krzysztofjaw

Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

Moje posty

  • Strona główna
  • Ważne teksty
  • Polska, moja Ojczyzna!
  • Polityka
  • Ekonomia, gospodarka
  • Religia, idee, wartości - dojrzewanie duchowe...
  • Moje działania...
  • Przepisy kulinarne
  • Χριστοςφερω
  • INFORMACJA!
  • Podziękowania za wsparcie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Petru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Petru. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 listopada 2017

Zdrajcy! Won z Polski i to już, natychmiast!

Dziś – o dziwo – króciutki jak dla mnie, ale emocjonalny tekst, choć to już i tak są emocje o spokojniejszym zabarwieniu niż dwa dni temu.

Pisałem od lat, że są Polacy i są antypolscy szubrawcy. Przyjąłem pogląd księcia J.A. Czartoryskiego, że tak naprawdę w Polsce są ludzie reprezentujący „partię polską” lub „partię antypolską”.

Dotąd też nie byłem tak radykalny jak Pan Wojciech Cejrowski, który od dawna mówi wszystkim przedstawicielom „partii antypolskiej” oraz spadkobiercom komunistów i postkomunistów: „won”!

Lecz są jednak takie momenty w życiu polskiego patrioty (ale i każdego innego kraju), które muszą uruchomić zachowania obronne i nawet poprzez mowę stawać się ostre i wyraziste.

Nie dziwię się antypolskim wyciom unijnych lewacko-komunistycznych i proniemieckich tzw. elit. Oni chcą po prostu trwać i zrobią wszystko, żeby w miarę uzyskiwania przez nasz kraj samodzielności i niezależności, tej duchowej, i tej gospodarczej nas po prostu stłamsić. I czym bardziej Polska będzie stawała się silna w każdym obszarze, tym oni będą coraz bardziej wyć i ujadać. Tym bardziej, że nawet ich społeczeństwa zaczynają dostrzegać, że są to najzwyklejsi a’la idioci, którzy w oparach alkoholu i narkotyków oraz „panienek do towarzystwa” sprowadzają islamską zagładę dla nich i całą Europę. 

Tych – wedle mnie – politycznych unijnych niemal kretynów nie ma co krytykować, bo pustka jest pustką a nawet na krytykę zasługuje jakaś wartość a poza tym… po co zajmować się nimi skoro nie mają z Polską nic wspólnego?

Ale… stwierdzam – wobec antypolskiej Rezolucji PE – że, aby wszyscy ci, którzy w moim kraju i w jakikolwiek sposób go reprezentując chcieli lub przyczynili się albo się cieszą z tej Rezolucji poszli won z Polski.

Wszyscy antypolacy i zdrajcy won z Polski!

Rzygam – jako Polak – na Was. 

Targowiczanie byli wieszani na ulicach Warszawy i nie tylko. AK zabijało zdrajców i szmalcowników w imię Rzeczpospolitej lub co najmniej w akcie łaski kobietom goliło głowy. Od samego początku państwa polskiego zdrada Polski i narodu polskiego była i do dzisiaj jest uważana też przez normalnych i zwykłych Polaków za największe szubrawstwo, które winno kończyć się nawet śmiercią a co najmniej długoletnim więzieniem. 

Tych radykalnych rozwiązań w sumie nie chcę, choć być może tak należałoby traktować współczesnych antypolaków i zdrajców.

Ale zdrajcy, antypolacy i szubrawcy, przedstawiciele "partii antypolskiej"!

Jak wam się w Polsce i jak wam się Polska nie podoba to wypieprzajcie z Polski do Waszej Europy. I nie zapomnijcie zabrać własnych żon i córek. Zostaną ubogacone gwałtem ubogacających islamistów a jak się sprzeciwicie to Wasza głowa będzie ścięta i tyle.

Nie macie prawa nawet słowa powiedzieć w mojej i nie tylko mojej Polsce. Nie chcę Was widzieć publicznie, ale jedynie – za zdradę – za kratkami polskich więzień lub na wygnaniu…

Tak antypolscy zdrajcy: Panie D. Tusku i Panie G. Schetyno, tak antypolski zdrajco oraz niedouczony i śmieszny w każdej chwili Panie R. Petru, tak Panie J. Lewandowski, który powinieneś za działanie na szkodę państwa polskiego już od lat być za kratami i inne śmierdzące oraz zgniłe europejskie, i wewnątrzkrajowe „róże”.

Nie podoba się? To won z mojej Polski.

Wielu z Was – od polityków do celebrytów – zapowiadało, że wyjedzie jeżeli władzę w Polsce przejmą Polacy. 

I co? A gówno. Dalej tu siedzicie, bo wiecie, że gdzie indziej bylibyście nikim, anonimowymi i bezwartościowymi jednostkami. Bo nic sobą nie reprezentujecie polskiego, ani też przecież nic innego, które byłoby dowartościowane poza Polską. Dalej chcecie pasożytować na nas Polakach i jesteście antypolakami donoszącymi na „swój” kraj.

Nie, nie jesteście Polakami, jesteście antypolskimi ludzkimi karaluchami a karaluchy trzeba tępić, bo to najgorsze robactwo.

Pozdrawiam Polaków i tych z innych nacji, którzy mają polskość w sercu a zdrajcom na pohybel.


Krzysztof Jaworucki (bloger: krzysztofjaw]


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:12 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: antypolacy, karaluchy, Lewandowski, nowoczesna, Petru, PO, rezolucja PE, Róża, Schetyna, Tusk, won z Polski, zdrada, zdrajcy

sobota, 1 kwietnia 2017

Partie i organizacje "zewnętrzne" wobec Polski i Polaków!

Nie bywam na brukselskich salonach i nie wiem jak wyglądają kuluary wszelkich rozmów, które kończą się przyjęciem jakichś decyzji czy rozwiązań. Natomiast byłem kiedyś w najwyższych władzach jednej ze spółek Skarbu Państwa i wiem jak podejmowane są decyzje i one naprawdę nie mają nic wspólnego z werbalnym i gładkim pustosłowiem tłumaczącym decyzje pracownikom czy dziennikarzom. Język, którym na takich zebraniach zarządu się operuje jest podobny do tych nagranych u Sowy i w innych miejscach. Później te decyzje są "oprawiane" w ładne i kolorowe "opakowanie" i tak funkcjonują w sferze publicznej.

Sądzę, że podobnie jest w sferach zarządczych UE a nawet wydaje mi się, że jest gorzej, bo np. taki Junkers ze swoją alkoholową klasą nie mógłby być w żadnych władzach jakichkolwiek prywatnych czy publicznych firm. Te jego obcałowywania i poklepywania spotkałyby się zapewne z ostrą krytyką przez właścicieli i skutkowałyby szybką dymisją.

Wiem natomiast, że Jacek Saryusz - Wolski jak nikt inny z polskich europarlamentarzystów zna kulisy działania tej brukselskiej biurokracji i jeżeli on na swoim tweeterowym koncie [1] pisze, że "Opozycja przeoczyła, że czas na TAK dla UE był przed referendum akcesyjnym teraz czas na odpowiedź JAK a tu jedyne co, to podpis bez czytania (...) Szkody dla PL wynikające z donosów, które uruchomiły procedurę KE przeciw PL i rezolucje PE, są ogromne. Samotny protest te działania stopuje (...) Rozmowa o Polsce i Europie z kimś, komu są obce inne motywacje niż kariera i pieniądze, nie ma sensu (...) Konkurs na adekwatne określenie szargania dobrego imienia i wizerunku PL zagranicą (koniec demokracji, wyjście z UE) Fałszywe świadectwo?", to z pewnością wie, co mówi i realnie ocenia haniebne wyczyny "totalnej opozycji".

Mnie natomiast najbardziej zastanowiła jego wypowiedź: "Za polowaniem z nagonką na Polskę jest jakiś zamysł, bo jeśli nie TK, to inne dowolne preteksty. Szukanie uzasadnienia dla Unii 2-prędkości?".

Być może to jest jednym z celów tej nieszczęsnej "zewnętrznej" opozycji w Polsce. Musimy bowiem jasno sobie powiedzieć, że PO jest partią a'la "zewnętrznie niemiecką (unijną)" i realizującą interesy raczej Berlina niż interesy Warszawy.

Tak niestety było zawsze w czasie jej 8 letnich rządów a sądzę, że jeszcze od czasów KLD lub i wcześniej, bo do dzisiaj nie wiemy kim był TW Oscar, agent BND a może też STASI a przecież "polskość to nienormalność" zobowiązuje.

Płytki Nord Stream nie pozwala na przybijanie do polskiego, morskiego brzegu statkom o największym zanurzeniu. Kiedyś A. Merkel obiecała D. Tuskowi, że jak będzie taka potrzeba to pogłębią rurę (sic!) - śmieszność nad śmiesznościami obok braku działań ze strony polskiego rządu zmierzających do zastopowania tej inwestycji.

D. Tusk zlikwidował polski przemysł stoczniowy, aby niemiecki nie miał konkurencji. Podobne zamierzenia miał w stosunku do polskich kopalni, które nie mogły być dotowane z budżetu państwa podczas, gdy niemieckie tak. 

Pakiet klimatyczny to już zupełna porażka premiująca niemiecki przemysł, w tym ten obejmujący instalacje tzw. odnawialnej energii (np. niemieckie wiatraki). Poza tym D. Tusk (2008 rok) i E. Kopacz (2014 rok) zgodzili się na przyjęcie roku bazowego ograniczenia emisji CO2 na 2005 a nie 1990, jak było wcześniej ustalone przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ta zmiana spowodowała, że zamiast osiągnięcia już rzeczywistej  redukcji (w stosunku do roku 1990) na poziomie 32% w 2010 roku mieliśmy ją na poziomie ledwo kilkuprocentowym w stosunku do niekorzystnego roku bazowego 2005. Pakiet nazwany 3x20 zakładał redukcję emisji CO2 o 20% w stosunku do roku 2005. Pomimo lekceważenia przez UE interesów polskich w zakresie zmian klimatycznych (i w ogóle wszystkich interesów polskich) 24 października 2014 roku dalszej zdrady polskich interesów dopuściła się "premier" E. Kopacz. Podpisała bowiem rozwiązania nowego pakietu klimatycznego, jeszcze bardziej skrajnie niekorzystnego dla Polski i polskiego górnictwa i całej polskiej gospodarki. Zawarto w nim zapisy o redukcji o co najmniej 40% emisji CO2 do roku 2030 (w stosunku do niekorzystnego dla Polski roku bazowego 2005). Było to jawne uderzenie w polską gospodarkę, która i tak jest zdecydowanie słabsza od np. gospodarki niemieckiej czy francuskiej.

W międzyczasie jawnie promowano inwestycje koncernów niemieckich na dawnych ich ziemiach odzyskanych przez Polskę po II WŚ. Utworzono różne strefy ekonomiczne, dzięki którym niemiecki przemysł prawie w ogóle nie płacił podatków w Polsce, kraju działalności. Nie zastopowano ekspansji np. marketów niemieckich i nie zapobieżono wyłudzeń VAT-u ani wyprowadzaniu majątku w postaci tzw. "cen transferowych". Pozwolono na powstanie i rozwój Ruchu Autonomii Śląska a takie miasta jak Wrocław zostały opanowane przez niemieckie fundacje, akademickie lub społeczne lobby czy też inne organizacje niemieckiego pożytku publicznego.

O opanowaniu przez niemieckie media naszego rynku medialnego nawet już nie warto mówić, bo temat jest gorący i pewnie niedługo powstanie ustawa o decentralizacji (repolonizacji) mediów, choćby na wzór niemieckiej czy francuskiej :).

Wracając do spostrzeżenia Jacka Saryusza-Wolskiego. Berlin i osobiście A. Merkel wraz z największymi krajami starej UE chcą, aby owa stała się Europą "dwóch prędkości", co jest nie do przyjęcia dla Polski, innych krajów V4 a także jeszcze innych, mniejszych państw UE.

Lecz PO jest w dużej mierze "wykonawcą decyzji Złotej Anieli" (za S. Michalkiewiczem), więc już niedługo możemy spodziewać się, że ta partia nagle stanie się zwolenniczką takiej Europy o różnych prędkościach, co jest zgodne z rozkazem Berlina. Oczywiście makiawelicznie PO będzie starała się winą obarczyć PiS i całą Zjednoczoną Prawicę. To pewne, jeżeli faktycznie "Złota Pani" już dała swoim a'la "pachołkom" taki rozkaz.

A inne partie "totalnej opozycji"? 

.Nowoczesna została stworzona przez dawne środowisko UD/UW/demokraci.pl a te partie były antypolskie u podstaw i raczej reprezentowały środowiska syjonistyczne i międzynarodowych korporacji finansowych oraz przemysłowych. Nieprzypadkowo to to środowisko jest odpowiedzialne za wyprzedaż Polski w latach 90-tych XX wieku.

KOD to - jak mawia S. Michalkiewicz - chyba "stare Kiejkuty" - o proweniencji WSI-oków a oni albo reprezentują interesy rosyjskie, albo... amerykańskie, przy czym dla nich najważniejsza jest kasa...

A zresztą dla powyższych środowisk kasa ma pierwszorzędne znaczenie razem ze "zdradą" Polski - zdrada w cudzysłowu, bowiem trudno uznać za zdrajcę kogoś, kto nie czuje się Polakiem.

PSL to od zawsze (po 1989 roku, ale i wcześniej jako ZSL) partia etatystyczna i wejdzie w koalicję z każdym, kto zagwarantuje im jakąś formę współrządzenia.

Jest jeszcze środowisko "michnikowszczyzny" i tzw. "żydowskiej gazety dla Polaków", zwanej Gazetą Wyborczą. To środowisko trockistowskie o - w dużej mierze - korzeniach przedwojennej Komunistycznej Partii Polski i Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy oraz już powojennej tzw. "żydo-komuny" wysłanej i przygotowanej przez J. Stalina do pacyfikacji Polski i Polaków.

No i na koniec jest rządząca partia PiS, której nie można do końca uznać za "zewnętrzną", ale z powodu uwarunkowań geopolitycznych jest ściśle związana z USA i Izraelem, co wedle mnie jest dziś dla Polski lepszym rozwiązaniem niż partie reprezentujące kondominium niemiecko-rosyjskie, czy niemiecko-brukselskie. Niestety nie jesteśmy jeszcze na tyle silni, aby prowadzić do końca samodzielną politykę na skalę międzynarodową. Musimy się na kimś oprzeć. Obecnie tylko PiS (ZP) gwarantuje choć minimalny powrót Polski do suwerenności i niepodległości.

I tak to się przedstawia nasza scena polityczna. Można dodać do tego P. Kukiza, który jest dla mnie tajemnicą i na razie tak zostaje, choć jest u niego wielu wartościowych ludzi. Jest też lewica postkomunistyczna (SLD) i komunistyczna (Razem). Gdzieś tam przewija się J. K. Mikke, ale on zawsze "gdzieś się przewijał", kanalizując konserwatywno-liberalną scenę polityczną Polski, szczególnie "opanowując" młode studenckie umysły.

Zadanie jest więc wielkie. Polska musi zbudować polskie partie polityczne. Siły, dla których "Polska będzie najważniejsza", realnie a nie werbalnie. Czy jest to możliwe? Tak, ale bardzo trudne i wymaga jeszcze lat pracy. Nadzieją napawają młodzi ludzi. Oni już niedługo będą tworzyć nowe polskie elity. Musimy o nich zadbać, też realnie a nie tylko słowem czy pisaniną.

