poglądy. Jest to lektura, która wprawia mnie w stan obrzydzenia, ale zawsze warto znać, co myślą wrogowie polskości a ona taka jest.

Tylko szkoda mi tych moich rodaków ciągle ją czytających i na jej podstawie wyrabiających sobie opinię o świecie i Polsce. Naprawdę nie warto. Lepiej poszukać w internecie innych informacji, aby wyrobić sobie opinię i własne zdanie, tyle tylko, że ci Polacy już nie potrafią myśleć samodzielnie. 30 lat skutecznie ich z tego "wyleczyło". Jeszcze raz szkoda.

Nadzieja jest w młodych Polakach, dlatego  GW tą internetową reklamę kieruje przede wszystkim do nich, ale nie martwmy się, bo młodzi więcej dziś wiedzą niż my w swoich czasach i nieraz potrafią myśleć! I to jest moja radość.

Ostatnio dyskutowałem z około 65 letnim mężczyzną, który kupował GW. Zapytałem dlaczego. Odpowiedział mi, że ją kupuje od początku i nie wyobraża sobie dnia bez niej. Na moją krytykę jego zakupu "wsiadł" na mnie krzykiem. Tych ludzi już nikt nie jest w stanie uratować. "Jak koń, klapki na oczach". Trudno, ale rośnie nowe pokolenie i z ich postawy jestem w części dumny. Naprawdę duża ich część wie dużo, mimo, że nieraz krytykujemy ją za buźki w smesach, czy czytanie tylko skrótów książek. Takie czasy a co tu mówić o propagandowych tekstach GW. Nie czytają. I dobrze! Po co sobie zatruwać umysły jej wypocinami.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła na bloggerze: https://krzysztofjaw.blogspot.com/ i e-mailową informacją o tym fakcie. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych.

wtorek, 29 listopada 2016

Ale obciach! Są tacy, którzy zaglądają jeszcze do GW i TVN :)))

Mam częsty kontakt z młodymi ludźmi w wieku 18-30 lat...

Gdzie te czasy, kiedy Gazeta Wyborcza była jedyną wyrocznią poprawnych i światłych poglądów oraz osądów. Gdzie te czasy, kiedy TVN była jedyną telewizją informującą poprawnych i światłych obywateli o wszystkim, co dzieje się w świecie i w Polsce. Gdzie te czasy, kiedy lewicowe i demoliberalne idee były wyznacznikiem intelektualizmu, wykształcenia, inteligencji i nowoczesności. Gdzie? Minęły bezpowrotnie ;)))

Dziś zobaczyłem młodego człowieka kupującego w moim kiosku Gazetę Wyborczą. Ja akurat zaraz po nim nabyłem papierosy (niestety) i ostatni numer wSieci. Uśmiechnąłem się do tegoż młodzieńca, on odwzajemnił mój uśmiech i... lekko zaczerwieniony szybko umieścił tabloid w swojej torbie.

Przypomniały mi się czasy, kiedy jako student w 1990 roku z dumą czytałem i okazywałem wszem i wobec moją miłość do Gazety Wyborczej oraz całego środowiska dawnej Unii Demokratycznej. Nigdy wówczas tej gazety ze wstydem nie chowałem gdzieś w teczce a wprost przeciwnie: ostentacyjnie ją czytałem w pociągu, autobusie czy też na jakimś przystanku a w domu sterty GW zajmowały poczesne miejsce. Byłem dumny, że jestem w owy sposób w gronie osób oświeconych i postępowych, jestem jakąś elitą...

Nie docierały wtedy do mnie przestrogi rodziny, która próbowała mi wytłumaczyć, iż ta polskojęzyczna gazeta jest syjonistycznie antypolska a jej celem jest zniszczenie naszej polskości i dumy narodowej oraz, że jej autorzy wraz z naczelnym są mistrzami żydo-komunistycznej manipulacji i piewcami trockistowskiej demagogii. Oprzytomniałem dopiero po Nocnej Zmianie w 1992 roku i od tego czasu jakoś zawsze z życzliwym politowaniem traktowałem osoby, które dalej tę gazetę czytały lub się na nią powoływały.