[1] http://wpolityce.pl/polityka/333902-saryusz-wolski-ostro-o-opozycji-szkody-dla-pl-wynikajace-z-donosow-ktore-uruchomily-procedure-ke-przeciw-pl-i-rezolucje-pe-sa-ogromne

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 17:08 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: .Nowoczesna, "zdrada", A. Duda, A. Merkel, B. Szydło, J. Kaczyński, Jacek Saryusz-Wolski, niemcy, partie polityczne, Patriotyzm, Petru, PiS, PO, polska, Schetyna, Targowica, Totalna opozycja, UE

czwartek, 19 stycznia 2017

Czego oni chcą? Politycznych mordów i polskiej krwi na ulicach!

Poseł PiS Joachim Brudziński zaapelował w czwartek w Szczecinie o opanowanie politycznych emocji. W stolicy Pomorza Zachodniego nieznani sprawcy oblali czerwoną farbą drzwi wejściowe oraz elewację biur Brudzińskiego i posła Leszka Dobrzyńskiego. Na konferencji prasowej zorganizowanej przed wejściem do biur Brudziński powiedział, że [za: wpolityce.pl - 1]:

"Przedwczoraj tu w Szczecinie miał miejsce ten akt wandalizmu i swoistego rodzaju politycznego zdziczenia, jakim jest obryzganie farbą biur poselskich (...) Chcę zaapelować do tych wszystkich, którzy inspirowani tym, co się dzieje w internecie, ale również co trzeba z przykrością stwierdzić w mediach o opanowanie (...) Mieliśmy już jeden mord polityczny w naszym kraju - zamordowanie przez byłego członka PO naszego kolegi Marka Rosiaka w Łodzi. Czy poprzez tego typu akcje, wzniecanie złych i niepotrzebnych emocji chcemy doprowadzić do takiej eskalacji, żeby ktoś dajmy na to niezrównoważony psychicznie (…), żeby ktoś inspirowany, czy kierowany falą nienawiści, dopuścił się kolejnego mordu politycznego(...) Apelujemy ze Szczecina o opanowanie tych emocji, tej spirali nienawiść". Nawiązując zaś do zdziczałej demonstracji Obywateli RP i KOD-u pod Wawelem w czasie odwiedzin J. Kaczyńskiego na grobie swojego brata i bratowej J. Brudziński dodał: "Spór i prawo do protestu jest świętym prawem każdej demokracji, ale uniemożliwiane modlitwy na grobie bliskiej sobie osoby, prywatnej wizyty przez, przepraszam za słowa, kulturową dzicz, jest czymś absolutnie niezrozumiałym (...) Stąd bardzo gorący apel o opanowanie tych emocji i apel do naszych przeciwników politycznych, żeby do tego wezwania się przyłączyli. Spierajmy się, nawet ostro, protestujmy (…), manifestujmy, ale nie przekraczajmy granic, których przekraczać nie powinniśmy".
Również w portalu wpolityce.pl zostały przytoczone fragmenty wywiadu jakiego udzieli magazynowi "Polityka" prof. Roman Kuźniar [2]. Przyznaję, że jego słowa wprawiły mnie w osłupienie, ale wspominając wypowiedzi takich karłów moralnych jak: L. Wałęsa, A. Michnik, B. Komorowski, G. Schetyna, M. Kijowski, R. Petru czy T. Lis z Żakowskim oraz tą wykreowaną a pokazaną w filmie "Pucz" wściekłą nienawiść niektórych demonstrantów to już nic mnie nie zdziwi ze strony "elit" III RP.

Profesor Roman Kuźniar raczył bowiem powiedzieć m.in.: 

"Wyobrażam sobie oddziały pacyfikujące uliczne demonstracje albo organizujące pobicia przez „nieznanych sprawców”. Nie musi chodzić o wyeliminowanie konkretnych osób, ale o zastraszanie i wpędzenie społeczeństwa w stan apatii (...) Za chwilę zacznie się majsterkowanie przy ordynacji wyborczej, które zapewni trwałość tego systemu. Przynajmniej tak długo, jak długo żyć będzie Lucyfer polskiej polityki Jarosław Kaczyński. PiS bez niego będzie bowiem tym samym, czym ruch faszystowski bez Mussoliniego albo partia nazistowska bez Hitlera (...) Nie bez podstaw mówiło się wtedy (o II Rzeczpospolitej - dop.kj), że Polskę dotyka fenomen faszyzmu".

Nawet słów brakuje na to zacietrzewienie i chciejstwo tych dziwnych i antypolskich "elit". Widać, że naprawdę oni chcieli i dalej chcą tego rozlewu polskiej krwi na ulicach. To jest ich marzenie, którego nie porzucili i wciąż próbują wywoływać w ludziach złe i barbarzyńskie emocje, które faktycznie mogą doprowadzić do zamieszek, przelewu krwi lub mordów politycznych.

Ale ja też tą wypowiedź prof. R. Kuźniara jak i zresztą różne wcześniejsze wypowiedzi wskazanych przeze mnie zdrajców Polski i Polaków interpretuję jako niemal pewną i bardzo groźną instrukcję oraz zawoalowaną  sugestię nie tylko dla zaczadzonych michnikowszczyzną "obrońców demokracji". Bo jakże można interpretować np. słowa o ewentualnych "nieznanych sprawcach" lub o tym, że tak naprawdę dopóki żyć będzie J. Kaczyński to sytuacja się nie zmieni a gdy go zabraknie w szeregach PiS, to kto wie?

To pierwsze stwierdzenie o "nieznanych sprawcach" osobiście rozumiem jako przygotowanie pewnego gruntu i oswojenie ludzi, że tak może się stać, z tym, że będzie to być może prowokacja samych przeciwników obecnej władzy. Oni są nawet w stanie poświęcić jakichś własnych zwolenników, aby winę zwalić na PiS. I tego się obawiam. Właśnie nawet takiej prowokacji, kreującej męczenników i wzbudzającej w ludziach chęć odwetu i zemsty.

Natomiast słowa o J. Kaczyńskim dla mnie są jawną, ale delikatną sugestią, że na przeszkodzie do powrotu do władzy antypolaków spod znaku III RP stoi tylko J. Kaczyński i gdyby go zabrakło, to PiS się rozpadnie i droga do powtórnego objęcia władzy stanie otworem. Czy to nie jest kreowanie kolejnych Cybów? Dla mnie jest i to przeraża.

Do czego oni są zdolni? Do wszystkiego, nawet największej perfidii i musimy sobie zdawać sobie z tego sprawę.

[1] http://wpolityce.pl/polityka/323997-joachim-brudzinski-w-szczecinie-mielismy-juz-jeden-mord-polityczny-czy-chcemy-aby-ktos-dopuscil-sie-kolejnego
[2] http://wpolityce.pl/polityka/324033-jazgot-salonu-prof-kuzniar-w-polityce-kaczynski-to-lucyfer-polskiej-polityki-beda-pacyfikacje-uliczne

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 18:44 1 komentarz:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: antypolacy, Cyba, J. Kaczyński, Kijowski, Kuźniar, michnik, mord polityczny, Petru, zdrajcy

wtorek, 17 stycznia 2017

Targowickie łajzy!

W ostatnich tekstach wylałem już wiele emocjonalnych pomyj na totalną i zdradliwą polską opozycję. Piszę o pomyjach, bo tak naprawdę oni nie zasługują na nic więcej. Ich kąpiel w pomyjach i tak byłaby dla nich zaszczytem.

W artykule/felietonie pt.: ""Po filmie "Pucz" kilka zdań..."" [1] napisałem m.in.:

"Oczekuję też, że polskie oraz sojusznicze (CIA) służby kontrwywiadowcze (i wywiadowcze) zbadają cały organizacyjny i wykonawczy proceder próby zamachu stanu. Nie wierzę bowiem, żeby przygotowały go kukiełki w rodzaju M. Kijowskiego, G. Schetyny, Mazguły czy R. Petru. Podobnie nie wierzę, że trochę większe kukiełki w postaci A. Michnika, Smolarów, L. Balcerowicza, W. Frasyniuka, B. Komorowskiego, T. Lisa, A. Olechowskiego, M. Dukaczewskiego i innych były kreatorami całego zamieszania. Operacja była zapewne zaplanowana przez większych i być może też zagranicznych braci lewacko-demoliberalnych, nienawistników Polski i Polaków. Należy też ostatecznie wyjaśnić udział w całej hucpie D. Tuska i wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy D. Tusk faktycznie był (jest) agentem BND i czyje interesy reprezentuje. I nie może być dla tego anty-polskiego zdrajcy poparcia na następną kadencję a jak bez immunitetu przekroczy granicę Polski to trzeba dla niego przygotować "dołek", areszt oraz odpowiednio osądzić (też za Smoleńsk). Ponadto też należy zbadać i ostatecznie rozwiać wątpliwości związane ze ewentualną współpracą z WSI i służbami moskiewskimi B. Komorowskiego i A. Kwaśniewskiego".

Zdania oczywiście nie zmieniam, lecz nawet najwięksi zewnętrzni wrogowie Polski w stylu m.in. G. Verhofstadta, M. Schulza,  J. Junkersa, G. Buquicchia, G. Sorosa, D. Tuska, J. Lewandowskiego, Róży M. B. Grafin von Thun und Hohenstein (tych ostatnich trzech uważam za nie-Polaków) i wielu innych nie byłoby w stanie zaszkodzić Polsce, gdyby nie wewnętrzna loża zdrajców Polski skupiona wokół obecnej totalnej opozycji. Używam słowa zdrajcy, choć tak naprawdę wielu z nich też nie jest rodowitymi Polakami, więc w sumie nie zasługują na wyrażenie "zdrajcy Polski" a jedynie - jako polscy obywatele - można o nich mówić jako zdrajcy stanu i państwowości polskiej.

Kiedyś już Polska miała takich zdrajców. To byli Targowiczanie, którzy poświęcili Polskę dla własnych i obcych celów. Prosili o pomoc kraje zewnętrzne, tak jak ostatnio cała w Polsce totalna opozycja. "Ulica i zagranica" - tak kiedyś powiedział G. Schetyna mówiąc jak będzie chciał obalić demokratycznie w Polsce wybrane władze. I wspólnie z .N oraz KOD-em ten plan realizował konsekwentnie do końca ubiegłego roku. On i jemu podobni "opozycjoniści" niczym też nie różnią się od przestępcy i zdrajcy oraz agenta sowieckiego Wolskiego vel. Jaruzelskiego, który też w 1981 roku prosił o pomoc w zdławieniu I Solidarności Moskwę.

Dzisiaj dowiadujemy się przecież, że pamiętnego 16 grudnia totalna opozycja (.N i PO), która próbowała dokonać zamachu stanu (puczu) chciała - w celu obalenia obecnych władz - zawezwać na pomoc swoich lewacko-demoliberalnych braci unijnych. Okazuje się, że zanim jeszcze wybuchło sejmowe zamieszanie G. Schetyna i R. Petru mieli już pisemnie przygotowany i gotowy do podpisu apel opozycji parlamentarnej, w którym wzywano Brukselę - Radę Europy oraz Parlament Europejski do PILNEJ interwencji w Polsce ze względu na jej sytuację wewnętrzną. W apelu były slogany o zagrożeniu dla demokracji, rosnącym faszyzmie i zamachu na wolne media w Polsce [2,3]. Poparcia tej inicjatywy na szczęści i odpowiedzialnie odmówili liderzy Kukiz'15 i PSL i ostatecznie próba ta spełzła na niczym.

Ten fakt jeszcze raz dowodzi, że faktycznie z 16 na 17 grudnia 2016 roku totalna opozycja wespół z zagranicznymi nienawistnikami Polski chciała siłowo obalić obecne polskie władze. Ale o ile zewnętrzni przeciwnicy naszego kraju w sumie mogą nimi być, to przygotowana pisemna prośba .N i PO o zewnętrzną interwencję w Polsce jest czymś, co we mnie budzi obrzydzenie i najgorsze historyczne skojarzenia. Oni, te łajzy ludzkie, popełnili przestępstwo karne i winni być osądzeni wedle prawa i zapisów o zamachu na demokratyczny ustrój państwa polskiego.

Powtarzam. Liderowo PO i .N to naprawdę antypubliczne i antypolskie łajzy. Trudno, ale nawet skrawki szacunku do nich u mnie wymarły, a jak teraz widać nawet chcieli interwencji zewnętrznej: targowiccy, współcześni zdrajcy. I tyle. Takim językiem od teraz będę ich opisywał. Nie zasługują na żadne dobre słowo u Polaka. A ja osobiście gardzę nimi jak nawet nigdy do tej pory nie gardziłem najgwiększym moim  wrogiem. ONI STALI SIĘ DLA MNIE TYM NAJGORSZYM SORTEM... I TO WCALE NIE POLSKIM, bo Polak to brzmi dumnie...

Pozdrawiam 

P.S.

Z góry przepraszam, ale jeżeli ktokolwiek od teraz będzie u mnie komentował używając w treści argumentów poparcia wobec PO, .N lub KOD i ORP lub organizacji związanych z dawnymi UD/UW to spotka się z mojej strony z milczeniem. I tylko do takich komentatorów mogę powiedzieć: popierając zdrajców stajecie się takimi samymi zdrajcami!

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/01/po-filmie-pucz-kilka-zdan.html (jest też dostępny na innych forach)
[2] http://niezalezna.pl/92396-ujawniono-plan-po-i-nowoczesnej-chcieli-zagranicznej-interwencji-w-polsce
[3] http://wpolityce.pl/polityka/323717-skandal-po-i-nowoczesna-zabiegaly-16-grudnia-o-pilna-interwencje-z-zewnatrz-poslowie-mieli-przygotowany-apel

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 17:48 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: KOD, łajzy, odpowiedzialność, Petru, prośba o interwencję UE, pucz, Schetyna, Targowica, zamach stanu, zdrada

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Przed 11 stycznia - G. Soros, USA, CIA i kilka reflesji o sytuacji w Polsce

W swoim tekście "Nowa geopolityka: nasze stosunki z Kremlem (1)" [1] napisałem m.in.:

"Polska - po Brexicie  - jest dziś tak naprawdę newralgicznym krajem UE, która może doprowadzić do zmiany kierunku rozwoju UE i eliminacji z niej dotychczasowych elit. To nie są małe i oddalone od centrum Węgry. Stąd też jest taki atak zniemczonej starej UE na nowe władze polskie, bowiem Polska buduje wokół krajów Grupy Wyszehradzkiej alternatywę politycznego oblicza UE. Po nominacji D. Trumpa kraje te (w tym Polska) zostaną znacznie wzmocnione, co bardzo nie podoba się dotychczasowym elitom UE a najbardziej Niemcom".

Jako pewien suplement do tego tekstu - który jest zapowiedzią tematu 2 części moich geopolitycznych rozważań, która dotyczyć będzie naszych stosunków z USA oraz ze względu na szybko zbliżający się 11 stycznia - pragnę naprędce podzielić się z Szanownymi Czytelnikami kilkoma niepogłębionymi refleksjami na temat obecnej sytuacji politycznej w Polsce.

Otóż chyba ktoś mało obyty politycznie i naiwny (delikatnie mówiąc) może sądzić, że afera taśmowa (podsłuchowa) u Sowy i tam jeszcze gdzieś to była "robota" jakichś kelnerów napuszczonych przez jakiegoś Falentę. To jest po prostu niemożliwe.

Więc kto mógłby być i pewnie był kreatorem tejże afery?

Moim zdaniem w momencie zakończenia w 2013 roku tzw. resetu USA z Rosją dla USA rządy PO-PSL, które ten reset aprobowały, stały się już niepotrzebne a nawet przeszkadzające w nowej sytuacji skonfliktowania z Rosją. Trzeba więc było zrobić wszystko, aby zmienić władze w Polsce, zmienić na proamerykańskie i w sumie antyrosyjskie.

I wedle mnie cała ta afera podsłuchowa była wykreowana właśnie przez służby USA (CIA) i odniosła zamierzony skutek, bo PiS i A. Duda wygrali wybory. A przy okazji wszyscy Polacy dowiedzieli się jak antypolskie i antypaństwowe były rządy PO-PSL, dla których Polska była "dojonym" przez nich  "teoretycznym państwem", gdzie jest tylko "chuj, dupa i kamieni kupa".  Ponadto dodatkowym pozytywnym skutkiem było pozbycie się z Polski wielkiego sprusaczonego szkodnika i psuja D. Tuska, który uciekł pod skrzydła krajanki A. Merkel.

Wybory w USA wygrał D. Trump, co rozwścieczyło lewacko-demoliberalne światowe elity a najbardziej chyba żydowskiego grandziarza (jak to określa S. Michalkiewicz) G. Sorosa i oczywiście - jak wspomniałem - Niemców i samej kanclerzyny. Podobnie zresztą jak rozwścieczyły tych lewaków i G. Sorosa raz Niemców wybory w Polsce i wygrana A. Dudy i PiS-u (ZP). A jak mocna to była wściekłość widzieliśmy przez cały rok po zachowaniach totalnej opozycji spod znaku .N, PO, KOD i częściowo PSL.

Po wyborach w USA (pomimo rozpaczliwych działań G. Sorosa i spółki) D. Trump uzyskał akceptację elektorów i już 20 stycznia zostanie prezydentem USA. Jednak do tego czasu panuje w USA jakby bezkrólewie. Stąd właśnie do owego 20 stycznia elity lewacko-demoliberalne, nasi totalni zdrajcy, G. Soros, Niemcy (w tym BND oraz niemieckie media w Niemczech i w Polsce)) i spółka chcieli doprowadzić do zamachu stanu w Polsce [2], aby D. Trumpa postawić przed faktem dokonanym.

Na szczęście próba się nie udała, ale PiS zapewne o niej wiedział... bo skąd od razu były przygotowane przenosiny obrad do Sali Kolumnowej i "wymuszenie" przez marszałka sejmu na totalno-radykalnej opozycji rozpoczęcia przygotowanego wcześniej scenariusza destrukcji państwa i działań zmierzających do zamachu stanu? Musieli mieć to przygotowane wcześniej, a więc jakieś służby musiały też o tym wiedzieć i sądzę, że też raczej - oprócz polskich - przede wszystkim CIA.

G. Soros co jakiś czas robi sobie odprawy swoich żołnierzy z całego świata (co pięć, sześć lat), ale sytuacja stała się poważna bo zamach stanu w Polsce się nie udał więc żydowski finansowo-polityczny grandziarz G. Soros wpadł w złowieszczą panikę i w trybie pilnym wezwał sobie na przełomie roku R. Petru do siebie. Co ustalili? Nie wiem, ale musieli coś ustalić, stąd CIA "odpaliła" aferę Petru i Kijowskiego (KOD to też G. Soros ze Smolarami i Michnikiem).

Reasumując. Wydaje się, że obecnie CIA jest jakby w konflikcie z D. Trumpem, ale ja w to nie wierzę, bo byliby samobójcami, więc chyba CIA znów zainterweniowała w Polsce i pokazała Polakom jak śmieszna, płytka, hipokrytyczna i antypolska jest obecnie totalna opozycja w postaci .N, KOD czy części PO oraz części PSL. Być może dzięki temu uda się zapobiec kolejnemu zamachowi stanu w Polsce planowanemu przez grandziarza, polskich zdrajców i elity lewacko-demoliberalne na 11 styczna 2017 roku. I jeżeli dotrwamy - jako Polska - do 20 stycznia i zaprzysiężenia D. Trumpa na prezydenta USA to PIS może liczyć na długie rządy, tym bardziej, iż naprawdę dla Polaków zrobił więcej niż wszystkie rządy od 1989 roku i Polacy naprawdę to widzą. a różnica intelektualna oraz osobowościowa obecnych kadr rządzących Polską jest wprost nieporównywalna do imbecylskich i prymitywnych kadr totalnej opozycji.

I jeszcze to przyśpieszenie wejścia do Polski wojsk amerykańskich z ciężkim sprzętem bojowym...

G. Soros oczywiście w swoim starczym umyśle lamentuje, że odradza się na świecie faszyzm i ludzie odwracają się od totalitarnych lewackich idei i tychże elit oraz unicestwiają tym samym chore zamierzenia  zbudowania przez nich czegoś na kształt NWO i Jednego Rządu Światowego. Musimy się więc na pewno spodziewać, że będzie próbował jeszcze raz w Polsce, być może właśnie 11 stycznia dokonać przewrotu. Mam mam nadzieję, że mu i lewackim międzynarodowym elitom oraz naszym totalniackim targowickim zdrajcom się to nie uda. Liczę tu na mądrość Polaków, polskie władze, polskie i też nam sojusznicze służby specjalne i na wykazaną śmieszność, i intelektualną oraz osobowościową pustkę radykalnej opozycji, ale trzeba naprawdę uważać, bo oni są zdolni do wszystkiego, nawet do przelania polskiej krwi.

Pozdrawiam

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/01/nowa-geopolityka-nasze-stosunki-z.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/12/grudniowa-proba-totalniakow-dokonania.html 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 12:08 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: .N, 11 stycznia G. Soros, A. Duda, B. Szydło, CIA, III RP, Kijowski, KOD, Petru, PO, PSL, Schetyna, Targowica, Tusk, USA, zamach stanu, zdrada narodowa

piątek, 9 grudnia 2016

Polacy! Nie dajmy się sprowokować, nie przelewajmy polskiej krwi!

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 


Nie wiem do końca jak planują liderowi zdrajcy spod znaku zjednoczonej opozycji skupionej wokół ideowo postkomunistycznych i demoliberalno-lewackich: PO, Nowoczesnej, PSL-u i KOD-u doprowadzić Polaków do skrajnych ulicznych emocji w dniu 13 grudnia, ale możemy spodziewać się jakiejś prowokacji. Niezbyt mnie to interesuje, choć obserwuję wydarzenia uważnie i zauważam, iż negatywne emocje są cały czas podgrzewane przez media III RP, z GW i TVN-em na czele.

Dodatkowo, co jest normą u partii i organizacji antypolskich, mamy ponowne upadlające wołanie na pomoc UE. Dowiadujemy się bowiem, że to R. Petru z Nowoczesnej zabiegał o debatę o Polsce 13 grudnia w PE! Decyzja została podjęta w dniach 1-3 grudnia podczas kongresu ALDE (Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy), który odbywał się w Warszawie w dniach 1-3 grudnia. Decyzja europarlamentu w tej sprawie zapadła wczoraj wieczorem. I jakoś tak przypadkiem (sic!) już po tym kongresie KOD nagle zainicjował napisanie haniebnej odezwy do Polaków wzywającej nas do wyjście na ulice właśnie 13 grudnia... aby demonstrować przeciw legalnie wybranym władzom a może też doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i np. wezwania zagranicy na pomoc. Wybór tej daty jest tak hipokrytyczny i absurdalny, że brakuje mi słów, aby wyrazić swoją dezaprobującą opinię.

Wiem, że eskalacja złych emocji może zakończyć się zamieszkami, co byłoby najgorszym rozwiązaniem dla naszego kraju, dla wszystkich Polaków. Ale dla antypolskiej współczesnej Targowicy wszystko jest lepsze niż obecne władze, nawet to, że na ulicach może przelać się polska krew: "Wolę zamieszki na ulicach, niż ten rząd" - raczył był powiedzieć chory z nienawiści Stefan Niesiołowski.

Chyba nietrudno zauważyć, że z demokratyczną w powszechnych wyborach przegraną dawna władza nie może się pogodzić i robi wszystko, aby doprowadzić do ulicznego przesilenia dającego jej możliwość ponownego objęcia rządów.

Przykre i smutne jest to, że dla dzisiejszej opozycji nie jest ważna Polska ani Polacy a jedynie jej własny partykularny interes i jest zdolna do każdej nikczemności: od zdrady targowickiej aż do doprowadzenia do bratobójczej wojny domowej. Nasza wolność, suwerenność i niepodległość nie mają dla niej żadnego znaczenia a dobro Polaków jest dla niej pojęciem obcym. Ale nietrudno jej w sumie za to winić, bo dla nich Polska nie jest po prostu ich ojczyzną, nie jest ich domem, a jej interesy i priorytety są im obce, co wyraźnie zresztą onegdaj powiedział G. Schetyna: "Jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej, w Brukseli czujemy się jak u siebie, to jest też nasz dom i tam będziemy informować o tym, co dzieje się w Polsce. To jest też kwestia rezolucji, którą będziemy chcieli, żeby przyjął Parlament Europejski". Czyż można mieć większy dowód, że dla opozycji stolicą nie jest Warszawa a Bruksela i że nie reprezentuje interesów polskich a brukselskie? To ludzie nam obcy i nam wrodzy.

Warto nieraz znaczeniowo odwrócić istotę i oddźwięk pewnego toku myślenia i działania. Wyobraźmy sobie, że w czasie rządów PO-PSL to partia PiS ogłosiłaby "opozycję totalną" i zwracała się do zagranicy o ich pomoc w zwalczeniu rządów a ponadto J. Kaczyński np. powiedział, że w Moskwie, Waszyngtonie czy też w Jerozolimie czuje się jak u siebie i tam jest jego dom oraz z pozycji tych domów chciałby obalić demokratyczne rządy. Wyobraźmy sobie sytuację, że prawicowy Cyba morduje asystenta D. Tuska. Wyobraźmy sobie, że PiS i J. Kaczyński zostali stworzeni przez rosyjskie (i nie tylko) służby specjalne. Wyobraźmy sobie, że J. Kaczyński zwracałby się o bratnią pomoc do Rosji, USA czy Izraela. Wyobraźmy sobie, że dodatkowo nie jest zdolny do pomocy swoim dzieciom a ponadto jest sponsorowany przez putinowskie lub chińskie banki.  Jaka byłaby reakcja dzisiejszej opozycji? Chyba nietrudno się domyśleć... a byłaby jednoznaczna: cała prawica to antypolscy zdrajcy chcący odzyskać za wszelka cenę władzę. I taka byłaby narracja międzynarodowa i wewnętrzna.

Widać wyraźnie, że obecnie w naszym kraju od wielu miesięcy realizowany jest napisany przez kogoś scenariusz maksymalnego skłócenia Polaków i eskalacji politycznego napięcia do granic psychicznej wytrzymałości, która ma prowadzić do wzajemnej nienawiści zakończonej przelaniem polskiej krwi. I ten scenariusz jest cynicznie i metodycznie realizowany przez wrogów Polski. A wtedy, gdy rządzą emocje nie ma miejsca na dialog i logiczne argumenty.

Jak kiedyś pisałem: z premedytacją ktoś nas próbuje zantagonizować i skrajnie podzielić wedle starej formuły rządzenia zwanej "dziel i rządź". W skrócie polega ona na kreowaniu konfliktów, po to by samemu je rozwiązywać dla utrzymania lub zdobycia władzy. Wykorzystywana była i jest cały czas zarówno przez międzynarodowe elity uzurpujące sobie sprawowanie rządów nad światem, jak i przez konkretne państwa czy też organizacje polityczno-społeczne.

W obecnej Polsce chodzi o ponowne przejęcie władzy. I taki imperatyw przyświeca dzisiaj opozycji, opozycji, która liderowo (ważne!) nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami, nie ma nic wspólnego z naszą Ojczyzną. Mówią oczywiście, że działają dla nas a tak naprawdę po prostu wykorzystują i manipulują dużą liczbą naszych rodaków dla osiągnięcia swoich własnych celów lub celów im wyznaczonych przez inne państwa lub międzynarodowe organizacje.

Powtórzę: chcą nas podzielić i skonfliktować,  chcą doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i przejąć ponownie naszą Ojczyznę na własność dla dobra tych, którym od zarania oddają lenne poddaństwo (czerpiąc z tego korzyści) i są ich namiestnikami. Na pewno nie dla dobra większości Polaków!

Mam pewność, że ten scenariusz został napisany przez lub dla dzisiejszej opozycji zaraz po przegraniu wyborów prezydenckich. Zamach na TK, powstanie Nowoczesnej a później KOD-u, zajadły atak i demonstracje od pierwszych dni rządów B. Szydło (a wcześniej takiż atak na prezydenta), prowokacyjne wypowiedzi o wojnie domowej i przelewaniu polskiej krwi, ogłoszenie przez PO "totalnej opozycji" i zapowiedź wyprowadzenia ludzi na ulicę, zdradliwe poszukiwanie pomocy za granicą, eskalacja negatywnych emocji... to wszystko jest tylko - modyfikowaną na bieżąco - realizacją owego szczegółowego planu/scenariusza.

I naprawdę. Nie chodzi o TK, czy jakąś obronę zagrożonej niby demokracji. Gdyby nie było wojny o TK to znalazłyby się inne jej powody, choćby teraz obrona esbeckich emerytur i rent. Każde działania rządu i prezydenta byłyby takim powodem i takimi też są. A tak naprawdę cel opozycji i jedyna przesłanka implikująca jej działanie to: PiS i prezydent oraz odsunięcie ich za wszelką cenę od władzy.

Gdy zaczniemy walczyć między sobą oni z łatwością nas przejmą, oddadzą całą naszą wolność, suwerenność i niepodległość Polski i nas wszystkich pod władanie zniemczonej UE. A dla Polski będzie to kolejny i ostateczny jej rozbiór.

Nie możemy na to pozwolić...

Naród polski to my wszyscy i nie dajmy się otumanić ludziom, którzy jak wstrętni, obleśni i antypolscy targowiczanie chcą obcej interwencji w naszej Ojczyźnie... To są zdrajcy, którym AK i polscy patrioci golili głowy, to są kolaboranci, których polscy patrioci w okresach wojen skazywali na śmierć. Nie ma większego działania na szkodę Polski  niż profanacja naszego narodu, polskiej godności i niepodległości. Nie ma większej profanacji naszej polskości niż sprzedanie jej w ręce jej nienawistników!

Im właśnie chodzi cały czas o zantagonizowanie Polaków, przeciwstawienie nas przeciw sobie... aby jedność wspólnotowa, polska jedność nigdy nie powstała...

Możemy i powinniśmy się wewnętrznie demokratycznie spierać i kłócić. Takie są prawidła demokracji, tolerancji i wolności słowa, za które nasze przeszłe polskie pokolenia oddawały swoje życie. Jest potrzebna wolność mediów i wypowiedzi publicznych, wolność jaka teraz jest chyba największa od 72 lat! Nikt dziś nie zamyka siłowo, nie inwigiluje fizycznie i psychicznie przeciwników obecnego rządu, nikt ich nie wsadza do więzień i nie zabija. Ale róbmy to we własnym gronie, w gronie Polaków a nie ludzi, którzy chcą nas zniszczyć. Spierajmy się mając w sercu naszą Ojczyznę, Polskę i dobro naszego narodu! Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie... nie niemieckie, rosyjskie, brukselskie, amerykańskie, żydowskie! Tylko nasze! Polskie! W Polsce jest potrzebna opozycja, ale nie totalna i nie przedkładająca interesów brukselskich nad polskie. Nie jest nam potrzebna opozycja, która chce abyśmy walczyli ze sobą, nawet kosztem przelanej polskiej krwi, naszego życia, kosztem upadku Rzeczpospolitej!

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała antypolska i poddańcza innym miałkość i małość siejące antypatriotyczną i antypolską nienawiść i fałsz... Bądźmy gospodarzami swojego domu - Polski. Odrzućmy przestępców, donosicieli, kolaborantów, nie-Polaków, kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów!