Z wielką satysfakcją więc stwierdzam, że dziś Gazeta Wyborcza stała się dla młodych ludzi pewnego rodzaju obciachem a jej czytanie lub kupowanie powodem do zaczerwienienia czy też wstydu.

Utwierdziło mnie w tym mniemaniu stwierdzenie - niejako usprawiedliwiające - owego młodego człowieka spod kiosku, który oznajmił mi, że GW kupuje dla taty. No cóż... w sumie mógłbym też być jego ojcem i niestety moje pokolenie jest w dużej mierze całkowicie stracone i one stanowi trzon dzisiejszych otumanionych i prostackich zwolenników KOD-ów, PO, Nowoczesnych i innych. I tylko to moje pokolenie 35-50 latków a nawet 60 latków jeszcze kupuje lub czyta GW lub prosi o jej kupienie swoje dzieci lub wnuki. Ogólnie zaś dziś GW w rękach młodych ludzi to jest ewenement.

Identyczna sytuacja występuje w przypadku TVN oraz jej sztandarowego programu informacyjnego Fakty. O ile jeszcze niektóre programy tej stacji (szczególnie w obszarze rozrywki) są oglądane przez młodych ludzi to już indoktrynacja i manipulacja sączona przez Fakty jest dla nich nie do strawienia i jest powodem szyderczej pogardy. Zresztą też unikają Wydarzeń Polsatu czy też Wiadomości TVP. Wolą internet i stamtąd czerpią informacje o Polsce i świecie.

Czasy się zmieniły. Już żadne medium - jak niegdyś GW - dla młodych ludzi nie ma monopolu na prawdę. Jest wiele źródeł informacji i wszystko można sprawdzić, ocenić, porównać. Każda manipulacja lub zafałszowanie rzeczywistości są natychmiast zauważone przez młodych internautów i od razu jednoznacznie wskazane, wyśmiane lub "zmemowane".

Niestety większość mojego pokolenia jest odporna na wiedzę, odporna na informację i strasznie toporna oraz dalej jest zaczadzona lewacką i demoliberalną ideologią. Piszę to z żalem, ale jest to efekt inżynierii społecznej całego środowiska michnikowszczyzny, czyli tak naprawdę III RP. Fałszywe i antyludzkie wtłoczone w mózgi przez te 27 lat informacje oraz wdrukowane prostackie postawy stały się integralną częścią tych ludzi. Jakże przykre dla mnie jest obserwowanie i słuchanie moich rówieśników na marszach KOD-u... i na szczęście równie przykre jest dla młodych ludzi :), co napawa optymizmem na przyszłość.

Więc w sumie nie ma sensu narzekanie i krytykowanie straconego oraz odmóżdżonego pokolenia. Niech dalej czyta ono GW i ogląda TVN. Ważne, że dla nowego pokolenia Polaków te media są obciachem i nie stanowią żadnego autorytetu, nie są dla nich ani opiniotwórcze, ani opinionośne...

Oj... jak to boli "michnikoidalne" "elity" III RP i światowe lewackie oraz demoliberalne antyludzkie zbiorowiska...

Pozdrawiam

P.S.

Powtórzę jeszcze raz fragment jednego z moich ostatnich postów. Tak ku refleksji też mojego pokolenia.

Znakomity polski literat, który jako jedyny w ostatnich kilkudziesięciu latach zasłużył na literacką Nagrodę Nobla (której niestety nie dostał wyparty przez Cz. Miłosza i W. Szymborską), śp. Zbigniew Herbert tak wyraził się o A. Michniku:

"Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli. Kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, aby w Polsce zapanował socjalizm z ludzka twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. To jest potwór, który powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam  przez okno z krzykiem". (dostępne m.in.: https://youtu.be/XgsJbcXuauk)


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 18 listopada 2015

GW "dla mnie to takie medium, którego brzydzę się brać do rąk"

"W świecie kłamstwa prawda jest przestępstwem" (zasłyszane)

Powyższy cytat idealnie ilustruje świat jaki dotyczy Polski stworzonej przez jej wrogów od 1989 roku, a zintensyfikowany przez ostatnie 8 lat. Ten świat to Polska przepełniona kłamstwem.

Kłamstwem był okrągły stół, na kłamstwie jest oparta cała III RP, której na szczęście upadek obserwujemy na naszych oczach.

Wraz z wyborem Prezydenta A. Dudy i wygraniu wyborów przez Zjednoczoną Prawicę czas owego kłamstwa się kończy. Kona ono w konwulsjach i z histerycznym wyciem tych, dla których kłamstwo stało się codziennością i na którym oparli swoją polityczną, medialną i gospodarczą karierę. Stąd u nich ten strach, strach przed prawdą, którą jeszcze niedawno uważali za przestępstwo. Boją się jej, bowiem - z jednej strony - jej nie znają i nie potrafią w jej duchu mówić oraz postępować a - z drugiej strony - prawda obnaża to ich kłamstwo i może sprawić, iż całkowicie upadną, odejdą w niebyt a niektórzy skończą na więziennym spacerniaku.

Prawda, którą kierował się w swoich działaniach M. Kamiński w ich czasach była dla nich przestępstwem, stąd wyrok skazujący na piewcy prawdy. Dlatego dziś ta nienawiść i ujadanie całego mainstreamu po zastosowaniu prawa łaski wobec M. Kamińskiegop przez Prezydenta A. Dudę. Są w szoku, bowiem rozumieją, że kończy się ich świat kłamstwa i po wielu dziesiątkach lat w Polsce powstaje świat prawdy, gdzie kłamstwo będzie przestępstwem. Ten nowy świat dla nich jest gehenną, koszmarem i dopóki nie upadną całkowicie będą jeszcze wyć i wierzgać...

Wystarczyło, że Polacy zobaczyli tylko mały fragment tej prawdy by nagle zrozumieć, że żyli w kłamstwie, kłamstwie tak intensywnym, że nawet nieraz nie zdawali sobie z tego sprawy. Ale jak już zobaczyli tą prawdę to także zobaczyli i uświadomili sobie powszechnie panujące kłamstwo i postanowili je odrzucić i powrócić do prawdy.

Prawda jest dobrem a kłamstwo złem. Zło bywa przebiegłe jak szpetny wąż i nieraz próbuje ubrać się w szaty dobra, ale zawsze i tak ostatecznie walkę ze złem wygrywa dobro. I tak się stało w Polsce w roku 2015. Zło zostało pokonane przez dobro, ale musi zostać ostatecznie zniszczone, wypalone bo rozpleniło się w całej Polsce, na wszystkich szczeblach władzy politycznej, gospodarczej, sądowniczej. Jest też jego jeszcze pełno w naszych sercach i umysłach. Proces niszczenia zła się rozpoczął i wierzę, że jest nieodwracalny czego dowodem są decyzje Prezydenta i słowa dzisiaj w sejmie wypowiedziane przez B. Szydło oraz J. Kaczyńskiego.

Zło mainstreamu III RP broni się i ujada a już chyba najbardziej szpetne, wężowe zło wypluwa swój śmierdzący jad ze swojej siedziby na ul. Czerskiej. Ten jad jest najbardziej trujący, ale już polski organizm się na niego uodpornił, już nie jest on w stanie truć i uśmiercać polskości. To szpetne, michnikoildalne vel szechterowe zło zostało pokonane przez polskie, narodowe dobro. I może jeszcze kąsać, ale te ukąszenia już nie są w stanie nic nam zrobić. Gazeta Wyborcza jako synonim szpetnego zła zaczyna wzbudzać po prostu obrzydzenie i politowanie. I tak ma być i tak będzie.