Drzemie w nas potrzeba wspólnoty narodowej i spokojnego dążenia do zasobnej Polski. Bądźmy więc dumni z Polski, tolerancyjni dla innych i niech nasze biało-czerwone serca pozostaną takimi każdego dnia... dla nas samych, naszych dzieci, naszych rodaków w kraju i na politycznej i ekonomicznej obczyźnie. Nie dajmy się  podzielić! Bądźmy razem dziś, jutro, zawsze! Niech nikt nigdy nie będzie w stanie nas sprowokować do bratobójczej walki! Nigdy!

Jesteśmy Polakami, każdy z nas jest, kto czuje się Polakiem i jest wierny polskości! Tylko razem w narodowej wspólnocie jesteśmy skałą, której nie zdobędą nawet najwięksi wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie. Polska jest zasobna, bogata. Polska ma ogrom inteligentnych i kreatywnych młodych ludzi, którzy nie zasługują na wygnanie i pracowanie niewolniczo na "zmywakach". Ich miejsce jest u nas, w Ojczyźnie, w Polsce. Dyskutujmy o naszym rozwoju gospodarczym, o stworzeniu warunków, aby Polakom chciało się żyć we własnym kraju a nie na obczyźnie, gdzie zawsze będą ludźmi drugiej kategorii. To jest najważniejsze a nie jakieś wyimaginowane antypolskie problemy zagrożeń, których nie ma i nigdy - przez ostatnie miesiące - nie było. Dyskutujmy o realiach a nie o abstrakcji, walczmy o naszą przyszłość... też wolną od agresji islamskiej niosącej gwałt, przestępstwa i śmierć naszych najbliższych. Wygrana opozycji jest też właśnie naszą zgodą na islamski terroryzm niszczący wszystkich niewierców a Polaków w szczególności. Tego chcemy? Chcemy, aby nasze dzieci i kobiety były gwałcone i mordowane, abyśmy musieli nosić brody, aby nie zostać fizycznie zlikwidowani? Chyba nie!

Oczywiście. Obecna władza popełnia błędy, ale czy nie realizuje obietnic lub chce je zrealizować? Chce nam stworzyć propolskie państwo, dla nas i naszych dzieci oraz przyszłych pokoleń! Po niespełna 27 latach jest jedyną, której zależy na Polakach, na nas wszystkich. Dla mnie też nie jest moim marzeniem, ale od czegoś trzeba zacząć. Alternatywą jest nasz - Polaków - koniec!

Czy tego chcemy?

Odpowiedź chyba jest oczywista. Tak chcemy, aby Polska i Polacy, my wszyscy nie musieli emigrować za chlebem, nie musieli się płaszczyć przed zniemczoną Brukselą, putinowską Rosją, amerykańskim mesjanizmem i izraelską wyższością. Mamy 1050 lat swojego chrześcijańskiego państwa i narodu. A są odkrycia pozwalające na przypuszczenie, że jako Lechia trwaliśmy już bardzo długo na dzisiejszych polskich ziemiach.  Jesteśmy Polakami, których nie był w stanie zniszczyć żaden nasz największy wróg. Czyż teraz pozwolimy aby nas wrogowie ostatecznie zniszczyli? Mam nadzieję, że nie...

Mamy - jako Naród - swoje wady i przywary, bywamy nieraz śmieszni, łatwowierni, spolegliwi i groteskowi. Ale w sytuacji zagrożenia naszej tożsamości narodowej i państwowej zawsze okazywaliśmy się bohaterami. Dzięki temu nawet po 123 latach rusyfikacji i germanizacji, po latach II wojny światowej i reżimu komunistycznego, po wymordowaniu przez hitlerowców i komunistów najznamienitszych dzieci naszego narodu... nigdy nie staliśmy się pokorni i bezwolni wobec obcych i nienawidzących nas wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. A dziś takimi wrogami są lewacko-demoliberalni liderzy UE, PO, Nowoczesnej i KOD a także PSL. To liderowo nie są  Polacy i nigdy nie byli... To są nasi wrogowie a wrogów trzeba obnażać i napiętnować. Trzeba z nimi walczyć w imię naszej wolności i niepodległości!

Dlatego w milczeniu i z naszą, polską biało-czerwoną flagą - unikając prowokacji - wzywam, abyśmy jako Polacy przeciwstawili się liderowym zdrajcom, którzy chcą nas zniszczyć, zniszczyć fizycznie i duchowo.

Czekają nas kolejne miesiące totalnej wojny z Polską, z naszym narodem. Czy wygramy? Nie wiem... Wiem natomiast, że jeżeli przegramy to na lata stracimy Polskę, może nawet na zawsze...

Trzeba w milczącym i nieagresywnym marszu pokazać naszą, polską siłę. Wiem, że będzie to trudne, bowiem kreowanie przez obcą nam mowę antypolskiej nienawiści jest trudne do zniesienia i wywołuje chęć odwetu. Polacy, polscy patrioci, polscy kibice, polskie rodziny i my wszyscy aż "gotujemy się" wewnętrznie i chcielibyśmy pokazać, iż jesteśmy u siebie, w naszej Polsce. Nie możemy jednak dać się sprowokować przez zdrajców. Oni chcą rozlewu krwi a my pokażmy, że jesteśmy pokojowi, tolerancyjni, demokratyczni i świadomi własnej polskości!

Sądzę, że 10 czy 13 grudnia a może później, by nie narażać się na prowokacje, musimy pokazać wszystkim naszym wrogom pokojową a nawet milczącą, ale niewzruszalną od pokoleń siłę Polaków. Mam nadzieję, że do takiej demonstracji dojdzie i PiS z prezydentem do niej zachęcą. To musi być wiec poparcia dla prezydenta i rządu. W imię zamordowanych naszych rodaków ze wszystkich opcji politycznych w obydwu Katyniach, w imię zamordowanego generała W. Sikorskiego, w imię pamięci AK i Żołnierzy Wyklętych i w imię pomordowanych przez niemieckich nazistów i sowieckich żydo-komunistyczno- ubeków naszych najznamienitszych rodaków... w imię naszej wolności, niepodległości i suwerenności. To powinien być marsz Polaków, ludzi którzy wierzą, że Polska jest ważna i jest dla nich ich Ojczyzną... teraz i zawsze, niezależnie od poglądów politycznych i innych postaw życiowych.

Tylko w Polsce mógł powstać ruch I Solidarności, tylko Polska mogła dać światu Jana Pawła II, tylko Polska jako społeczeństwo mogła de facto obalić po 40 latach komunizm! Nasze umiłowanie wolności, tolerancji i chrześcijańskiej oraz tej zwykłej ludzkiej przyzwoitości towarzyszy nam od wieków. Dzięki  tym wartościom nasze państwo, nasza Polska istnieje i funkcjonuje, dzięki temu jesteśmy wśród narodów posiadających własny język, wiarę, własne państwo, własną historię, kulturę, sztukę, tradycję!

W imię tych wszystkich wartości podstawowych, determinujących nasze wielowiekowe trwanie... zwracam się do wszystkich Polaków: stwórzmy wspólny, nasz polski dom i przeciwstawmy się próbom jego zniszczenia! Dom jest tu a nie w Brukskeli, Moskwie, Waszyngtonie czy Jerozolimie!

Zmuśmy się do racjonalnego myślenia o Polsce, o nas samych, o naszych dzieciach, wnukach i o tym dlaczego dla dzisiejszej opozycji Bruksela jest ważniejsza niż Warszawa czy Kraków...

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 

Z nadzieją pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 13:32 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Bruksela, Czartoryski, Kijowski, KOD, nowoczesna, partia antypolska, partia polska, Petru, PO, Schetyna, stan wojenny, Targowica, UE, wałęsa, zdrajcy

poniedziałek, 3 października 2016

"Głupi i głupszy - głupia i głupsza"...

"Głupi i głupszy" to tytuł znanej komedii  sprzed lat. Sądzę, że dziś można by było taki film nakręcić w Polsce a opisywałby zachowania i wypowiedzi części przedstawicieli naszej dzisiejszej opozycji politycznej. Gdyby żył S. Bareja to na pewno byliby oni jego inspiracją a film - zgodnie z dzisiejszymi parytetami - mógłby nosić tytuł: "Głupi i głupszy, głupia i głupsza".

W śmieszności i kuriozalności swoich wypowiedzi prym biorą oczywiście posłanki Nowoczesnej i ich nowoczesny lider, ale też w tym dziele bierni nie pozostają im przedstawiciele PO czy też KOD.

Można nieraz popełnić jakąś gafę językowo-intelektualną, jakiś lapsus, ale - szczególnie u osób publicznych - nie może stać się to normą, która ukazuje ich braki w elementarnej wiedzy, niski poziom intelektualny, defekt psychiczny (np. coś a'la aleksytymia) czy też zwyczajną głupotę. Tacy ludzie nie powinni nigdy funkcjonować w przestrzeni polityczno-publicznej.

Jednak jakże może być inaczej skoro Krystyna Szumilas z PO - do niedawna minister edukacji - stwierdziła ostatnio: "...szkoła, którą przygotowuje PiS jest ciężką szkołą opartą na wiedzy, na faktach, ale nie dotyczy tego, co we współczesnym świecie jest konieczne, a więc kreatywności, innowacyjności, wyobraźni".

No i chyba taką antyszkołę zbudowaliśmy przez ostatnie ćwierć wieku.  Szkołę, która wykształciła naprawdę kreatywnych, innowacyjnych "wykształciuchów" z wyobraźnią na poziomie nowoczesnych R. Petru, J. Scheuring-Wielgus,  K. Gasiuk-Pihowicz i wielu innych.  

Ostatnio takich wpadek jakby się namnożyło w stosunkowo krótkim czasie. Posłanka Scheuring-Wielgus na proaborcyjnym proteście wykrzykiwała razem z tłumem: "Dość dyktatury kobiet", natomiast  o "wpadkach" R. Petru mówi się notorycznie, bo dostarcza on systematycznie prześmiewczego materiału do żartów. Wszyscy znają już jego wiedzę na temat daty upadku Cesarstwa Rzymskiego i "rubikonia", "ciążę trwającą od 12 do 20 miesiąca" czy też "święto sześciu króli". Ostatnio zaś werbalnie wydobył  z siebie takie sobie odkrywcze i innowacyjne oraz w sumie zgodne z lewackim i postępowym podejściem do płciowości stwierdzenie: "Dzisiaj formalnie można uprawiać seks do 15 roku życia. Ale żeby do ginekologa dziewczyna czy chłopak się wybrał, musi iść z rodzicami". Nie możemy też zapominać o liderze - pierwszoplanowym bohaterze komediowej operetki pod nazwą KOD. On np. niedawno raczył powiedzieć, że w KOD mają problem z ludźmi młodymi, ale oni są po prostu zastraszani i boją się uczestniczyć w tej inicjatywie a zresztą "młodość jest mocno przereklamowana". 

Można się śmiać z takich wypowiedzi, współczuć ich autorom i traktować z pobłażaniem, ale sprawa jest naprawdę poważna. 

Ci ludzie tworzą jakieś organizacje społeczno-polityczne, są przedstawicielami polskiego narodu w parlamencie, pełnią określone funkcje publiczne a taki R. Petru coś tam wspomina o kandydaturze na prezydenta czy zostania premierem. 

Jeszcze bardziej porażające jest to, że to nie jest jakaś perfidna strategia, gra socjotechniczna mająca przybliżyć liderów Nowoczesnej i PO do zwykłych ludzi i nieraz ich braku elementarnej wiedzy (choć wtedy na pewno Polacy by to już obecnie wyczuli i wyczuwają, choćby w przypadku KOD), ale oni to mówią z wewnętrznym przekonaniem i zgodnie z poziomem posiadanej przez siebie wiedzy oraz umiejętności. Co gorsza starają się lekceważyć i usprawiedliwiać własną głupotę nie widząc w niej żadnej tragedii ani negatywnych konsekwencji... 

To jest coś naprawdę zadziwiającego i świadczącego, że faktycznie jakiś drugi S. Bareja powinien już pisać scenariusz do dobrej komedii i oby w tym scenariuszu nie znaleźli się tłumnie polscy wyborcy, którzy będą po tym wszystkim głosować jeszcze raz na Nowoczesną i PO oraz wspierać KOD...

I jeszcze tak - przelewając czarę goryczy -  na koniec groteskowa - wypowiedź byłej premier, lekarki E. Kopacz: "To, że kobieta popiera aborcję, świadczy o wrażliwości kobiety. Co ma zrobić kobieta, która zajdzie w ciążę, a potem nie wie, kto jest ojcem, bo miała kilku facetów? Co ona ma zrobić? Każdy ma prawo do chwili zapomnienia”.  

P.S.1
Wobec rosnącej kuriozalności i śmieszności Nowoczesnej, PO i KOD rosną szanse ruchu  P. Kukiza... ale to tylko dygresyjnie...

P.S.2
Sprawni i efektywni liderzy jakiejś organizacji (firmy, partii politycznej, ruchu społecznego) dobierają sobie do współpracy ludzi nieraz mądrzejszych od siebie i potrafią wydobyć z nich to, co mają najlepszego dla dobra i sukcesu owej organizacji. Oni zresztą wtedy stają się też mądrzejsi. Mierni i zakompleksieni ludzie uzurpujący sobie prawo do bycia owym liderem wybierają sobie do współpracy ludzi na równym lub niższym poziomi wiedzy i intelektu od samych siebie. Wtedy też stają się głupsi a organizacja mało skuteczna i efektywna. Jest tylko jeden warunek w przypadku zaistnienia pierwszej z możliwości: trzeba sobie zdawać sprawę ze swoich braków a idiota jednak nigdy nie wie i nie zdaje sobie sprawy, że jest idiotą i potrafi wierzyć w to, że jest mądry... Ot taka ciekawostka...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 12:49 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: gasiuk-pihowicz, głupota, idoityzm, kompromitacja, Kopacz, lapsusy, Petru, Szumilas, wielgus, wpadki

czwartek, 28 kwietnia 2016

P. Kukiz - kolejna polityczna wydmuszka?

Nie wypowiadałem się do tej pory na temat P. Kukiza i jego ruchu.

Chciałem wierzyć, że być może tą całą politykę potraktował serio lub też tylko wykorzystał odwiecznych działaczy samorządowych do własnej promocji, by jednak służyć Polsce.

Chciałem wierzyć, nie uwierzyłem i już nie uwierzę.

P. Kukiz w wyborach prezydenckich miał odebrać głosy A. Dudzie i tak się niestety stało. Dlatego też obecny prezydent nie wygrał już tych wyborów w pierwszej turze, co byłoby wydarzeniem nad wyraz istotnym. Na pewno przecież istniał taki w sumie dość kuriozalny plan, skoro B. Komorowski będąc zupełnie przekonanym, iż głosy oddane na P. Kukiza w pierwszej turze wyborów prezydenckich zostaną zagospodarowane właśnie przez niego ogłosił słynne referendum na temat m.in. sztandarowego projektu muzyka, tj. JOW-ów.

A tak tylko dygresyjnie. Czy teraz ktokolwiek sobie wyobraża P. Kukiza w roli prezydenta jako przedstawiciela naszego narodu? Tego P. Kukiza, który "kur...c i pierd...c" w co drugim zdaniu przyniósłby nam zapewne chlubę na świecie...

Następnie P. Kukiz w wyborach parlamentarnych miał odebrać głosy PiS-owi i tak się niestety stało. Dlatego też ZP (PiS i koalicjanci) nie uzyskali wyniku dającego im kwalifikowaną większość niezbędną do długoterminowej stabilności dla "dobrej zmiany" a także zmiany fatalnej i feralnej Konstytucji RP a taka możliwość istniała przy obecnej ordynacji wyborczej. Najprawdopodobniej też pomylono sie w ustalaniu ostatecznego procentu głosów uzyskanego przez PiS, bowiem w najgorszym razie zakładano zwycięstwo ZP, ale takie aby do stworzenia rządu potrzebna była koalicja z Ruchem P. Kukiza (casus LPR i w mniejszym stopniu Samoobrony w rządzie PiS z lat 2005-2007). Jakiż strach musiał przed wyborami panować wśród zdrajców Polski i Polaków zwanych elitami III RP to można zrozumieć poprzez fakt, że przecież był potrzebny nie tylko P. Kukiz, ale jakaś efemeryda polityczna pod nazwą Nowoczesna przejmująca głosy niezadowolonego elektoratu PO.

Polska stała się przez 26 lat "teoretycznym państwem" gdzie jest tylko "ch...j, dupa i kamieni kupa". Państwem, gdzie już tak zmanipulowano dumny polski naród, iż nawet organizacje polityczne powstałe przy biurkach "zarządczych maherów" na kilka miesięcy przed wyborami mogą zyskiwać jakieś tam istotne poparcie społeczne... co wydaje się chyba  kuriozalne dla wszystkich. Nie wspominam tutaj o relatywnej degradacji i wyprzedaniu "za bezcen" naszego majątku, obniżeniu jakości nauczania, upadku prawnym i moralnym  nigdy niezlustrowanego środowiska prawniczego i innych aspektach...

Ludzie tworzący takie organizacje mają tylko kilka celów i to nie związanych z dobrem narodu, któremu mają służyć, czyli chodzi im jedynie o władzę, pieniądze oraz realizację politycznych i biznesowych celów nadrzędnych "sponsorów". To jest chyba jasne, że nikt nie tworzy takiej organizacji bez pieniędzy a już w przypadku ruchów, które nie miały wcześniej dotacji państwowych w szczególności. Te pieniądze wówczas dają sponsorzy a kto płaci ten potem wymaga... nieprawdaż?

O prawdopodobnych sponsorach Nowoczesnej chyba wszyscy wiedzą. To partia stworzona - o czym już kiedyś pisałem [1], [2] - przez środowisko dawnej UD/UW/demokraci.pl, czyli onegdaj niemal głównych beneficjentów zdradzieckiego Okrągłego Stołu. Jej ideowymi i decyzyjnymi ojcami założycielami byli: "sorosowo-bankstersko-prywatyzacyjny" L. Balcerowicz, "bilderbergowy" A. Olechowski i... W. Frasyniuk z zapewne duchowymi idolami w stylu A. Smolara, A. Michnika czy W. Kuczyńskiego.

O sponsorach P. Kukiza świetnie jeszcze w ubiegłym roku napisał MatkaKurka i mi wypada tylko podać link do jego artykułu: "Zacznijcie się śmiać z "antysystemowego" Kukiza, bo za chwilę zaczniecie płakać!" [3]. Z pewnością jednak po wyborach prezydenckich, gdzie zdobył dużą ilość głosów lista sponsorów wzrosła a po dostaniu się do parlamentu dalej zwyżkuje.

Jednak jest zasadnicza różnica pomiędzy sponsorami Nowoczesnej a Ruchu P. Kukiza. O ile ci pierwsi są znani i są "marionetkami" międzynarodowych etniczno-społeczno-polityczno-korporacyjno-banksterskich elit światowych to jednak pierwszymi sponsorami P. Kukiza byli rodzimi tzw. bezpartyjni samorządowcy. Sądzę też, że obecnie raczej sponsorami P. Kukiza stają się ci sami ludzie co Nowoczesnej.

Pomijając jednak "decyzyjnych nadzorców" obecnej opozycji to przerażający jest poziom intelektualno-moralny elit, które ukształtowane zostały przez cały okres 26 lecia. Śmiem nawet twierdzić, że jest katastrofalnie niższy niż kiedyś poziom elit komunistycznych. Rynsztokowy słownik, brak podstaw wiedzy, cynizm, pogarda dla Polaków, przeświadczenie o danej raz na zawsze władzy, nepotyzm, korupcja, własny interes przedkładany nad ogólnonarodowy, prymitywizm, mentalność niewolonika i zdrajcy... to m.in. tylko niektóre elementy cechujące te cuchnące Targowicą kreatury.

Ten poziom idealnie słychać na wszelkiego rodzaju "taśmach prawdy" a widzimy go codziennie też w mediach wizualnych. A najgorsze jest to, iż naprawdę oni między sobą tak rozmawiają i taką postawę prezentują (wiem z autopsji). I być może wcale ostatnie nagranie P. Kukiza nie będzie tym najsmutniejszym, ale warto zacytować jego słowa: "Być może będę musiał jakąś grę poprowadzić k…a ze Schetyną, korzystając z tego, że znam Schetynę, żeby się k…y dowiedziały z tego PIS-u co się dzieje -rozumiesz?- żeby się przestraszyły" [4].

Naprawdę mi smutno, że P. Kukiz nie wykorzystał swojej szansy, ale chyba jego predyspozycje intelektualno-moralne raczej nie pozwoliłyby mu stać się idolem dumnych Polaków, którzy właśnie - po latach "pedagogiki wstydu" - tą dumę z polskości odzyskują. Wydaje sie jednak, że na polskiej scenie politycznej jest miejsce na ugrupowanie "antysystemowe", więc może pojawi sie ktoś inny, wiarygodny...

A może jestem jednak w błędzie? Jeżeli tak to by mnie to uradowało...


[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/co-z-tym-polskim-bilderbergem.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/demony-przeszosci-i-co-z-ta.html
[3] http://kontrowersje.net/zacznijcie_si_mia_z_antysystemowego_kukiza_bo_za_chwil_b_dziecie_p_aka
[4] http://wpolityce.pl/polityka/290921-kolejna-tasma-kukiza-bede-musial-jakas-gre-poprowadzic-ka-ze-schetyna-zeby-sie-ky-dowiedzialy-z-tego-pis-u-co-sie-dzieje-wideo

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 12:15 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: degrengolada, elity, kondominium niemiecko-rosyjskie, Kukiz, nowoczesna, NWO, Petru, żydowski zarząd komisaryczny

sobota, 12 marca 2016

Polski i Polaków nie stać na bratobójczą wojnę!

Nie wiem do końca jak dzisiaj zakończą się demonstracje zjednoczonej opozycji skupionej wokół postkomunistycznych PO, Nowoczesnej, PSL-u i KOD-u wraz z komunistyczną partią Razem. Niezbyt mnie to interesuje, choć obserwuję wydarzenia uważnie i zauważam, iż negatywne emocje są cały czas podgrzewane przez media III RP, z GW i TVN-em na czele. Nie wiem też jak zakończą się kolejne z nich . Wiem jednak, że eskalacja tych emocji, które mogą zakończyć się ulicznym rozlewem krwi jest tym, co byłoby najgorszym rozwiązaniem dla naszego kraju, dla wszystkich Polaków.

Chyba nietrudno zauważyć, że z demokratyczną w powszechnych wyborach przegraną dawna władza nie może się pogodzić i robi wszystko, aby doprowadzić do ulicznego przesilenia dającego jej możliwość ponownego objęcia rządów.

Przykre i smutne jest to, że dla dzisiejszej opozycji nie jest ważna Polska ani Polacy a jedynie jej własny partykularny interes i jest zdolna do każdej nikczemności: od zdrady targowickiej aż do doprowadzenia do bratobójczej wojny domowej. Nasza wolność, suwerenność i niepodległość nie mają dla niej żadnego znaczenia a dobro Polaków jest dla niej pojęciem obcym. Ale nietrudno jej w sumie za to winić, bo dla nich Polska nie jest po prostu ich ojczyzną, nie jest ich domem, a jej interesy i priorytety są im obce, co wyraźnie zresztą powiedział G. Schetyna: "Jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej, w Brukseli czujemy się jak u siebie, to jest też nasz dom i tam będziemy informować o tym, co dzieje się w Polsce. To jest też kwestia rezolucji, którą będziemy chcieli, żeby przyjął Parlament Europejski" [1]. Czyż można mieć większy dowód, że dla opozycji stolicą nie jest Warszawa a Bruksela i że nie reprezentuje interesów polskich a brukselskie? To ludzie nam obcy i nam wrodzy.

Warto nieraz znaczeniowo odwrócić istotę i oddźwięk pewnego toku myślenia i działania. Wyobraźmy sobie, że w czasie rządów PO-PSL to PiS ogłosiłby "opozycję totalną" i zwracał się do zagranicy o ich pomoc w zwalczeniu rządów a ponadto J. Kaczyński np. powiedział, że w Moskwie, Waszyngtonie czy też w Jerozolimie czuje się jak u siebie i tam jest jego dom oraz z pozycji tych domów chciałby obalić demokratyczne rządy. Wyobraźmy sobie sytuację, że prawicowy Cyba morduje asystenta D. Tuska. Wyobraźmy sobie, że PiS i J. Kaczyński zostali stworzeni przez rosyjskie (i nie tylko) służby specjalne. Wyobraźmy sobie, że J. Kaczyński zwracałby się o bratnią pomoc do Rosji, USA czy Izraela. Wyobraźmy sobie, że dodatkowo nie jest zdolny do pomocy swoim dzieciom a ponadto jest sponsorowany przez putinowskie lub chińskie banki.  Jaka byłaby reakcja dzisiejszej opozycji? Chyba nietrudno się domyśleć... a byłaby jednoznaczna: cała prawica to antypolscy zdrajcy chcący odzyskać za wszelka cenę władzę. I taka byłaby narracja międzynarodowa i wewnętrzna.

Widać wyraźnie, że obecnie w naszym kraju od wielu miesięcy realizowany jest napisany przez kogoś scenariusz maksymalnego skłócenia Polaków i eskalacji politycznego napięcia do granic psychicznej wytrzymałości, która ma prowadzić do wzajemnej nienawiści zakończonej przelaniem polskiej krwi. I ten scenariusz jest cynicznie i metodycznie realizowany przez wrogów Polski. A wtedy, gdy rządzą emocje nie ma miejsca na dialog i logiczne argumenty.

Jak onegdaj pisałem: z premedytacją ktoś nas próbuje zantagonizować i skrajnie podzielić wedle starej formuły rządzenia zwanej "dziel i rządź". W skrócie polega ona na kreowaniu konfliktów, po to by samemu je rozwiązywać dla utrzymania lub zdobycia władzy. Wykorzystywana była i jest cały czas zarówno przez międzynarodowe elity uzurpujące sobie sprawowanie rządów nad światem, jak i przez konkretne państwa czy też organizacje polityczno-społeczne.

W obecnej Polsce chodzi o ponowne przejęcie władzy. I taki imperatyw przyświeca dzisiaj opozycji, opozycji, która liderowo (ważne!) nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami, nie ma nic wspólnego z naszą Ojczyzną. Mówią oczywiście, że działają dla nas a tak naprawdę po prostu wykorzystują i manipulują dużą liczbą naszych rodaków dla osiągnięcia swoich własnych celów lub celów im wyznaczonych przez inne państwa lub międzynarodowe organizacje.

Jak już pisałem: chcą nas podzielić i skonfliktować,  chcą doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i przejąć ponownie naszą Ojczyznę na własność dla dobra tych, którym od zarania oddają lenne poddaństwo (czerpiąc z tego korzyści) i są ich namiestnikami. Na pewno nie dla dobra większości Polaków!

Mam pewność, że ten scenariusz został napisany przez lub dla dzisiejszej opozycji zaraz po przegraniu wyborów prezydenckich. Zamach na TK, powstanie Nowoczesnej a później KOD-u, zajadły atak i demonstracje od pierwszych dni rządów B. Szydło (a wcześniej takiż atak na prezydenta), prowokacyjne wypowiedzi o wojnie domowej i przelewaniu polskiej krwi, ogłoszenie przez PO "totalnej opozycji" i zapowiedź wyprowadzenia ludzi na ulicę, zdradliwe poszukiwanie pomocy za granicą, eskalacja negatywnych emocji... to wszystko jest tylko - modyfikowaną na bieżąco - realizacją owego szczegółowego planu/scenariusza.

I naprawdę. Nie chodzi o TK, czy jakąś obronę zagrożonej niby demokracji. Gdyby nie było wojny o TK to znalazłyby się inne jej powody. Każde działania rządu i prezydenta byłyby takim powodem i takimi też są. A tak naprawdę cel opozycji i jedyna przesłanka implikująca jej działanie to: PiS i prezydent oraz odsunięcie ich za wszelką cenę od władzy.

Gdy zaczniemy walczyć między sobą oni z łatwością nas przejmą, oddadzą całą naszą wolność, suwerenność i niepodległość Polski i nas wszystkich pod władanie zniemczonej UE. A dla Polski będzie to kolejny i ostateczny jej rozbiór.

Nie możemy na to pozwolić...

Naród polski to my wszyscy i nie dajmy się otumanić ludziom, którzy jak wstrętni, obleśni i antypolscy targowiczanie chcą obcej interwencji w naszej Ojczyźnie... To są zdrajcy, którym AK i polscy patrioci golili głowy, to są kolaboranci, których polscy patrioci w okresach wojen skazywali na śmierć. Nie ma większego działania na szkodę Polski  niż profanacja naszego narodu, polskiej godności i niepodległości. Nie ma większej profanacji naszej polskości niż sprzedanie jej w ręce jej nienawistników!

Im właśnie chodzi cały czas o zantagonizowanie Polaków, przeciwstawienie nas przeciw sobie... aby jedność wspólnotowa, polska jedność nigdy nie powstała...

Możemy i powinniśmy się wewnętrznie demokratycznie spierać i kłócić. Takie są prawidła demokracji, tolerancji i wolności słowa, za które nasze przeszłe polskie pokolenia oddawały swoje życie. Jest potrzebna wolność mediów i wypowiedzi publicznych, wolność jaka teraz jest chyba największa od 72 lat! Nikt dziś nie zamyka siłowo, nie inwigiluje fizycznie i psychicznie przeciwników obecnego rządu, nikt ich nie wsadza do więzień i nie zabija. Ale róbmy to we własnym gronie, w gronie Polaków a nie ludzi, którzy chcą nas zniszczyć. Spierajmy się mając w sercu naszą Ojczyznę, Polskę i dobro naszego narodu! Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie... nie niemieckie, rosyjskie, brukselskie, amerykańskie, żydowskie! Tylko nasze! Polskie! W Polsce jest potrzebna opozycja, ale nie totalna i nie przedkładająca interesów brukselskich nad polskie. Nie jest nam potrzebna opozycja, która chce abyśmy walczyli ze sobą, nawet kosztem przelanej polskiej krwi, naszego życia, kosztem upadku Rzeczpospolitej!

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała antypolska i poddańcza innym miałkość i małość siejące antypatriotyczną i antypolską nienawiść i fałsz... Bądźmy gospodarzami swojego domu - Polski. Odrzućmy przestępców, donosicieli, kolaborantów, nie-Polaków, kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów!

Drzemie w nas potrzeba wspólnoty narodowej i spokojnego dążenia do zasobnej Polski. Bądźmy więc dumni z Polski, tolerancyjni dla innych i niech nasze biało-czerwone serca pozostaną takimi każdego dnia... dla nas samych, naszych dzieci, naszych rodaków w kraju i na politycznej i ekonomicznej obczyźnie. Nie dajmy się  podzielić! Bądźmy razem dziś, jutro, zawsze! Niech nikt nigdy nie będzie w stanie nas sprowokować do bratobójczej walki! Nigdy!