Dlatego też bardzo cieszę się, że na wypluty dzisiaj śmierdzący jad na łamach GW zawierający się w stwierdzeniu, że decyzja Prezydenta o skorzystaniu z prawa łaski wobec M. Kamińskiego "została podjęta pokątnie, bez konsultacji z prokuraturą, nie podpisał się pod nią żaden prawnik” i jeszcze w kilku innych bzdurach padło stwierdzenie:

"To, co pisze „Gazeta Wyborcza” jednym ruchem wrzucam do kosza, ponieważ dla mnie absolutnie nie jest to miarodajne, ani w najmniejszym stopniu nie są to opinie, z którymi w ogóle chciałbym się zapoznawać. „Gazeta Wyborcza” uprawia swoją politykę. Może nawet napisać, że prezydent powinien Mariusza Kamińskiego i pozostałych rozstrzelać. Niech się pan nie powołuje na „Gazetę Wyborczą”, bo dla mnie to takie medium, którego brzydzę się brać do rąk" - W. Johann, sędzia TK w stanie spoczynku w: [1].

Sądzę, że coraz więcej Polaków coraz gorzej znosi fetor tego wypluwanego wciąż antypolskiego jadu z GW i niedługo nawet Ci, którzy dotychczas jeszcze w jakiś sposób mieli bezpośrednią cielesną styczność z tym medium już niedługo będą mieć podobne jak pan W. Johann odczucia. Ja takie mam już od bardzo dawna. Powtarzam, że moja nadzieja dotyczy Polaków, polskich patriotów i tych, którzy ten patriotyzm odkrywają i poznają na nowo.

Na zakończenie warto przytoczyć jeszcze kilka refleksji pana sędziego W. Johanna dotyczących nie tylko sprawy skorzystania przez pana prezydenta z prawa łaski:

"Jak pięknie ułożyła się polska współczesna historia, że pani Kopacz odchodzi w niebyt. Do końca życia nie zapomnę jej wystąpienia w Sejmie, kiedy mówiła o przekopaniu ziemi w Smoleńsku na metr w głąb. To człowiek, który nas obywateli oszukiwał, okłamywał. Dla mnie jej wypowiedzi są absolutnie niewiarygodne. Nie próbuję nawet zastanawiać się nad jej słowami. Niech ona sobie gada. To, co zrobiła w Sejmie ostatnio, kiedy żegnała się ze swoją funkcją, było tragiczne, żałosne. Żaden polityk, który ma odrobinę klasy, tak by nie postąpił. To największe szczęście Rzeczpospolitej, że ta pani odchodzi w niebyt (...)

Każdy może mieć takie, albo inne stanowisko. Ja mam pogląd wynikający z mojej wiedzy, doświadczenia i głębokiej analizy problemu. Powtarzam jeszcze raz. Prezydent bezwzględnie miał konstytucyjne prawo podjąć taką decyzję. Koniec i kropka. W ogóle nie ma nad czym dyskutować (...)

Prezydent nie uznał winy, lecz zastosował tzw. indywidualny akt abolicyjny, który polega na tym, że puszcza się w niepamięć to, co się wydarzyło. Jest oczywiste, że prezydent musiał zapoznać się ze stanem faktycznym, zwrócić uwagę na to, kogo będzie ta decyzja dotyczyła. Dla mnie Mariusz Kamiński, a znam go od ponad 30 lat, jest absolutnie kryształowym facetem". - (Tamże)

[1] http://wpolityce.pl/polityka/272279-sedzia-johann-o-jazgocie-po-ulaskawieniu-kaminskiego-ta-cala-awantura-to-ujadanie-hien-nasz-wywiad?strona=2

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

sobota, 17 września 2011

Gazeta Wyborcza obraża nas wszystkich - naród Polski!