Jesteśmy Polakami, każdy z nas jest, kto czuje się Polakiem i jest wierny polskości! Tylko razem w narodowej wspólnocie jesteśmy skałą, której nie zdobędą nawet najwięksi wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie. Polska jest zasobna, bogata. Polska ma ogrom inteligentnych i kreatywnych młodych ludzi, którzy nie zasługują na wygnanie i pracowanie niewolniczo na "zmywakach". Ich miejsce jest u nas, w Ojczyźnie, w Polsce. Dyskutujmy o naszym rozwoju gospodarczym, o stworzeniu warunków, aby Polakom chciało się żyć we własnym kraju a nie na obczyźnie, gdzie zawsze będą ludźmi drugiej kategorii. To jest najważniejsze a nie jakieś wyimaginowane antypolskie problemy zagrożeń, których nie ma i nigdy - przez ostatnie miesiące - nie było. Dyskutujmy o realiach a nie o abstrakcji, walczmy o naszą przyszłość... też wolną od agresji islamskiej niosącej gwałt, przestępstwa i śmierć naszych najbliższych. Wygrana opozycji jest też właśnie naszą zgodą na islamski terroryzm niszczący wszystkich niewierców a Polaków w szczególności. Tego chcemy? Chcemy, aby nasze dzieci i kobiety były gwałcone i mordowane, abyśmy musieli nosić brody, aby nie zostać fizycznie zlikwidowani? Chyba nie!

Oczywiście. Obecna władza popełnia błędy, ale czy nie realizuje obietnic lub chce je zrealizować? Chce nam stworzyć propolskie państwo, dla nas i naszych dzieci oraz przyszłych pokoleń! Po niespełna 27 latach jest jedyną, której zależy na Polakach, na nas wszystkich. Dla mnie też nie jest moim marzeniem, ale od czegoś trzeba zacząć. Alternatywą jest nasz - Polaków - koniec!

Czy tego chcemy?

Odpowiedź chyba jest oczywista. Tak chcemy, aby Polska i Polacy, my wszyscy nie musieli emigrować za chlebem, nie musieli się płaszczyć przed zniemczoną Brukselą, putinowską Rosją, amerykańskim mesjanizmem i izraelską wyższością. Mamy 1050 lat swojego państwa i narodu. Jesteśmy Polakami, których nie był w stanie zniszczyć żaden nasz największy wróg. Czyż teraz pozwolimy aby nas wrogowie ostatecznie zniszczyli? Mam nadzieję, że nie...

Mamy - jako Naród - swoje wady i przywary, bywamy nieraz śmieszni, łatwowierni, spolegliwi i groteskowi. Ale w sytuacji zagrożenia naszej tożsamości narodowej i państwowej zawsze okazywaliśmy się bohaterami. Dzięki temu nawet po 123 latach rusyfikacji i germanizacji, po latach II wojny światowej i reżimu komunistycznego, po wymordowaniu przez hitlerowców i komunistów najznamienitszych dzieci naszego narodu... nigdy nie staliśmy się pokorni i bezwolni wobec obcych i nienawidzących nas wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. A dziś takimi wrogami są lewacko-demoliberalni liderzy UE, PO, Nowoczesnej i KOD a także PSL. To liderowo nie są  Polacy i nigdy nie byli... To są nasi wrogowie a wrogów trzeba obnażać i napiętnować. Trzeba z nimi walczyć w imię naszej wolności i niepodległości!

Dlatego w milczeniu i z naszą, polską biało-czerwoną flagą - unikając prowokacji - wzywam, abyśmy jako Polacy przeciwstawili się liderowym zdrajcom, którzy chcą nas zniszczyć, zniszczyć fizycznie i duchowo.

Czekają nas miesiące totalnej wojny z Polską, z naszym narodem. Czy wygramy? Nie wiem... Wiem natomiast, że jeżeli przegramy to na lata stracimy Polskę, może nawet na zawsze...

Trzeba w milczącym i nieagresywnym marszu pokazać naszą, polską siłę. Wiem, że będzie to trudne, bowiem kreowanie przez obcą nam mowę antypolskiej nienawiści jest trudne do zniesienia i wywołuje chęć odwetu. Polacy, polscy patrioci, polscy kibice, polskie rodziny i my wszyscy aż "gotujemy się" wewnętrznie i chcielibyśmy pokazać, iż jesteśmy u siebie, w naszej Polsce. Nie możemy jednak dać się sprowokować przez zdrajców. Oni chcą rozlewu krwi a my pokażmy, że jesteśmy pokojowi, tolerancyjni, demokratyczni i świadomi własnej polskości!

Sądzę, że 10 kwietnia (niedziela) musimy pokazać wszystkim naszym wrogom pokojową a nawet milczącą, ale niewzruszalną od pokoleń siłę Polaków. Mam nadzieję, że do takiej demonstracji dojdzie i PiS z prezydentem do niej zachęcą. To musi być wiec poparcia dla prezydenta i rządu. W imię zamordowanych naszych rodaków ze wszystkich opcji politycznych w obydwu Katyniach, w imię zamordowanego generała W. Sikorskiego, w imię pamięci AK i Żołnierzy Wyklętych i w imię pomordowanych przez niemieckich nazistów i sowieckich żydo-komunistyczno- ubeków naszych najznamienitszych rodaków... w imię naszej wolności, niepodległości i suwerenności. To powinien być marsz Polaków, ludzi którzy wierzą, że Polska jest ważna i jest dla nich jest Ojczyzną... teraz i zawsze, niezależnie od poglądów politycznych i innych postaw życiowych.

Tylko w Polsce mógł powstać ruch I Solidarności, tylko Polska mogła dać światu Jana Pawła II, tylko Polska jako społeczeństwo mogła de facto obalić po 40 latach komunizm! Nasze umiłowanie wolności, tolerancji i chrześcijańskiej oraz tej zwykłej ludzkiej przyzwoitości towarzyszy nam od wieków. Dzięki  tym wartościom nasze państwo, nasza Polska istnieje i funkcjonuje, dzięki temu jesteśmy wśród narodów posiadających własny język, wiarę, własne państwo, własną historię, kulturę, sztukę, tradycję!

W imię tych wszystkich wartości podstawowych, determinujących nasze wielowiekowe trwanie... zwracam się do wszystkich Polaków: stwórzmy wspólny, nasz polski dom i przeciwstawmy się próbom jego zniszczenia! Dom jest tu a nie w Brukskeli, Moskwie, Waszyngtonie czy Jerozolimie!

Tylko czy kwiecień to nie będzie za późno? Może nie, ale zmuśmy się do racjonalnego myślenia o Polsce, o nas samych, o naszych dzieciach, wnukach i o tym dlaczego dla dzisiejszej opozycji Bruksela jest ważniejsza niż Warszawa czy Kraków...

[1] http://wpolityce.pl/polityka/284878-platforma-wraca-do-pomyslu-donoszenia-na-wlasny-kraj-schetyna-w-brukseli-czujemy-sie-jak-u-siebie-to-jest-tez-nasz-dom-i-tam-bedziemy-informowac-o-tym-co-dzieje-sie-w-polsce

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 17:43 2 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: antypolskość, Duda, Judaizm, kaczyński, Kijowski, KOD, opozycja, Patriotyzm, Petru, PiS, PO, polska, PSL, Schetyna, syjonizm, szydło

piątek, 4 grudnia 2015

Elementy lewackich bojówek w KOD...

Przez dwa ostatnie dni przed Sejmem i TK mieliśmy dwie demonstracje. Z jednej strony cyniczni i hipokrytyczni komuno-lewacy i demoliberalno-lewacy wszelkiej maści od Nowoczesnej, PO i jakiegoś KOD poprzez komunistyczną RAZEM i palikociarnię oraz kolaboranci i ludzie niestety otumanieni i zmanipulowanych przez tychże obłudnych lewaków. Z drugiej strony Polacy przeciwni złamaniu Konstytucji przez PO i TK oraz wyrażający poparcie dla legalnie wybranych obecnych władz Rzeczpospolitej Polskiej naprawiających Polskę, stopujących jej wyprzedaż i okradanie oraz planujących odbudować rodzimą gospodarkę i przywracających w kraju ład prawny.

Współczuję zwykłym ludziom otumanionym przez lewackie elity III RP, ale warto w tym miejscu wskazać na agresywny popis antydemokratycznych i totalitarnych lewackich bojówek stanowiących część KOD, mających na celu stworzenie z całego KOD takiej lewackiej bojówki nie uznającej legalnie wybranych przez polski naród władz Rzeczpospolitej Polskiej i odurzonej lewacką fanatyczną gotowością nawet na siłowe dokonanie zamachu stanu w Polsce. Piękne hasła a w tle realna i internetowa agresja... a sądzę, że to dopiero początek...

Zresztą wszelkiej maści fanatycznie i cyniczni lewacy od zarania swojej egzystencji zawsze dążyli do antydemokratycznego lub poprzez odpowiednią zmianę prawa obalenia legalnych władz w każdym kraju, gdzie zafuncjonowali i gdzie chcieli zafunkcjonować. Często też wykorzystywali do swoich celów zmanipulowanych przez nich zwykłych i normalnych ludzi nieświadomych uczestniczenia w realizacji ich niecnych celów.

Tak było w przypadku lewackiej Rewolucji Francuskiej, gdzie hasło "Wolność, równość, braterstwo albo śmierć" zostało zmaterializowane krwawym obaleniem władz francuskim i morzem przelanej niewinnej krwi. Podobnie było z lewacką Rewolucja Bolszewicką, gdzie komuniści obalili Rząd Tymczasowy i zaprowadzili komunizm przy pomocy morza rozlanej niewinnej krwi. Tak było - choć tym razem poprzez strach i hasła rewolucyjne wykorzystujące kryzys i niemiecki kompleks przegranej I WŚ- w przypadku okrutnych lewackich bojówek SS siejących śmierć i strach a w konsekwencji umożliwiających dojściu do władzy lewaka A. Hitlera. Podobnie wygląda działanie komuno-socjalistycznych lewaków i dziś, ale dokonywane jest nie przez komunizm wojenno-rewolucyjny a komunizm rewolucyjno-kulturowy (lewacki demolibrealizm), z jakim mamy do czynienia od lat 60-tych XX wieku w świecie, Europie a w szczególności w UE.

Komunizm kulturowy nie zabija fizycznie, ale zabija duchowo i intelektualnie tworząc poddane lewakom bezwolne i bezrozumne masy ludzkie zachwycone kolorowym opakowaniem politpoprawności i ułudą nowoczesnej demoliberalnej wolności i absurdalnej antyludzkiej tolerancji... totalitarnej i jedynie słusznej. Każdy kto myśli inaczej i postępuje niezgodnie z ich wzorcem jest dla nich zagrożeniem i obłudnie wykorzystując negatywne konotacje historyczne i pojęciowo-znaczeniowe nazywają go - w zależności od potrzeby chwili - dyktatorem, faszystą, nazistą, komunistą, Stalinem, Hitlerem, Putinem, totalitarystą, antydemokratą, kołtunem, moherem, homofobem, katolem, zacofańcem, średniowieczem, nieukiem, nietolerancyjnym prymitywem, itp, itd...

A jak już - oceniając przeszłość i teraźniejszość - lewacy zdobywają tą władzę, to hołdują bolszewickiej zasadzie, że "raz zdobytej władzy nie oddadzą nigdy", niezależnie od tego, że np. demokratycznie i zgodnie z prawem ją stracili... Współcześnie utrata przez nich władzy jest dla nich zamachem na demokrację a jedynie demokratyczna jest tylko ich władza... To taka lewacka totalitarna hipokryzja...

Dla klasowego, narodowego i współczesnego (w tym unijnego) socjalistycznego, komunistycznego i demoliberalnego lewactwa jedynie słusznymi są ich własne poglądy i własne porządki oraz tylko oni są predestynowani do posiadania własności, rządzenia i określania co jest właściwe a co nie, co jest demokratyczne a co nie.. Gdy rzeczywistość jest odmienna od ich myśli i zamierzeń - niezależnie od wyniku demokratycznego głosu ludu - to i tak uznają, że tylko oni mają rację a więc podważają demokratyczne wybory społeczeństw niezgodnych z ich racją. To typowe dla myślenia i działania totalitarnych antydemokratycznych lewaków, którzy nakazowo i manipulacyjnie narzucają swoje zdanie innym lewakom i propagandowo wykorzystują nieświadomych owej manipulacji innych, zwykłych i normalnych ludzi... albo według nich bydlęcych podludzi. .

KOD wymyślił masoński demoliberalny lewak pozbawiony jakiegokolwiek kośćca etyczno-moralnego niejaki prof. J. Hartman, rozpropagował inny fanatyczny lewak W. Kuczyński a promocji  medialnej podjął się jeszcze inny nienawidzący polskości trockistowski lewak A. Michnik. Cel jest jasny... walka o odzyskanie przez nich władzy nad Polską i dalszym żerowaniu na jej ludzkich i rzeczowych zasobach wraz z kontynuacją niszczenia i przejmowania jej majątku. Refleksyjnie tylko zastanawiać się można nad faktem, że żaden z nich nie jest etnicznym Polakiem... ale może to przypadek?

I to tyle w tym temacie oprócz tylko jednego:

Polacy i wszyscy, którzy czują się Polakami!

Oni myślą, że jesteście głupcami i polskimi podludzkimi idiotami a tym samym łatwo Was zmanipulować i wykorzystywać do własnych celów i obrony ich dostatniego życia żerującego na nas, naszym polskim majątku i naszej pięknej Polsce. Nie pozwólcie na to! Jesteście wszak Polakami, potomkami wielkich bohaterów i zwykłych naszych rodaków, którzy nigdy nie poddali się zniewoleniu, nawet w czasie zaborów, wojen, czy lewackiej, komunistycznej dyktatury!

Dziś lewacy - kreatorzy i beneficjenci III RP - walczą z Polską i Polakami i wszystkimi, którzy polskość mają w duszy i sercu. Walczą jedynie o odzyskanie swojej władzy i profitów z niej płynących, walczą o uniknięcie kary za swoje przestępstwa, wyprzedaż Polski i za działanie na szkodę naszej Ojczyzny przez całe 26 lat, walczą o to abyście dalej żyli w wykreowanym przez nich kłamstwie i nie poznali prawdy. I będą walczyć do upadłego. Nawet - zgodnie z lewacką logiką - antydemokratycznie i antykonstytucyjnie podważając Wasz demokratyczny wybór i legalne władze polskie. Nawet poprzez otumanianie Was i skłanianie do demonstracji czy też obalania poprzez zamach stanu legalnych polskich władz.

Pamiętajcie! To chorzy na władzę i pieniądze śmieszni i jednocześnie groźni antydemokratyczni szaleńcy... Nie ulegajcie ich szaleństwu i nie wierzcie w ich piękne, ale obłudne i hipoktytyczne hasła o zagrożeniu wolności... tak naprawdę ich wolności i bezkarności. Ich obłudne demokratyczne hasła dotyczą tylko ich demokracji, która jest zgodna z ich zamysłem i opinią oraz m.in. ich nakazem multikulturowej fanatycznej tolerancji nakazującej np. przyjmowanie bez ograniczeń islamskich "uchodźców", z których wielu z nich w przyszłości będzie dokonywało mordów terrorystycznych w imię Allaha. Doskonale to ich swoiste rozumienie demokracji pokazali unijni lewacy, którzy  - gdy naród irlandzki opowiedział się przeciw ustanowionemu przez nich Traktatowi Lizbońskiemu - nakazali Irlandii ponownie "głosować demokratycznie" aż do skutku... aż wynik będzie po ich myśli... Podobnie jest w przypadku narzucania państwom i narodom kwot imigrantów islamskich... Swoista totalitarna demagogia demokratyczna...

I na koniec powtórzę jeszcze raz to, co kiedyś już napisałem:

"Wierzę jednak, że młodzi ludzi i w ogóle Polacy nie dadzą się po raz kolejny zmanipulować i oszukać oraz nie pozwolą już na traktowanie ich jak idiotów i bezmyślnych imbecyli. Tak byli przez tych wywyższających się "tysiącletnich wędrowców - mędrców" i ogólnie przez elity III RP traktowani przez całe 26 lat a nawet przez cały okres komunistycznej władzy, której są naturalnymi spadkobiercami. Kiedyś taki ich pogardliwy stosunek do Polaków pokazał i unaocznił niejaki T. Lis mówiąc, że "Polacy nie są taki głupi jak myślimy, są jeszcze głupsi". To kwintesencja ich myślenia o nas i przekonanie, że można Polaków swobodnie manipulować i wykorzystywać do swoich celów.

Sądzę jednak, że dziś Polacy już nie pozwolą na traktowanie ich jak głupców!

Oczywiście nie jestem przeciw merytorycznej krytyce władzy, nawet tej naszej - polskiej. Nie dajmy się jednak jako naród wykorzystać do zniszczenia samych siebie a tego chcą - w dużej części etnicznie słuszni i skrajnie antypolscy - liberalno-unio-lewacy spod znaku W. Kuczyńskiego, A. Michnika, L. Balcerowicza, W. Frasyniuka, R. Petru czy w swej większości politycy PO oraz wszyscy im podobni wraz usłużnymi wobec nich polskimi kolaborantami" [1].

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/11/kilka-zdan-na-temat-farsy-pod-nazwa-kod.html

Więcej o totalitarnej lewackiej demagogii i jej źródłach:
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/11/przyczyny-prowokacji-wobec-wicepremiera.html
[3] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/11/nie-ulegajmy-lewackiemu-manipulacyjnemu.html

P.S.

I tak refleksyjnie na koniec... R. Petru z tej UD/UW - lewacko-demolibralnej ferajny jest banksterskim milionerem i prawi piękne lewackie demoliberalne, obłudne hasła i zapewne z radością przyjąłby z otwartymi ramiona islamistów "ubogacających po francusku" naszą kulturę... Ciekawe, że jeszcze nie słyszałem jego wypowiedzi na temat "uchodźców"... Może przeoczyłem?

P.S.2 (dopisek po publikacji)

No i nie myliłem się. Dzięki "Maryli" z portalu blogmedia.24 uzyskałem informację, że R. Petru jest za przyjmowaniem tzw. "uchodźców" i jest zwolennikiem kwot ich rozdzielenia na poszczególne kraje europejskie, w tym Polskę:

"Jego zdaniem, polski rząd powinien zgodzić się na przyjęcie uchodźców, ponieważ Polacy wcześniej także korzystali z gościnności innych krajów. Ryszard Petru niepokoi się zabiegami, które premier podejmuje w tej sprawie. W jego opinii, polski rząd w Brukseli powinien negocjować pieniądze na przyjęcie uchodźców, a nie kwoty" [4].

[4] http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ryszard-Petru-za-przyjeciem-uchodzcow-Koczkowski-to-okazja-dla-terrorystow-3405696.html



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com


Autor: krzysztofjaw o 14:08 3 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: bojówki, Hartamn, KOD, Kuczyński, lewactwo, Manipulacja, masoneria zamach stanu, michnik, nowoczesna, Patriotyzm, Petru, polska, zdrada

poniedziałek, 12 października 2015

"Demony przeszłości"?... i co z tą NowoczesnąPL?

czyli... cała prawda o Unii Wolności... ups... "nowoczesnej"?

Motto...

"Ten układ, który nam się szykuje, to połączenie Frasyniuka. Tak, to odważny chłop. (...)A nad wszystkim czuwa guru ekonomii polskiej Balcerowicz. Śmiano się ze mnie, kiedy Lepper mówił, że jaka by władza w Polsce nie była, zawsze popiera pomysły Balcerowicza (...) Nie chcemy ich liberalnych, antyludzkich pomysłów...". "Przyjdzie Balcerowicz z Petru, naobiecuje złotych gór i zrobi wam Polskę..." - ś.p. A. Lepper w wypowiedziach sprzed lat na mównicy sejmowej (zob: youtube).

W ostatnim tekście [1] zaprezentowałem moje hipotetyczne przypuszczenia dotyczące domniemanego negatywnego wpływu pewnych, "słusznych politycznie, etnicznie i korporacyjnie" zewnętrznych środowisk międzynarodowych i wewnętrznych quasi-polskich w kreowaniu oraz kształtowaniu polskiej sceny politycznej i tzw.: "transformacji ustrojowej". Wskazałem także, że owe siły były być może elementem sprawczym takiego a nie innego kształtu III RP i cały czas pełnią one wobec niej domniemaną nadzorczo-ochronną funkcję ("gwaranta" trwania III RP), polegającą m.in na podejmowaniu odpowiednich działań zapobiegających długotrwałemu objęciu władzy w Polsce przez środowiska kontestujące i krytykujące III RP i dążące do obrania przez Polskę całkowicie innej drogi rozwoju. W tym kontekście przedstawiłem być może prawdziwy mechanizm kreowania określonych organizacji politycznych, których celem jest - z jednej strony - bieżące kontrolowanie i utrzymanie dotychczasowego, odpowiedniego dla "nadzorców" kierunku rozwoju Polski a - z drugiej strony - mających zablokować możliwość wspomnianego przejęcia władzy przez przeciwne im, propolskie siły polityczne. Innym celem może też być ponowne przejęcie władzy w Polsce. Jako tylko hipotetyczny i teraźniejszy przejaw takich działań wskazałem - oprócz m.in. partii Twój Ruch J. Palikota - na wykreowaną ostatnio organizację polityczną pod nazwą "nowoczesna" R. Petru, której tak kibicuje i ją wspiera A. Olechowski. Ogólnie zaś pewnego rodzaju przyczynowo-skutkowym tłem oraz inspiracją  moich całych rozważań były wybrane wypowiedzi z ostatnich trzech lat "polskiego Bilderberga" A. Olechowskiego.

Jako, że omawiany tekst był tylko zbiorem pewnych hipotetycznych zjawisk i prezentacją tylko domniemanych moich przypuszczeń i wniosków to być może dla wielu te rozważania były tylko nierzeczywistą abstrakcją a być może wielu nie przeczytało tekstu zrażonych jego obszernością (polecam jednak przeczytanie chociaż podsumowania :). 

Z tego też powodu (podtrzymując wcześniejsze konkluzje) postaram się w dalszej części tekstu spróbować ograniczyć go do domniemanych "polskich" ojców-założycieli "nowoczesnej" i operować tylko w tym obszarze a także wskazać, że partia "nowoczesna" (nowoczesna.pl) jest niejako kolejnym chyba, po nieudanym, antypolskim i żenującym projekcie "Partia Demokratyczna - demokraci.pl", osobowym i światopoglądowym twórczym rozwinięciem i jednocześnie próbą reaktywacji "demonów przeszłości", czyli całego, słusznie etnicznego,  środowiska odpowiedzialnego za powstanie i trwanie - według mnie antypolskiej i wyniszczającej Polskę - III RP, czyli tak naprawdę osób ze skompromitowanego historycznie kręgu dawnej, w większości liderowo słusznej etnicznie UD/UW, w tym m.in. z osobą "opętanego prywatyzacją wszystkiego i wszystkich", niszczyciela polskiej gospodarki, realizatora koszmarnego dla naszej Ojczyzny Planu Sachsa-Sorosa - L. Balcerowicza (zresztą też przewodniczącego Unii Wolności w latach 1995-2000).

Na pewno - co wynika z mojego poprzedniego tekstu - nie ulega wątpliwości, że "polski Bilderberg" A. Olechowski mocno kibicuje i trzyma kciuki za nowoczesną.pl, więc z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że duża część środowisk reprezentowanych przez A. Olechowskiego i z nim związanych lub tych, które akceptują i promują jego osobę zapewne również prezentują pośrednio lub bezpośrednio, jawnie lub niejawnie taką postawę... a te środowiska to z dużą dozą prawdopodobieństwa: szeroko rozumiany międzynarodowy i polski establishment bankowo-finansowo-korporacyjno-polityczny oraz określone zagraniczne i polskie organizacje i struktury polityczno-gospodarcze.  Można tu hipotetycznie wskazać m.in.: Bank Światowy, Grupę Bilderberg, Komisję Trójstronną, założoną przez G. Sorosa Fundację Stefana Batorego, Instytut Spraw Publicznych, założony przez L. Balcerowicza FOR, CASE, dawną Unię Demokratyczną/Unię Wolności i inne. Warto też w tym miejscu dodać, że A. Olechowski od kilkudziesięciu lat jest ściśle związany z Bankiem Handlowym, którego obecnie jest Przewodniczącym Rady Nadzorczej oraz był współzałożycielem Platformy Obywatelskiej (do założenia/wykreowania której niejako przyznał się G. Czempiński - komunistyczny oficer prowadzący wywiadowczego kontaktu operacyjnego (KO): A. Olechowskiego, który zresztą - jako nieliczny - oficjalnie przyznał się do bycia agentem).

Prześledźmy teraz oficjalną drogę zawodowo - polityczną założyciela Nowoczesnej, Ryszarda Petru, co pozwoli nam na poznanie zarówno jego przekonań politycznych, jak i osób oraz środowisk w przeszłości i obecnie z nim związanych, które to oczywiście muszą mieć znaczący wpływ na obecną jego działalność polityczną - większą i być może nawet bardziej potencjalnie destrukcyjną dla Polski niż może osoba A. Olechowskigo (pomijając jego środowisko).

Ryszard Petru ukończył Politechnikę Warszawską i SGH. W czasie studiów został asystentem posła Unii Demokratycznej Władysława Frasyniuka. Z rekomendacji swojego wykładowcy, Leszka Balcerowicza, rozpoczął pracę w fundacji CASE. Od 1995 był asystentem L. Balcerowicza. W latach 1997–2000, gdy L. Balcerowicz pełnił funkcję wicepremiera i ministra finansów, pełnił funkcję jego doradcy, pracując jako konsultant w biurze pełnomocnika rządu ds. reformy emerytalnej. W 1998 rozpoczął pracę jako asystent na SGH. Należał w tym czasie do Unii Wolności, z listy tego ugrupowania bez powodzenia kandydował w wyborach parlamentarnych w 2001. W latach 2001–2004 pracował jako ekonomista ds. Polski i Węgier w Banku Światowym, gdzie zajmował się reformą finansów publicznych, polityką regionalną i klimatem inwestycyjnym. Później do 2008 zajmował stanowisko głównego ekonomisty w Banku BPH, a następnie pracował na stanowisku dyrektora banku ds. strategii i głównego ekonomisty w BRE Banku i w PKO BP. W latach 2011–2014 był partnerem w firmie PwC, odpowiedzialnym za polskie firmy prywatne. Od 13 maja 2011 pełni funkcję przewodniczącego Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Współpracował z Forum Obywatelskiego Rozwoju, założonym przez Leszka Balcerowicza. W 2013 był ekspertem i współprowadzącym – wraz z ks. Kazimierzem Sową i Maciejem Ziębą OP – program Moralność i etyka czasów kryzysu w stacji religia.tv. W 2013 roku objął funkcję doradcy marszałka województwa dolnośląskiego ds. gospodarczych. W 2014 krótko był przewodniczącym rady nadzorczej Polskich Kolei Państwowych. W tym samym roku został przewodniczącym rady nadzorczej przedsiębiorstwa Solaris Bus & Coach [2].


(Unia Wolności - z lewej nasz Ryszardek a na pierwszym planie nie kto inny jak B. Geremek)

A teraz przypomnijmy sobie niektóre wypowiedzi R. Petru i innych odnoszące się do okoliczności powstania nowoczesnej, jak i osób z nią związanych a także przedstawiających charakter jego partii.

"Chciałbym, żeby Ryszard Petru stworzył partię nowoczesną, odwołującą się do wiedzy i praktyki. Pomogę mu z całą przyjemnością" - Władysław Frasyniuk, jeden z byłych przewodniczących Unii Wolności w programie "Fakty po Faktach. 

"Założyliśmy stowarzyszenie i mam olbrzymi odzew w kraju. Jest w Polsce przestrzeń na ugrupowanie wolnorynkowe (...) To musi być grupa ludzi, którzy naprawdę szczerze uważają, że sprawy idą zbyt wolno w pewnym kierunku. Generalnie chodzi o grupę ludzi, która nie akceptuje polityki ciepłej wody w kranie... (...) Rozmawiam z Balcerowiczem i Frasyniukiem (...) " - R. Petru w wywiadzie radiowym RFM FM [3] [4].

"Taki projekt mnie interesuje. Projekt, który byłby europejski i liberalny. Chciałbym, żeby w Polsce była partia na wskroś europejska, nowoczesna w sprawach światopoglądowych, a także z doświadczeniem i pragmatyczna w sprawach gospodarczych (...) Ja bym chciał, żeby taka partia sięgnęła po głosy tych osób, które już dawno odwróciły się plecami do polityków (...) Ja namawiam Ryszarda Petru do tego, żeby wykonał ten ryzykowny skok, żeby stał się przywódcą. Przychodzi taki czas, że trzeba stać się przywódcą i zaryzykować wszystkim. Przywódca to niewątpliwie osoba, która ponosi największe ryzyko, bardzo często samotna. Jak Petru ze mną rozmawia, to ode mnie słyszy wyłącznie oczekiwanie: "Bądź przywódcą. Zbuduj formację. Daj nadzieję tej części polskiego społeczeństwa, która ma ambicje bycia Europejczykami (...) Mnóstwo osób, nie chcę używać tego słowa, ale starej gwardii, ma ze sobą kontakty i marzy o tym, żeby pojawiła się taka formacja. Ale żeby było jasne, działa tu stara amerykańska zasada - stare głowy, młode ręce. Marzymy, żeby przyszli nasi następcy, którzy mają odwagę, pewne doświadczenie, wiedzę, są lepiej wykształceni, nie mają kompleksów w przemieszczaniu się po świecie i kompleksów obywatela drugiej kategorii w UE, posługują się językami i są w stanie dobrze reprezentować nasze interesy. Stare głowy, które mają służyć doświadczeniem i młode ręce, które mają zasuwać (...) Sądzę, że większość osób, które pani wymieniła (L. Balczerowicz, A. Olechowski - dop.: kj), a ja mógłbym dodać jeszcze wiele nazwisk, to są osoby, które nie chcą bezpośredniego udziału w polityce, to są raczej osoby, które uważają, że warto by było skorzystać z ich doświadczeń (...) Myślę, że społeczeństwo chciałoby nie zaskoczenia, że pojawi się Balcerowicz, Frasyniuk, czy nawet Steinhoff, tylko chciałoby, żeby u Ryszarda Petru pojawili się czterdziestolatkowie, którzy pokażą - to zrobiłem, byłem skuteczny, tu odniosłem sukces, na tym się znam, zawodowo to potwierdziłem. I chciałbym takich osób. To jest ważniejsze niż to, czy Balcerowicz stanie z tyłu i powie: "Ryszard Petru, go!" (...) Jak się popatrzy na Unię Wolności, Unię Demokratyczną, to to jest kawał reformatorskiej roboty. Można powiedzieć, że fundamenty tego państwa są trwałymi fundamentami stworzonymi przez to stare pokolenie (...) Przyjdą młodzi, nowi ludzie. To nie przyjdą ludzie z Unii Wolności. Oni sięgną po nasze pewne doświadczenie i wiedzę, ale zrobią to co uznają za słuszne. Porównanie tych młodych do Unii Wolności jest dużym naciągnięciem, chociaż niewątpliwie Ryszard Petru uczył się polityki od dobrych i zacnych nauczycieli, takich jak Mazowiecki, Geremek, czy Balcerowicz (...) Wokół Ryszarda Petru muszą pojawić się fighterzy, ludzie głodni, ludzie wkurzeni, którzy chcą zmian i gotowi są być opozycją wobec tego, co dziś nazywa się polityką, a z całą pewnością polityką nie jest (...) - Władysław Frasyniuk w wywiadzie dla Wprost [5].