Witam

"Niemcy to mordercy! Rosjanie to mordercy!". Tak powinienem - wzorem zasad dziennikarskich stosowanych przez Gazetę Wyborczą - wszem i wobec krzyczeć o niemieckich hitlerowcach, czyli socjalistycznych, marksistowskich nazistach oraz o sowieckich marksistowskich socjalistycznych komunistach. Te dwa zbrodnicze totalitaryzmy wyrosłe z jednego marksistowskiego korzenia pochłonęły setki milionów ofiar! Ale nigdy nie powiem przytoczonego przeze mnie zdania w sposób oznajmujący i twierdzący bowiem przecież nie wszyscy Niemcy i nie wszyscy Rosjanie byli nazistami lub komunistami a więc mordercami.

Już dziś pisałem w swoim poście: Najgorszy wróg, cham i tchórz zadaje śmiertelny cios w plecy!: "Dziś mija kolejna rocznica – już 72 – najbardziej tchórzliwego, barbarzyńskiego i chamskiego ataku na Polskę w całej jej historii. 17 września 1939 r., łamiąc traktaty międzynarodowe, w tym: obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Sowiecka wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, realizując tym samym nazistowsko-komunistyczne ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Ta zbrodnicza i barbarzyńska napaść na broniącą się cały czas Polskę była niczym innym właśnie jak realizacją IV Rozbioru Polski dokonanego przez socjalistycznych, marksistowskich przyjaciół, od zawsze nienawidzących Polski i Polaków".

Wtedy, w roku 1939, Polska zginęła od naporu nazistowsko-komunistycznego a morderca i psychopata J. Stalin zemścił się za wygraną z nim wojną roku 1920...

Na szczęście w 1920 roku Polska obroniła swoją dopiero co odzyskaną wolność i niepodległość pokonując podobne hordy rozwścieczonych, stalinowskich komunistycznych  oprawców - Sowietów, którzy z nienawiścią chcieli już wtedy zniszczyć nasz - odradzający się po przeszło 100 letnich zaborach – kraj, naszą Polskę!

Z punktu widzenia liczby ofiar komunistycznego i nazistowskiego totalitaryzmu trudno wartościować, który symbol: swastyka czy sowiecka gwiazda z sierpem i młotem... ma bardziej antyludzki wydźwięk... Uważam, że tego typu dywagacje są bezprzedmiotowe... Zarówno swastyka jak i pięcioramienna sowiecka gwiazda z sierpem i młotem winny budzić identyczną reakcję: odruch oburzenia, przerażenie, wymiotne torsje oraz chęć i dążność do poszukiwania jakiejś prawnej lub tylko moralnej kary dla ludzi propagujących te symbole...

Wracając zaś do tytułu i wcześniejszych akapitów niniejszego tekstu... Jestem zbulwersowany artykułem Gazety Wyborczej (na jej stronie internetowej)  przekazanym nam piórem niejakiego Grzegorza Sroczyńskiego a zatytułowanym: Polacy, naród co pluje na cudze groby. W treści tego artykułu czytamy: "Oto zdjęcia z podwarszawskiego Ossowa sprzed paru dni. Jest tam mogiła 22 żołnierzy Armii Czerwonej, poległych w 1920 r. w Bitwie Warszawskiej. Nie wiemy, kto zbezcześcił mogiłę w Ossowie. Ale hien cmentarnych możemy szukać po poszlakach (...) Duszną atmosferę przyzwolenia na tego typu czyny wytwarza polska prawica. To efekt polityki postsmoleńskiej, w której absolutnie wszystko może się przydać do okładania po łbie przeciwników politycznych. Nawet cudze kości sprzed 90 lat.  Według PiS i znacznej części polskiej prawicy żyjemy w kondominium rosyjsko-niemieckim...."

ScreenUp miniaturka 

Zadziwiający tytuł artykułu i zadziwiający jego tekst oraz wydźwięk. Pomijam tutaj całkowicie symbolikę totalitarną wyrażaną w sowieckiej, pięcioramiennej gwieździe lub sowieckim sierpie i młocie, ale...

Po pierwsze pokazuje nam się w artykule zdjęcie sprzed kilku dni... aby... no właśnie... przemilczeć agresję sowieckich wrogów na Polskę w 1939 roku i pokazać coś innego... uderzającego nie w haniebne hordy sowieckich, komunistycznych najeźdźców, ale w Polaków, których tak nie lubi przecież Gazeta Wyborcza...?

Po drugie tytuł artykułu wskazuje jako winnych cały naród polski a więc stosuje odpowiedzialność zbiorową! Jest to hańba i oszczerstwo, za które naród polski winien podać do sądu Gazetę Wyborczą oraz przekazującego jej treści redaktora - autora! Poza tym oczernianie i autorytatywne przypisywanie całości jakiejś narodowej zbiorowości winy za przestępstwo dokonane na terenie jej zamieszkania... bez żadnych dowodów tejże winy, śledztwa czy dokumentacji zdarzenia jest... a'priori przestępstwem... a jeżeli jest dokonywane przez medium takie jak ogólnopolska gazeta to odszkodowanie może być naprawdę duże... Więc jest o co walczyć... bo AGORA już dużo zdążyła zarobić na Polakach...

Po trzecie Gazeta Wyborcza insynuuje również, że niechybnie zbezczeszczenia grobów dokonała polska prawica spod znaku PiS... Jakie ma GW na to dowody? Czyżby PiS na to pozwolił i nie podał tego politycznego już tabloida do sądu za oszczerstwa i zniesławienia? Wszak autor sam pisze: "  Nie wiemy, kto zbezcześcił mogiłę w Ossowie. Ale hien cmentarnych możemy szukać po poszlakach.." Niesamowity prokurator z tego autora, niemal cudaczny prorok...  

W sumie to chyba wystarczy... bo naprawdę dostaję torsji i dłużej o GW pisać nie mogę... wybaczcie...

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com

Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"

wtorek, 11 maja 2010

Drodzy dziennikarze GW i TVN - Co Oni z Was zrobili?

Witam

Zwracam się do dziennikarzy Gazety Wyborczej, TVN i innych  mediów, w których należy pisać to, co ustali michnikowszczyzna.

Serdecznie wam współczuję. Naprawdę.

Tyle życia zawodowego poświęciliście Kochanemu Adasiowi. Z takim zapałem przez lata mu ufaliście.

Zapewne byliście dumni, że możecie pracować w tak szacownej, opinionośnej i opiniotwórczej gazecie czy telewizji. Pewnie w środowisku byliście "cool" i w swojej pysze jakże cieszyliście się, że inni Wam zazdroszczą.

Ileż to razy na pytania zadawane przez znajomych odpowiadaliście z nieukrywaną wprost wyższością i poczuciem wspaniałej kariery zawodowej: "No jak to gdzie w Gazecie Wyborczej".  I patrzyliście z jaką to atencją a nawet zazdrością było to odbierane przez innych...

Zapewne rozpierała Was radość i korporacyjna solidarność, gdy powstawał gmach na Czerskiej. "Jakiż On wspaniały jest... i ja Tam pracuję"... pewnie spazmy rozkoszy zawodowej były wtedy (a może i dziś) wprost dla Was nieopisane...

Być może nawet faktycznie myśleliście, że jesteście wspaniali i trafiła wam się niesamowita możliwość pracy dla Michnika a tym samym perspektywa pięknej kariery dziennikarskiej.  Może też wydawało Wam się, że staniecie się dobrymi dziennikarzami... Ideały młodości być może chcieliście przekuć w profesjonalne dziennikarstwo...

Niestety... wielu z Was po prostu zostało przez michnikowszczyznę perfidnie wykorzystanych. Powoli stawaliście się i staliście częścią socjotechnicznego eksperymentu rodem z klasyków manipulacji i propagandy.

W imię ubezwłasnowolnienia Was comiesięczną pensyjką i możliwością  ewentualnego wykreowania z Was "czarnych owiec"... staliście się żenującymi rzemieślnikami wykonującymi rozkazy i polecenia kreatorów manipulacji.