"Balcerowicza, Frasyniuka i Olechowskiego nie będzie na kongresie założycielskim ruchu Nowoczesna Polska. To inicjatywa oddolna" - R. Petru przed Kongresem Założycielskim nowego ruchu powstałego z przekształcenia wcześniejszego stowarzyszenia [6].

"...Ryszard należał do moich najlepszych studentów, a w latach 1997-2000 był moim bardzo kompetentnym współpracownikiem, gdy byłem wicepremierem i ministrem finansów w rządzie AWS-UW. Potem samodzielnie osiągał kolejne profesjonalne sukcesy i wyrobił sobie bardzo dobrą pozycję jako analityk i menedżer. Jestem przekonany, że zdecydował się na start w polityce, kierując się dobrem Polski, która stoi przed poważnymi problemami gospodarczymi. Spośród wszystkich przywódców partii Ryszard Petru jest zdecydowanie najlepiej przygotowany, aby stawić im czoło (...) W sytuacji, w jakiej powstała Nowoczesna, jest bardzo ważne, aby odniosła sukces" - L. Balcerowicz w wywiadzie dla Gazety Wyborczej [7].

Z tych wszystkich wypowiedzi, a w szczególności W. Frasyniuka, dokładnie można wywnioskować tylko jedno: R. Petru i jego partia to najprawdopodobniej wytwór starych, uważanych przez wielu za antypolskich i słusznych etnicznie, towarzyszy skupionych niegdyś wokół Unii Demokratycznej i Unii Wolności a dziś - wobec spodziewanej klęski PO - zapewne pragnących zarówno nie dopuścić do władzy przeciwników ich koszmarnej III RP, ale też i w przyszłości objąć być może władzę w Polsce. To partia wskazana przez L. Balcerowicza jako ta, której sukces jest "bardzo ważny".

Innymi słowy "nowoczesna" to taka domniemana partia-córka założycieli III RP. Tej III RP, której fundamenty położył G. Soros (i jego środowisko grabieżczych, międzynarodowych polityczno-korporacyjno-finansowych globalnych budowniczych Nowego Porządku Światowego),  kiedy to 8 maja 1988 r. przyjechał do Polski i spotkał się z kierownictwem PZPR ( w tym z W. Jaruzelskim ps."Wolski") i przedstawił im program przejścia na gospodarkę kapitalistyczną przy jednoczesnych zyskach, bo przy takim przejściu są możliwości zawłaszczenia dużej części przedsiębiorstw przez nomenklaturę. Wynikiem tych rozmów była m.in. zgoda władz komunistycznych na założenie przez G. Sorosa i przez niego finansowanej Fundacji Stefana Batorego, której celem najprawdopodobniej było i jest "zarządzanie" polską transformacją.  To spotkanie zaowocowało też jednogłośną zgodą Biura Politycznego PZPR na wprowadzenie ustroju kapitalistycznego w Polsce, która miała miejsce 23.12.1988 roku. I właśnie tą datę należy uznawać za moment upadku komunizmu w Polsce. Dalej wtedy już się potoczyło: zdradliwa Magdalenka, "okrągłostołowy cyrk" dla ludu i przyjęcie pakietu reform pod nazwą "planu Balcerowicza". Plan ten był de facto planem Sachsa-Sorosa, któremu to ostateczny szlif nadał właśnie - przysłany przez G. Sorosa - J. Sachs. Plan ten ówcześnie został zaakceptowany przez "różowych i słusznych etnicznie opozycjonistów": Geremka, Kuronia, Michnika i z wahaniem przez Mazowieckiegoa a także całą tę "ferajnę". Wykonawcą tego planu (opartego na Konsensusie Waszyngtońskim) został dr L. Balcerowicz, który hipotetycznie do dzisiaj jest niechybnie jego strażnikiem [zob.: szerzej 8).

Warto jeszcze raz powtórzyć: A. Olechowski, L. Balcerowicz, W. Frasyniuk i ich środowiska (szczególnie te z okolic UD/UW) to ideowe i bezpośrednie zaplecze, niejako "ojcowie-założyciele" partii R. Petru. Wynika to z wypowiedzi zarówno R. Petru jak i pozostałych wymienionych... chociaż symptomatyczne jest, że o ile w czasie powstawania stowarzyszenia "nowoczesna.pl" (kwiecień, maj 2015 roku) ich rola była powszechnie wymieniana, to już w momencie rejestracji ruchu (partii) R. Petru (po wyborach prezydenckich, w których wygrał A. Duda) on sam zaczął się odcinać od swoich mentorów stwierdzając, iż "nowoczesna" to inicjatywa oddolna (sic!).

Nie wiem na co liczy R. Petru. Na krótką pamięć Polaków, którzy gremialnie przecież odrzucili zarówno całą niemal formację UD/UW (poza niestety jej KLD/PO-wską częścią), jak i późniejszą, żenującą próbę jej reaktywacji w postaci "Partii Demokratycznej - demokraci.pl"? A może też na niepamięć dotyczącą postaci L. Balcerowicza, bezwolnego wykonawcy niszczącego Polskę i pauperyzującego Polaków, planu Sachsa - Sorosa, planu zabijającego polski przemysł, handel i bankowość i oddającego je w ręce zagranicznych korporacji i bangsterów? Tego L. Balcerowicza, który dla bardzo dużej liczby Polaków jest symbolem ich ubóstwa i biedy, symbolem bezsensownej i grabieżczej prywatyzacji za bezcen polskich przedsiębiorstw, symbolem przemysłowego upadku małych i średnich miast a także wsi, symbolem bezrobocia i w sumie symbolem najbardziej absurdalnej transformacji ustrojowej z jaką mamy cały czas do czynienia? Na to liczy  R. Petru i jego mentorzy-kreatorzy?

Odpowiadając na te pytania to sądzę, że przygotowywany zapewne od lat do dzisiejszej roli (vide: wypowiedź ś.p. A. Leppera) R. Petru i jego pryncypałowie jednak zdają sobie sprawę, że zdecydowana większość Polaków, pamiętających niechlubne czasy powstawania III RP, nie da się po raz kolejny omamić i oszukać a tym samym z przekonaniem nie zagłosuje na "nowoczesną" omijając ją i jej kandydatów szerokim łukiem.

Stąd też chyba usunięcie się w cień "starych głów" i próba kreacji "nowoczesnej" jako nowej, ożywczej, racjonalnej ekonomicznie i pozasystemowej siły na polskiej scenie politycznej. Stąd też próba wmówienia Polakom, że to partia ludzi młodych i też dla młodych (z aspiracjaami i "na dorobku"), dynamicznych, światowych, wykształconych, z wielkich i małych miast, partia Europejczyków i postępowców. Partia ludzi takich jakich zaplanowali sobie   W. Frasyniuk, L. Balcerowicz i cała jego ferajna.

Taka właśnie narracja dominuje obecnie w kampanii wyborczej "nowoczesnej" i będzie tak zapewne do końca. Petru liczy na młodzieńczy zapał i ludzi, którzy nie pamiętają początków transformacji, ale też na tych, którzy zawiedli się na PO ale nie mogą się pozbyć "medialnie wtłoczonej w ich umysły" nienawiści do PiS. Dla nich też właśnie, w celu pozbycia się przez nich politycznego dysonansu poznawczego, "nowoczesna" ma być najlepszą i najwłaściwszą alternatywą polityczną i ideologiczną wobec PO.  Tako niejako rzeczą i Olechowski, i Balcerowicz i Frasyniuk, być może nie dowierzając w doniesienia Wikileaks o prawdopodobnym nieformalnym doradzaniu przez R. Petru byłemu premierowi z PO - D. Tuskowi [9].

Wierzę i jestem pewny, że jednak młodzi Polacy (tu w kraju i na niejako przymusowej, ekonomicznej emigracji) są rozsądni, inteligentni oraz mądrzy i nie dadzą się zmanipulować i oszukać tak jak moje pokolenie w dużej mierze dało się otumanić przez L. Balcerowicza i towarzystwo Unii Demokratycznej oraz Unii Wolności.  Głęboko też wierzę, że rozczarowani wyborcy PO też udowodnią, że już dawno przestali być podatni na manipulacje i propagandę a wszyscy też nie zapomną o np. promowaniu przez R. Petru - jak się okazało - toksycznych kredytów "frankowych", których (którego) sam był biorcą i stosunkowo szybko sam się ich (jego) pozbył.

Oczywiście każdy ma prawo próbować jeszcze raz i jeszcze raz... Jestem jednak pewny, że "demony przeszłości" nie powrócą w Polsce w postaci twórczej ich, prawdopodobnej reinkarnacji, zarządzanej niechybnie "z cienia" przez nich samych! Jestem pewny, że środowisko "okrągłostołowych" twórców III RP i ich kontynuatorów, środowisko odstawionego w niebyt B. Komorowskiego i cała ferajna tych "chłopców" (wraz ze spec-chłopcami) poniesie klęskę w konfrontacji z mądrością Polaków! Mam też nadzieję, że my wszyscy nie pozwolimy na ewentualne - jeżeli takowe by były - próby "cudowania nad urną".

A tak na koniec i w sumie na potwierdzenie moich słów:

Pozdrawiam

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/co-z-tym-polskim-bilderbergem.html
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Petru
[3] http://www.polskatimes.pl/artykul/3840593,powstanie-partia-leszka-balcerowicza-ryszard-petru-zalozyl-stowarzyszenie-nowoczesnapl,id,t.html
[4] http://www.wprost.pl/ar/504290/Petru-Frasyniuk-i-Balcerowicz-razem-w-stowarzyszeniu-Nowa-sila-polityczna/
[5] http://www.wprost.pl/ar/504311/Petru-Balcerowicz-i-Frasyniuk-w-stowarzyszeniu-Frasyniuk-Interesuje-mnie-stworzenie-partii/?pg=0
[6] http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/874176,petru-o-nowoczesnej-polsce-balcerowicza-frasyniuka-i-olechowskiego-nie-bedzie-na-kongresie.html
[7] http://wyborcza.pl/magazyn/1,148434,18999441,balcerowicz-pis-musi-odejsc.html
[8] http://wpolityce.pl/gospodarka/199530-prof-kiezun-odslania-kulisy-poczatkow-polskiej-transformacji-sachs-byl-niezwykle-sprawnym-lobbysta-i-marketingowcem-on-wszystkich-oszolomil-nasz-wywiad
[9] http://wpolityce.pl/lifestyle/254645-wikileaks-ryszard-petru-byl-nieformalnym-doradca-premiera-tuska-buntuje-sie-przeciwko-wlasnemu-dorobkowi-u-wladzy

Polecam też m.in:
- drugą część - tą dotyczącą L. Balcerowicza - tekstu: http://krzysztofjaw.blogspot.com/2010/08/troche-o-podwyzce-stawki-vat-i.html
- trochę też o planie Szachsa-Sorosa: http://niezalezna.pl/68174-nowoczesna-pl-platforma-antyspoleczna
- i na ten sam temat: http://blogmedia24.pl/node/71181

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 17:01 1 komentarz:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: balcerowicz, Frasyniuk, nowoczesna, Okrągły stół, Olechowski, Petru, plan balcerowicza, plan Sachsa-Sorosa, UD, UW, zdrada Polski
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj na tym blogu

Popularne posty w ostatnim miesiącu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Czy Premier RP już nam ostatecznie zwariował? (Część I - Raport CIA)
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • "Całujcie mnie wszyscy w dupę"... dwa wiersze...
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • Skandal! Komisja Wenecka ingeruje w polski proces wyboru sędziów do TK!
  • Broda - powracająca moda a może oznakowanie przynależności religijnej lub kulturowej?
  • A miało być tak pięknie, a miało być tak wspaniale...
  • Zawsze bądźmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami i brońmy naszej Ojczyzny!
  • "Seryjny samobójca" i "nieszczęśliwy wypadek" - efekty degrengolady państwa polskiego!

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (38)
    • ▼  października (4)
      • Zawsze bądźmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami i...
      • A miało być tak pięknie, a miało być tak wspaniale...
      • Skandal! Komisja Wenecka ingeruje w polski proces ...
      • Czy Premier RP już nam ostatecznie zwariował? (Czę...
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (10)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2025 (54)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2024 (106)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (30)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (22)
  • ►  2023 (204)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (48)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (16)
    • ►  kwietnia (15)
    • ►  marca (20)
    • ►  lutego (17)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2022 (176)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (15)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (17)
    • ►  marca (29)
    • ►  lutego (24)
    • ►  stycznia (23)
  • ►  2021 (109)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (11)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (11)
    • ►  maja (15)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (15)
  • ►  2020 (190)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (3)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (29)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (21)
    • ►  marca (23)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2019 (211)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (28)
    • ►  września (26)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (40)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (19)
    • ►  marca (4)
  • ►  2018 (14)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (68)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (8)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (18)
  • ►  2016 (98)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2015 (74)
    • ►  grudnia (18)
    • ►  listopada (17)
    • ►  października (14)
    • ►  września (5)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2014 (93)
    • ►  grudnia (16)
    • ►  listopada (13)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (12)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2013 (56)
    • ►  października (3)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (13)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (9)
  • ►  2012 (143)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (11)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (10)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (13)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2011 (191)
    • ►  grudnia (21)
    • ►  listopada (30)
    • ►  października (31)
    • ►  września (16)
    • ►  sierpnia (15)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2010 (233)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (36)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (36)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (26)
  • ►  2009 (71)
    • ►  grudnia (37)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (8)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (4)

Napopularniejsze posty w całym blogu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • Plany W. Putina i jego interesy z UE!
  • Jak unikać opętania?
  • "Całujcie mnie wszyscy w dupę"... dwa wiersze...
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • Kim jesteś Vincencie Rostowski? I czy po Grecji będzie Polska?
  • Propaganda, socjotechnika i manipulacja medialna...
  • Dlaczego nie zagłosuję na B. Komorowskiego i PO...
  • "Seryjny samobójca" i "nieszczęśliwy wypadek" - efekty degrengolady państwa polskiego!

Twórca ideowy nazizmu i komunizmu: "Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć..." - Karol Marks
Afery PO

Źródło skopiowania znaku ΙΧΘΥΣ: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ichthys

Obserwatorzy

Lista miejsc ożywionych (bądź nie) ze mną dyskusji

  • http://blogmedia24.pl/blog/616
  • http://www.blogpress.pl/user/230
  • http://naszeblogi.pl/users/krzysztofjaw
  • http://niepoprawni.pl/blogs/krzysztofjaw
  • http://krzystofjaw.salon24.pl/

Łączna liczba wyświetleń


Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze

O mnie

Moje zdjęcie
krzysztofjaw
Krzysztof Jaworucki; konserwatysta w idei i wartościach życiowych, ekonomista, katolik. Patron Duchowy – Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko: "Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"; "Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się wolnymi już teraz"; "Zło dobrem zwyciężaj". Autorytet Moralno-Etyczny – Św. Jan Paweł II: "Jeśli ktoś lub coś każe Ci sądzić, że jesteś już u kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła"; "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"; Nie sposób inaczej zrozumieć Człowieka, jak w tej wspólnocie jaką jest Naród"; "Musicie być mocni mocą wiary i nadziei". Mentor Polityczny – Edmund Burke (1729–1797) – irlandzki filozof i polityk, twórca nowoczesnego konserwatyzmu, krytyk rewolucji francuskiej: "Naród jest organiczną całością ukształtowaną przez przeszłość i tradycje"; "Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"; "Wolność bez mądrości i cnoty? To jest zło największe z możliwych"
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Znak wodny. Obsługiwane przez usługę Blogger.