Sądzę, że gdzieś tak na samym początku może i w Was występował jakiś dysonans i nawet lekki bunt przed 'byciem na posyłki", ale pamiętacie książkę "Granica" Z. Nałkowskiej?: tak... wystarczyło przekroczyć jedną - tą pierwszą niewinną granicę, by stawiać jeszcze większe do przekroczenia... te większe też przekraczaliście i stawialiście sobie jeszcze większe, by usprawiedliwiać samych siebie za przekraczanie tych mniejszych... itd...

W efekcie dziś staliście się bezwolnymi baranami, którzy prowadzeni przez Barana Naczelnego pójdą za nim wszędzie... nawet w śmiercionośną przepaść...

Dla Polaków staliście się synonimem obłudy, manipulacji, konformizmu, cynizmu, pustki wewnętrznej, prymitywizmu intelektualnego,  tchórzostwa, egoizmu, egocentryzmu, antypolonizmu....

Współczuję Wam... jeszcze raz współczuję szczerze... i żal mi Was.

Dedykuję Wam ten mój oto tekst:

"Idąc krętą drogą swojego życia... nagle wdepnąłem w kałużę... obejrzałem się... a za mną była PUSTKA I POGARDA..."

Pozdrawiam i życzę Wam dalszego szczęścia w tabloidzie zwanym Gazetą Wyborczą i  w humorystycznej telewizorni zwanej TVN...

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...

czwartek, 15 kwietnia 2010

Wstrząsająca nikczemność Polsatu, Homo Homini i gazea.pl

Witam

Dacie wiarę?

Zginęło tragicznie dwoje kandydatów na Prezydenta, trwa żałoba narodowa, tłumy Polaków jednoczą się w smutku i hołdzie dla Lecha Kaczyńskiego i wszystkich tragicznie zmarłych...

Czekamy na ich pochówek, czekamy na Polaków w Warszawie i Krakowie, czekamy na świat... który Nas podziwia i podziwiał Prezydenta...

A POLSAT zleca BADANIE SONDAŻOWE na temat wyborów prezydenckich. w SYTUACJI GDY OSTAŁ SIĘ JEDEN KANDYDAT! Badanie wykonuje Instytut Homo Homini a publikuje portal gazeta. pl!!!

Niech sczezną Ci wszyscy maczający swoje brudne łapy w tym przedsięwzięciu, w tej obrzydliwej manipulacji i w tym metodologicznym fałszerstwie... takie badanie jest niezgodne z etyką i metodyką badań socjologicznych i jest a'priori obarczone wadą powodującą statystyczną nieistotność wyników!

Nie chciałem tego teraz pisać, ale powiem to jasno!

POLACY, PATRIOCI!

KONIEC Z TRAKTOWANIEM NAS JAK MOTŁOCH, JESTEŚMY DUMNI Z POLSKI!



WZYWAM WAS!

NIE OGLĄDAJCIE JUŻ WIĘCEJ POLSATU, NIE KUPUJCIE GAZETY WYBORCZEJ, NIE PRZEGLĄDAJCIE JEJ FORÓW INTERNETOWYCH, NIE OGLĄDAJCIE WIĘCEJ TVN, KTÓRE TAK OBRZYDLIWIE TRAKTOWAŁO PREZYDENTA...

FIRMY i ORGANIZACJE... OMIJAJCIE INSTYTUT HOMO HOMINI Z DALEKA... TO WYRZUCONE W BŁOTO PIENIĄDZE!

WY OBRZYDLIWCY, MANIPULATORZY, OSZCZERCY... JESTEŚCIE ZA ŻYCIA KARMĄ DLA SĘPÓW!

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...

środa, 14 kwietnia 2010

Na Michnika

"Na Michnika

Jakżeś nie Polak
Jakżeś karzeł moralny

Ziemia pozwala aby rosła i plewa, żył i "bydlak"
Ma w tym swój swój cel: pokazać co traktować jak odpad nachalny..."

krzysztofjaw

P.S.


A nad twym dziełem... niech zapadnie wiekowe milczenie...



ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...